Skocz do zawartości

FORUM SZYNSZYLE używa plików cookies. Przeczytaj Polityka prywatności aby zobaczyć więcej szczegółów. Aby zamknąć i nie pokazywać już tej wiadomości kliknij przycisk:    AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
Czy wiesz, że... dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela? -

dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

OSAMOTNIENIE: Apatia po stracie / z braku towarzysza/ tęsknota/ osowiałość

osamotnienie apatia strata towarzysza

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
95 odpowiedzi w tym temacie

#76 Mr.Szylek

Mr.Szylek

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaSłupsk/Trzebielino
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 21 czerwiec 2013 - 09:19

Karuzela w drodze i kuweta też (ta narożna) o drewnianą nie będę się tak martwił jak o plastikową z racji tego że maniek jest lepszy od piły motorowej :-D Półki , te sosnowe ktyre dostałem wraz z klatką poszły w 3 miesiące i musiałem mu dorobić bukowe , są o wiele trwalsze przez swoją budowę anatomiczną :) Wrzucę zdjęcia z nowym wyposażeniem klatki ;)
  • 0
Chinchilla lanigera to nie zwykły gryzoń , to coś więcej ... przyjaciel na długie lata.

#77 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 21 czerwiec 2013 - 17:03

Co do drzew to rzuć okiem tutaj:
http://www.forum.szynszyla.waw.pl/topics52/12-drzewa-i-galazki-vt1695.htm

Lepiej byłoby zrobić z czegoś innego niż buk.
  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#78 Mr.Szylek

Mr.Szylek

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaSłupsk/Trzebielino
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 21 czerwiec 2013 - 22:57

Didaś ,mój błąd który jest do naprawienia na następny tydzień ;)

Co do moich relacji z Mankiem jest coraz lepiej :) lecz nadal to nie to samo co kiedyś gdy się dopiero co poznaliśmy :(

Jestem dobrej myśli co do mojego przyjaciela ;) :)
  • 0
Chinchilla lanigera to nie zwykły gryzoń , to coś więcej ... przyjaciel na długie lata.

#79 SuicideBlonde

SuicideBlonde

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik - osesek
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaChorzów
  • Województwo:Śląskie

Napisano 23 wrzesień 2015 - 19:50

Cześć! Piszę, bo czuję się już totalnie bezradna - weterynarz nie pomógł, a ja nie mam już bladego pojęcia co robić. Może jakiś doświadczony właściciel szynszyli pomoże mojemu Benkowi. Benek jest ze mną już prawie rok. Kupiłam go od hodowcy w listopadzie 2014, jako 3tygodniową kulkę. Do tej pory wszystko było świetnie - Benek jest zadbaną szynszylą, codziennie biega od 2 do 3 godzin, ma apetyt, jest bardzo ufny i oswojony, jeszcze nigdy nikogo nie ugryzł. W ostatnią niedzielę jak zwykle wypuściłam go z klatki - w pomieszczeniu bez kabli pod prądem, bez możliwości pojawienie się w nim jakiegoś gryzącego owada i bez roślin czy innych niebezpiecznych obiektów, które mógłby chcieć wszamać. Benek jak zwykle wystartował jak petarda, biegał, odbijał się od ścian. Kiedy do niego wróciłam, siedział osowiały, bez ruchu, w jednym miejscu. Jakby ktoś podmienił zwierzaka. Wzięłam go do klatki, gdzie też usiadł w jednym miejscu. Zjadł swoją porcję karmy dopiero, kiedy podałam mu ją prosto pod nos - kawałek po kawałku. W poniedziałek sytuacja nie uległą zmianie, więc wybrałam się z nim do weterynarza. Ten podał mu zastrzyk z dwiema substancjami - coś w wzmocnienie. Wieczorem Benek był trochę bardziej ożywiony (ale nadal nie tak, jak zwykle), więc wczoraj poszłam do weta po drugą dawkę zastrzyków. Dziś, nie widząc jednak żadnej znaczącej poprawy stwierdziłam, że nie ma sensu go dalej kłóć... Poza tym, ze Benek jest osowiały, smutny i nie chce biegać/skakać zaobserwowałam, że zaczął trochę intensywniej się drapać (nie ma grzybicy ani wysypki/strupków), robi też baaardzo małe i suche bobki (dosłownie 1/3 wielkości zwykłych). Raczej nie boli go nic konkretnego, bo podczas brania na ręce i sprawdzania poszczególnych części ciała nie piszczał i nie próbował się wyrywać. Czy ktoś z Was ma jakiś pomysł na to, co dolega mojemu Benkowi? A może jesteście nam w stanie polecić weterynarza na Śląsku (Chorzów-Katowice), który faktycznie zna się na szynszylach małych? Będę wdzięczna za każdą pomoc, naprawdę czuję się już bezradna i mega zmartwiona.


  • 0

#80 Chinchill@

Chinchill@

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 461 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 23 wrzesień 2015 - 20:03

Sprawdź w dziale weterynaria--> śląskie polecane i nie polecane przychodnie http://forum-szynszy...rum/40-śląskie/ mam nadzieję że chociaż trochę pomogłam :-(

Użytkownik Chinchill@ edytował ten post 23 wrzesień 2015 - 20:05

  • 0
Pusia <3 , Psotka <3 , Papajka [*] <3 , Pimpusia [*] <3, Puszek [*] <3 - Szynszylki
Mela [*] <3 - Świnka Morska

#81 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 23 wrzesień 2015 - 20:09

Na szybko przychodzą mi do głowy 3 sprawy. Jeśli bobki są mniejsze, może to być reakcja na jego gorszy stan zdrowia czy zmiany zachodzące w organiźmie albo rozpoczynające się zaparcie/ zatwardzenie ( w tym temacie przeszukaj forum, trochę tego jest ). Trzeba by było zbadać krew i sprawdzić poziom cukru ( jeśli jest za wysoki szynszyle stają się mniej ruchliwe, senne i osowiałe, mniej jedzą ). Jak stan jego uzębienia? Może coś się dzieje z ząbkami. Póki co zapewnij mu duże ilości świeżego sianka, wody, odstaw ciężkostrawne lub słodkie smakołyki ( jeśli takie podajesz ). Weterynarz sprawdzał jakkolwiek stan zdrowia kuleczki czy podał jedynie zastrzyk?


  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#82 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 23 wrzesień 2015 - 20:36

dokłądnie tak jak pisze Bellamorte - koniecznie zbadaj krew. U mojego Ejka podobnie wyglądały problemy z nerkami, których bez badań nie potwierdzisz. Na Śląsku przyjmuje dr Całus w Bielsku-Białej - leczyła tam szylkę naszej użytkowniczki z Chorzowa i to lekarz weterynarii na Śląsku, którego z pewnością można polecić. Przyjmuje w Med-wetcie, przy ul. Piastowskiej 18 w Bielsku. 

Dobry wet to podstawa - w przypadku takich nieswoistych, małowyraźnych problemów - trzeba jak najszybciej udać siędo takiego, bo może to być problem ze wspomnianymi nerkami, wątrobą - których bez badań krwi nie da się wykluczyć/potwierdzić.

Zapytam jeszcze z innej strony - czy maluch prawidłowo gryzie? Czy ma może problemy z ogryzaniem patyków? 


  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#83 SuicideBlonde

SuicideBlonde

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik - osesek
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaChorzów
  • Województwo:Śląskie

Napisano 23 wrzesień 2015 - 20:45

Benek gryzie prawidłowo, stan uzębienia jak najbardziej ok. Właśnie na innym forum dostałam kontakt do pani weterynarz z Bytomia, która od lat zajmuje się szynszylami. Jutro się do niej z Benkiem wybierzemy, zrobi mu badanie krwi i kompleksowo przebada. Także trzymajcie kciuki, żeby udało się coś konkretnego ustalić. Dziękuję Wam za szybkie odpowiedzi! 


  • 0

#84 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 23 wrzesień 2015 - 21:02

trzymamy! Daj znać jak będzie już coś więcej wiadomo :) 


  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#85 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 45
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 23 wrzesień 2015 - 21:11

Trzymamy kciuki i czekamy na wieści-oby były jak najlepsze :)


  • 0

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#86 mikar78

mikar78

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1252 postów
  • Wiek: 41
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 24 wrzesień 2015 - 06:43

mi przyszło jeszcze jedno do głowy. Czy jest szansa, że na coś wskoczyl i po prostu spadł? Zrozumialam, ze na wybiegu zostal sam w pokoju, może gdzieś się uderzył podczas biegu?


  • 0
Afik 28.07.2009, Czaruś 13.04.2010 i Tofik 05.04.2013

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

#87 kasiak010586

kasiak010586

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1945 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaNakło nad Notecią
  • Województwo:Kujawsko-pomorskie

Napisano 24 wrzesień 2015 - 14:32

daj znać co z Benkiem, 

 

co ja bym sprawdziła to własnie te kupy...

a dokładnie czy oprócz tego ze są mniejsze są może bardziej suche, twarde? czy robi ich dużo jak zwykle czy mniej

dotknij mu brzuszek czy nie jest wzdęty i twardy - może mały i delikatny masaż mógłby pomóc, dodatkowo jeśli kup jest mniej i są przesuszone to możesz podać m do poidełka napar z rumianku i poleciłabym weta który zrobiłby rtg i/lub usg brzuszka - te badania mogą potwierdzić lub wykluczyć wzdęcia i np zatory w jelitkach


  • 0

#88 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 45
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 wrzesień 2015 - 20:01

Jak się dziś miewa kuleczka? Jak przebiegła wizyta u weta?czekamy na wiesci :)


  • 0

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#89 Muffinkowa

Muffinkowa

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 26 grudzień 2015 - 15:36

Witam. Mój problem dotyczy szynszyli-samca, staruszka (Muffinek).

Miałam 2 samców (Alvin, Muffcin) i samiczkę (Bezę). Niestety stało się jak stało, Alvin nie przeżył nawet do operacji (kamień w pęcherzu).  :crybaby:  Chłopaki byli w jednej klatce, a samiczka w drugiej (jest jeszcze zbyt mała, aby się zapoznali).

Wiadomo, że każdy ma swój charakter, czasami się tłukli, ale byli dla siebie jak bracia.

Kiedy Alvin gorzej się poczuł-Muffin jakoś dziwnie się zachowywał, stał się taki przymulony, osowiały...
Pomyślałam, że to nic takiego. No, ale teraz zaczynam się martwić. To się nasiliło.

Teraz ledwo co je i pije. Strasznie mało, próbuję go karmić z ręki, jedynie co to nadgryzie.
Wygląda to na taką straszną tęsknotę za drugą szyszką. 
Muffin i Beza mieli klatki w innych pomieszczeniach, ale postanowiłam że postawie je obok siebie (żeby Muffin nie czuł się samotnie i miał "jakikolwiek" kontakt z innym szylkiem). Bezie strasznie się to nie spodobało, zrobiła się bardzo zazdrosna, przez klatkę gryzła go i rzucała się (nie pozostało mi nic innego niż odsunięcie klatek).
Wiadomo, że muszą być wybiegi-są. Raz jeden, później drugi (oddzielnie). Tyle tylko, że Muffin jest strasznie zaszczycony obecnością Bezy i próbuje ją adorować, zaczepia ją. Ostatnio byłam zajęta i okiem zerkałam co robił, chwila nie uwagi... Patrzę a on siedzi na dachu jej klatki!!!  :brawo: Beza oczywiście była niezadowolona i próbowała pokazać mu-kto tu rządzi  xD  
No, ale wracając do rzeczy... Muffin właśnie niby je, ale tak trochę, siana nawet nie wiem czy dotyka.
Jedynie trochę karmy poskubie, jak dostanie w miseczkę karmy to albo podejdzie albo nie, a nawet jak już to tylko powącha. A strasznie ją lubił, leciał do niej pierwszy. Jego przysmaki typu jabłko (ograniczenie!), pomidor, topinabur, a nawet kwiaty... nic nie chce. Strasznie mnie to martwi, nawet wygląda to tak jakby obraził się na mnie.

Nie pozwala się dotknąć, ani wziąć na ręce (a przy tym strasznie "warczy" na mnie i zgrzyta ząbkami).

No, ale nie zauważyłam żeby coś mu było. No, a tak ogółem jak wyjechałam przed świętami (na 4 dni, wizyta u lekarza w innym mieście) to prawdopodobnie kompletnie nic nie jadł (siostra go karmiła).

Mam dwa rodzaje sianka; z melisą i ziołowe. Żadnego nie chce, a wcześniej tak lubił.

Nie wiem co się dzieje. Po świętach i tak jadę na przegląd z nimi żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku, czy nic im nie dolega, sprawdzić tam stan uzębienia, itd., itp. Wolę się upewnić, że jest z nimi dobrze.

No, ale sama nie wiem. Nawet wybiegi go nie przekonują, wcześniej to była jakaś masakra. Z Alvinem dom rozwalali, razem...  xD  A teraz to nawet z klatki nie bardzo ma ochotę, aby wyjść. 
Dziwne, niepokoi mnie to... nie wiem co robić. Jakieś pomysły?


  • 0

#90 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 45
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 26 grudzień 2015 - 21:34

Wydaje mi się , ze jak najbardziej tęskni za drugim, mieszkali razem dłuższy czas, z reguły sa to zwierzęta gromadne, kiedy jedno odejdzie cięzko to drugie znosi rozłąkę. Myślę, ze powinnaś pomyśleć o dokupieniu kompana-tu też moze być tak, ze albo go przyjmie, albo nie.... Wiem, ze dziewczyny stosują też zasadę pluszaka w klatce, ale jedne je gryza inne nie i się wtulaja w niego.

Brak apetytu jak najbardziej jest oznaką tesknoty. Skoro ożywia sie przy samiczce, myślę, ze nie jest to oznaka choroby, choc po przykładzie Alvina na pewno powinien być obejrzany przez weta. Poczytaj w dziale oswajenie, moze pomalutku uda Ci się jednak do samiczki go zbliżyć, tym bardziej , ze jest jeszcze młoda....


  • 1

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#91 Muffinkowa

Muffinkowa

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 26 grudzień 2015 - 23:43

No właśnie dzisiaj próbowałam puścić ich na wybieg mimo, że ona jest młoda... za młoda. No, ale pilnowałam ich. Boi się jej. Pokazała mu, że dominuje. Ciągle go dominowała na wybiegu, a on uciekał. Dziwne  xD  ;o


  • 0

#92 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 45
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 27 grudzień 2015 - 16:42

Puszczaj na kolejne wybiegi i obserwuj :)


  • 0

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#93 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 28 grudzień 2015 - 07:47

Ciągle go dominowała na wybiegu, a on uciekał. Dziwne 
Nie dziwne :): w świecie szynszyli kobiety rządzą :D

Puszczając ich razem musisz być z nimi cały czas i mieć ich w zasięgu ręki. Muffinek może bardzo łatwo zapłodnić Bezę jak malutka dostanie rujki. To bardzo ryzykowne ale zajmie uwagę Muffinka skutecznie. 


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#94 merkoX09

merkoX09

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik - osesek
  • 6 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaChojnice

Napisano 05 maj 2016 - 11:44

Witam forumowiczow,

 

Kilka dni temu zostalem szczesliwym włascicielem 2 miesiecznej szyszki samca o imieniu Leo.

Od poczatku byl bardzo spokojny, dodam, ze od samego poczatku niczego sie nie bal , byl

bardzo rozbrykany. Dzisiaj w godzinach porannych byl bardzo rozbrykany i chciał sie bawic.

Wsadzilem wiec jemu do klatki pileczke do pingponga i poturlalem, przestraszyl sie ruchu pilki poczym schowal sie

do domku i zapiszczal. Od tego

momentu wszystko sie zmienilo. Maly stal sie bardzo plochliwy, caly czas siedzi

schowany w swoim domku i spi, wychodzi tylko wtedy jak musi sie napic czy do miseczki

z pokarmem. Jak widzi ze ktos podchodzi do klatki odrazu sie chowa do domku i przysypia.

Co moge z tym zrobic? Czy to cos zlego? Za wszystkie odp. z gory dziekuje i pozdrawiam.


Użytkownik merkoX09 edytował ten post 05 maj 2016 - 11:47

  • 0

#95 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 05 maj 2016 - 13:02

Młode szynszylki są niezwykle ciekawskie, ale też płochliwe. Jeśli w jego otoczeniu nagle pojawiło się coś nowego, bardzo możliwe, że mógł się wystraszyć. Staraj się nie zachowywać przy nim zbyt gwałtownie, nie hałasuj, nie kręć koło klatki w czasie jego pory spania ( a naszej aktywności ), zapewnij mu od wczesnych godzin rannych spokój. Każda szynszyla jest inna, zdarza się, że jednej nie przeszkadzają hałasy czy nowości a inna będzie się bała czy poczuje niepokój. Obserwuj malucha podczas dzisiejszego wybiegu. Zachowuj się spokojnie, niech sam do Ciebie podchodzi, nie zmuszaj go do niczego na siłę, niech się powoli oswaja z Tobą i otoczeniem. Jest u Ciebie od kilku dni, więc to bardzo krótki czas. Bywa, że szynszyle oswajają się długo, więc miej cierpliwość i nie zniechęcaj się. Małymi kroczkami i ze spokojem uda się Wam "dogadać".  2-miesięczna szynszyla powinna ogólnie być jeszcze przy mamie. Wiek, w którym mogą być wydawane do nowego domu to ok. 3 miesięcy. 



[Dodano: 05 maj 2016 - 14:02]

Rozmowę o łączeniu szynszyli przeniosłam tutaj:

 

http://forum-szynszy...motność/page-22

 

W temacie, w którym się znajdujemy rozmawiamy o zdrowiu, objawach, które nas niepokoją.


  • 1

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#96 merkoX09

merkoX09

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik - osesek
  • 6 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaChojnice

Napisano 05 maj 2016 - 13:09

Młode szynszylki są niezwykle ciekawskie, ale też płochliwe. Jeśli w jego otoczeniu nagle pojawiło się coś nowego, bardzo możliwe, że mógł się wystraszyć. Staraj się nie zachowywać przy nim zbyt gwałtownie, nie hałasuj, nie kręć koło klatki w czasie jego pory spania ( a naszej aktywności ), zapewnij mu od wczesnych godzin rannych spokój. Każda szynszyla jest inna, zdarza się, że jednej nie przeszkadzają hałasy czy nowości a inna będzie się bała czy poczuje niepokój. Obserwuj malucha podczas dzisiejszego wybiegu. Zachowuj się spokojnie, niech sam do Ciebie podchodzi, nie zmuszaj go do niczego na siłę, niech się powoli oswaja z Tobą i otoczeniem. Jest u Ciebie od kilku dni, więc to bardzo krótki czas. Bywa, że szynszyle oswajają się długo, więc miej cierpliwość i nie zniechęcaj się. Małymi kroczkami i ze spokojem uda się Wam "dogadać".  2-miesięczna szynszyla powinna ogólnie być jeszcze przy mamie. Wiek, w którym mogą być wydawane do nowego domu to ok. 3 miesięcy. 



[Dodano: 05 maj 2016 - 14:02]

Rozmowę o łączeniu szynszyli przeniosłam tutaj:

 

http://forum-szynszy...motność/page-22

 

W temacie, w którym się znajdujemy rozmawiamy o zdrowiu, objawach, które nas niepokoją.

 

Przepraszam moj blad

 

Dziekuje za odp napewno dostosuje sie do zalecen jeszcze dzisiaj sprawdze czy wszystko OK jesli bedzie stan sie utrzymywal to dam znac!!!

Pozdrawim


  • 0





Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: osamotnienie, apatia, strata towarzysza

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych