Skocz do zawartości

Czy wiesz, że...

podawany pyłek pszczeli zwiększa odporność?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

ŁĄCZENIE DWÓCH SAMIC

Łączenie dwóch samic dwie samice łączenie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
676 odpowiedzi w tym temacie

#1 Justyna

Justyna

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 24 marzec 2012 - 19:06

Witam. Mam pytanie odnośnie dwóch samiczek. Mam jedną szynszylkę która ma pół roku. nie miała problemów w kontaktach z tata ani rodzeństwem którym się opiekowała, jej mama zmarła przy porodzie. Szynszylka jest kochana ale czasami mam wrażenie że brakuje jej towarzystwa. Widziałam ostatnio w sklepie zoologicznym równie śliczną szynszylkę też samiczkę która ma ok.8 miesięcy. Chciałabym się zorientować czy jest szansa na to by dwie samiczki się zaakceptowały? Proszę o pomoc osoby które miały taką sytuację. Jak najlepiej przeprowadzać proces łączenia i zaakceptowania się samiczek. czy może lepiej zrezygnować z tego? opcja żeby dokupić samca nie wchodzi w grę ponieważ jest wystarczająco dużo zwierzaków które czekają na dom. Bardzo proszę o pomoc, będę wdzięczna za każdą odpowiedź. Pozdrawiam.


  • 0
Justyna

#2 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

Napisano 24 marzec 2012 - 20:34

Ja dwóch samiczek nie łączyłam, ale jestem pewna że im samiczki są młodsze,, tym łatwiej je połączyć. A Twoja jest młodziutka, tamta w zoologu też, więc ...
  • 0
Asia

#3 Natalii

Natalii

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 56 postów
  • Wiek: 19
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRacula

Napisano 25 marzec 2012 - 09:25

Ja słyszałam, że dwie samiczki mogą się polubić, a najlepiej gdyby były młode. Moja koleżanka mówi, że lepiej gdyby jedna była trochę starsza od drugiej, bo wtedy młodsza będzie mieć z niej przykład (nie wiem czy to prawda) :). Ja też mam samiczkę i myślę o kupieniu jej koleżanki :)
  • 0
Natalii

Odwiedź mój blog:
www.cudowne-szynszyle.blog.onet.pl

oraz stronę na Facebooku:
www.facebook.com/NaszeSzynszyle

Dołączona grafika

#4 Justyna

Justyna

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 25 marzec 2012 - 09:57

Różnica między Szyszkami by była ok. 2 miesięcy. Cały czas się nad tym zastanawiam bo moja Szyszunia jest u mnie dokładnie miesiąc i zaczęła od 2 dni piszczeć mi w nocy tak jak na samym początku gdy do mnie przyszła. Bardzo mnie to martwi bo te piszczenie jest przeraźliwe, aż mi się serce kraje. wstaje wtedy do niej i z nia rozmawiam.
  • 0
Justyna

#5 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

Napisano 25 marzec 2012 - 11:43

Głaskać wtedy można :-D ja myślę, że powinna mieć koleżankę;))))
  • 0
Asia

#6 Immo

Immo

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjakrakow

Napisano 29 marzec 2012 - 15:04

Ja kupiłam 2 samiczki. Z takiej małej fermy, ale poprosiłam właściciela i to on je połączył-nie są siostrami z jednego miotu. I jak je wpuściłam do klatki to od razu się przytulały do siebie i nie było problemu.
  • 0

#7 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 37
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 09 kwiecień 2012 - 09:40

Ja moje dwie samiczki łączyłam ok tygodnia, jedna miała ok 6 mies a druga ok 3 mies. Było raczej bezproblemowo. Jedna samiczka jest bardziej terytorialna od drugiej widać to w jej charakterku jest taka bardziej ,,agresywna'' :-) nie mylić z tym że się gryzą.
  • 0

#8 abrakadabra

abrakadabra

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1032 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 09 kwiecień 2012 - 12:37

Zapraszam do tematu o łączeniu: http://www.forum.szy...der=asc&start=0
  • 0
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011

#9 karolina09

karolina09

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 22 kwiecień 2012 - 16:30

Witam!

Chcę połączyć dwie samice szynszyla. W związku z tym mam pytanie: Czy mogę zamieniać szynszyle klatkami na jakiś czas (np. 3 godziny dziennie), albo gdy jedna biega to na ten czas włożyć drugą szynszylę do jej klatki?

Chodzi mi o to, żeby samice poznały swój zapach i przyzwyczaiły się do niego.
  • 0

#10 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

Napisano 22 kwiecień 2012 - 17:40

No pewnie, że możesz;) może nie co 3 godz....ale raz ..wieczorkiem...;) jak najbardziej. Ale jeżeli masz nową szynszylę i chcesz ją dołączyć do drugiej, która mieszka u Ciebie już dłużej, to może najpierw niech nowa oswoi się z nowym otoczeniem w swojej klatce... :-/
  • 0
Asia

#11 dusmanim

dusmanim

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 25 postów
  • Wiek: 21
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą

Napisano 23 kwiecień 2012 - 15:01

Witam, ja też ostatnio przyzwyczajałam dwie samiczki i to dorosłe. Teraz siedzą wspólnie w jednej klatce, śpią, myją sie. Problem w tym że na wybiegu sie nie akceptują i musze puszczać oddzielnie. Macie może porady oprócz kocimiętki żeby nie gryzły sie na wybiegu?
  • 0

#12 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8843 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 23 kwiecień 2012 - 15:11

Czy one się rzeczywiście gryzą czy tylko gonią? Bo jeśli siedzą w klatce razem to i na wybiegu powinny się lepiej lub gorzej ale jednak dogadywać. Może mają na wybiegu coś o co rywalizują ? Jakąś zabawkę czy coś podobnego?
  • 0

#13 dusmanim

dusmanim

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 25 postów
  • Wiek: 21
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą

Napisano 23 kwiecień 2012 - 15:37

W klatce nawet teraz śpią przytulone, ale na wybiegu to aż futro wyrwane lata. Zabawki tylko w klatce mają, która jest cały czas otwarta jak biegają, gdyby sie wysikać chciały i kończy sie głównie tak że póki jedna z szyszek nie ucieknie do domka to będą sie gryźć. Jedna ma już tak pogryzione ucho że wole nie ryzykować, więc biegają osobno.
  • 0

#14 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8843 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 24 kwiecień 2012 - 13:44

Może właściciele samiczek coś poradzą. Moje chłopaki jak to chłopaki :lol: trochę się poganiają nawet futro sobie troszkę przetrzebią ale na tym koniec. Żadnego gryzienia, najwyżej jakaś słowna sprzeczka raz na jakiś czas wybuchnie ;-)
  • 0

#15 karolina09

karolina09

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 kwiecień 2012 - 14:54

Niestety ja nie mogę Ci pomóc, dopiero zaczynam łąćzyć moje szynszyle...

Po 3 dniach osiągnęłąm pierwszy mały sukces: Kiedy starsza (bardziej agresywna) szynszyla jest na wybiegu to już nie biega wkółko wokół klatki młodszej, oderwie się od niej na jakieś 25 min, ale to zawsze coś. No i wieczorem szynszyle śpią obok siebie (dzieli je oczywiście ściana dwóch klatek, ale na początku nie było o tym mowy).

Ale moje pytanie:

Jak mam nagradzać starszą szynszylę jeśli jest na wybiegu i grzecznie stoi obok klatki "wroga"? Próbowałam dawać przysmaki ale jest tak zła, że nic ją nie intresuje... Jak rzuca się na klatkę i za nić nie chce się od niej oderwać w grę wchodzi spryskiwacz albo czasem biorę ją na ręcę żeby się uspokoiła. Kurcze ale nie chcę żeby starsza kojarzyła spotkanie przy katce młodszej tylko z wodą albo z tym, że ją łapię

Macie jakieś pomysły? Może na czas wybiegu zabierać klatkę drugiej szynszyli z pokoju??

Może mam im pozwolić na te bitwy przez klatkę? Ale wtedy boj się, że mała całkiem zrazi się do starszej, do której (o dziwo) jeszcze nie jest wrogo nastawiona... Chociaż to dla mnie chyba bez sensu..
  • 0

#16 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8843 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 kwiecień 2012 - 15:15

Tak łączenie to nie jest prosta sprawa, szczególnie jak się to robi po raz pierwszy. Często emocje właścicieli są większe od zdenerwowania naszych futrzaków. U mnie łączenie trwało 3 tygodnie. I tak jak powtarzało to wiele osób z tego forum - trzeba mieć dużo CIERPLIWOŚCI ;-)

To samo ja teraz poradzę Tobie - bądź cierpliwa. Niech starsza przyzwyczai się do obecności klatki z nową koleżanką. Zadbaj, żeby nie mogło dojść do rozlewu krwi (mam na myśli np. możliwość pogryzienia paluszków lub noska młodszej). Poza tym klatki muszą stać obok siebie przez jakiś tydzień, a potem niech się dzieje co chce musi dojść do pierwszego kontaktu. Wtedy spryskiwacz na wszelki wypadek może się przydać. Ale tylko wtedy kiedy będzie atak. Samo ganianie, fukanie czy piszczenie i wyrywanie futra musisz jakoś przeżyć. Straszne to jest ale nie ma wyjścia. W którymś momencie reakcje nieco słabną.

Poczytaj wyżej różne rady innych i je wykorzystuj. Najlepiej przeczytaj ten wątek od samego początku.
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#17 Illonkaa

Illonkaa

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 224 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaStalowa Wola / Rzeszów

Napisano 29 maj 2012 - 15:19

Tak jak Asia mówi.. Ja na początku też miałam problem z pogodzeniem 3 samic, dwóch zaprzyjaźnionej i jednej najmłodszej nowej.. Było koszmarnie, zamknęłam je w małej klatce jak już nic nie pomgało.. Siedziały tam 2 dni bez piachu i wybiegu, później próbowałam je wypuszczać ale źle się to kończyło.. Gryzły sie non stop, ale leciało tylko futro i najmłodsza miała troche ranek.. Nosków nie było ponadgryzanych ani zadnych innych obrażeń.. Później zaczęły się tolerować ale nie lubić i w sumie dziś są wobec siebie obojętne ale już się w ogóle nie gryzą :) sumienie mnie zjadało za taki sparing, ale pomogło.. Powodzenia życzę, ale spróbuj dopiero po rujce!



[ Dodano: 9 Czerwiec 2012, 00:21 ]

Powiedziałam to w złą godzinę.. Od tamtego dnia się gryzą.. A dziś to już ześwirowałam i musiałam standarda oddzielić od najmłodszego beża.. Beż stracił tyle futra co przez pierwsze dni po przywiezieniu jej do domu :( A teraz się boję, że złość oddzielonej Martini się jeszcze bardziej spotęguje po rozłące, "bo została ukarana".. :( i bądź tu mądry.. znów nie wiem co robić...
  • 0
Chami (3 lata)
Martini (2,5 roku)
Najmłodsza Nela [*]

#18 Mai Elin

Mai Elin

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaToruń

Napisano 19 sierpień 2012 - 12:41

Witam serdecznie
Czy wiek i „rozmiar” odgrywa dużą rolę w czasie łączenia?
Mam roczną samiczkę - Klusie... posiadam również drugą samiczkę w wieku 3 miesięcy – Małą.
Chciałabym je połączyć.
Na razie mieszkają w dwóch klatkach, widzą się i czują przez kraty. Gdy są blisko siebie popiskują...i dają sobie coś na kształt „całusów” przez siatkę. Nie wydają się agresywne.
Przeraża mnie jednak różnica w ich rozmiarach... Klusia jest prawie trzy razy większa od Małej...
Boje się że może zrobić Małej krzywdę swoimi gabarytami...
Czy powinnam zaczekać aż mała urośnie do rozmiarów Kluski?
  • 0

#19 kammax

kammax

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1153 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaokolice Szczecinka
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 19 sierpień 2012 - 12:44

Wypuść je razem i zobacz jak będzie, jak będą się przytulały to ok, jak będzie latać futro to troszke odczekai i za jakiś czas znowu zrób wspólny wybieg.
  • 0
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia

#20 szynszylo

szynszylo

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 102 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjabialystok

Napisano 19 sierpień 2012 - 12:56

witam...szynszyle mają różne charaktery i to też wpływa na ich akceptacje innych futrzaków...były przypadki wzajemnej wrogości szynszyli pojawiającej się po kilku latach życia razem...nie ma zasady...jednak myślę, że sympatia jaką okazują sobie przez kratkę zostanie przeniesiona na bezpośredni kontakt...poczekaj też na opinie innych...
  • 0

#21 cegla86

cegla86

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 19 sierpień 2012 - 14:20

Zalezy od tego jak dlugo ich klatki sa obok siebie, jesli conajmniej tydzien to pod nadzorem wrzucaj je do jednej klatki i obserwuj. Wiek i wielkosc nie maja znaczenia. Poczatek moze byc trudny, musisz miec takze stalowe nerwy. Jak sie zaczna podgryzac po futerku to juz jest ok i nie masz sie o co martwic. Co do wieku. Ja polaczylem kulki w bardzo odleglej roznicy - ponad 8 lat. A teraz sie bawia jak rowiesnicy gdzie jeden ma niewiele ponad 1,5 roku, a drugi ponad 10 ;)

[ Dodano: 19 Sierpień 2012, 15:38 ]
Cala moja ekipa ;)

Załączone pliki


  • 0

#22 Mai Elin

Mai Elin

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaToruń

Napisano 19 sierpień 2012 - 18:21

Witam,
Jesteśmy już po pierwszym wspólnym wybiegu.
Klusia od razu zabrała się za iskanie Małej...
Mała co prawda nie odwzajemniła uprzejmości ...ale wszystko przed nami.
Jestem dobrej myśli.
  • 0

#23 Quiet

Quiet

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Użytkownik
  • 2091 postów
  • Wiek: 41
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaTrzebnica
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 11 wrzesień 2012 - 19:46

To dobrze, u mnie na razie też bez latającego futra, ciekawe jak długo
  • 0

#24 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 37
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 09 październik 2012 - 14:58

Nie wiem od czego mam zacząć więc zacznę może po kolei. Wczoraj wieczorem wróciłam do domu ok 23.00 z pracy , dałam szylkom jeść, wody coś tam do nich porozmawiałam i poszłam szybko spać bo byłam padnięta, a rano musiałam do szpitala jechać i takie tam...
Dzisiaj wróciłam do domu jakieś 20 min temu, chciałam założyć do jednej klatki paśniczek na sianko. Wchodzę do pokoju gdzie trzymam dwie klatki ( mam 4 szylki w dwóch klatkach) patrzę, a w jednej klatce wielka dziura w kuwecie (Kati trochę gryzła kuwetę ale starałam się tą dziurę zawsze czymś zasłonić ) butelka z wodą rozwalona - zepsuta, pełno futra między trocinami, a na dodatek Kati nie ma w klatce :shock: Więc zaczęłam jej szukać po pokoju i znalazłam...cała potarmoszona jakby coś chciało wyrwać z niej całe futro, uszy podrapane, wystraszona jakaś masakra !!!! Złapałam ją i dałam do klatki i dopiero się zaczęło: Falina jej współlokatorka zaczęła najnormalniej się na nią RZUCAĆ I GRYZĆ a biedna Kati uciekła z otwartej klatki do kartonika w pokoju ???? Ludziska co się stało z moja damska parką? są razem prawie dwa lata ??? Na razie Kati śpi w tym kartoniku , niech odpoczywa.
Zastanawiałam się skąd te pogryzione uszy ???
1). Falina jej pogryzła w nocy ???
2). Jak Kati zwiała z klatki to może przez kraty drugiej klatki gdzie mieszka Rubi i Patilusia, jakoś się pogryzły... ale uszy nie wiem...? przez kratki to bardziej narażone są łapki ...???
3). Myślałam też o takiej opcji, że jak Kati gryzła tą dziurę i chciała się przez nią przedostać to może chwilowo utknęła co zdenerwowało Flinę i ta zaczęła ją gryzć i skubać futro gdy Kati była przez chwilę zaklinowana ...?

Wiem że to wszystko jest strasznie zakręcone ale ręce mi opadły jak to wszystko zobaczyłam. Przecież Kati musi za niedługo wrócić do klatki, a jak się będą gryzły to chyba zwariuję.
Proszę doradzcie cosik .
  • 0

#25 kammax

kammax

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1153 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaokolice Szczecinka
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 09 październik 2012 - 15:23

Nie wiem Gosiaczek co Ci poradzić, Ja gdy nie byłam w takiej sytuacji, może Kati poraniła się gdy wychodziła o kuwetę, możliwe też, że gdy Kati biegała po pokoju to Falinka była zła, że ona nie wyszła i z nerwów gdy ją do klatki włożyłaś to ją ganiała i fruwało futro.
  • 0
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia





Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Łączenie dwóch samic, dwie samice, łączenie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych