Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela? -

dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Co zrobić gdy niespodziewanie szynszylowy bociek zawita do naszego domu?

Narodziny niespodziewane narodziny

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8833 postów
  • Wiek: 50
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 15 maj 2015 - 12:38

Oddajemy w wasze ręce mini poradnik przygotowany przez naszych użytkowników- Diablo, Marcomen. W tekście znajdzie cie tez informację autorstwa dr Karoliny Warchulskiej nt dokarmiania małych szynszyli.

Poradnik będzie się jeszcze rozwijał, ale już teraz chcemy żeby wszyscy, których zaskoczą narodziny małych szynszyli mieli gdzie znaleźć "pierwszą pomoc" i wskazówki.

 

Co zrobić gdy niespodziewanie szynszylowy bociek zawita do naszego domu?

 

Bardzo często zdarza się, że kupując bądź adoptując szynszylę (w tym wypadku samiczkę) kupujemy ją w tzw. 'dwupaku'.  Co robić, gdy niedługo po przybyciu naszej milusińskiej pojawią się maluchy, o których istnieniu w łonie matki nie mieliśmy pojęcia?

 

1. Nie panikuj!

Po pierwsze: NIE panikuj. Panika jest tu zbędna, wręcz niewskazana. Samiczka, która urodziła maluchy powinna mieć maximum spokoju, w końcu ona sama jest zestresowana- wokół niej jest nowy dom, nowe zapachy, a tu jeszcze 'coś' biega po klatce, piszczy, wchodzi pod nią. Sam poród jest dla samicy ogromnym wysiłkiem, więc spokoju nie może jej zabraknąć.

2. Oddziel samicę od samca

Trzeba pamiętać, że jeżeli adoptowaliśmy samiczkę z samcem, bezzwłocznie musimy odseparować samca na ok. 2 tygodnie od samicy, żeby nie doszło do zapłodnienia podczas rui poporodowej.

3. Przenieś maluchy do niskiej klatki.

Maluchy dość szybko po urodzeniu stają się samodzielne. Są ciekawskie i chcą poznawać otoczenie. Wdrapują się na półki klatki, z których upadek grozi urazem i ich śmiercią. Co zrobić jeśli nie masz niskiej klatki- w końcu nie spodziewałeś się narodzin - na początek wyjmij półki z istniejącej klatki lub ogranicz jakąś przegrodą dostęp do półek. Jeśli masz parkę drugą klatkę i tak musisz kupić - będzie Ci potrzebna dla samca na czas 2 tygodni.

4. Waż maluchy 2 razy dziennie

Nie powinniśmy też zbytnio ingerować w opiekę nad maluchami jeżeli nie ma takiej potrzeby. Ograniczmy się do codziennego ważenia młodych, najlepiej dwa razy dziennie - rano i wieczorem, aby obserwować przyrost masy maluszków. Aby sprostać temu zadaniu :) MUSISZ kupić wagę kuchenną - jeszcze w dniu porodu.

5. Czy można brać maluchy do rąk?

Często zadawane są też pytania o to, czy młode szynszyle można dotykać od razu po urodzeniu? Tak, można, a nawet trzeba, właśnie po to żeby je zważyć.

6. Po czym poznać, ze samica nie opiekuje się swoim potomstwem?

Jeżeli wszystko jest w porządku, czyli samica grzeje maluchy, nie odtrąca żadnego z nich, a malce przybierają na wadze i ich stan ogólnie jest dobry, to nie mamy się czym martwić, natomiast czasem nie jest tak kolorowo. Zdarza się, że samica ucieka od młodych (nie chodzi tu o chwilowe ucieczki, bo one są normalne, samica też potrzebuje odpocząć od małych “dojarek”, lecz o brak zainteresowania maluchami z jej strony), odgania je, szynszylątka nie tyją, walczą i tym samym nie przybierają na wadze- wtedy koniecznie musimy zabrać się za dokarmianie ręczne.

7. Gdy potrzebne jest dokarmianie

Niezbędne będzie tu mleko dla kociąt, które dostaniemy w sklepie zoologicznym lub specjalne mleko zastępcze dla gryzoni dostępne u weterynarza. Dokarmiamy co 2h, w dzień i w nocy. Na rynku dostępne są strzykawki z przeznaczeniem właśnie do dokarmiania małych gryzoni, lecz zwykła strzykawka czy też pipeta, które dostaniemy w każdej aptece również są jak najbardziej w porządku. Po każdym dokarmianym posiłku musimy masować szynszylątkom brzuszek, najlepiej wilgotnym wacikiem- tak, jak robiłaby to ich mama za pomocą języka. Przy licznych miotach (3 lub więcej młodych) często zdarzają się bójki, wtedy można stosować karmienie zamienne, polegające na zostawianiu z samicą części maluchów, a zabieraniu reszty (przy kolejnym dokarmianiu zmieniając dokarmiane osobniki) i dokarmianiu - również co 2 godziny. Pozwoli nam to mieć pewność, że wszystkie szynszylki są najedzone.

8. Czasem musimy szynszylątkom zastąpić mamę

Jeśli powodem dokarmiania jest agresja samiczki w stosunku do młodych (czyt. odseparowanie ich od niej), należy zadbać też o ciepłe miejsce dla malców. Odpowiednie do takiego celu jest jakieś pudełko/transporter, do którego należy włożyć termofor. Pamiętajmy, że takie malce nie mają jeszcze takiej odporności jak dorosłe (praktycznie tej odporności u nich brak, ponieważ czerpią wszystkie przeciwciała z mleka matki), a w przypadku dokarmiania to my musimy się nimi opiekować tak jak byśmy byli ich matką, jakkolwiek to brzmi  :arrow: zobacz tu: Dokarmianie szynszyli okiem weterynarza

9. Jak długo młode szynszyle MUSZĄ być z matką? 

Małe szynszyle powinny być z matką do 3 miesiąca życia, a ich zbyt wczesne odłączenie grozi poważnymi problemami w przyszłości. Nie należy też trzymać ich z rodzicami zbyt długo- za takie maximum uznaję 3,5 miesiąca życia. 

10. Czy młode różnej płci mogą zostać z rodzicami?

Pod żadnym pozorem nie można pozostawić z matką syna lub córki z ojcem - zwierzęta nie rozumieją, że kopulacja z mamą (w przypadku młodego samca) lub z ojcem (w przypadku samiczki) jest zła, a wręcz zabroniona. Chów wsobny niesie za sobą ogromne ryzyko, wady genetyczne młodych z takiego połączenia są niemal pewne. Nie ma mowy o zgranej rodzince czyt. mama, tata i dzieciaczki.

11. Kiedy maluchy po raz pierwszy sięgają po pokarm stały?

Małe szylki już w drugim tygodniu życia zabierają się za stałe jedzonko włącznie z siankiem - warto wykorzystać ten czas na wdrażanie w ich nawyki żywieniowe chęć do jedzenia sianka, które w przyszłości powinno byc podstawa ich menu!


  • 2

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#2 marcomen

marcomen

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 24 styczeń 2017 - 21:23

:517: :517:  :517:   Fajnie,krótko i do rzeczy - w telegraficznym skrócie najistotniejsze fakty potrzebne dla przyszłych posiadaczy osesków .

 

Tak z własnego doświadczenia dodam jeszcze jedną informację-ciekawostkę jako pkt 11

 

- Małe szylki już w drugim tygodniu życia zabierają się za stałe jedzonko włącznie z siankiem .  :517: :517: :517: 


  • 1

JJ & Blondi

 

 

:doktor: :cold: :loveszynszyla: :517:


#3 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8833 postów
  • Wiek: 50
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 styczeń 2017 - 08:20

dodam jeszcze jedną informację-ciekawostkę jako pkt 11
- bardzo słuszna uwaga - dodam ją tak jak zaproponowałeś jako punkt 11 :):  
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#4 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3214 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 25 styczeń 2017 - 11:04

To jak już tak, to dorzućmy jeszcze trochę słodyczy w kwestii tej jedenastki:


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#5 Kaśka78

Kaśka78

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSkórzewo
  • Województwo:Wielkopolskie

Napisano 13 grudzień 2017 - 11:17

Witam wszystkich serdecznie. Jestem tu nowa. Jak ogarnę temat, to usprawnię mój profil (zdjęcia, itp.) :) Moja córka ma dwa szynszyle. Dzisiaj od rana miałyśmy niespodziankę. W klatce nastąpiły nieoczekiwane narodziny :) i szynszyle są trzy! Byłyśmy w niezłym szoku! Zostaliśmy wprowadzeni w błąd 2 lata temu i pierwsza szynszyla została nam przedstawiona jako samiec. Po roku dokupiliśmy drugiego samca ;) W ten sposób kompletnie niecelowo mamy w domu malucha :) Na szczęście córka ma 12 lat i potrafi się nimi porządnie zaopiekować. Najwidoczniej warunki były sprzyjające i właściwe :) Moje wątpliwości muszą być rozwiane. Co dalej? Czy kupić jakieś specjalne witaminy dla samicy? Na szczęście zajmuje się maluchem i karmi go. Maluchy urodziły się dwa. Jednak jeden był martwy i miał jakby odgryzioną głowę. Czy to normalne? Wolę myśleć, że to przy odbieraniu samica źle go złapała, niż że go celowo zabiła. Samca już oddzieliłam do drugiej klatki, bo czytałam o rui poporodowej. Niektórzy piszą aby malucha nie dotykać, a inni żeby go co parę dni ważyć. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Na razie tyle. będę czekać na odpowiedź. Pozdrawiam.


  • 0

#6 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8833 postów
  • Wiek: 50
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 13 grudzień 2017 - 16:55

@Kaśka78, w załączniku znajdziesz poradnik "Z szynszylą pod jednym dachem"  Gorąco polecam szybką lekturę dot tego tematu.

Tak na szybko:

Samczyka KONIECZNIE trzeba oddzielić od mamy-samiczki. Szynszyle maja ruje poporodową trwająca ok 14 dni po porodzie. Jak nie oddzielisz będziesz miała kolejną niespodziankę za 101dni. Zależnie od tego jakiej płci jest młode, trzeba oddać albo samczyka albo samiczkę i pozostawić sobie jednopłciową parkę. Samica po porodzie nie może zżywać kąpieli piaskowych przez ok 14 dni. Młode musi być codziennie ważone - jeśli nie będzie przybierało na wadze - trzeba dokarmiać. Jak to robić jest opisane w poradniku. Młode można i nawet trzeba dotykać - bo trzeba je ważyć. No i kontakt z człowiekiem od maleńkiego sprawia że potem jest przytulakiem.

 


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#7 Kaśka78

Kaśka78

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSkórzewo
  • Województwo:Wielkopolskie

Napisano 14 grudzień 2017 - 12:36

@Kaśka78, w załączniku znajdziesz poradnik "Z szynszylą pod jednym dachem"  Gorąco polecam szybką lekturę dot tego tematu.

Tak na szybko:

Samczyka KONIECZNIE trzeba oddzielić od mamy-samiczki. Szynszyle maja ruje poporodową trwająca ok 14 dni po porodzie. Jak nie oddzielisz będziesz miała kolejną niespodziankę za 101dni. Zależnie od tego jakiej płci jest młode, trzeba oddać albo samczyka albo samiczkę i pozostawić sobie jednopłciową parkę. Samica po porodzie nie może zżywać kąpieli piaskowych przez ok 14 dni. Młode musi być codziennie ważone - jeśli nie będzie przybierało na wadze - trzeba dokarmiać. Jak to robić jest opisane w poradniku. Młode można i nawet trzeba dotykać - bo trzeba je ważyć. No i kontakt z człowiekiem od maleńkiego sprawia że potem jest przytulakiem.

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Wczoraj cały dzień spędziłam czytając o szynszylach :) Z oddaniem zwierzaka będzie problem. Tego małego mam gdzie oddać, chętnych nie brakuje, żeby go za trzy miesiące przygarnąć ;) Ale z tych dwóch dużych córka nie zrezygnuje. Kocha je nad życie, Nawet psa tak nie kocha, jak te szczurki :) Czy szynszyle można kastrować lub sterylizować??? Słyszałam, że gryzonie słabo znoszą narkozę i często nie przeżywają. Na razie wszystko wygląda dobrze, ale wagę kuchenną kupię :D Dzięki za lekturę. Pzdr.


  • 0

#8 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8833 postów
  • Wiek: 50
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 14 grudzień 2017 - 12:51

Ale z tych dwóch dużych córka nie zrezygnuje. Kocha je nad życie,
w takim razie nie ma innego wyjścia jak kastracja chłopaka u dobrego weta, którego w Poznaniu i okolicach nie ma. Ale warto pojechać nawet do Wrocławia żeby kastracje przeprowadzić. 

Serdecznie polecam lekturę załączonego poradnika - jak sobie poradzić gdy do domy nieoczekiwanie zawita szynszylowy bociek jest tam opisane bardzo dobrze, przez weterynarzy i doświadczonych hodowców/opiekunów szynszyli.  


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych