Skocz do zawartości

FORUM SZYNSZYLE używa plików cookies. Przeczytaj Polityka prywatności aby zobaczyć więcej szczegółów. Aby zamknąć i nie pokazywać już tej wiadomości kliknij przycisk:    AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
Czy wiesz, że... dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela? -

dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

ŁĄCZENIE DWÓCH SAMCÓW

łaczenie samcow

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1065 odpowiedzi w tym temacie

#51 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 26 marzec 2012 - 13:24

Nie próbowałam jeszcze niczego takiego. Mam nadzieję, że sytuacja nie jest beznadziejna i że obejdzie się bez tych dodatkowych zapachów, jeśli nie to mam na pod-orężu olejek miętowy. taki do kominków zapachowych.

Nie wiem tylko, czy dziś znowu zorganizować sesję łazienkową czy dać im dzień odpoczynku. :?:
  • 0

#52 kammax

kammax

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1153 postów
  • Wiek: 39
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaokolice Szczecinka
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 26 marzec 2012 - 13:33

Pokrop je tym olejkiem(po kropelce na szylka), trzeba kożystać z każdej pomocy, po co robić sobie i kulkom tyle stresu.
  • 0
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia

#53 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 26 marzec 2012 - 13:35

Może i słusznie. Najpierw zobaczę jak będą reagowały na olejek na mojej skórze. Czy ich nie zdenerwuje, jeśli nie to pacnę ich kropelką każdego :lol:
  • 0

#54 kammax

kammax

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1153 postów
  • Wiek: 39
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaokolice Szczecinka
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 26 marzec 2012 - 13:58

Daj znać jak zareagowały i czy jest zmiana w zachowaniu między Dyziem i Capucino.
  • 0
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia

#55 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 26 marzec 2012 - 21:02

Zapach mięty niczego nie zmienił oprócz tego, że teraz mam miętowa atmosferę w domu ;-) ale ni złagodził zawziętości Dyźka. Tak więc odbył się taniec na dwóch łapkach a potem gonitwa. Mały sprawia wrażenie wystraszonego, więc daliśmy im dziś szybko spokój. Po jednej gonitwie wrócili do klatek.
  • 0

#56 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

Napisano 27 marzec 2012 - 00:32

Mnie się wydaje, że nie powinnaś robić przerw tylko regularnie codziennie ich razem wypuszczać i dopóki się naprawdę nie gryzą, tylko skubią futerko, to dać im spokój niech się poganiają. Im dłużej i więcej przerw będą mieli tym dłużej będzie trwał proces łączenia i w sumie więcej stresu będzie ich to kosztowało, a tak zobaczą że są na siebie skazani i szybciej dojdą do ładu ;-)

Ale to jest tylko moje zdanie :) W każdym razie powodzenia! :)
  • 0

#57 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 27 marzec 2012 - 08:26

Mausi, dzięki za podpowiedź. Nawet miałam Cię prosić o zdanie, bo z tego co pamiętam miałaś podobną sytuację. Ja trochę wymiękam, bo szkoda mi Capuccino. Widać, że on się Dyźka boi, a ten naciera na niego jak czołg :roll: ale krew się nie leje, tylko kępki futra malucha fruwają.
  • 0

#58 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

Napisano 27 marzec 2012 - 20:19

Ja uzbierałam całą miseczkę futra Gizmo :roll: ale ponieważ puszczałam ich regularnie codziennie, bacznie obserwując i nie wtrącając się (choć tak jak i Tobie teraz serce mi się krajało) to zaczęły się obwąchiwać noskami już po 3 dniach :) Polecam skorzystać z pomysłu Abrakadabry, który i ja wtedy wykorzystałam: dawać im smakołyka jak się spotkają, są koło siebie (w momencie kiedy Dyziek nie będzie go usadzał), tak żeby kojarzyły swoją obecność z czymś przyjemnym :) Na początku też myślałam że to będzie nieosiągalne, bo dodatkowo Gizmo się mnie jeszcze wtedy bał i jak tylko ruszyłam ręką by nagrodzić/rozdzielić ich smakołykiem to zwiewał gdzie pieprz rośnie, ale w końcu się udało :mrgreen:

Później mimo iż mieszkali już razem w nowej wolierze, to przez ponad tydzień Gizmo nie chciał wychodzić na wybieg, bo jak tylko się skusił, to Szarik od razu przy każdym jego ruchu ponownie go usadzał i demonstrował kto tu rządzi. Ale teraz już jest ok i to nawet Gizmo bardziej dokazuje i wręcz nieraz prowokuje Szarika.

Także cierpliwości, wytrwałości, nie przeszkadzać tylko obserwować i będzie oki ;-) A futrem się nie przejmuj odrośnie :-P
  • 0

#59 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 28 marzec 2012 - 07:24

Dzięki za słowa otuchy :-> . Wczoraj po przeczytaniu jeszcze raz całego wątku i waszych rad i relacji postanowiłam przygotować pokój do ich wspólnych wybiegów. Usunęłam wszystkie rzeczy, które pozwoliłyby zapędzić któregoś w tzw kozi róg :-/ albo się zadekować i wypuściłam oba ancymonki z klatek. Dzięki większej powierzchni i urozmaiceniu Capuccino miał gdzie uciekać przed goniącym go Dyźkiem, ale też musiało dochodzić do kontaktu między nimi. Oczywiście finał zawsze był podobny - fruwające futro Capuccino. Maluch nauczył się zwiewać przed Dyźkiem do klatki na średnią pułeczkę, a ten nie mógł go odnaleźć :lol: Myślał, że Capuccino chowa się przed nim pod klatką i starał się tam wejść. Dopiero po dobrych 15-20 min zorientował się, że mały ucieka do klatki.

Gonitwy i fukanie trwały cały wybieg, ale bez gryzienia. Dziś ciąg dalszy. Teraz już się zawzięłam i im nie odpuszczę.
  • 0

#60 abrakadabra

abrakadabra

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1032 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 28 marzec 2012 - 13:38

Gonitwy i fukanie trwały cały wybieg


Gonienie i fruwające futro trzeba przeżyć, dotrą się za parę dni i ani się obejrzysz będą razem spały. Niech fukania i te gonitwy Cię nie przerażają. Ta.. łatwo powiedzieć, sama niedawno po nocach nie spałam w stresie podczas dołączania trzeciej kulki do mojego niegdyś duetu. Ale miałam zakodowane, że trzeba pozwolić na ustalenie hierarchii i obserwować, żeby mieć sytuację pod kontrolą.



Wszystko będzie dobrze! Tylko.. czas. :)
  • 0
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011

#61 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 28 marzec 2012 - 17:55

Ech ciężko to wytrzymać szczególnie, że Dyziek nie odpuszcza Capuccino ani na centymetr, chyba, że ten ucieknie i się mu schowa :-?

Ale jak już napisałam zawzięłam się już na nich i im nie odpuszczę. Capuccino jeszcze troche podsypia, więc dopiero za jakąś godzinkę będzie kolejna odsłona. :okulary2:
  • 0

#62 abrakadabra

abrakadabra

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1032 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 28 marzec 2012 - 18:09

Dobrze je wziąć w dzień jak są zaspane, nie w szczycie ich aktywności, na neutralny grunt.
  • 0
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011

#63 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 29 marzec 2012 - 10:28

Obawiam się, że nie mam już tego neutralnego gruntu. Na moment, w którym oba będą rozespane muszę poczekać do soboty, bo Dyziek domaga się wypuszczenia z klatki już od 6.00 i jest aktywny rano nawet do 10.00, a potem po południu od 17.00. Natomiast Capuccino jak przystało na szynszylka śpi grzecznie od świtu do zmroku.
  • 0

#64 abrakadabra

abrakadabra

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1032 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 29 marzec 2012 - 10:47

11-13 to byłby dobry czas żeby z nimi posiedzieć. Ja tak moje wzięłam dwa razy i brałam je do łazienki zanim puściłam na pokój w którym mieszkały starsze kulki.jak były zaspane zauważyłam że tak bardzo nie zwracają na siebie uwagi, dawałam im smakołyki jak były obok siebie, postawiłam im pył kąpielowy po długiej przerwie (jak się kąpią w swojej obecności to znaczy że się nie boją i czują się bezpiecznie).



Mam filmiki z jednego z takich wybiegów jak sobie z nimi siedziałam, to była 10 rano:

http://www.youtube.com/watch?v=OXEF2RThMPY&feature=plcp&context=C4c4b0f9VDvjVQa1PpcFMW4ab02D_vq6QH5Q2T8Beu_VbjyVv_Ppc=

http://www.youtube.com/watch?v=5OPeVWLnniA&feature=plcp&context=C4be966dVDvjVQa1PpcFMW4ab02D_vq-fEzpB3ooPQGtVOEuZo8zc=

  • 0
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011

#65 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 29 marzec 2012 - 10:55

Ok, dzięki za radę. Spróbuję w sobotę. Smakołyki muszę mocno ograniczyć, bo Dyzio zaraz ma ciemny mocz. Ale jakiś malutki kawałek migdałka i jabłuszka im dam jak się do siebie zbliżą. A i pył wstawię w sobotę do łazienki bo kąpały się wczoraj, więc w sobotę będą już wypatrywały kąpieli :)
  • 0

#66 Asiaaem

Asiaaem

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRzeszow

Napisano 29 marzec 2012 - 12:13

Witajcie.



Planuję zakupić szynszyla, zastanawiam sie jednak czy nie skusic sie na 2 samce i stad moje pytanie czy lepiej najpierw kupic 1 i dopiero po jakims czasie dolaczyc kolejnego czy odrazu kupic 2 ? To bedzie moj pierwszy szynszyl dlatego sie zastanawiam i pytam was doswiadczonych :)
  • 0

#67 kammax

kammax

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1153 postów
  • Wiek: 39
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaokolice Szczecinka
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 29 marzec 2012 - 13:15

Moim zdaniem powinnaś kupić odrazu dwa, może to być nawet rodzeństwo oby tylko jednej pułci!Unikniesz w ten sposób niechcianej ciąży, a także walki o teren bo często szyszyla która jest w domu jako pierwsza broni swojej klatki i dopiero po wielu dniach łączenia można w jednej klatce zostawić swoją szynszylę z nowym. Chociaż zdarza się, że nigdy nie zaakceptują się na tyle dobrze aby mogły zamieszkac razem. Jak weźmiesz dwa na raz to będą dla siebie wsparciem, szynszylki to są zwierzęta stadne, a te trzymane pojedyńczo są bardzo samotne. Nie ważnie jak bedziesz się starać to i tak nigdy nie zastąpisz towarzystwa drugiego szynszyla.
  • 0
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia

#68 Asiaaem

Asiaaem

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRzeszow

Napisano 29 marzec 2012 - 13:35

Dziękuję bardzo za odpowiedź.
  • 0

#69 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 29 marzec 2012 - 13:42

Asiaaem, poczytaj jeszcze to forum zanim się zdecydujesz. Będzie Ci łatwiej podjąć trafną decyzję. Ja jestem właśnie w trakcie łączenia mojego Dyżka z nowym Capuccino - nie jest to łatwe zadanie :shock: Myślę, że dziś wzięłaby od razu dwa szynszylki :)
  • 0

#70 Asiaaem

Asiaaem

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRzeszow

Napisano 29 marzec 2012 - 13:53

jasne poczytam :) narazie mam problem z ogarnięciem klatki co jak... gdzie czytam tam inne informacje albo z czasem jak poczytam wszystko to wtedy będę podejmowała ostateczne decyzję. Ale z tego co czytam lepiej chyba 2 odrazu.
  • 0

#71 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 31 marzec 2012 - 19:02

A u nas bez większych zmian. Dyziek gania Capuccino a ten albo ucieka albo przyparty do "muru" krzyczy na Dyźka. Ech nie wiem czy one się kiedykolwiek zaprzyjaźnią.

abrakadabra, Niestety sesja południowa czyli wtedy kiedy oba są zaspane przyniosła tylko tyle, że zaspany Capuccino nakrzyczał na Dyźka jak tylko ten się zbliżył.

Jedyne co to dziś po raz pierwszy nie posypało się futro, ale to prawdopodobnie dla tego, że Dyziek nie dopadł Capuccino dość skutecznie.

Już sama nie wiem co robić. A może coś robie źle i dla tego nie widać większych postępów :583:
  • 0

#72 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

Napisano 01 kwiecień 2012 - 00:17

A nie ingerujesz jak się gonią, np nie bronisz Cappuccino jak go Dyziek dopada? Spróbowałaś metody ze smakołykami?
  • 0

#73 nitika

nitika

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 442 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaMysłowice

Napisano 01 kwiecień 2012 - 01:34

Aniutka ja bym spróbowała jeszcze metody ciasnej klatki..jest to dość drastyczna metoda ale one już zdążyły się poznać.. ja tak połączyłam moją parkę która była ze sobą 4lata a potem samicy coś strzeliło do łebka i biedny Boomek dwa razy został mocno pogryziony, miał całe zakrwawione uszko..niestety łączenie na neutralnym wyglądały jak w twoim przypadku..w dzień wkładałam je razem do ciasno zrobionej klatki by siedziały futerko obok futerka trochę na siebie fukały ale były tak blisko że nie miały jak się atakować..i tak do czasu aż się nie zrobiły bardzo aktywne bo bałam się by nie pogryzły sobie pyszczków, wtedy mogło by nie być zbyt dobrze jak na pierwszy dzień zastosowania metody -pod wieczór trafiały do osobnych klatek postawionych blisko siebie i rano znów do ciasnej klateczki by razem spać..poskutkowało w moim przypadku a już traciłam nadzieje zresztą chyba śledziłaś mój wątek ;) ;)



Nowe szynszylki które mąż mi kupił na rocznicę połączyłam tak samo -wkładając je do nowej dla nich klatki, były wystraszone po podróży więc od razu się zaprzyjaźniły :) co prawda pokazanie dominacji musiało być ale trwało niecałe 15 minut po czym siedziały już razem (Shelma zestesowana w rogu klatki a Albin tulący się do niej -od poczatku był śmielszy :P ) teraz już się oba do siebie tulą. Życzę Ci powodzenia!
  • 0
Kinga 15lat(*), Spayk 13lat(*),Buli i Usia 4lata, Mushu (25.07.12) i Lusi 2,5roku >> All My Love!

#74 abrakadabra

abrakadabra

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1032 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 01 kwiecień 2012 - 13:52

abrakadabra, Niestety sesja południowa czyli wtedy kiedy oba są zaspane przyniosła tylko tyle, że zaspany Capuccino nakrzyczał na Dyźka jak tylko ten się zbliżył.

Jedyne co to dziś po raz pierwszy nie posypało się futro, ale to prawdopodobnie dla tego, że Dyziek nie dopadł Capuccino dość skutecznie.

Już sama nie wiem co robić. A może coś robie źle i dla tego nie widać większych postępów




Ale chwileczkę, chyba nie spodziewasz się, że efekty zobaczysz po jednej "sesji"? :)



Kulki trzeba łączyć stopniowo, systematycznie, o stałych porach, i dać im tyle czasu ile potrzebują. Moje pierwsze łączenie trwało 2,5 tygodnia. Drugie niecały tydzień.



[ Dodano: 1 Kwiecień 2012, 14:54 ]

Jak się ganiają i sypie się futro to je zostaw i się nie przejmuj i ich nie separuj. Muszą załatwić swoje sprawy i ustalić hierarchię.



Trzeba być cierpliwym i wytrwałym, u Ciebie widać potrwa to dłużej, ale w końcu się uda.



Trzymasz klatki obok siebie, żeby się czuły i mogły widzieć przez kraty?
  • 0
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011

#75 dusmanim

dusmanim

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 25 postów
  • Wiek: 22
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą

Napisano 01 kwiecień 2012 - 16:15

Moje szynszyle po 3 dniach mogły zamieszkać razem i sie nie gryzły. Współczuje tym co łączą zwierzaki bardzo długo. Ja brałam oby dwa szynszyle na ręce i trzymałam jeden przy drugim dość długo, potem złapałam tak by sie stykały noskami i mogły powąchać. Jak szyszki były spokojne i sie nie atakowały to siadałam z nimi w wydzielonej części domu gdzie nie ma żadnych półek gdzie mogłyby wskoczyć lub dziur do ukrycia. Puszczałam jednego a nowego szylka miałam na kolanach. "Wcześniejszy" podchodził i obwąchiwał nowego, zaczynał powoli skubać futerko ale jak już sie rzucał to go odpychałam i tak na okrągło, aż wreszcie podszedła do nowego szynszylka, powąchała, wzieła rodzynka i poszła dalej biegać.

Może to też od charakteru szylek zależy, ale mimo to myśle że pomoże
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych