Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... podawany pyłek pszczeli zwiększa odporność? -

podawany pyłek pszczeli zwiększa odporność?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Chora Szynszyla. Czy podjąć decyzję o uśpieniu?

uśpienie brak kału osłabienie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
32 odpowiedzi w tym temacie

#1 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 10:12

Witam. 

 

Tutaj kiedyś witałem moje Szynszyle na forum. http://forum-szynszy...pic/1286-witam/

Nie udzielałem się może przez ten czas jakoś specjalnie aktywnie, ale korzystałem z porad forum dosyć często. 

 

Do rzeczy.

 

Jeden mój chłopak - Ruby, zachorował. 3 dni temu zauważyłem, że o godzinie 22, gdzie zawsze grasuje i szaleje, nie wychodzi z domku. Wyciągnąłem go i zobaczyłem, że jest bardzo słaby. 

 

Został zabrany na nocny dyżur. Miał twardy brzuszek. Temperatura ciała 36  - więc za mało. Dostał 4 zastrzyki, do tego glukozę do podawania w domu przez strzykawkę. Pani doktor wspomniała coś o posocznicy. Ale ciężko było stwierdzić. Kazano nam obserwowac kał i mocz.

 

Przeżył noc. Nie chciał jeść, pić, wszystko na siłę. Ale poczuł się jakby trochę lepiej. Ale nie było oznak kału i moczu. Byliśmy znowu na wizycie, temperatura ciała była 37, więc lepiej. Dostał kolejne zastrzyki i glukozę do domu, a także specjalny pokarm do rozcieńczania w wodzie i podawania strzykawką. 

 

Wszystko dostawał i nawet połykał glukozę i pokarm przez strzykawkę.

Był karmiony glukozą i pokarmem. Co 2 godziny, nawet we nocy wstawałem. Niestety nadal nie robił kupki. Pojawił się natomiast mocz. 

 

Wczoraj jakby znowu zasłabł, miał drgawki, trzęsła mu się lewa noga. Słychać też było jego syczący oddech, gorzej z oddychaniem. Cały czas leżał i nic więcej. Leżał na brzuszku, lub lekko na boku, z łapkami wyciągniętymi. Nadal brak kupki :(

 

W nocy koło 4:00, już nie chciał ani pić ani jeść.

Przeżył noc. Pojechaliśmy znowu do weterynarza. Po osłuchaniu słychać było szmerki w płucach - stąd cięższy oddech. Temperatura ciała 37,5 więc lepiej. Ale drgawki i kompletne osłabienie. Mętne oczy.

 

Dostał znowu zastrzyki, glukozę do domu i jedzenie w strzykawce. Ale niestety jeśli nie poczuje się dzisiaj lepiej, rozważane jest uśpienie.

 

Szynszyl to chłopak, ma aktualnie około 2,5 lat.

 

Nie wiem czy przerwać leczenie żeby się nie męczył, czy próbować mimo wszystko.... :( Czuję już bezsilność...    

 

 

 

 


  • 0

#2 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 10:29

Posocznica, czyli sepsa, zabija szybciej. Tym bardziej jeśli przeciwko niej nie wytacza się ciężkiego sprzętu, a tylko glukozę. To raz.

 

Dwa- nikt przez internet niestety nie jest Ci w stanie udzielić odpowiedzi na Twoje pytanie. Jeśli zwierzak ma cierpieć i odejść w bólu to tak, trzeba go przeprowadzić za łapkę przez Tęczowy Most, pomóc, żeby odszedł spokojnie. Pytanie czy to rzeczywiście jest to. Tym bardziej, że sepsa najwidoczniej nie jest przyczyną. Za to zatrzymanie oddawania kału, cokolwiek nie działoby się wcześniej, kończy się źle.

 

Szkoda, że nie podjechałeś do Krakowa. Mamy tutaj świetnego lekarza i przynajmniej diagnoza byłaby pewna. Teraz musisz spróbować wraz z weterynarzem ocenić zmiany w stanie zdrowia i rokowania, chociaż jak piszesz, co rozważacie, to łatwo nie jest. Nie wiem czy taki stan kwalifikuje się do transportu i konsultacji tutaj.

 

Decyzja jest trudna i niestety nikt za Ciebie jej nie podejmie. Popatrz na swoje puszyste zwierzątko i zastanów się, co byłoby dla niego najodpowiedniejsze. Jeśli ma szanse z tego wyjść, jeśli jest o co walczyć- próbujcie. Jeśli walka jest przegrana, trzeba mu pomóc odejść spokojnie.

 

 

P. S. Może spróbuj zadzwonić tutaj: http://forum-szynszy...ic/2275-kraków/  i zapytaj jak widzą ewentualny transport w takim stanie. Oczywiście nikt żadnej gwarancji nie da, nie widząc zwierzaka, ale może dowiesz się, czy jest po co ewentualnie jechać...


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#3 mikar78

mikar78

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1252 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 10:38

powiem tak przedłużanie na siłę mimo własnej rozpaczy nie ma sensu, ale dopóki jest nadzieja ja bym walczyła. Z Jaworzna do Krakowa nie jesr daleko może warto jednak spróbować zadzwonić i się umówić? Jak dwóch lekarzy powie to samo wtedy przynajmniej człowiek wie, że dobrze robi, a nie zastanawia się potem że może jednak mógł spróbowac gdzie indziej.


  • 0
Afik 28.07.2009, Czaruś 13.04.2010 i Tofik 05.04.2013

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

#4 svistakk

svistakk

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 59 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaRzeszów

Napisano 18 czerwiec 2015 - 10:42

Didaś bardzo mądrze napisała. Niestety czasem jest tak, że mamy pod ręką wyłacznie weterynarzy, którzy nie bardzo się znają na naszych puchatkach i co gorsza nie chcą się do tego przyznać męcząc kolejnymi próbami i ziwerzaka i opiekuna.

 

Posocznica bez podania antybiotyku o szerokim spektrum działania w takim czasie zdążyłaby zabić człowieka, a co dopiero szynszylę. Musisz albo udać się nakonsultację do kogoś innego, albo szczerze pogadać z obecnym weterynarzem co dalej, jakie są szanse i jak bardzo będzie się przy tym męczył zwierzak.

 

A potem decyzja należy do Ciebie. Ze swojej strony powiem Ci tyle, że strasznie żałuję tego, że moją pierwszą szynszylkę zostawiłem samą w przychodni - pocieszam się tym, że weterynarz mówiła, że nie ma sensu żebym siedział i że zadzwoni jak coś - niestety zadzwoniła by powiedzieć, że Ami umarła. Myślę, że zwierzakowi jest przyjemniej gdy jest na rękach u opiekuna w chwili, gdy umiera.


  • 0

#5 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 11:04

Antybiotyk i inne leki były podane. W tych zastrzykach o których pisałem. Tylko nie miałem przed sobą ich nazw, więc napisałem ogólnie "Zastrzyki". Zaraz opiszę dokładnie co jest na wypisach od weterynarza. 


  • 0

#6 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8865 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 11:17

@MarcinJ,  ja bym Ci sugerowała nie tracić czasu na pisanie tego co jest w opisach - teraz tu do nas, bo nie za wiele z tym jesteśmy w stanie na odległość zrobić. Natomiast widzę sens w tym, żeby zadzwonić do dr Barana  - lecznica Salamandra w Krakowie i z nim o tym porozmawiać. Walczysz z dużym poświęceniem dlatego dopóki żyje nadzieja to daj mu szansę.


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#7 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 11:43

OPISY:
 
16.06.2015 23:17
wywiad: osowienie od wczoraj, apetyt zachowany, dzisiaj brak apetytu, pragnienie wczoraj zachowane, dzisiaj - brak informacji, brak informacji o kale i moczu
Badanie: błony śluzowe jasnoróżowe, osłuchowo delikatne szmery, brzuch umiarkowanie napięty, słabo tkliwy, okolica odbytu pobrudzona luźnym jasnobrązowym kałem z domieszką śluzu
 
Rokowanie: ostrożne.
 
Leki:
Baytril 2,5% 0,2 ml (antybiotyk)
 
Dexaven 1ml amp. 1 amp. (przeciwwstrząsowe)
 
Catosal 0,3 ml (witaminy)
 
Do zastosowania w domu Glukoza 5% do dopajania Duphalyte 500 ml 1 ml (elektrolity, witaminy, aminokwasy)
 
Zalecenia:
Ciepło!
 
Spokój!
 
Obserwacja stanu ogólnego i oddawanego kału. Kontrola jutro.
 
Temperatura ciała (dopisz to wcześniej): 36,0 st. C.
 
 
 
17.06.2015 15:09
Temp. ciała 37,6 st. C.
Wywiad: nieznaczna poprawna, brak informacji odnośnie oddawania kału i moczu.
Badanie: osłabienie, błony śluzowe różowe, zgazowanie przewodu pokarmowego, badanie otoskopowe jamy ustnej bez uchwytnych zmian, okolicy odbytu z obecnością śluzu.
 
Leki:
 
Biovetalgin 0,1 ml (rozkurczowy) - dawkowanie 0,05 ml
 
Baytril 2,5% 0,2 ml
 
Catosal 0,3 ml
 
Glukozwa 5% doustnie do dopajania
 
Rodi Care Saszetki 20 g 1 szt.
 
Zalecenia:
 
Rodi care 1 część preparatu na 1,5 części wody do dokarmiania, glukoza 5% do dopajania, jutro kontrola i cdl.
 
 
 
18.06.2015 08:07
 
Temperatura ciała: 38,1%
 
Wywiad: nie oddaje kału, samodzielnie nie je.
 
Badanie: pogorszenie stanu, osłabienie, drżenia mięśni, duszność, zaostrzone szmery nad klatką piersiową, mniejsze zgazowanie przewodu pokarmowego.
 
Rokowanie: wątpliwe.
 
Leki:
 
Baytril 2,5% 0,2 ml
 
Catosal 0,3 ml
 
Vit B1 0,2 ml (witaminy)
 
Metoclopramid amp. 1 amp. - na pobudzenie jelit
 
Dexafort 0,1 ml - dawkowanie 0,05 ml (steryd)
 
Zalecenia: sok ze świeżego ananasa 10 kropli na dzień doustnie
Glukoza 5%

  • 0

#8 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 11:51

Leki na tyle na ile wskazuje doświadczenie brzmią sensownie (nie wszystkie znam), ale nie jesteśmy weterynarzami- niestety. W wywiadzie nie ma informacji o kale i moczu, a mówisz, że nie bobkował. to mogła być cenna wskazówka dla weterynarza. Musisz skonsultować to z wetem.


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#9 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 12:04

 

W wywiadzie nie ma informacji o kale i moczu, a mówisz, że nie bobkował. to mogła być cenna wskazówka dla weterynarza. Musisz skonsultować to z wetem.

 

Jest z dzisiaj: 

 

18.06.2015 08:07
 
Temperatura ciała: 38,1%
Wywiad: nie oddaje kału, samodzielnie nie je.

  • 0

#10 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 12:08

We wcześniejszych dniach nie ma, a mówisz, że nie bobkował już wcześniej. No ale nic, to teraz nie ma znaczenia. Zadzwoń się skonsultować czy jest po co jechać ewentualnie lub jak to widzą jeśli cokolwiek da się z tego ustalić, przez internet nic nie wymyślimy.


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#11 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 12:17

We wcześniejszych dniach nie ma, a mówisz, że nie bobkował już wcześniej. No ale nic, to teraz nie ma znaczenia. Zadzwoń się skonsultować czy jest po co jechać ewentualnie lub jak to widzą jeśli cokolwiek da się z tego ustalić, przez internet nic nie wymyślimy.

 

Zadzwonię.

 

gallery_1978_2_6625086.jpg

 

 

gallery_1978_2_2845417.jpg

 

 

gallery_1978_2_186421.jpg


  • 0

#12 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 12:36

Piękny futrzak...  Trzymam kciuki, żeby pojawiła się nadzieja i żeby okazała się rzeczywistością, a nie tylko nadzieją. Dawaj znać.


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#13 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 18:29

No więc mieliśmy z rana dzisiaj myśli o uśpieniu. Swoje wypłakałem. Pogodziłem się z tym. Ale po powrocie do domu, Szylka lepiej oddycha, nie ma głośnego oddechu. Wygląda trochę lepiej. Znowu je pokarm ze strzykawki. I co najważniejsze, zrobiła kupkę, dosyć dużą, nie wodnistą, ale też nie suchego bobka. Te sygnały nie pozwoliły mi jej uśpić, dały małą iskierkę nadziei. Według zaleceń lekarza kupiłem świeżego ananasa, i podałem szylce kilka kropelek w strzykawce, Ruby jakby przyswoił je ze smakiem, nawet zlizywał z paluszka resztki. Aż mi się płakać chciało na ten widok. Nadal dostaje glukozę, i pokarm w strzykawce. Dzisiaj rano dostał jak napisałem wcześniej:

 

Baytril 2,5% 0,2 ml
 
Catosal 0,3 ml
 
Vit B1 0,2 ml (witaminy)
 
Metoclopramid amp. 1 amp. - na pobudzenie jelit
 
Dexafort 0,1 ml - dawkowanie 0,05 ml (steryd)
 
Także na tym jest dzisiaj. 

  • 0

#14 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 18:45

Dzwoniłeś skonsultować podane leki lub omówić wizytę u polecanego weta?


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#15 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 45
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 21:32

Trzymamy kciuki za kuleczkę, daj znać jak postępuje leczenie.


  • 0

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#16 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 19 czerwiec 2015 - 19:56

Zaufałem lekarce u której leczony jest Ruby. Widać znaczną poprawę, od wczoraj po południu jest lepiej, no ale zobaczymy co czas pokaże... Dzisiaj Ruby pierwszy raz sam zjadł pestki dyni, sam je sobie obrał :)


  • 0

#17 Gość_PinaColada90_*

Gość_PinaColada90_*
  • Gość

Napisano 19 czerwiec 2015 - 20:22

Serce rośnie :) Szybkiego powrotu do zdrowia, czekamy na resztę pozytywnych informacji :)


  • 0

#18 Poziomka

Poziomka

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1123 postów
  • Wiek: 25
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 20 czerwiec 2015 - 08:04

Cieszę się, że jest już lepiej. Weterynarz, który leczy Rudego powinien być specjalistą od zwierząt egzotycznych, ponieważ taki ma największa wiedzę i wie jak dostosować leczenie. Jeśli ktoś na co dzień zajmuje się psami i kotami może mieć znikomą wiedzę na temat chorób szynszyli, ale z tego ,co piszesz Twoja Pani weterynarz się sprawdza, bo zauważyłeś poprawę. Mimo wszytko trzeba uważać, bo poprawa zawsze może być jedynie chwilowa.


  • 0

Szila jest z nami od 04.2008 r. <3

Śnieżynka jest z nami od 06.02.2015 r. <3

 

Figa jest z nami od 13.09.2015 r.  <3

 

https://www.facebook.com/forum.szynszyla :loveszynszyla:  


#19 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 20 czerwiec 2015 - 09:59

Już te przebyte wizyty u Pani Doktor, pokazały mi że zna się ona bardzo dobrze na rzeczy. A do kliniki mam 5 minut samochodem, co nie męczy tak Rubi'ego (a to też przecież ważne, bo w przypadku jazdy do Krakowa byłoby to bardziej obciążające jego zdrowie, tym bardziej, że pogoda jest tak zmienna i, że nie mieszkam już w Jaworznie tylko w Katowicach, gdzie Ruby jest leczony.) 

 

W klinice nasza Pani weterynarz zajmuje się właśnie m.in. zwierzętami egzotycznymi.

 

Co do Rubiego. Jest obecnie w klatce ze swoim bratem i śpią, po to, żeby były jednak razem (bo przez ten czas widziały się tylko czasem podczas dnia i nocy na wspólnym wybiegu). Chodzi też o ogrzewanie go i jego dobre samopoczucie. Ruby robi więcej kupek, ciągle jednak nie są idealne, ponieważ nie są suche, i są lekko pokryte śluzem. Bobki te zostały wzięte na badania. Sam spożywa trochę pokarmu. A jest to głównie: dynia, sianko, i w zjadł jednego słonecznika, i malutkie gałązki. Coś tam sobie skubie, ale jest to zdecydowanie dużo mniej niż kiedy był zdrowy. Dokarmiamy go więc ciągle pokarmem od Pani weterynarz strzykawką. Ale o wiele mniej niż wcześniej, gdyż chcemy by jadł samodzielnie i normalnie. Wydaje się, że ten pokarm działa cuda, Szylka bardzo go lubi, no i zawiera wiele witamin. To jest pokarm "Rodi Care Instant". Dla zainteresowanych mogę przepisać skład, choć myślę, że większość z was może zna ten produkt. 

 

Jego zachowanie jest lepsze, bardziej żywiołowe, choć ma zawieszenia. Oczy większe. Bardziej się wyrywa z rąk. Sam wskakuje do kuli z piaskiem na kąpiel, której zażywa często, bo jeszcze ma futerko niedoczyszczone (głównie pyszczek od jedzenia płynnego, soku z ananasa i glukozy). 

 

Teraz wygląda o wiele lepiej. Mam nadzieję, że to nie będzie tymczasowe. Poprawa utrzymuje się od wczoraj popołudniu. Dalej jest na zastrzykach. Przynajmniej jeszcze dzisiaj i jutro. 

 

Pije wodę, podawaną ze strzykawki. Nie zażywa już glukozy od wczoraj. 


  • 0

#20 kaffa

kaffa

    W jego domu rządzą szynszyle

  • Użytkownik
  • 4556 postów
  • Wiek: 42
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław\Shrekownia\
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 20 czerwiec 2015 - 12:10

trzymam kciuki za Rubiego. Zdrowiej chłopie !
  • 0

#21 Kaalinkaa

Kaalinkaa

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 769 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 21 czerwiec 2015 - 05:26

Ja również trzymam kciuki, żeby mały jak najszybciej wyzdrowiał :). Cudowne wieści, że już się lepiej czuje. Ciekawe co wykaże badanie kału.
  • 0

#22 Chinchill@

Chinchill@

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 461 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 21 czerwiec 2015 - 10:46

Trzymam kciuki za dalsze leczenie. Dobrze że jest już lepiej.
  • 0
Pusia <3 , Psotka <3 , Papajka [*] <3 , Pimpusia [*] <3, Puszek [*] <3 - Szynszylki
Mela [*] <3 - Świnka Morska

#23 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 21 czerwiec 2015 - 11:22

Powiem szczerze, że ta choroba powoli mnie już wykańcza. Trwa to już 6 dni. Trzeba było wstawać w nocy co 2 godziny żeby karmić Szylkę i ją doglądać, dać wody etc. Wziąłem dwa dni urlopu, bo już nie dawaliśmy rady. 

 

Wczoraj Ruby biegał na wybiegu, ma taką specjalną zagrodę. 

 

Nadal jest słabszy niż jego brat, mniej wychodzi z domku, ale jestem dobrej nadziei. Dzisiaj ostatni dzień antybiotyku :) 


  • 0

#24 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 21 czerwiec 2015 - 15:51

Trzymam kciuki ! Dzielny maluch ! <3


  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:

#25 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 21 czerwiec 2015 - 21:03

Kurcze, Ruby ma takie zawieszenia. Ale nie takie "zdrowej szylki". Jest aktywny i nagle zawiśnie tak jakby był nieświadomy niczego. Może to przez leki, sam nie wiem. Trzeba czekać. Ale czasem ma takie zawieszenie, że można z nim zrobić dosłownie wszystko. 


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych