Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela? -

dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Lilu- moje futrzaste szczęście.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#1 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 30 czerwiec 2015 - 23:34

Dziś pękło mi serce. Odeszła moja najukochańsza Lilu. Niemal kilo szczęścia, radości i szarego, energicznego piękna o wspaniałym, choć odrobinę zadziornym charakterze.  Zabrała najlepszą część mnie- miłość do niej i wielkie przywiązanie. Mimo walki o jej zdrowie, dziś po cichutku zmarła. Żegnaj moja Lilu, Kulo, Łapko, Piździoszku, Pięknusku, Pączino, moje kilo szynszylki...moja piękna.

 

Załączony plik  Lilciu.jpg   140,18 KB   5 Ilość pobrań


  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#2 fifikropkapl

fifikropkapl

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 254 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 30 czerwiec 2015 - 23:51

Strasznie mi przykro, że nie wygrała z chorobą. Trzymałyśmy mocno kciuki :(
  • 0
Kropka - Beż Hetero, ze mną od 19.03.2010 r.
Figa - Light Ebony, ze mną od 15.09.2014 r.
Mokka - Chocolate, ze mną od 12.11.2014 r.

Fifi i Śnieżka w pamięci i serduszku..

#3 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 00:12

Zobaczyłam w wątkach temat o Lilu, temat, o którym dzisiaj rozmawiałyśmy, że fajnie byłoby Małej założyć. Ale nie w tym dziale, nie w tym dziale :(

 

Miałam taką ogromną nadzieję, że to leczenie, te dwa tygodnie, a potem rekonwalescencja, że miną szybko, że będzie można zrobić Lilu zabieg, że po nim już wszystko będzie dobrze... Ale Mała odkicała dalej, za Tęczowy Most.

 

Kicaj szczęśliwie, zdrowa, radosna, bez bólu, Mała Puszysta Lilu. Niech Ci się tam zdarzy wszystko to, co tutaj nie zdążyło, a na pewno byłoby wspaniałe. Opiekuj się bellamorte, pilnuj jej, odwiedzaj w spokojnych, szczęśliwych snach. Kiedyś wszyscy na pewno się spotkamy, mam nadzieję, że pozwolisz się pomiziać. Byłaś i będziesz przepiękną Kuleczką.

 

@bellamorte bardzo, bardzo mi przykro. Miało być inaczej. Lilu odeszła przy Tobie, czuła się bezpiecznie, a to było dla niej w tym momencie najważniejsze. Zrobiliście wszystko, co się dało, a nawet jeszcze więcej. Czasami niestety stawanie na głowie nie wystarcza, ale dla tego poczucia bezpieczeństwa Kuleczki- trzeba tak, warto. Jesteś wspaniałą opiekunką, Lilu nie mogła mieć nigdzie lepiej. Jeszcze kiedyś się z Nią wszyscy zobaczymy...


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#4 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 07:28

Czekałam na wątek Lilu,,,ale nie w tym temacie...czasem trudno jest zrozumieć, dlaczego coś się dzieje i trudno się pogodzić...@Bellamorte zrobiłas dla niej strasznie dużo, walczyłaś o nią bardzo mocno! Lilu teraz już jest szczęsliwa, nic jej już nie boli...i tak trzeba myśleć...Kicaj malutka i opiekuj się tam z góry swoją najlepszą opiekunką ...


  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:

#5 miszasty1982

miszasty1982

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 331 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaPoznań
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 07:30

Wczoraj również szyszka mojej znajomej z Pozka przegrała walke z zębami :(

To nie był dobry dzionek dla naszych myszów :(


  • 0

#6 mikar78

mikar78

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1252 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 07:54

bardzo mi przykro, niestety nie da się pokonać wszystkiego choćbyśmy się nie wiem jak starali, możemy stawać na głowie, a i tak w pewnych sytuacjach po prostu nie da się już nic zrobić i to jest straszne. Lilu już nie cierpi, odeszła kochana i to najważniejsze.


  • 0
Afik 28.07.2009, Czaruś 13.04.2010 i Tofik 05.04.2013

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

#7 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8849 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 01 lipiec 2015 - 09:42

Nie było mnie kilka dni na forum... a dziś... chciałam poczytać o Lilu, ale nie takie wiadomości... 

Tak strasznie mi przykro :(

bellamorte, jesteśmy myślami z Tobą.

Lilu myszko kochana biegaj szczęśliwa za Tęczowym Mostem.


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#8 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 10:36

   Dziś ją pochowaliśmy, na naszym ulubionym miejscu w lesie, gdzie spotykamy się na piknikowanie we dwoje czy z przyjaciółmi, pod brzózką w kartoniku i jej ulubionym zielonym kocu, pod którym uwielbiałyśmy się wylegiwać. Nie spałam całą noc, Lilciu leżała owinięta na kanapie a my leżeliśmy z nią. Raptem zrobiła się maleńka i bezbronna. Nie poszłam do pracy, bo nie jestem w stanie. Nie wiem, jak teraz ma wyglądać nasz dzień. Kto się będzie cieszył na mój powrót z pracy? Zawsze po przyjściu do domu zaglądałam do niej, żeby się przywitać, pogłaskać, pogadać. Popołudnia spędzaliśmy szczęśliwie razem. Mam wyrwę w sercu. Zastanawiam się czy zrobiliśmy wszystko i dlaczego tak się skończyło. Kocham ją całym sercem. Nie lubię ludzi, jestem aspołeczna, trudno się zaprzyjaźniam, jestem wymagająca, mam zadatki na choleryka i cholera wie co jeszcze... Te wszystkie niezbyt pozytywne moje cechy chowały się w momencie, w którym o niej pomyślałam czy przy niej byłam. Wyzwalała we mnie to co najlepsze.

   Wiem, że się nie znamy, ale tylko Wy wiecie jak to jest, potraficie zrozumieć. Zrozumiecie, że razem z Lilu zakopałam najlepszą cząstkę siebie- miłość do tej istotki.


  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#9 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 44
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 01 lipiec 2015 - 10:38

Łzy się same cisną do oczu....... Tyle przeszła malutka , juz myślałam, ze wyszła z tego..... Bardzo mi przykro :crybaby:


  • 0

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#10 Chinchill@

Chinchill@

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 459 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 11:01

Strasznie mi przykro :crybaby: wiem co czujesz, w zeszłym roku straciłam dwie szynszylki, strasznie Ci współczuję :crybaby:


  • 0
Pusia <3 , Psotka <3 , Papajka [*] <3 , Pimpusia [*] <3, Puszek [*] <3 - Szynszylki
Mela [*] <3 - Świnka Morska

#11 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 11:18

Zastanawiam się czy zrobiliśmy wszystko i dlaczego tak się skończyło

 

Zrobiliście, z tego co pisałaś, zrobiliście. Czasami niestety mimo tego wszystkiego, co się robi, sytuacja wcale nie wygląda lepiej. Weterynarz powiedział mi kiedyś dwie ważne rzeczy "gdyby był u kogoś innego, prawdopodobnie już dawno by go nie było" (dotyczyło mojego Bazylego) oraz "mimo szczerej nadziei i optymizmu, patrząc na to, co się wydarzyło, to cud, że mała żyje, nie sądziłem, że tak będzie" (dotyczyło Didi). Gdyby Lilu była u kogoś innego, nie przeżyłaby wcześniej. Daliście jej dodatkowy, dobry, spokojny, szczęśliwy czas pełen miłości. To też był cud, że przeżyła wtedy. Niestety, cuda nie zdarzają się zawsze... Wielkim szczęściem Lilu było to, że chociaż tamten się wydarzył. A wydarzył się tylko dzięki Wam, Waszej opiece, obecności, trosce. To najważniejsze dla małego, bezbronnego zwierzaka.

 

Lilu była szczęśliwa.

 

A miłość? Zakopałaś, ale część jej cały czas jest gdzieś tam w Tobie, może się schowała, ale jest. Tak samo miłość Lilu do Was, jej się nie da całej pochować, zawsze z Wami będzie.


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#12 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 12:14

Choler...czasami, az trudno się powstrzymac, żeby nie przeklnąć,,,bo to nie tak miało byc i tyle...wiele osób tutaj śledziło  wieści o Lilu...i wszyscy doskonale wiemy, że zrobiłaś wszystko, absolutnie wszystko co mogłaś...a jesli czegoś nie udało się zrobić to tylko dlatego, ze zabrakło czasu... I ten czas własnie teraz jest Ci potrzebny...żeby się pogodzić z tym co się stało...Nawet nie pogodzić co odnależć w tej sytuacji..Nie będe tutaj pisac co masz zrobić bo sama nie wiem i nikt nie wie, nawet jesli stracił ukochaną Szyszke to nigdy nie wiadomo co zrobić, żeby zaakceptować sytuacje. Bellamorte ja jestem przekonana, że Lilu będzie nad Tobą czuwać, masz teraz swojego osobistego Anioła Stróza - Lilu. Daj sobie po prostu czas ! 


  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:

#13 kasiak010586

kasiak010586

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1945 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaNakło nad Notecią
  • Województwo:Kujawsko-pomorskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 13:04

bardzo bardzo mi przykro, otwierając temat nie zwróciłam uwagi jaki to dział, a teraz nie do końca widzę co piszę bo łzy same lecą, trzymaj się, Lilu nie odeszła, nie całkiem cały czas jest w twoim sercu i pamięci i tam już zostanie


  • 0

#14 Karolcia1719

Karolcia1719

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 99 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaTarnów
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 13:45

Bardzo mi przykro ;( Biedna kuleczka ;(

Wiem jak to boli po tym jak straciłam 4 maleństwa, a nie zdązyłam sie do nich przyzwyczaić jak ty do swojej kulci a mimo to tak bardzo bolało ;(


  • 0

#15 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8849 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 01 lipiec 2015 - 14:18

Bólu straty żadne słowa nie ukoją. Czas nie leczy ran, ale uczy nas żyć bez tych którzy nas opuścili tu na ziemi. Lilu zawsze będzie w Waszych sercach, bo stamtąd nigdy nie odejdzie. Ja wierzę, że nasi przyjaciele nigdy nas nie opuszczają na zawsze.

bellamorte, tylko dobrzy ludzie potrafią tak kochać - tak bezinteresownie. 


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#16 blinda

blinda

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 570 postów
  • Wiek: 49
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaŻnin
  • Województwo:Kujawsko-pomorskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 18:41

Bardzo współczuję. Większość z nas zna ten ból po odejściu ukochanego maleństwa i wiemy jak Ci ciężko.

 

 

 

bellamorte, tylko dobrzy ludzie potrafią tak kochać - tak bezinteresownie. 

 

nawet, a najbardziej Ci którzy : "nie lubią ludzi, są aspołeczni, trudno się zaprzyjaźniają, są wymagający, mają zadatki na choleryka i cholera wie co jeszcze"


  • 0
Antoś - 09.02.2014
Staś - 09.10.2013
Jaś - z nami od 16.03.2014

#17 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 01 lipiec 2015 - 20:51

@bellamorte, doskonale Cię rozumiem, bo ja wciąż po odejściu Beethovena nie mogę się pozbierać, który był przecież w wieku Lilu i tyle lat był ze mną. Jakby ktoś wyrwał kawałek serca i zostawił cały czas ropiejącą ranę...  Zawsze kiedy przychodzi ten moment i patrzę na kupkę futerka to mam wrażenie, że należy do kogoś innego, przecież to nie może być ukochany przyjaciel. i wierzę - że nie jest. Że w momencie w którym zamyka oczka, rozbija szklaną bańkę, która krępowała i która przynosiła ból. A teraz jest duchem kolo mnie. Nie dotknę, nie podrapię, nie obudzi mnie w nocy wesołe szuranie - ale jest ze mną utkana ze złotej siatki wspomnień, których nikt nie odbierze. Że gdy niecałkiem rozbudzona leżę w łóżku znów słyszę terkotanie karuzelki, tam gdzieś na pograniczu jawy i snu on będzie ze mną zawsze i zawsze będziemy mogli się tam spotkać. Tak samo Lilu jest przy Tobie. Na początku miałam wrażenie, że wszystko runęło - teraz patrzę na Ejka i wiem, że nigdy nie zastąpi mi Beethovena - ale  nigdy też nikt inny nie będzie nim i jeśli ja się  nim nie zajmę - to nikt inny się nie zajmie. 
Kiedy odchodzi przyjaciel, to świat ucieka spod nóg. Ale też dla kogoś innego, dla innego zwierza - Twoja wyciągnięta ręka może odmienić cały jego świat. Ty odmieniłaś tak świat Lilu. Nie zatrzaskuj swojego serca na zawsze, nawet jeśli boli - bo ono może ocalić kiedyś kogoś innego. A gdzieś tam, gdzie kicają Lilu z Beethovenem, Lilu wyciągnie łapkę i powie - patrz, to moja opiekunka - ależ jestem z niej dumna! 


  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#18 blinda

blinda

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 570 postów
  • Wiek: 49
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaŻnin
  • Województwo:Kujawsko-pomorskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 21:39

Ethi  :crybaby: jak pięknie to opisałaś


  • 0
Antoś - 09.02.2014
Staś - 09.10.2013
Jaś - z nami od 16.03.2014

#19 MarcinJ

MarcinJ

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 78 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKatowice/Jaworzno
  • Województwo:Śląskie

Napisano 01 lipiec 2015 - 21:41

Strasznie mi przykro.... nic mądrego nie mogę wymyślić i napisać... pozdrawiamy i ściskamy mocno...


  • 0

#20 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 02 lipiec 2015 - 09:04

Dziękuję wszystkim za słowa otuchy i życzliwość. Dziewczynom dziękuję za " pranie mózgu " na shoutboxie i odwracanie uwagi od smutania i płaczu.

 

Dziś drugi dzień, kiedy nie ma Lilu z nami. Wczoraj wypłakałam sobie oczy. Nie poszłam do pracy, bo nie nadawałam się do niczego.  Pierwszy raz siedzieliśmy z mężem wieczorem i nie wiedzieliśmy co ze sobą zrobić. Normalnie bylibyśmy we 3, kulka biegałaby po pokoju, przesiadywała u nas na kolanach, zaczepiała, żeby się bawić, obmyślała swoje małe plany. W nocy przebudziłam się, bo myślałam, że mnie woła, usiadłam na łóżku, ale po chwili dotarło do mnie, że przecież już jej nie ma. Dziś rano po przebudzeniu pierwsza myśl: kurde, trzeba wstawać, Lilu pewnie głodna. Cały czas zerkam w stronę klatki, chcąc sprawdzić co porabia- taki odruch. Strasznie tęsknię, serce boli.

 

Namawiacie mnie na przygarnięcie szynszylki. No i pewnie tak będzie. Mieliśmy wziąć małą kluchę dla Lilu, nie zdążyliśmy, więc może to jest dobry plan. Może przygarniemy dwie, żeby było tak jak planowaliśmy. Próbowałam przeglądać ogłoszenia, ale w tym momencie mam ochotę brać każdą, żeby zagłuszyć smutek. A to nie jest dobry pomysł. Chyba muszę ochłonąć albo musi zdarzyć się coś, co sprawi, że pójdę na żywioł i się zdecyduję. Mam tyle miłości do tych stworzeń, że chyba szkoda by było ją zmarnować...


  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#21 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8849 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 02 lipiec 2015 - 13:55

Mam tyle miłości do tych stworzeń, że chyba szkoda by było ją zmarnować...
Tak, to byłaby wielka szkoda i niewybaczalne zaniechanie. To wspaniałe, że pomimo bólu i tęsknoty jesteś gotowa obdarzyć miłością inne zwierzątka... one już gdzieś na Ciebie czekają. Brawo ! Jesteście wspaniałymi ludźmi.
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#22 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 02 lipiec 2015 - 14:58

Mam tyle miłości do tych stworzeń, że chyba szkoda by było ją zmarnować...

i Lilu na pewno twierdzi to samo, skacząc z radości za Tęczowym Mostem, kiedy z daleka zagląda Ci w monitor, jak piszesz :)


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#23 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 02 lipiec 2015 - 16:28

Didaś, szalona kobieto :-D
  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#24 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 37
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 02 lipiec 2015 - 17:05

Eh, drugą dobę zbieram się, żeby coś napisać, ale nic nie wydaje mi się dość sensowne. Niby wszystko już zostało powiedziane - nie tylko prywatnie. Zawsze mi ciężko, kiedy widzę temat, tu, w tym dziale. Staramy się wspierać nawzajem, dzięki czemu, każdemu z nas, jest o drobinę lżej na sercu i duszy, ale i tak każdy swoje ma w głowie. Miałam ogromną nadzieję, że maleńka da radę, że się uda, bo jak to się mówi - nadzieja umiera ostatnia. Bella, zrobiliście wszystko i, wydaje mi się, jeszcze więcej. Wielu z nas, na bieżąco, śledziło Waszą walkę o Lilu, o jej życie i zdrowie, i kibicowało Waszej trójce z całych sił. Niestety, maleńka chyba sama wybrała inaczej - wspominałaś, ze w ostatnich dniach zrobiła się z niej tulaśna przylepa, jak nigdy. Mała już wtedy czuła, że będzie musiała Was opuścić i to był jej sposób na pożegnanie się. Biega teraz szczęśliwa po drugiej stronie z naszymi maluchami, które nas opuściły. Jestem pewna, że się nami opiekują, na swój sposób, i cieszą się za każdym razem, kiedy uratujemy kolejne istnienie. Pamiętaj, że Wszyscy jesteśmy z Wami, bo i o mężu tu mowa. Bądź silna! Masz wielkie serducho, w którym jeszcze dużo miejsca zostało, aby pokochać inne futerka. :* Lili już na zawsze zajmie w nim, to jedno, specjalne miejsce. [*] [*] [*]


  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#25 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 04 lipiec 2015 - 09:40

Mija kolejny dzień bez kuleczki. Wracam do domu, chcę zaglądać co u niej, budzę się w nocy, bo myślę, że mnie woła, po przebudzeniu chcę iść jej dać jeść. Najgorzej jest w godzinach, kiedy zazwyczaj miała wychodne. Szukam sobie zajęcia, żeby zabić czas. Najgorsze są nawyki, jakie przy niej sobie wyrobiłam:  kiedy włączam muzykę, żeby za chwilę ściszyć, bo może być za głośno. Wchodzę do pokoju i zaglądam w miejsce, w którym stała klatka, przeglądam internet i zerkam w stronę klatki ( którą mąż już wyniósł ), podchodzę do szafy powoli, bo nie chcę jej obudzić. Takie drobnostki, które przypominają, że kilka dni temu była z nami. Widzę ją przed oczyma, jej zadziorną mordkę, kicający tyłeczek, maleńkie rączki obracające smakołyk, słyszę jak do mnie gada ( dosyć rozmowna była ), czuję zapach futerka... Jestem twardą babą, ale to stworzenie doszczętnie mnie pokonało. Postanowiliśmy przygarnąć nowe kuleczki. Na ratunek przyszła mi szynszylka555, proponując adopcję półtorarocznej parki. Zresztą nie tylko ona, kilka osób pisało do mnie prywatnie.  Niektórzy z Was pewnie śledzą temat poszukiwania transportu do Zielonej Góry. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, na początku sierpnia będę miała nowych, futrzastych członków rodziny. Nie w zastępstwie Lilu, ale żeby kontynuować to co ona zaczęła. Tak to sobie wykombinowała po cichutku.


  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych