Skocz do zawartości

FORUM SZYNSZYLE używa plików cookies. Przeczytaj Polityka prywatności aby zobaczyć więcej szczegółów. Aby zamknąć i nie pokazywać już tej wiadomości kliknij przycisk:    AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
Czy wiesz, że... szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy? -

szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Dziczenie z dnia na dzień


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 Vengeancee

Vengeancee

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaB-ek
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 15 sierpień 2015 - 23:19

Hej, po przebojach z chomikami postanowiłem zakupić szyszkę.  Dostała imię Lusia, narzeczona ma sentyment do tego imienia. Szyszka ma 4 miesiące niecałe. Od początku brałem ją na ręce, głaskałem i tuliłem a ona czasami zasypiała na mnie. 

 

W toalecie mogła się wybiegać, choć raz wpadła do wanny z wodą. W klatce ma kolowrotek, domek i hamaczek. Do tego 2 miseczki i poidełko.

 

Jednak wraz z dorastaniem jakby dziczała. Obecnie pozwala włożyć rękę do klatki aczkolwiek jak chcę ją złapać to mnie obsikuje lub kwiczy oraz ucieka. Czasami jak dostanie swoje ulubione ziarnko słonecznika to da się pogłaskać ale potem znów ucieka. Bardzo mnie to zdziwiło, bo nie miałem z nią wcześniej takiego problemu. Staram się do niej rozmawiać, daję grzecznie to co lubi smakołyka i jakoś tak ona łapczywie złapie i odbiega, choć czasem nawet nie weźmie. Proszę o pomoc bo to konkretny przypadek, czytałem inne tematy ale nie wiem co zrobiłem źle. Szynszylka jest młoda i może jeszcze da się coś zrobić?? Bo jak ona taka będzie cały czas to męka dla mnie i dla niej. Dziś do kąpanka w piasek brałem ją przez rękawiczkę zimową, bo bałem się że ugryzie :(


  • 0

#2 Milva

Milva

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 39 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 15 sierpień 2015 - 23:39

Ile dziennie czasu spędzasz z nią i jak długo trwa jej wybieg?

Do piasku powinna wchodzić sama przy okazji wybiegu. Jak będziesz ją brać w takiej sytuacji na siłę na ręce to tylko pogorszysz sprawę.

I tak na marginesie to jaki kołowrotek posiada? Drewniany talerz albo karuzelę czy kołowrotek z prętami?


  • 0

#3 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 16 sierpień 2015 - 09:52

Wszystkie istotne pytania chyba padły. Ja dodam od siebie, że Twoja samiczka może też po prostu dojrzewać, kiedy to buzują hormony. Niemniej kołowrotki sklepowe nie nadają się dla szynszyli, maja zbyt małą średnicę, co jest przyczyną urazów kręgosłupów u szynszyli. Jak długie ma wybiegi? No i nie ukrywajmy, szynszyle to nie przytulanki, to nie psy czy króliki, które można sobie nosić i głaskać do woli kiedy się chce. ;) Jeśli szynszyla pozwoli, to wtedy ewentualnie. :P Co robić? Być wytrwałym, nie zmuszać do niczego, nie barć na siłę, szynszyla sama zacznie przychodzić. 


  • 1
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#4 Vengeancee

Vengeancee

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaB-ek
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 16 sierpień 2015 - 15:32

Kołowrotek ma w postaci dużego "talerza", bez problemu w nim zasuwa jak trzeba i mieści się spokojnie. Na samym dole na położony i zajmuje prawie pół długości klatki :)

 

Wybieg hmm trudno to nazwać wybiegiem, w pokoju nie biega bo pełno szafek, łóżko i kable. W toalecie jak ją wpuszczę to hasa obija się o ściany a innym razem zaszyje się pod szafkę i siedzi 30 min. Toteż wydaje mi się, że dziwnie się zachowuje, samo to, że na wybiegu złapać jej nie mogę :/

 

Milva piszesz, że pogorszę sprawę łapąic ją, to co mam zrobić skoro sama nie chce wejść na rękę :(, zostawiając ją samą sobie uważam, że będzie coraz gorzej to postępowało. Więc może chwilami lepiej złapać ją delikatnie i pogłaskać niż zostawić?? ;) Szkoda tylko, że czasami mnie obsikuje. Przykro mi z tego powodu, mam zwierzaki i bardzo je kocham i martwie się w tej sytuacji.


Użytkownik Vengeancee edytował ten post 16 sierpień 2015 - 15:35

  • 0

#5 Milva

Milva

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 39 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 16 sierpień 2015 - 16:04

Pokój powinien być odpowiednio zabezpieczony. Kable zawsze da się jakoś schować, a szafek i łóżka przecież nie zje.

Nawet oswojona szynszyla nie daje się łapać na wybiegu. Wtedy ma w głowie tylko to że może sobie pobiegać więc bardzo niechętnie będzie chociaż chwilkę siedziała na rękach. Dziwnie zachowuje to masz na myśli obijanie sie o ściany czy siedzenie pod szafką? Oba zachowania są normalne. Gryzonie lubią ciemne zakamarki i jeśli tylko mają okazję w nich posiedzieć to korzystają. Co do obijania się od ścian to szynszyle już tak mają i sprawia im to radochę.

Ano tak, bo ty ją bierzesz i dajesz do innego pomieszczenia. Moim zdaniem kulka powinna sama wychodzić z klatki wtedy kiedy chce i mieć swobodny dostęp do niej. Moje kulki zawsze uciekają do klatki jak się czegoś przestraszą i czują się pewnie na wybiegu. Czasami potrzebują też po prostu odpocząć.

Zostawienie samej sobie a głaskanie na siłę to skrajności. Powinieneś na początek z nią posiedzieć, pozwolić jej swobodnie po  tobie pobiegać, dać jej smakołyka. Ja akurat mam samce i nie znam się dobrze na samiczkach, ale z tego co pamiętam obsikuje w sytuacji zagrożenia. Także jeśli twoja kulka się boi i jest zestresowana to głaskanie jej na siłę i łapanie tylko pogorszy sprawę. Cierpliwość przede wszystkim. Jak masz możliwość to na początek zmień pomieszczenie w którym biega. Zakamarki zawsze da się zastawić, na półkach położyć coś żeby nie wskakiwała, kable pochować, pościel wynieść do innego pokoju jeśli przeszkadza ci że po niej biega.


  • 0

#6 Vengeancee

Vengeancee

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaB-ek
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 16 sierpień 2015 - 23:15

Spróbuję teraz otworzyć klatkę w toalecie ( jest dośc duża)  i może niech sama z klatki wyjdzie a ja sobie kulturalnie siądę w pewnej odległości od klatki, zobaczę czy wyjdzie sama z niej.  Co Twoje Wasze szynszyle lubią i traktują jako smakołyki?? Moja zauważyłem bardzo lubi ziarna słonecznika, bardziej obrane mniej w łupinkach. Będę kombinował aby jakoś się oswiła w końcu jest młoda, jak jązostawię samą sobie to nigdy się nie uda więc trzeba działać :(

 

Milva widzę, że mimo wieku dość dużo wiesz o szyszkach, a ja zielony jak tymotka :P Dzięki za dotychczasowe porady ;)


Użytkownik Vengeancee edytował ten post 16 sierpień 2015 - 23:17

  • 0

#7 Milva

Milva

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 39 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 17 sierpień 2015 - 14:03

A na pewno nie dasz  rad nic pokombinować w pokoju? Ja łączyłam nawet listewki i obłożyłam nimi fotele od spodu żeby pod nie nie wchodziły. Działa i wygląda nawet ok. Naprawdę jest wiele rozwiązań jakie można zastosować.

Z tego co wiem ziarna słonecznika nie są zbyt dobre, bo bardzo tłuste. Moje uwielbiają suszone jabłka, pomidory, gruszki.

Mimo wieku? A co ma wiek do tego? Zrozumiałabym twoją uwagę jakbym miała z 10 albo 15 lat :)


  • 0

#8 Vengeancee

Vengeancee

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaB-ek
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 17 sierpień 2015 - 22:38

Och sympatyczna kobieto nie zwracam uwagi lecz pochlebiam, nic nie kumasz :D

 

Mam duże szafki wysokie prześwity, do tego mały podhalaniec biega po pokoju :D CO chwila niuch do klatki. Swoją drogą moja toaleta nie jest mała bo ma 5x6 więc Luśka może się wybiegać :D

 

Uważasz otwarcie klatki i zostawienie niech sama wyjdzie za dobry pomysł? Może coś obok klatki położyć??


  • 0

#9 Stwór

Stwór

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 535 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 17 sierpień 2015 - 23:26

Zasadniczo kiepskim pomysłem jest wyciąganie szynszyli na siłę z klatki. Klatka ma się kojarzyć z bezpieczeństwem, spokojem, jedzeniem i zabawą, tak, aby szynszyla bezproblemowo wracała do niej na koniec wybiegu. Jeśli trzeba wyciągnąć ją "na siłę" (np. idąc do weta), to najlepiej zachęcając smakołykiem, unikając ganiania ją ręką i możliwie bezstresowo. Dodatkowo dobrze jest, jeśli kulka ma domek/rondelek/tunel, do którego może się schować przed nami, z którego absolutnie jej nie wyciągamy i jest to jej azyl ostateczny.

Jeśli chodzi o wyjście na wybieg - otwarcie klatki i zostawienie w spokoju jest ok, bardzo bezstresowe. Można też podstawić dłoń pod drzwiczki, żeby musiała po niej przeparadować wychodząc. Wracać można szynszylę nauczyć na komendę, jakieś słowo-klucz, które będzie się kojarzyło z pełną miską, smakołykiem itp.

Szynszyle to stworzenia płochliwe, więc najgorszą rzeczą (w większości przypadków), jaką można im zrobić, to zmuszanie do czegoś. Łapanie na siłę, głaskanie na siłę, to wszystko prowadzi do odwrotnych skutków niż zamierzone - zamiast tego warto wprowadzić zdrowe smakołyki (topinambur, cykoria, pomidor, owoc róży), spokój i mnóstwo cierpliwości :)

Mówisz, że puszczasz szynszylę w łazience i ona biega tam sama te kilka godzin, po czym przychodzisz ją złapać i zamknąć? To jest najpewniej powód zdziczenia - masz z nią za mało kontaktu na wybiegu i zwyczajnie odzwyczaiła się od człowieka. Zacznij ją wypuszczać w pokoju, w którym będzie pod nadzorem spokojnej osoby.


  • 1

#10 Milva

Milva

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 39 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 17 sierpień 2015 - 23:30

No dobrze, w  takim razie dziękuję za pochlebstwo :P

Stwór napisała już wszystko na ten temat. Moje kulki zawsze same wychodzą na wybieg i nie potrzebują zachęty. Wręcz domagają się żeby im otworzyć i mają przy tym minkę "albo otworzysz to natychmiast albo wpier..." :D

Nie powiedziałeś w sumie ile czasu spędzasz z Luśką. Jeśli jest tak jak Stwór powiedziała, to odpowiedź na swoje pytanie już masz.


  • 0

#11 Poziomka

Poziomka

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1123 postów
  • Wiek: 25
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 18 sierpień 2015 - 09:57

W klatce ma kolowrotek

 

Szynszyle nie są chomikami, mogą mieć w klatce drewniane karuzele(tzw. dyski) ,nie kołowrotki.

 

A nagłe dziczenie tak jak napisała Yoshi, może być związane z dojrzewaniem albo po prostu gdzieś pojawił się wasz błąd i kulka to zapamiętała.

 

Klatka może być otworzona, moja Śnieżynka często wskakuje do klatki w czasie wybiegu, a gdy ma ochotę to wyskakuje i dalej biega - ma wybór.

 

I Stwór dobrze podkreśliła, że nie można robić nic na siłę i nakazywać. To powoduje stres u kulki i możliwą konsekwencją jest np. sikanie przy kontakcie z nią. 


  • 0

Szila jest z nami od 04.2008 r. <3

Śnieżynka jest z nami od 06.02.2015 r. <3

 

Figa jest z nami od 13.09.2015 r.  <3

 

https://www.facebook.com/forum.szynszyla :loveszynszyla:  


#12 Vengeancee

Vengeancee

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaB-ek
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 18 sierpień 2015 - 23:55

Stwór !! Nie napisałem że puszczam ją samą na kilka godzin. Absolutnie. Zazwyczaj spędzamy max 30 min. Może i jest to mało ale jak wyjeżdżam o 7 się żęgnamy to wracam o 22. Muszę poogarniać obejście po podhalańcu, potem około klatki Luśki i prysznic. Potem zajmuję się Lusieńką, w Niedzielę oczyuwiście godziny są inne, bo nie pracuję. Teraz właśnie chciałęm żeby poszła spać a ona na złość fika w klatce a tatuś na 7 się do pracy nie wyśpi :P

 

Poziomko źle się wyraziłem, Szyszka ma w klatce kołowtortek jak to nazwałem potocznie, ale jest to dysk lub talerz dośc duży :)

 

Pozdr i dzięki za porady


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych