Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy? -

szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Hierarchia w klatce

klatka hierarchia

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1 Spike

Spike

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 58 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • Województwo:Wielkopolskie

Napisano 27 sierpień 2015 - 07:21

Cześć,

 

Hierarchia w klatce jest dla mnie nadal nie do końca zrozumiała. O ile nie ma problemu z bardzo młodymi szynszylami to zastanawiam się jak wyglądają przenosiny do nowej klatki starszych osobników. 

 

Chcę w przyszłym roku odremontować mieszkanie całkowicie (wymiana elektryki, burzenie siany, nowa podłoga itd.) Będzie też zbudowana całkiem nowa klatka i boję się, że po przeniesieniu starych rodzin do nowego mieszkania zacznie się walka o terytorium. Konkretnie chodzi mi o czteroletnią Nukę i jej dwie półroczne córki. Wszystkie żyją w zgodzie i spokoju w jednym mieszkanku, ale czy nie zacznie się jakaś rewolucja jak wejdą do całkiem nowej pozbawionej zapachu klatki?

 

Czy jest jakiś sposób aby tego uniknąć?

 

Już raz mi się stało coś podobnego i nie chciałabym tego znowu przeżywać.  


  • 0

#2 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8849 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 08 wrzesień 2015 - 12:20

Jakoś ten temat schował się w natłoku innych tematów, a chyba wart jest kontynuowania. 

Nowa woliera, mieszkanie po remoncie = całkiem nowe terytorium. Rzeczywiście niebezpodstawna jest obawa, że zacznie się ponowne ustalanie hierarchii i walka o terytorium. Być może sytuację poprawiłoby wstawienie do wyremontowanego mieszkania starej klatki/woliery, a w następnym kroku po wybudowaniu nowej woliery stopniowe zapoznawanie z nią całego stada - np na wybiegach. Przeniesienie zasikanych żwirków, położenie czy zawieszenie na czas wybiegu w nowej wolierze starych (nie wypranych) hamaczków i innych mebelków. Może np włożenie do starej woliery drewna na półki, które będą montowane w nowej wolierze - jeśli się zmieszczą. Lub pozwolenie na swobodne przemieszczanie się po materiale z którego będzie robiona nowa woliera.

Oczywiście wiąże się to wszystko z pewną niedogodnością, bo nie dość, że w domu bajzel poremontowy to jeszcze całe te korowody, ale też ja chyba nie widzę innej możliwości uniknięcia walki o terytorium.


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#3 Alarice

Alarice

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1069 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 08 wrzesień 2015 - 15:46

Mam dwie samice, które w ciągu ostatniego pół roku odbyły razem ze mną dwie przeprowadzki. Nie miałam najmniejszego problemu z hierarchią w klatce, zero kłótni czy prób ponownej dominacji. Zapachy są dla nich świeże, jednak mieszkają w swojej starej klatce. Nie wiem, jak wyglądałaby kwestia przy zmianie klatki (choć i to będę wkrótce testować ;)), ale sama zmiana mieszkania nic nie zmieniła.
  • 0
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#4 kaffa

kaffa

    W jego domu rządzą szynszyle

  • Użytkownik
  • 4556 postów
  • Wiek: 41
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław\Shrekownia\
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 09 wrzesień 2015 - 06:47

U mnie mimo tego że żądnych zmian lokakowych nie było ,zaczeła się kotłownia nie wiadomo o co i dlaczego, która doprowadziła do tego że jedna z samiczek (Shani) zostala brutalnie wywalona ze stada. Po odseparowaniu jej od pozostałych zozł w klatce nastąpił pokój.  Sytauacja jest taka że one sieczują bo są w jedym pomieszczeniu i nie wywołuje to agresji, nie mniej jak przełoże zołzy do klatki shani i shanka z klemka ida do starego domostwa , zaczyna sie jazda. Klema zaczyna być agresywna. Po kolejnej zmianie (nika i tuska wracaja do siebie) zaczyna sie wojna miedzy zaprzyjaznionymi babami. Natmisat jak bez i biala dama wracają do nowej klatki , jest spokoj. NA chwile obecną Tusia i nika nie tolerują w ogole Shani , nawet jej zapach powoduje w domu wojne. KLema jest obojetna na obcym terenie. Na starych śmieciach też nie toleruje Shani. Dziweczyny są rozdzelone na dwa obozy. Z tym że Klementynkę mogę dać do obozu zozł i po ktortkiej ganiance jest spokój. Natomiast Shani jest wykluczona calkowicie ze stada 


  • 0

#5 ajron

ajron

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 159 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjawrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 09 wrzesień 2015 - 10:44

Biedna Shanka, dobrze, że chociaż z Klemką ma jako takie układy.


  • 0

#6 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8849 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 09 wrzesień 2015 - 14:46

Nie to żebym się specjalnie czepiała ale będę wdzieczna za trzymasie tematu ajron :)
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#7 radex171

radex171

    Rozwoziciel ziółek w Elzoniku ;)

  • Użytkownik
  • 592 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 10 wrzesień 2015 - 00:02

hmmm, nie wiem jak u samic lecz u nas jakiś czas temu, mimo braku jakichkolwiek zmian, elmo dorastając i chętny spróbowania swych sił, dał przez pewien czas popalić najstarszemu migusiowi, jak zawsze braliśmy na ręce elmo, gdy ten był "atakowany" przez migusia z niewiadomych powodów (swoją drogą elmo to dobry agent, zgrywa wielkiego macho atakując migusia, a gdy ten pokazał mu kto tu rządzi, to elmo pierwsze co to na ręce, bo człek mimo że służba to i ochrona prywatna). Tak teraz żal nam było migusia gdy ten był atakowany przez tego małego chuligana. Efekt taki, że chyba i nawet przy pewnym wieku może się zdarzyć, że co jakiś czas dla zasady, szynszyle "przypominają" sobie, kto jest nr 1 i kogo należy słuchać... my dość często zmywamy podłogi mopem parowym, do tego odkurzacz z filtrem wodnym też powietrze "przeczyści" a nie raz wypuszczam łobuzy w przedpokoju gdy jest mega ciepło ( mamy tam fajne zimne kafelki) i tak samo są przenoszone nie raz do przedpokoju na noc i raczej nie zauważyliśmy aby chłopaki ustalali na nowo hierarchię, więc na razie na zapas się nie martw, bo może tak źle nie będzie :). gorzej jakbyś panny na czas remontu porozdzielał do osbnych klatek i wyniósł je gdzie indziej...a tak, jak to mówią "w kupie (bobkach?) siła ;)!"


  • 0
Dołączona grafika Zapraszamy serdecznie :icon_smile2: :524:

#8 Spike

Spike

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 58 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • Województwo:Wielkopolskie

Napisano 08 październik 2015 - 21:20

Wydaje mi się, że nie ma chyba reguły. Dostałam szyszki , które u starych właścicieli musiały być osobno a u mnie wlazły do jednej klatki i wszystko było ok, a teraz mam problem  z parą która od początku była razem a teraz muszę je rozdzielić. To stanowi problem bo tych klatek trzeba trochę naustawiać gdy się ma kilka szyszek a to przecież nie o to chodzi. To zwierzęta stadne z jednej strony a z drugiej najsłabszy obrywa najwięcej i każdy chce być na górze. Mam tylko nadzieję, że jak dostaną nową klatkę to się lepiej poukłada i futro nie będzie latało. Nie rozumiem dlaczego ta agresja pojawia się tak nagle.


  • 0

#9 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8849 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 09 październik 2015 - 10:35

Nie rozumiem dlaczego ta agresja pojawia się tak nagle.
 Dla mnie tez jest to zagadką i przedmiotem częstych rozmyślań. U samic można by zwalić wszystko na rujkę lub ciążę, ale u samców? Gdy już ustalą hierarchię i są po okresie dojrzewania a w ich bezpośrednim otoczeniu nie ma żadnych znaczących zmian (nowy członek stada lub inne zwierze) to naprawdę trudno zrozumieć dlaczego pojawiają się takie sytuacje. Podejrzewam, że musi mieć to związek z hormonami i potrzebą powielania genów, która w stadzie jednopłciowym nie jest możliwa do zaspokojenia.
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek






Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: klatka, hierarchia

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych