Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy? -

szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Oswajanie z nowymi domownikami (szylkami).


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Szynszylkowelove

Szynszylkowelove

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Wiek: 22
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaAleksandrów Łódzki
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 02 październik 2015 - 14:52

Witam,
Ostatnio przyjęłam pod mój daszek dwa szylki (samice i Samca) były one od początku razem i żyją jak rodzeństwo. W domu czekało na nich spotkanie z Lucky, 3 letnią bardzo dominującą i z temperamentem szylka. Nowi domownicy samiec (4lata) samiczka(3,5lata) są bardzo sploszone, boją się wszystkiego. Poprzedni właściciel przez 3 lata nie wypuszczał ich z klatki ani nie brał na ręce po prostu były jak rybki w akwarium. Dzisiaj po 2 dnia poznawania się przez klatki wypuściłam wszystkie. Futro lata wszędzie, Lucky podania jedna i druga. Niestety zauważyłam teraz ze jak się tukly a "odciagalam" je przy każdej walce samcowi stała się wieksza krzywda. Na dole bardziej przy buzce niż przy nosku została zrobiona rana która w środku krwawi i jest taka naderwana. Czytałam by kupić mu vitapol czy coś w podobie jednak co mam robić jeśli chodzi o ich wspólne wybiegi. Wiem że muszę być cierpliwa jednak nie chce by każda kolej zapoznania się kończyła krwią i tylko cierpieniem. Samiec został odstawiony do jej klatki by narazie pobyl sam zjadł napil się i by pozostawił swój zapach. Jeśli chodzi o samiczke ona daje rade walczyc bo sama próbuje pokazać Lucky że się nie da i czasem nawet ja ploszy jednak chłopczyk jest wystraszony i ucieka i... Obrywa ;(( proszę o pomoc.
  • 0

#2 Stwór

Stwór

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 535 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 02 październik 2015 - 16:02

Gdzie je próbujesz łączyć? W pokoju, w którym zawsze wybieg ma rezydentka? Ona po prostu broni swojego terenu przed intruzami - pierwsze zapoznania powinny odbywać się w pomieszczeniu, w którym Lucky nigdy nie była i którego nie uważa za swój teren.


  • 0

#3 Poziomka

Poziomka

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1123 postów
  • Wiek: 25
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 02 październik 2015 - 17:57

Po pierwsze powinnaś dać nowym szyszką trochę odpocząć. Powinnaś dać im się przyzwyczaić do nowego otoczenia, dźwięków i zapachów.

 

Po drugie samiec nie powinien(jeśli nie jest wykastrowany) mieszkać z dwoma samicami. Nie będziesz w stanie upilnować rui. 

 

Po trzecie łączenie, tak jak Stwór napisała, powinno odbywać się na neutralnym terenie, takim, którego rezydentka nie zna. Może to być kuchnia lub łazienka - nawet wanna.

 

Polecam też położyć na środku pokoju miskę z piachem do kąpieli, piasek odciągnie uwagę kulek. Miej też przygotowany spryskiwacz z wodą - w razie mocnego ataku, psikaj. Rękawica kuchenna w przypadku ogromnego, krwawego ataku również się przyda.

 

Panuje zasada,że jeśli się gonią i biją, ale nie leci krew...Nie rozdzielaj, muszą się między sobą dogadać.

Mimo to próbowałabym łączyć je pojedynczo.


  • 0

Szila jest z nami od 04.2008 r. <3

Śnieżynka jest z nami od 06.02.2015 r. <3

 

Figa jest z nami od 13.09.2015 r.  <3

 

https://www.facebook.com/forum.szynszyla :loveszynszyla:  





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych