Skocz do zawartości

FORUM SZYNSZYLE używa plików cookies. Przeczytaj Polityka prywatności aby zobaczyć więcej szczegółów. Aby zamknąć i nie pokazywać już tej wiadomości kliknij przycisk:    AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
Czy wiesz, że... szynszyla może dożyć 20 lat? -

szynszyla może dożyć 20 lat?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

PADACZKA: drgawki / sztywnienie / pokładanie się

padaczka drgawki pokłada się sztywnieje paraliż przewraca się

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
223 odpowiedzi w tym temacie

#26 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 29 marzec 2011 - 22:42

Jestem coraz bardziej przekonana, że moja Katiuszka ma też tą nieszczęsną padaczkę, wcześniej myślałam ,że to objawy przegrzania- tak to w każdym razie wyglądało. Ale dzisiaj gdy ją wypuściłam pobiegała chwilkę , weszła do klatki i zachowywała się przerażająco dziwnie: znieruchomiała tak na siedząco, uszka opuściła, zaczęła się kulić i tak jakby się przewróciła, jakby ją wysztywniło. Przełożyłam ją z półeczki na trociny (bałam się ,że może spaść) nie ruszała się :-( po ok minucie przeszło jej. Ale teraz siedzi na półeczce i śpi, odpoczywa. Nie ma ochoty na wariację. Falinka gania w klatce, a Katiuszka nie :-( W piątek mam wolne i chyba przejdę się do weta. Dzisiaj nie wyglądało to na przegrzanie, poza tym w pokoju jest chłodno, specjalnie nie grzejemy tam aby szylki miały chłodek. Poza tym zauważyłam, że Katiuszka chwile pobiega i idzie odpocząć na półeczkę, pobiega i odpoczywa i tak kilka razy podczas godzinnego wybiegu. Wydaje mi się też, że schudła. Myślałam, że może Falinka jej wyjada bo to żarłok straszny, ale przecież daje sporą porcyjkę do miseczki i zawsze coś zostaje na drugi dzień i przecież sianko też jest :-?
  • 0

#27 kasia_tomeq

kasia_tomeq

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 729 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaśląsk

Napisano 30 marzec 2011 - 09:06

Padaczka u szynszyli najczęściej spowodowana jest brakiem witamin zakup w sklepie pszczelarskim pyłek pszczeli/kwiatowy i podawaj raz w tygodniu płaską łyżeczkę do karmy, dodatkowo uzupełnieniem witamin może być sepia i karma bogata w składniki poprawiające odporność szynszyla dzika róża, siemię lniane, otręby pszenne. O tym wszystkim możesz sobie poczytać w dziale o karmieniu.



Jeśli weterynarz zna się na szynszylach to jak najbardziej możesz z nią pójść, a jeżeli ma słabą wiedzę to ja zdecydowani pierwsze spróbowałabym wzbogacić dietę. Lekarze weterynarii mimo dobry chęci czasem popełniają błędy ja niestety mimo że moja lekarka ma dużą wiedzę źle dała zastrzyk Myszkowi co się skończyło brzydkim ropniem!
  • 0

#28 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 30 marzec 2011 - 10:01

Padaczka u szynszyli najczęściej spowodowana jest brakiem witamin




w sumie nie najczęściej, bo w większości produktów które szynszyle przyjmują jest odpowiednia ilość witamin i minerałów aby utrzymać poprawne funkcjonowanie układu nerwowego ;p gdyby niedobór witamin i minerałów utrzymywał się tak długo to odbyłby się w pierwszej kolejności na kolorycie zębów i jakości okrywy włosowej.



http://szynszyle.info/forum/index.php?topic=12642.0

  • 0

#29 kasia_tomeq

kasia_tomeq

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 729 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaśląsk

Napisano 30 marzec 2011 - 11:44

Moim zdaniem większość karm nie jest odpowiednio zbilansowana i bogata w witaminy po za tym uważam, że największą wartość mają witamin zawarte w pyłku, sepii i innych produktach naturalnych.
  • 0

#30 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 01 kwiecień 2011 - 22:19

Byłam dzisiaj u weta (dr Szydłowski) i niestety moje przypuszczenia się spełniły. Katiuszka ma padaczkę :cry: Do tego bardzo schudła (0,400g, ma ok 1 rok), ma też biegunkę. Lekarz powiedział, że ciężko jest stwierdzić na jakim tle jest ta padaczka. Mówił o najprawdopodobniej braku witamin i o wątrobie, że jest chora i się wyniszcza. Dzwonił do laboratorium aby zapytać się o badanie krwi szynszyla, ale niestety nie robią prawdopodobnie w całym Krakowie. Nie zrozumiałam tylko czy ta wątroba jest chora przez tą padaczkę czy padaczka jest spowodowana tą chorobą, czy to są dwie oddzielne sprawy. Byłam tak zdenerwowana podczas wizyty, że nie zrozumiałam do końca. Lekarz dał Katiuszce tabletki na biegunkę, po 5 dniach mam iść do kontroli. Jak się poprawi to lekarz powie co dalej, a jak nie to niestety mogę się spodziewać najgorszego :cry: Mam tylko problem z podawaniem jej tabletki bo nie chce zjeść, więc rozpuszczam ją w bardzo małej ilości wody i szczykawką wpuszczam do pyszczka szylki, boje się tylko aby ja nie zadławić ale niestety nie mam innego wyjścia. Mam pytanie, przepraszam że nie do końca na temat będzie; czy mogę tą tabletkę oblepić miodem, może wtedy szylka ją zje bez wpuszczania szczykawką do pyszczka bo naprawdę się boje o to zaksztuszenie :?:



[ Dodano: 1 Kwiecień 2011, 23:25 ]

Nie chcę aby Katiuszka odeszła :cry: a z dnia na dzień wydaje się coraz bardziej wątła...
  • 0

#31 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496 postów
  • Wiek: 37
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

Napisano 02 kwiecień 2011 - 11:57

Współczuję Ci...dokupiłaś jej koleżanke żeby był jej lepej a tu taka choroba. A podajesz ten pyłek pszczeli o którym Kasia pisała???
  • 0
Asia

#32 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 02 kwiecień 2011 - 20:49

Idę kupić w poniedziałek, zwlekałam z tym pyłkiem i teraz się obwiniam że to wszystko moja wina , ale przecież dbałam o nią, dobrą karmę kupowałam. Wydawało mi się, że jest odpowiednio zbilansowana. Mam nadzieje, że wszystko zakończy się dobrze mimo ,że Katiuszka nie wygląda za dobrze.
  • 0

#33 Asieana

Asieana

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWielkopolska

Napisano 24 kwiecień 2011 - 20:54

Pomóżcie...... nie wiem czy to jest wcześniej wspominania padaczka (wątpię ...) Wyczyściłam klatkę w łazience i zostawiłam tam szynszylę żeby sobie pohasała. Poszłam do pokoju, i po kilku minutach usłyszałam hałas z łazienki (taki jak zwykle jest, gdy szynszyla wariuje w klatce) tylko ten był dłuższy, więc pobiegłam zobaczyć co się dzieje. Zobaczyłam moją szynszylkę przerażoną, ciągle idącą do tyłu (weszła w kąt między szafką a ścianą i dalej się pchała, nawet bokiem próbowała się wepchnąć w szafkę). Przez dłuższy czas była w takim stanie, poruszała się głównie do tyłu a i tak niewiele. Wydaje mi się, że gdy próbowała wejść do klatki (zostawiłam otworzone drzwiczki) to coś ją wystraszyło i gdy próbowała zeskoczyć, zaklinowała się łapką (sądzę tak, ponieważ na tych ,,drzwiczkach'' znalazłam kępki jej sierści, którą gubi tylko gdy się zestresuje). Wydaje mi się, że zwichnęła/złamała tylną prawą łapkę. NIe może skakać, ma kłopot z poruszaniem się, jak stała to trochę była przekrzywiona na prawą stronę. Nie dała rady wejść do kuli z piaskiem, później spróbowała wejść tyłem ale zaklinowała się i ją ściągnęłam. Teraz przechodzi jedynie z kąta w kąt klatki, po czym tak jakby ,,zasypia''. Dałam radę ją nawet wziąć na ręce i włożyć do klatki (daaaaaaaaaawno tego nie udało mi się zrobić). Do weterynarza chyba dopiero rano będę mogła pojechać. Co powiecie?
  • 0

#34 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 24 kwiecień 2011 - 21:39

Hmmm.. ciężko stwierdzić, ale z twoich opisów bardziej wygląda to na jakiś uraz fizyczny. Nie jestem specem w tych sprawach ale na padaczkę mi to nie wygląda, niech się wypowiedzą inni cosik na ten temat. Moja Katiuszka po ataku faktycznie cały czas odpoczywa tak jakby przysypiała.
  • 0

#35 kasia_tomeq

kasia_tomeq

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 729 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaśląsk

Napisano 25 kwiecień 2011 - 08:40

Szynszyla nigdy nie wolno zostawiać samego na wybiegu! Koniecznie zabierz ją weterynarza żeby to oglądnął, a o urazach łapek TU jest temat:)


  • 0

#36 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 29 kwiecień 2011 - 13:32

Moja kochana Katiuszka miała znowu atak, tak mi jest jej żal jak na to patrzę i nic nie mogę zrobić. Byłam u weterynarza i nic specjalnie nie da się z tym zrobić :cry: Na razie weterynarz szuka przyczyny spadku wagi u Katiuszki.
  • 0

#37 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 29 kwiecień 2011 - 21:34

przed chwilka była na wybiegu i znowu to się stało. Tak strasznie krzywiła pyszczek i te skurcze na całym ciele, miała gorący brzuszek. :cry: :cry: :cry: A po ok 2 min ustało. Teraz boje się ją wypuszczać bo zawsze to się dzieje na wybiegu. Ale przecież nie mam serca trzymać ją tylko w klatce, zwłaszcza, że jak wchodzę wieczorem do nich do pokoju tylko czekają aby je wypuścić.
  • 0

#38 kasia_tomeq

kasia_tomeq

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 729 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaśląsk

Napisano 30 kwiecień 2011 - 13:35

Musisz szczególnie zadbać o szynszylka może w pokoju masz za ciepło ?
  • 0

#39 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 01 maj 2011 - 10:04

Dbam o nią najlepiej jak umiem. W pokoju nie jest za ciepło, był to najchłodniejszy pokój w całym domu. Teraz na polku jest cieplej więc w pokoju też temp. pewnie wzrosła. Zawsze zasłaniam rolety aby słoneczko nie wchodziło do klatki i uchylam okno by było więcej świeżego powietrza (bez przeciągów oczywiście ) Wczoraj skróciłam wybieg Katiuszki, biegała ok 20 min. Bałam się o następny atak. Co mnie zdziwiło Kati dostala dwa razy ataku (dzień po dniu) w tym samym miejscu za fotelem, hmm?
  • 0

#40 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496 postów
  • Wiek: 37
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

Napisano 01 maj 2011 - 21:10

Może akurat tam się chowa jak czuje, że nadchodzi....
  • 0
Asia

#41 ardi

ardi

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 116 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 02 maj 2011 - 14:01

Niestety dołączyłam do grona posiadaczy szylek z padaczką :( mój Pan Szynszyl miał jeden atak jak do tej pory i mam nadzieję , że na tym się skończy. kupiłam mu już sepię (tę dla ptaków) i teraz jeszcze zakupię pyłek pszczeli. Szkoda mi maluszka, bo to wyglądała strasznie. wpadł do klatki i się czołgał, nie mógł nawet wejść na półkę. raz się nawet przewrócił do tyłu jak próbował wejść na półeczkę:( boże płakać mi się chce jak pomyślę, że może coś mu się stać :(((((
  • 0

#42 Wiewiora

Wiewiora

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 79 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSkrzyszów, woj. śląskie

Napisano 02 maj 2011 - 21:09

Padaczka może być też dziedziczna, nie tylko z braku witamin. Ja tam nie wiem jaką ma mój Albercik, ale też sie o niego strasznie bałam. Pamiętam najgorszy dzień jaki przeżyłam w związku z padaczką: Albert miał napad chyba ponad godzinę, tylko z krótkimi przerwami, wtedy go tuliłam i mu chyba było lepiej.

Gosiaczek, puszczaj swoją szynszyle dziennie na 15 min. Jeśli zawsze na wybiegu dostaje ataku to może przez zbyt duży wysiłek. Ja nie byłam z Albertem u weta, bo blisko nie ma takiego specjalisty od szyli :-/ ale póki co chyba mu trochę przeszło, tym bardziej że ma raczej spokój (do 14 siedzę w pracy więc może się wyspać), wieczorem biega tylko podczas mojej wieczornej toalety, co nie trwa więcej niż te 15-20min i dostaje karmę z dziką różą. Muszę jedynie kupić sepię (dotychczas kupowałam kostkę wapienną), no i pyłek pszczeli ;-)
  • 0
Kasia

#43 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 03 maj 2011 - 16:06

Tak właśnie ją puszczam 15 -25 min, góra pół godz. ale tak średnio 20 min. Boję się tylko aby się czymś nie zadławiła. Podczas wybiegu Katiuszki jestem tak skoncentrowana, moja uwaga jest głównie skupiona na szylce na każdym jej ruchu, podskoku, obserwuję ją jak je i czy aby w momencie jedzenia nie zanosi się na ten nieszczęsny atak. Zapisuje też daty kiedy miała ataki, nie wiem czy to coś pomoże ale na pewno nie zaszkodzi.



[ Dodano: 3 Maj 2011, 17:13 ]

Przykre jest to , że musimy na to patrzeć i nie jesteśmy w stanie nic zrobić, można tylko patrzeć i czekać aż atak ustąpi. Oby jak najszybciej.



[ Dodano: 9 Czerwiec 2011, 22:42 ]

Katiuszka czuje się lepiej nie ma jak na razie ataków, zrobiła się wesoła bardziej łobuzuje ogólnie stan jej zdrowia się poprawił.
  • 0

#44 Rafał

Rafał

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaZduńska Wola

Napisano 20 październik 2011 - 21:59

Od pond godzniny przechodze dramat zwiazany z atakiem. Wypusciłem Dode na spacer jak co wieczor, po 20 min znalazlem ja lezaca w bezruchu na podłodze. Z początku nie wiedziałem co sie dzieje, az trfiłem w pospiechu na wasze forum. Atak trwał ponad 40min i nie wygladało to dobrze. Po 40 min uniosła sie, ale teraz znowu lezy, nie wiem jak to bedzie w nastepnych minutach albo godzinach. Jest pozna pora wiec nic juz nie zdziałam z wet. ale jutro z samego rana zbiore ja na kontrole. Doda ma juz 7 lat wiec ma swoje lata, jednak jesli jest jakas sznsa, to bede działał. To ironia losu,ze nasze pupile popadaja w choroby przypisane ludzkiej naturze. Z szacunkiem Rafał.



[ Dodano: 20 Październik 2011, 23:10 ]

Teraz ma drugi atak! Glupia choroba!



[ Dodano: 21 Październik 2011, 11:29 ]

Właśnie wrocilismy od wet. Przyczyna- padaczka. Doda otrzymala trzy zastrzyki: pierwszy to CATOSAL( vit.B i dodatek energetyczny) drugi to BUROCIL- antybiotyk oraz trzeci CALCIUM BOROGL (wapń). Jutro kolejna wizyta i te same zastrzyki. Cena nie jest wielka bo tylko 20zł. Jak na razie, lezy, raczej dziwnie spi, nie rusza się. Wskazania, to aby miala teraz duzo spokoju, ciszy oraz ciepla. Zobaczymy co przyniosą kolejne godziny, ponoc do 6h cos ma sie zmienic.
  • 0
Rafał

#45 Karolina96

Karolina96

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKuźnia Raciborska

Napisano 21 październik 2011 - 20:36

Moja Basia tez ma padaczke. Miesiac temu, kiedy szyszki biegaly, ja im sprzatalam. Potem je dalam do klatki. Zauwazylam ze Basia juest jakos dziwnie slaba. Wzielam ja na rece, byla jak szmatka. Po kilku minutach, zaczely sie drgawki. Rzucalo nia i wyginalo ja do tylu. Bylam strasznie przerazona, ale drgawki po chwili przeszly i Basia byla tylko zmeczona. Nastepnego dnai zadzwonilam do weterynarza i wet powiedzial ze to rzeczywiscie mogl byc atak padaczkowy. Biedna Basia. Ona byla tak przerazona po tym ataku, tak slabiutka. Zas Kasia i Asia zaczely ja chronic.

Fajnie z ich strony :)





Pozdrawiam
  • 0
Karolina Jurczyk

#46 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 21 październik 2011 - 23:40

Rafał, Można mieć nadzieję, że zastrzyki pomogą. Zastanawiałeś się może czegoś jej brakuje jakiś witamin lub minerałów? Może warto by było pomyśleć o zmianie karmy, poczytaj tu http://www.forum.szy...ewforum.php?f=2 co inni piszą porównaj to ze swoją karmą.
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#47 UiW

UiW

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 37 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaGdańsk

Napisano 21 listopad 2011 - 14:55

Ataki padaczki są bardzo męczące dla zwierzaka, nasza Szarotka po ostatniej wizycie u weta miała całą serię, co kilka minut wirówka, oczy się wywracały, potem brak sił. Trzeba było trzymać ją na rękach bo w klatce tylko się obijała. Mąż ją do siebie przytulał i mówił "cii malutka, cii..." W końcu się uspokoiła i od tamtej pory już na szczęście nie miała.
  • 0

#48 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 21 listopad 2011 - 19:57

To kochanego masz męża ;-) Moja Katiuszka też ma padaczkę ale na szczęście od paru miesięcy nie ma ataków (odpukać...) Daje jej dobrą pełnowartościową karmę, sepię pyłek pszczeli tak aby jej nie brakowało żadnych witamin ogólnie jej menu jest lepsze od mojego :mrgreen:
  • 0

#49 sweet88

sweet88

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 29 grudzień 2011 - 00:35

Boję się, że mój mały też może mieć padaczkę....mam go trochę ponad miesiąc i jeszcze nigdy się nie zdarzyło coś takiego jak dziś... maluch wyszedł z klatki i po chwili usiadł w miejscu po czym zaczął się czołgać, nie mógł utrzymać równowagi, a później zaczęło go wyginać - najpierw ogonek, a później łepek...to potrwało może 3 minuty i później zaczął szaleć tak jak zawsze. Myślicie, że to padaczka?
  • 0

#50 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 29 grudzień 2011 - 17:18

Myślę że to może być niestety padaczka. Ważne jest to aby twój szynszyl dostawał pełno wartościową karmę (polecam Versele Laga Chinchilla Complite lub VL Nature) Niech twojemu szyszylowi nie zabraknie sepii oraz możesz podawać pyłek pszczeli jest on bombą witaminową- 1 łyżeczkę na tydzień. Postaraj się go jak najmniej stresować. Z tego co piszesz masz go od niedawna więc może być jeszcze wystrachany co mu na pewno nie służy. U mojej szyszki ataków nie było od miesięcy na szczęście.
  • 0





Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: padaczka, drgawki, pokłada się, sztywnieje, paraliż, przewraca się

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych