Skocz do zawartości

Czy wiesz, że...

szynszyla może dożyć 20 lat?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Samiec i samiczka, szybkie łączenie

samiec samiczka łączenie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Muffinkowa

Muffinkowa

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 09 kwiecień 2016 - 12:26

Witam. Dawno nie było mnie tu, ale postanowiłam wrócić z nowym problemem(?)
Miałam 2 samców (Alvinek zachorował i jego już nie ma...) do tej pory byli razem w klatce, jakoś, około 2-3 miesięcy przed jego śmiercią zakupiliśmy samiczkę (młodą, coś koło 4-5 miesięcy).
Po tym jak odszedł Alvin, Muffinek był smutny i brakowało mu towarzystwa (stał się osowiały, dziwnie się zachowywał), to chyba normalne skoro byli tyle razem w klatce (zachowywali się jak bracia). No i postanowiłam, że będę ich pilnować przy wspólnych wybiegach (mimo, że jest on od niej o wiele starszy), no i zaczęło się... Beza (samiczka) nie dopuszczała go (to można zrozumieć), ani odrobinę nie wykazywała chęci, żeby dać się chociażby-powąchać. Wskakiwała na niego, chciała go ugryźć. Jeżeli samiec za blisko się zbliżał to stawała na łapkach i go obsikiwała. On do niej zaczął z jakimiś zalotami, piszczał, kwiczał, szczekał, machał ogonem (jak pies), to było dziwne, ale urocze :D Postanowiłam, że skoro samica tak się zachowuje względem samca to nie będą mieć wspólnych wybiegów, dam sobie spokój i tyle... Myślałam, że ona go nigdy nie zaakceptuje. Ostatnio znów zaczęłam robić wspólne wybiegi i było lepiej(?). 
Włożyłam ich do wspólnej klatki (w tym przypadku-jego), Beza nie mogła się w niej odnaleźć, chyba się go bała, latała po wszystkich półeczkach jak poparzona, a on za nią, ciągle go obsikiwała, zgrzytanie zębami było, futro latało (trochę, ale to ze stresu, bo się nie gryzły), ganiały się... To była katastrofa, rozdzieliłam ich, następnego dnia na początku jakieś kilka minut też się nie dogadywali, ale Muffin postanowił pokazać, że on tu dominuje (podgryzał ją, lekko) no a ona siedziala spokojnie i chyba to byl dla niej ten znak. Uspokoila sie. Wyszlam z domu (byli pod kontrola siostry) i jak wrocilam to siedzieli przytuleni. Bardzo sie zdziwilam. Pozniej jedli z miseczki (razem), noskiem się dotykali. Chyba samica go zaakceptowała. Wcześniej siedzieli na oddzielnych półeczkach, a teraz to wtulają się na jednej...
Teraz była to 1 noc wspólna w jednej klatce i może to dziwne, ale nie tłukli się!  ;o  
Nie mam pojęcia co się stało i skąd taka zmiana, ale wcześniej samiczka go (że tak to nazwę) "nienawidziła". 
Aktualnie śpią wtuleni w siebie.
Martwi i niepokoi mnie jedno. Chciałam samiczkę pogłaskać (wczoraj, dzisiaj) to samiec zaczął dosłownie rzucać się, szczekać i bojowo stawiać się żebym tylko jej nie dotknęła. Nie wiem skąd takie zachowanie, gdyż zawsze był spokojny i nie sprawiał problemów. A teraz to nie wiem co się stało. Czy on jej jakoś broni? Ja już nie mam pojęcia, ale on mnie do niej nie dopuszcza, nie mogę jej pogłaskać, dotknąć... Jego mogę, ale jej już nie mogę. Nie rozumiem. Nie wiem czy dobrze, że ich połączyłam tak szybko? No, ale nie było problemów, tylko na początku jak się oswajały, a teraz? Już sama nie wiem... :-(


  • 0

#2 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 09 kwiecień 2016 - 16:44

Pierwsza i najważniejsza kwestia: nie powinnaś brać samiczki, jeśli Muffinek nie jest wykastrowany. Bardzo szybko mogą się pojawić młode i dopiero wtedy będzie kłopot. Biorąc drugą szynszylę, dobieramy jej kompana tej samej płci, żeby niepotrzebnie nie rozmnażać zwierząt.

 

Odpowiadając na Twoje pytanie: tak, może jej "bronić" i nie chcieć, żebyś ją głaskała. Ale czy to na pewno jest to, trudno na 100% odpowiedzieć.


  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#3 Muffinkowa

Muffinkowa

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 09 kwiecień 2016 - 18:48

No tak, ale Beza była wzięta, gdy był jeszcze Alvin. A kastracja w tym wieku co on jest chyba nie jest wskazana. Nie mam pojęcia czy kilkuletnie samce mogą nadal zapłodnić samiczkę? Dzisiaj na wybiegu wieczornym (przed chwilą), stanął przed nią i zaczął szczekać, także nie mogłam jej wziąć na ręce...



[Dodano: 09 kwiecień 2016 - 19:48]

Właśnie co do rozmnażania to dużo czytałam. I jeżeli stałoby się to co mogłoby się stać to jestem przygotowana, mimo wszystko. Rozumiem, wiem, mam warunki (jeżeli chodzi o ciąże i młode). Tylko właśnie nie wiem czy mogłoby do tego dojść, bo on może być za stary?


  • 0

#4 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 09 kwiecień 2016 - 20:17

Szynszyle płodne są do ok. 10 roku życia. Im szynszyla starsza, tym bardziej powinno się unikać rozmnażania ze względu na zdrowie i niebezpieczeństwo wielu powikłań a nawet zagrożenie życia. Tylko doświadczony hodowca jest sobie w stanie poradzić z ewentualnymi trudnymi sytuacjami. Dlatego tak ważna jest świadoma opieka nad tymi zwierzętami. Nawet jeśli teoretycznie jesteś przygotowana na ciążę a nie masz w tym praktyki, nie jest dobrym pomysłem, by rozmnażać swoje szynszyle. To duża odpowiedzialność i wiele obowiązków oraz kosztów w razie powikłań czy zachorowania rodziców jak i dzieci.

 

Odnośnie kastracji: im samiec starszy, tym bardziej niebezpieczny jest zabieg. Dodatkowo, jeśli samczyk cierpi na jakieś choroby, nie jest w pełni zdrowy, dokłada się to do zagrożenia życia podczas zabiegu. Kastracja jest kwestią mocno dyskusyjną i powinna być dobrze przemyślana.


  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#5 Muffinkowa

Muffinkowa

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 09 kwiecień 2016 - 23:08

W sumie racja, a więc-dziękuję za rady :)


  • 0





Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: samiec, samiczka, łączenie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych