Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... kolby zawierające produkty piekarnicze są niezdrowe? -

kolby zawierające produkty piekarnicze są niezdrowe?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Dyzio


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Claudi

Claudi

    Człowiek o wielkim sercu

  • Użytkownik
  • 211 postów
  • Wiek: 61
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 21 sierpień 2016 - 20:18

…a prezentacja, którą kleciłem przez cały czwartek i nad ranem w piątek była wyjątkowo nudna i szła mi jak po grudzie. Świtało już, wstawał piątek, gdy praca zmogła mnie zupełnie – głowa opadła mi na klawiaturę i zapadłem w ciężki sen.

 

- Hej! – rozległ się przy mnie cienki, słaby i smutny głosik.

 

Zdumiony podniosłem głowę.

 

Przed ekranem stał Dyzio. Znikły gdzieś jego wielkie, bolące i chore na jaskrę oczy, sierść na nim błyszczała, przy łapkach stał niewielki pakunek. Jedyne co nie uległo zmianie to smutny wyraz jego pyszczka.

 

- Witaj Dyziu! – powiedziałem.

 

Zapadła chwila niezręcznej ciszy.

 

- Przyszedłem ci powiedzieć żegnaj… zaczął cicho Dyzio.

 

Milczałem wstrząśnięty.

 

- … bo wiesz… wybieram się w podróż. – wyrzucił z siebie i zamilkł.

 

- Wybieram się tam z dwóch powodów – dodał po chwili. – Po pierwsze zepsułem się w środku i chciałbym się naprawić, a po drugie wołają mnie bym dołączył do nich, do Wielkiego Stada… - znowu zamilkł.

 

- Kto Cię woła Dyziu? – zapytałem cicho.

 

- No oni wszyscy – powiedział cicho Dyzio. – Migdałek... Agatka… Minio… Babuszka… Cykorek, Dziadek… Kwiczołek… Bezia… Beżyk… Chiquita… Fruzia... Lili... Pusia... Killi... Skipper... Szynia... Szynek... Lady... i jeszcze wiele innych, o których pewnie słyszałeś, ale chyba ich nie znasz. Oni wszyscy wołają mnie do siebie już od jakiegoś czasu ale dziś to wołanie słyszałem bardzo wyraźne. Bliskie, jakby byli tuż za moim domkiem, za klatką. Kiedy zasypiam, widzę ich wszystkich, z dnia na dzień coraz wyraźniej, słyszę ich coraz lepiej. Są już bardzo blisko mnie i to mnie napawa otuchą. Nie będę WTEDY sam - powiedział z naciskiem.

 

Coś mnie mocno ścisnęło w dołku. Imiona, które wymienił to szylki zza Tęczowego Mostu.

 

- Ale wrócisz do mnie Dyziu z tej podróży, prawda? Obiecaj, że tak!

 

Nastała długa chwila ciszy.

 

- Nie wiem czy stamtąd w ogóle można wrócić – odpowiedział cicho i smutno Dyzio po długiej i trudnej do zniesienia chwili. – Nie wiem czy można stamtąd wrócić, jak się jest zepsutym. Bo może mogą tylko te, które się jakoś naprawią. Ale jeśli któreś z nich mogą wrócić – to wrócę. A jeśli nie można, to może uda mi się przynajmniej odwiedzić cię co jakiś czas… we śnie. Tak, we śnie – podkreślił.

 

- Na pewno nie możesz odłożyć tej podróży na jakiś czas? Na przykład do czasu aż wyzdrowiejesz? – zapytałem z nadzieją w głosie. – Tak bardzo bym chciał, żebyś został, żebyś jak dawniej kikał na mnie gdy Cię łaskotałem…

 

Smutno pokręcił łebkiem.

 

- Nie, chyba nie. Przepraszam cię. To nie zależy ode mnie.

 

- Może potrzebujesz czegoś na drogę? Lekarstw? Migdałków? Ciepłego polarka?

 

Dyzio podniósł pyszczek i po raz pierwszy zobaczyłem w jego oczach słaby, ale ciepły uśmiech.

 

- Nie. – odparł cicho. – Ale dziękuję ci za pamięć. Tak naprawdę to nawet ten tobołek, który stoi przy moich łapkach będzie mi niepotrzebny. Biorę go raczej przez sentyment.

 

- Czy mogę zrobić coś, co spowoduje, że zmienisz swoją decyzję Dyziu? – zapytałem z rozpaczą w głosie.

 

Dyzio opuścił łepek.

 

- Nie. Decyzje już zapadły i nic nie da się zrobić, nic nie da się cofnąć ani zmienić.

 

Wziąłem Dyzia na ręce i mocno przytuliłem do siebie.

 

- Zatem uważaj na siebie w podróży – powiedziałem. Na Psmoki, bocianomaty, pszczołum i inne niebezpieczeństwa…

 

- A więc żegnaj – powiedział Dyzio cicho.

 

- Nie. Nie pożegnam się z Tobą, powiem Ci jedynie do zobaczenia mój ulubiony szylku.

 

Obraz zafalował, Dyzio znikł, a ja zerwałem się całkowicie wybudzony ze snu. Rozejrzałem się nerwowo po pokoju, ale wszystko wydawało się być w najlepszym porządku. Komputer wyświetlał w połowie ukończony slajd, klatka Dyzia stała przy moim łóżku, a sam Dyzio spał opatulony kołdrą, oddychając może nieco szybciej niż zwykle. Pozostałe zwierzęta drzemały i nic nie wskazywało, że Dyzio ruszy w zapowiedzianą podróż u schyłku tego samego dnia.

 

---

Dyzio odszedł tuż przed 22.00 w piątek 19 sierpnia; reanimacja nie dała rezultatu. Zabiło go rozległe, ropne zapalenie płuc, które zajęło mu całe jedno płuco. Wykryto je dopiero na 48 godzin przed jego odejściem. Jeszcze tydzień wcześniej, 12 sierpnia, po comiesięcznej korekcie ząbków, wesoło buszował przez całą noc po pokoju budząc mnie od czasu do czasu. Choroba i śmierć nie dała mu absolutnie żadnej szansy. Dziękuję Ci za chwile radości, jakie mi dałeś. Było ich dużo, naprawdę dużo. 
 

Załączony plik  Dyzio.JPG   195,81 KB   2 Ilość pobrań


Użytkownik Claudi edytował ten post 21 sierpień 2016 - 20:29

  • 0

#2 Lenka

Lenka

    Patologicznie zaszynszylowany

  • WIELKIE SERCE
  • 710 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZagłębie
  • Województwo:Śląskie

Napisano 21 sierpień 2016 - 20:24

Tak mi przykro :(

Bądź szczęśliwy maleńki z Wielkim Stadem..

Claudi, trzymaj się, jeszcze się kiedyś wszyscy spotkamy z naszymi małymi przyjaciółmi


  • 0

#3 Claudi

Claudi

    Człowiek o wielkim sercu

  • Użytkownik
  • 211 postów
  • Wiek: 61
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 21 sierpień 2016 - 20:26

Taką mam własnie nadzieję.



[Dodano: 21 sierpień 2016 - 20:26]

Tak mi przykro :(

Bądź szczęśliwy maleńki z Wielkim Stadem..

Claudi, trzymaj się, jeszcze się kiedyś wszyscy spotkamy z naszymi małymi przyjaciółmi

Taką mam właśnie nadzieję.


  • 0

#4 Black7

Black7

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 380 postów
  • Wiek: 14
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 21 sierpień 2016 - 20:40

Tak mi przykro, kicaj Dyzio szczęśliwy w krainie migdałów... 


  • 0

Oskar: 

  bc2d3e7440.png

 

:loveszynszyla:


#5 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 21 sierpień 2016 - 20:44

O Dyziu wiedziałam, ale teraz się rozkleiłam całkiem... Dyziolku, teraz już się na pewno nie smucisz. Jesteś za tym pięknym, Tęczowym Mostem, nic Cię już nie boli, oddychasz pełną piersią, wcinasz migdałki do woli i skaczesz wraz z resztą futerek po błękitnych Andach. Zaglądaj czasami tutaj i opiekuj się resztą Twoich współtowarzyszy i przede wszystkim - Twoim Kasztelanem.

 

A za jakiś czas... wszyscy się spotkamy, co sam zobaczysz Twoimi pięknymi, wielkimi oczkami! Kicaj radośnie, Dyziu!


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#6 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 44
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 21 sierpień 2016 - 21:04

Bardzo, bardzo mi przykro Claudi :( Łzy człowiekowi same lecą czytając jak odchodzi ktoś , kogo się bardzo kocha.... Dyziulku a miałeś jechać do dr Baranka :( Do zobaczenia szyleczko <3


  • 0

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#7 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 37
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 21 sierpień 2016 - 21:11

Claudi, tak strasznie mi przykro... :( Nie da się, po prostu, nie da się, nie rozryczeć. Maleńki, bądź już radosny, zdrowy, otoczony miłością tych, co Cię wołali. Znajdź moją Risę i ją przeproś ode mnie, "uściskaj" i maleństwo me, Kisekiego, który żył zaledwie półtorej doby. [*] [*] [*] - na zawsze w sercu i pamięci.


  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#8 radex171

radex171

    Rozwoziciel ziółek w Elzoniku ;)

  • Użytkownik
  • 592 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 21 sierpień 2016 - 22:05

Claudi, kurcze, ehhh środek opuściłem, nie mogłem, rozwaliło mnie totalnie... Dyziowi jest tam teraz dobrze z resztą kuleczek, które hasają sobie beztrosko, wiesz o tym, na pewno, jesteśmy z Tobą a Dyziulek we śnie na pewno Cię odwiedzi i pocieszy mówiąc abyś się nie martwił bo mu tam jest naprawdę dobrze :)


  • 0
Dołączona grafika Zapraszamy serdecznie :icon_smile2: :524:

#9 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8849 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 21 sierpień 2016 - 22:07

Nie moge nic napisać. Nie umiem wyrazić słowami tego co czuję. Tylko łzy płyną po policzkach :(
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#10 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 22 sierpień 2016 - 07:36

Przychodzi czasem taka chwila, ze choćby chciało się powiedzieć co tylko możliwe, pocieszyć kogoś, to zupełnie brakuje słów...Dyzio pamiętaj o Claudiuszu i czuwaj nad nim tam z góry !


  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:

#11 kasiak010586

kasiak010586

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1945 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaNakło nad Notecią
  • Województwo:Kujawsko-pomorskie

Napisano 22 sierpień 2016 - 14:10

Bardzo bardzo mi przykro :-(
  • 0

#12 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 24 sierpień 2016 - 13:04

Dyziu, piękna kuleczko o dzielnym serduszku, żegnaj. Pomachaj mojej Lilu za tym magicznym mostem.
  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#13 mikar78

mikar78

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1252 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 29 sierpień 2016 - 07:55

Dyziolek...nie, tak mi przykro maluszku :-( Claudi tulę mocno <3


  • 0
Afik 28.07.2009, Czaruś 13.04.2010 i Tofik 05.04.2013

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych