Skocz do zawartości

FORUM SZYNSZYLE używa plików cookies. Przeczytaj Polityka prywatności aby zobaczyć więcej szczegółów. Aby zamknąć i nie pokazywać już tej wiadomości kliknij przycisk:    AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
Czy wiesz, że... dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela? -

dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Trojaczki u Merusi i Arnisia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 panda76

panda76

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 22 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaCzęstochowa
  • Województwo:Śląskie

Napisano 17 kwiecień 2017 - 11:38

Dnia 14.04.2017 przyszły na świat po trudnych chwilach trojaczki - trudnych chwilach ,bo było troszkę nerwowo podczas porodu,który obserwowałam od początku do samego końca .Merusia tym razem (a rodziła już 3 razy) miała problem z wyciągnięciem pierwszego malucha,męczyła się z nim 15 minut,po czym Arniś co trochę schodząc na dół i doglądając jak przebiega poród zorientował się,że coś idzie nie tak jak trzeba,wziął wszystko w swoje ręce,a właściwie ząbki i pomógł wyciągnąć pierwszego malucha ,szarpał ząbkami dosyć chwile i wspólnymi siłami po 16 minutach udało się wyciągnąć pierwszego malucha,co udowodniło mi ,ze samiec przy porodzie musi być .Z dwoma pozostałymi maluchami samica poradziła sobie już sama,ale nie chcę myśleć co byłoby gdyby nie dzielny tatuś .Niestety po oczyszczeniu maluchów przez mamusię i tatusia ,który również pomagał oczyścić potomstwo musiałam odizolować Arnisia,ponieważ próbował zmęczoną mamę porodem jeszcze raz zapłodnić ,na co nie mogłam już pozwolić.I tak o to tymi obserwacjami stwierdzam ,że była to dla mnie lekcja na przyszłość,by zastawiać samca do czasu porodu,bo naprawdę mój samiec spisał się na medal.Teraz pochwale się fotkami.

Załączone pliki


Użytkownik panda76 edytował ten post 17 kwiecień 2017 - 11:44

  • 0

#2 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 17 kwiecień 2017 - 14:18

Polemizowałabym z tym zostawianiem samca - byłaś przy porodzie, samiec pomógł. Gdyby Cię nie było, miałabyś kolejną ciążę zaraz po porodzie, co byłoby dramatem.

Skoro wystąpiły problemy przy porodzie, może warto rozważyć kastrację?

 

A maluchy piękne, niech się dobrze chowają i zdrowo rosną <3


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#3 panda76

panda76

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 22 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaCzęstochowa
  • Województwo:Śląskie

Napisano 17 kwiecień 2017 - 17:30

Oczywiście,że trzeba odstawić samca przed porodem jeżeli nie mamy możliwości obserwować tego cudu natury,ale ja miałam tą przyjemność ,że mogłam obserwować i zostawić go przy porodzie i gdyby mi się jeszcze koedyś udało być przy porodzie również zostawię samca z samicą ,a co kastracji to nie planuję,bo nie chcę go kaleczyć i zadawać mu ból ,jeżeli jeszcze przytrafi się ciąża z problemami ,to ewentualnie wtedy pomyśle o jakimś rozwiązaniu,póki co moja samica miała już cztery porody ,nigdy nie było takiej sytuacji żeby sobie nie radziła ,teraz miała problem,ale naszczęście zakończyło się dobrze i nie jest powiedziane ,że już za każdym razem będzie źle.Na wolności natura sobie z tym radzi bez naszej ingerencji.Jeżeli chodzi o maluchy to faktycznie są cudne i fajnie się je obserwuje,przybierają równo na wadze co mnie bardzo cieszy.
  • 0

#4 FlyKiwi

FlyKiwi

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaToruń
  • Województwo:Kujawsko-pomorskie

Napisano 16 grudzień 2018 - 15:35

Niesamowita historia, niespodziewałem się, że szynszyle potrafią się tak zachować.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych