Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... podawany pyłek pszczeli zwiększa odporność? -

podawany pyłek pszczeli zwiększa odporność?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Problem z układem pokarmowym.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1 Tomeq

Tomeq

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaStrzyżów
  • Województwo:Podkarpackie

Napisano 02 listopad 2017 - 12:53

Witam, 

 

Posiadam szynszyla od 4 lat, którego cyklicznie przez pól roku dopadała biegunka. Postanowiłem zmienić mu karme na :

 

Vitapol

Mieszanka paszowa pełnoporcjowa. Skład : Śruty I przetwory zbożowe, poekstrakcyjna śruta słonecznikowa, mączka z ucerny, przenica, jęczmień, płatki kukurydzy (5%), nasiona słonecznika (2,5%), głóg suszony, topinambur, jarzębina suszona, róża suszona,  tarnina szuszona, siemie lniane, mączka z traw, mąka kukurydziana,  mąka pszenna,  gryka, mniszek lekarski, , tymianek, pokrzywa suszona, gałązki z brzozy suszone,  kora wierzby szuszone, drozdze paszowe, wysłodki buraczane melasowane, kreda pasewna, karoten

Zawartość składników analitycznych: białko surowe 18% (ozn. met. Kjeldahla), włókno surowe 12%, oleje i tłuszcze surowe 4,5%, popiół surowy 4,1%. Zawiera naturalne witaminy.
Zalecenia żywieniowe: Stosować 2-3 razy dziennie.

Skład:
ziarno zbóż i produkty zbożowe 20,00%
mieszanka paszowa uzupełniająca granulowana 64,00%
owoce 6,00%
nasiona oleiste 4,00%
produkty piekarnicze 4,00%
inne produkty 2,00%

 

Ku mojemu zaskoczeniu i radości od początku kwietnia szyszor był zdrowy jak nigdy. Pełen energii biegał szalał, tak jakby to wszystko czego wcześniej dostąpił nie miało miejsca. Radość trwała ponad 6 miesięcy, kiedy zauważyłem u niego suche, spieczone bobki. Doświadczony w tych sprawach nie leciałem do weta od razu tylko zacząłem podawać sok z ananasa i parafine. Po 2 dniach to co zalegało mu w jelitach ruszyło i znów wszystko wróciło do normy. Po kilku dniach, wieczorem zauważyłem biegunke, a nazajutrz Szylek zaczął się dziwnie przeciągać. Nie czekając pojechałem do weterynarza. Okazało się, że to zapalenie jelita grubego. Dostał antybiotyk, elektorlity, a kolejnego dnia usadził takie kupsko wielkości połowy łyżeczki stołowej. Pani weterynarz sugerowała, że parafina , którą mu podawałem mogła podrażnić i wywołać stan zapalny i faktycznie przez kilka kolejnych dni niektóre bobki były pokryte takim jasnym nalotem (jakby zastygniętą parafiną). Następne dni przyniosły dobry prognostyk w postaci nieograniczonej ilości energii przez zwierzaka, lecz jego wypróżnianie wciąż nie wygląda tak jak wyglądać powinno, mianowicie przez 1-2 dni nie robi zadnej kupki i nagle "wyrzuca" z siebie dość sporą ilość i tak w kólko. Pije, je skacze, ale nie chce to do końca przejść.

 

Myślę, że sobie z tym poradzimy i powrotem  zacznie wracać powoli do zdrowia, lecz tak jak przeczytałem setki stron, tematów, wątków na temat żywienia szynszyli to lekko się przeraziłem i postanowiłem zmenić jego tryb żywieniowy, bo podejrzewam osobiscie, że to WSZYSTKO jest własnie spowodowane zła dietą, dlatego  chciałbym dowiedzieć się czy taki schemat może mieć potwierdzenie w praktyce.

 

Stopniowo jak wróci do pełni sił zaczne przechodzić na nowy tryb, mianowicie : 

 

- granulat Jr Farm GRAINLESS COMPLETE CHINCHILLA ---    kilka kapsułek wieczorkiem

-Ostropest Plamisty

 -Rumianek ropest

-JR farm Jeżówka & Lucerna

-Herbal PETS Ziołowy Bukiet Szynszylki Skład : kwiaty nagietka lekarskiego, dzikiej malwy, pączki rózy

- LILI FARM  Miesznka ziołosz Skład : melisa, babka lancetowata , mniszek lekarski, pokrzywa , liść maliny, liść brzozy, liść porzeczki, liść truskawki,

 

No i oczywiście sianko ( w tym przypadku Sianko Węgrowskie.)

 

Chciałbym robić mu własne mieszanki ziól ( musze jeszcze poczytać o czestotliwości podawania co poniektórych).

i skupić się na diecie typowo siankowo - ziołowej, a granulat jako dodatek, a nie jak wcześniej 50/50 albo jeszcze mniej.

 

Byłbym ogromnie wdzięczny opinii na temat podanych składników i sugestii co można byłoby do tego dodać.

 

Kolejną sprawą jest "odratowanie" flory bakteryjnej, która zastała zburzona. Pani weterynarz sugerowała, abym znalazł 100% zdrowego szynszyla i otrzymał od niego kilka bobków i zrobić z nich "koktajl" i podać takowy kilka razy. 

 

Jako naiwny w zoologiczne smieciowego żarcie pełne składników, które nigdy nie powinny znalezć się w opakowaniu postanowiłem zrobić radykalne kroki w kwestii opieki nad moim pupilem. Potrzebuję jedynie pomocy ze strony osób, które już wcześniej odrzuciły lub znacznie ograniczyły karmy, granulaty w menu swojego zwierzaka , Pozdrawiam i z góry dziękuję za udzieloną pomoc.


  • 0

#2 Black7

Black7

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 380 postów
  • Wiek: 14
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 02 listopad 2017 - 18:30

Ta pierwsza karma była bardzo zła dla szynszyla. Szynszyla nie powinna jeść zbóż :P


  • 0

Oskar: 

  bc2d3e7440.png

 

:loveszynszyla:


#3 Tomeq

Tomeq

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaStrzyżów
  • Województwo:Podkarpackie

Napisano 02 listopad 2017 - 18:45

No właśnie z tego co wyczytałem to nie i dlatego chcę zmienić jego jadłospis. Załuję, że wcześniej nie trafiłem na to forum tylko sugerowałem się tym co mówią w sklepie zoologicznym i inni znajomi posiadający szynszyle. Z tego właśnie względu postanowiłem całkowicie zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia, tylko potrzebuję lekkiej pomocy przy bilansie nowej diety, gdyż ilość ziół jakie są dostępne powoli mnie przerasta, a ze względu na jego dotychczasowy stan nie chce robić to "na oko" tylko podejść do tematu profesjonalnie.


  • 0

#4 Black7

Black7

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 380 postów
  • Wiek: 14
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 02 listopad 2017 - 20:14

No to tak: Zacznij od ziół podstawowych dla szynszyla.   

 

U mojego szynszyla dieta wygląda tak: 

Rano około 7:00 - zioła podstawowe ze startą sepią.  

Południe około 14:00-15:00 - Karma versle-laga nautre + jakiś przysmak (Jakieś suszone kwiatki, czy hibiskus). 

Wieczorem około 20:00-21:00 - Sianko. 


  • 1

Oskar: 

  bc2d3e7440.png

 

:loveszynszyla:


#5 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8849 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 02 listopad 2017 - 20:26

Vitapol - karma którą podajesz jest niczym fast food dla człowieka. Szynszyle mają układ pokarmowy, który nie toleruje zbóż i cukrów. Oczywiście katastrofalne skutki dla zdrowia przy takim żywieniu nie będą widoczne od razu. Jednak już po roku dadzą o sobie znać. Po kilku latach zaczniesz wydawać setkami pieniądze na weterynarzy. Naprawdę nie warto podawać szynszylom diety, która jest dla nich tak zgubna.

Zachęcam do zapoznania się z tekstem weterynarza na ten temat http://forum-szynszy...m-weterynarza/ 


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#6 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 03 listopad 2017 - 01:56

Z nadzieją, że tym razem mi się wpis nie skasuje (piszę po raz drugi :D).

 

Przede wszystkim z uwag takich czysto praktycznych: piszesz, że

 

ilość ziół jakie są dostępne powoli mnie przerasta

, co jest zupełnie normalne i naturalne na początku swojego samodzielnego ich dobierania. Z tego powodu zaczęłabym od gotowych mieszanek - mały wtedy na pewno w takiej mieszance znajdzie coś, co mu posmakuje, a Ty będziesz miał okazję zauważyć które to konkretnie zioła mu podchodzą i w przyszłości skupić się na nich. Zobaczysz też czy taka mieszanka (bo i tak każdego dnia, nawet jeśli samodzielnie dobieramy zioła, nie podajemy tylko jednego rodzaju, tylko miks kilku) mu służy z punktu widzenia zdrowotnego - u mnie np. odpadają liście w diecie, ponieważ mam szynszylę z problemami zdrowotnymi, u której każda większa ilość garbników powoduje zaparcia. Sensownych mieszanek jest kilka na rynku, trzeba byłoby popatrzeć co jest w sklepie, w którym się zaopatrzysz. Ostatnio furorę robią Gryziółka z Herbal Pets, jeśli trafi się na niepogniecioną paczkę, to paczucha jest rzeczywiście konkretna. Całkiem miła jest też mieszanka Jurajska, mieszanka szynszyla-koszatniczka z Niezłego Ziółka, mieszanki typu Ziołowy Bukiet dla Szynszyli (HP: nagietek, malwa, płatki róży), Marzenie Szynszyli (JR Farm) itp.

 

Karma wybrana przez Ciebie jest jedną z ciekawszych, ponieważ zawiera zmielone zioła i siano w formie jednolitego, twardego pelletu. Niestety nie wszystkim szynszylom smakuje, wtedy warto wypróbować np. karmy (bezzbożowe!) jak Cunipic Alpha Pro czy Versele Laga Chinchilla&Degu Complete albo - zrezygnować w ogóle z podawania karmy.

 

Jeśli chodzi o sianko, to Węgrowskie jest bardzo w porządku, ale jeśli zwierzak nie jest nauczony go jeść już teraz, tylko dopiero będzie się uczył, to skupiłabym się znów: na kilku rodzajach. Węgrowskie jest okej, ale Jarnickie też, Zuzala, Jurajskie, inne. Sianko samo i sianko z dodatkami: mięty, melisy, innych ziół, warto posprawdzać. Chyba, że zwierzak Węgrowskie lubi, zjada, to ten punkt nieważny, bo przynajmniej jest pewien rodzaj sianka.

 

Co do odbudowy flory jelitowej, warto zaopatrzyć się w probiotyk dla gryzoni i zajęczaków, np. Biolapis. Oddałabym też bobki do badania na obecność pasożytów (próbka z 3 dni, tradycyjnie)- sprawdzaliście u lekarza czy nie ma jakiegoś paskudztwa?


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#7 Tomeq

Tomeq

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaStrzyżów
  • Województwo:Podkarpackie

Napisano 03 listopad 2017 - 14:17

Jeśli chodzi o sianko to nie ma z tym problemu. Wszamuje regularnie, ale do tej pory w miseczce była dostępna spora ilość karmy, która oczywiście wolał od niego. Tak czy inaczej postaram się mu podawać różne rodzaje i przestawić jego tryb żywieniowy w większości na niego,a karma tylko jako dodatek w małych ilościach.

Badania na pasożyty miał robione i wszystko wyszło jak należy. Co do Bio lapisu to od pierwszej wizyty u Pani weterynarz dostaje go, aż do momentu znacznej poprawy.


Zle się czuję z myślą, że przez te lata żywiłem go w taki sposób co doprowadziło do tego wszystkiego. Mam tylko nadzieję, że jeszce wszystko wróci do równowagi.

Wracając do kwestii ostatnich przygód ze stanem zapalnym to niestety okazało się, że dalej nie przeszedł i objawił się dzisiaj rano w postaci krwi i przeciągania się w klatce. Wieczorem mam zjawić się u Pani wererynarz w celu dobrania odpowiedniego antybiotyku, którego chcę skonsultować ze specjalistami zajmującymi się szynszylami.
  • 0

#8 Tomeq

Tomeq

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaStrzyżów
  • Województwo:Podkarpackie

Napisano 03 listopad 2017 - 14:17

Jeśli chodzi o sianko to nie ma z tym problemu. Wszamuje regularnie, ale do tej pory w miseczce była dostępna spora ilość karmy, która oczywiście wolał od niego. Tak czy inaczej postaram się mu podawać różne rodzaje i przestawić jego tryb żywieniowy w większości na niego,a karma tylko jako dodatek w małych ilościach.

Badania na pasożyty miał robione i wszystko wyszło jak należy. Co do Bio lapisu to od pierwszej wizyty u Pani weterynarz dostaje go, aż do momentu znacznej poprawy.


Zle się czuję z myślą, że przez te lata żywiłem go w taki sposób co doprowadziło do tego wszystkiego. Mam tylko nadzieję, że jeszce wszystko wróci do równowagi.

Wracając do kwestii ostatnich przygód ze stanem zapalnym to niestety okazało się, że dalej nie przeszedł i objawił się dzisiaj rano w postaci krwi i przeciągania się w klatce. Wieczorem mam zjawić się u Pani wererynarz w celu dobrania odpowiedniego antybiotyku, którego chcę skonsultować ze specjalistami zajmującymi się szynszylami.
  • 0

#9 Tomeq

Tomeq

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaStrzyżów
  • Województwo:Podkarpackie

Napisano 04 listopad 2017 - 18:24

Szynszyl jest w gorszym stanie niestety ;/ nie pije, nie je, siedzi osowiały, a podczas ruchu się przeciąga. Stan zapalny jak widać nie ustał. Dzisiaj dostał pierwszą dawkę neomecyny. Podaję mu napar z rumianku, lakcid, biolapis, i troszke soczku z ananasa, bo nie robi bobków. Może to być spowodowane tym, że od ponad dnia kiedy pojawiła się biegunka to nic nie jadł, dlatego wieczorkiem  "na siłe"  nakarmiłem go papką. 


  • 0

#10 Black7

Black7

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 380 postów
  • Wiek: 14
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 04 listopad 2017 - 19:11

Byłeś z nim u weterynarza? 


  • 0

Oskar: 

  bc2d3e7440.png

 

:loveszynszyla:


#11 Tomeq

Tomeq

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaStrzyżów
  • Województwo:Podkarpackie

Napisano 04 listopad 2017 - 19:22

Tak byłem 2 tygodnie temu dostał antybiotyk i wydawało sie, że powoli wszystko wraca do normy. Przez kolejne dni miał problem z oddawanie bobków gdzie po 1-2 dniach wydalał z siebie to co mu zalegało. We czwartek dostał biegunki, która po 2 godzinach przeszła, a wieczorem znów jak 2 tygodnie wcześniej pojawiła się wydzielina z krwią. Wczoraj byłem u weterynarza i dostałem neomecyne właśnie. Pani doktor chciała skonsultować to ze specjalistą od szynszyli niestety nie mogła się z nim skontaktować. W związku z tym otrzymałem od niej właśnie ten lek, abym nie został z niczym. W poniedziałek z rana od razu kontaktuje się z panią doktor. Nie wiem co można z domowego zaplecza podać jeszcze, by mu trochę ulżyć. 


  • 0

#12 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 04 listopad 2017 - 20:15

Bardzo dobrze, że dokarmiłeś malucha, szynszyle muszą mieć cały czas coś w układzie pokarmowym. Lekarz robił usg?

Jakie leki dostał poza antybiotykiem maluch? Dostał coś przeciwbólowego? Cała sytuacja mocno mnie martwi, ponieważ on powinien już ruszyć z tymi bobkami - widzę, że masz wpisane Podkarpacie, ale masz w razie czego możliwość podjechania np. do Rzeszowa ze zwierzakiem? Zbieraliśmy kiedyś od użytkowników grup dyskusyjnych na Facebooku namiary na lekarzy, w których leczą swoje szynszyle: https://www.facebook...65394113564120/  Na Podkarpaciu polecają lekarzy z Żurawicy i z Rzeszowa. Jako Stowarzyszenie Miłośników Szynszyli Małej nie mamy niestety doświadczenia z żadnym z tych gabinetów, więc nie jestem w stanie nic zagwarantować, ale może warto byłoby skonsultować zwierzaka tam?

 

Jeśli pani doktor jest chętna do konsultacji ze specjalistą, co jej się niesamowicie chwali, bo mało który lekarz ma tyle wiedzy i jednocześnie pokory, żeby to zrobić, to niech próbuje jeszcze konsultować zwierzaka z Pulsvetem z Warszawy, z Salamandrą z Krakowa, z SKVet z Wrocławia, z drem Ziętkiem z Oddziału Drobnych Ssaków UP w Lublinie.

 

Z domowych sposobów, to na pewno go dokarmiaj, na pewno delikatnie masuj brzuszek. Nie wiem co w wypadku krwawienia, ponieważ kiedy mój zwierz miał taki problem, to wylądowaliśmy z całym arsenałem: Baytril, Tolfedine (tylko na miejscu), Metoclopramid, Meloxidyl (do domu) i Diarsanyl.


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#13 Tomeq

Tomeq

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaStrzyżów
  • Województwo:Podkarpackie

Napisano 04 listopad 2017 - 21:23

Do tej pory wszelakie dolegliwości przy pomocy właśnie pani doktor rozwiązywały się stosunkowo szybko. Tym razem jednak problem jest bardziej skomplikowany w postaci stanu wydzieliny i krwi. Pierwszy antybiotyk nie zdał egzaminu, a jedynie "uśpił" problem na kilka dni. Jeśli chodzi o samą panią weterynarz to jest to osoba w pełni profesjonalna i za każdym razem kiedy nie jest czegoś pewna to konsultuje to ze znajomymi - podobno weterynarzami, ktorzy typowo zajmują się zwierzakami egzotycznymi w tym szynszylami. Tak samo miało być i tym razem. Neomecyne podałem mu dopiero dzisiaj, ponieważ chciała się skonsultować na ten temat jednak bez rezultatu. Jestem w 100% przekonany, że to wszystko to są skutki złej diety, a ja W KOŃCU  uświadomiony zrobie wszystko, żeby odżywiał się, choć w zbliżonym stopniu jak powinien. Musi jedynie z tego wyjść. 

 

Masowałem mu brzuszek w delikatny sposób, i znów dałem troszkę do zjedzenia.,do tego podaję mu bio lapis.



[Dodano: 04 listopad 2017 - 21:23]
W końcu od 2 dni pochrupał troche siana Nie było tego dużo, ale w jego stanie to chyba dobra wiadomość, jeśli sam z siebie to zrobił.
  • 0

#14 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 05 listopad 2017 - 17:04

A pojawiły się jakieś bobki? Biedny zwierzak, mam nadzieję, że wyjdzie z tego. Weterynarzowi się bardzo chwali konsultowanie, serio, to wcale nie jest częste u niespecjalistów szynszylowych. Czapki z głów.


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#15 Tomeq

Tomeq

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaStrzyżów
  • Województwo:Podkarpackie

Napisano 05 listopad 2017 - 19:43

No właśnie bobków nie ma, jest tylko wydzielina z zapachem typowo dal biegunek. Plus jest taki, że dzisiaj bardzo dużo wypił ze strzykawki. Jutro z rana od razu działamy dalej ;/ 

Jeśli chodzi o panią weterynarz to jest to osoba, która podchodzi do sprawy fachowo, delikatnie i do tego profesjonalnie. Widać, że na pierwszym miejscu stawia dobro zwierzaka i żadne sugestie jej nie "dotykają"


  • 0

#16 Tomeq

Tomeq

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaStrzyżów
  • Województwo:Podkarpackie

Napisano 08 listopad 2017 - 04:56

Niestety szylek nie przeżył. W poniedziałek byłem u weterynarza. Dostał elektrolity, lek na rozkuczenie jelit. Dzisiaj miał przyjść zamówiony specjalny antybiotyk dla niego. Od niedzieli zaczął fajnie pić, a wczoraj od kilku dni nie musiałen zbytnio mu podawać jedzenia tylko sam wcinał. Był strasznie osłabiony, ale wczorajszy dzień i perspektywa antybiotyko terapii sprawiały, że byłem w dobrej myśli.. niestety dzisiah nad ranem wstałem dać mu coś di zjedzenia i picia, a on leżał martwy w swoim domku.
  • 0

#17 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 09 listopad 2017 - 01:49

Bardzo mi przykro z powodu maluszka... Niestety zaparcia i biegunki, mimo że z pozoru niegroźne, stosunkowo często kończą się utratą życia zwierzątka.

 

Bardzo, bardzo współczuję.

 

Niech Twój pupil radośnie kica za Tęczowym Mostem, gdzie już nic nie boli...


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#18 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8849 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 11 listopad 2017 - 19:04

@Tomeq, przykro mi bardzo :( 


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#19 Adrian13

Adrian13

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 24 marzec 2018 - 08:44

Możliwe, że to przez zboża w karmie.

 

Współczuję.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych