Skocz do zawartości

Czy wiesz, że...

kolby zawierające produkty piekarnicze są niezdrowe?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Szynszylowe "ADHD";)

szynszylowe adhd nadmiar energii tryska energią wszędzie go pełno

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
77 odpowiedzi w tym temacie

#26 zagubiona1990

zagubiona1990

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 17 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZ nad Klawiatury

Napisano 18 październik 2012 - 12:50

Heh no niestey u mnie trwa to tak długo dlatego że ja mam otwarte pomieszczenie tzn nie mam drzwi bo mam przejsciowe mieszkania jedynie mam drzwi do łazienki i ona moze sobie latac do Woli. Niestety jeszcze się tak nie oswoiła że wskakuje na łóżko... lubi siedzieć pod łózkiem. Chodź do mojej drugiej połówki bardziej sie przyzwyczaiła.
  • 0
Bądź sobą i idź do przodu - tego sie trzymam

#27 myszol103

myszol103

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław

Napisano 18 listopad 2012 - 14:31

Moja Barbara szynszyl. *.* To ma jakieś ADHD niestworzone:D Będę ją tylko wypuszczać jak są rodzice, każdy pójdzie w kąt kiedy będzie skakać:D
  • 0

#28 jajciucha

jajciucha

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 49 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 20 listopad 2012 - 21:23

A mój Chichi i zawzięcie rozwalał synkowi klocki drewniane, które sobie grzecznie układał na podłodze. Wredulec. Z rozbiegu wskakiwał i niszczył wszystko co stało mu na drodze.
  • 0
Chichi, JJ i Bolt - nasza nowa pasja...


https://picasaweb.go...ileWNowymDomku#

#29 Ayane

Ayane

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPodkarpacie

Napisano 05 grudzień 2012 - 23:03

A ja myślałam , że tylko mój Kubuś ma ADHD , ale pomyliłam się myśląc , że tylko moja kulka biega ,skaka 24/24 godziny bez chwili wytchnienia czasem sie zastanawiam kiedy on ładuje akumulatorki
  • 0

#30 kammax

kammax

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1153 postów
  • Wiek: 37
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaokolice Szczecinka
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 06 grudzień 2012 - 09:02

To Ty nie wiesz, tajny składnik szynszylich karm to są dopalacze!
  • 0
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia

#31 Serafinka

Serafinka

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 listopad 2013 - 19:11

Temat może dość dziwny ale prawdziwy. Mam szynszylka już od roku ale do tej pory nie mogę się uporać z jego nadpobudliwością. Na noc muszę wyjmować miskę (stoi na jednej z półek), jednak gdy o tym zapomnę to miska ląduje z ogromnym hukiem na domku. Klatka jest metalowa więc kiedy miski nie ma i niema czym denerwować panią zaczyna gryźć szarpać i tłuc łapkami w szczeble. Dostaje szału mam mały pokój wiec nie mam też zbytnio gdzie go przestawić.

Koniec opisu sytuacji przechodzę do sedna. Wpadłam niedawno na pomysł skonstruowania dla niego klatki z drewnianej sklejki. Mój Ojciec twierdzi że to bardzo zły pomysł i twierdzi że takie klatki robi się tylko jako wylęgarnię. Widziałam tutaj na forum kilka takich klatek. Więc postanowiłam się za pytać czy mogłabym coś takiego zrobić dla mojego czarnuszka.
  • 0

#32 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

Napisano 25 listopad 2013 - 19:27

Pierwsze pytanie: czy i jak długo go wypuszczasz na wybieg?
Druga sprawa: są miski przykręcane do prętów - nie powinnaś mu zbierać jedzenia w noc, bo szynszyle głównie w nocy jedzą.
Trzecia sprawa: może ma za małą klatkę? jakie ma wymiary?
4. możesz mu kupić karuzelę (taki talerz) do biegania, wtedy rozładuje swoją energię
5. jeśli masz warunki to może warto pomyśleć nad kolegą?

Jeszcze jedno: zajrzyj proszę do regulaminu - nie zakładaj nowych wątków, gdy takie już istnieją.

  • 0

#33 Serafinka

Serafinka

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 listopad 2013 - 19:44

1-Nie wypuszczam go z byt często bo w domu są koty, jak wracam to w domu już jest mama albo ojciec i też nie mam jak, kiedy go już wypuszczę to lata prze z 5 minut po przed pokoju później siedzi i się gapi na mnie bo muszę go pilnować ale siedzę z nim przez jakieś 2 godziny.
2-Znalazłam miskę która jest wkładana w obręcz, a obręcz jest przykręcona do krat miska jest luźna
3- dł 68,5cm wys 64cm szer 39 jak napisałam mam bardzo mały pokój ledwo meble się tu zmieściły więc na ta klatka stoi na styk w pokoju, w nogach łóżka
4-Szukałam wszędzie jakich kolwiek zabawek rozładowujących energię Czarusia ale wszystko co znalazłam było dość (bardzo) drogie
5-Całkowicie odpada moja mama wżyciu się na to nie zgodzi kiedy są takie problemy z tym, żeby dostać tego jednego musiałam chyba 1,5 roku błagać rodziców
  • 0

#34 Roksana

Roksana

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 636 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 25 listopad 2013 - 19:51

Wpadłam niedawno na pomysł skonstruowania dla niego klatki z drewnianej sklejki. .


A czyli jak taka klatka mialaby wygladac? Bo pierwsze co mi sie skojarzylo to takie zamkniete pudlo z e sklejek:P
Jak zrobisz cos z drewna, to wtedy zamiast gryźć prety, to bedzie wcinal drewno, a wtedy jest o wiele glosniej. Mausi dobrze podpowiada, kup szynszyli karuzele do biegania, jak sie nauczy na niej biegac to nie bedzie mu się za bardzo nudzilo. Poza tym dlugi wybieg przed snem, i zainwestuj w zatyczki do uszu :D
Chociaz ja mam zatyczki, ale w sumie ich nigdy nie uzylam. Klatke mam obok łóżka i w sumie już tak sie przyzwyczailam do jego nocnych szalenstw, że już nie słyszę.

Serafinka, czyli dobrze rozumiem, że on prawie nie jest wypuszczany?
  • 0
Dołączona grafika :serce:


Dołączona grafika :serce:

#35 Serafinka

Serafinka

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 listopad 2013 - 20:00

Nie nie nie absolutnie boczne ściany dno i tył (jakby to nie brzmiało) z drewnianej sklejki "sufit" z siatki albo jakiejś kratki a ściana "przednia" była by nie wiem pleksy albo czegoś innego wytrzymałego i przezroczystego. Dostawał gałązki z drewna i był spokój mogłam przynajmniej zasnąć ale się skończyły .
Tak jak powiedziałam (napisałam) nie mam kasy żeby mu kupić co kolwiek. Na bieganie po pokoju mogę go wypuszczać po powrocie ze szkoły 15, 16, w czwartki niby wcześniej ale jadę do stajni (jestem wolontariuszką więc żadnej kasy nie dostaje za opiekę) i wracam koło 19. Rodzice też nie dadzą kasy bo sami mają problemy.

EDIT> jak się uda to co drugi dzień jak nie to przez tydzień nie mam jak
  • 0

#36 Kate

Kate

    Opiekunka Potworów Syberyjskich

  • Użytkownik
  • 1858 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBiałystok
  • Województwo:Podlaskie

Napisano 25 listopad 2013 - 20:03

Serafinka, nie ma co się dziwić, maluch ma dość małą klatkę i rzadko jest wypuszczany, energia roznosi ;-)
Tutaj masz taką karuzelę dla szynszyli: http://allegro.pl/ka...3732442585.html, u wielu osób z forum to się sprawdza. Ja proponuję malca po prostu częściej i na dłużej wypuszczać :-D ja wracam zwykle około 20 i do 1 w nocy szynszyle biegają, a później wszyscy idziemy spać ;)

Wypad do lasu po gałązki (z jadalnych gatunków oczywiście), wymycie wrzątkiem i wypieczenie w pikarniku nie kosztuje.

Klatka taka jak piszesz nie wyeliminuje problemu, bo faktycznie będzie gryzł drewno. No i jeśli Cie nie stać np. na karuzelkę, to pomyśl o cenie takiej woliery, troszke to wszystko kosztuje.
  • 0

#37 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 listopad 2013 - 20:07

Jak na mój gust to maluch jest niewybiegany. To że siedzi przycupnięty w przedpokoju, może świadczyć o strachu przed kotami. Czy zaglądają do Twojego pokoju gdy jest w klatce? Czy szynszyl nie może być wypuszczany w Twoim pokoju gdy koty zostają na zewnątrz? To, że powierzchnia nie jest zbyt wielka, nie musi być dyskryminujące - często kulki szukają miejsc na które mogą wskoczyć.

Z opisu zachowania zwierzaka, jaki załączyłaś, obawiam się, że nowa klatka tylko tymczasowo zamaskuje objawy problemu zamiast go rozwiązać.
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#38 Roksana

Roksana

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 636 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 25 listopad 2013 - 20:08

Serafinka, mysle, ze taka klatka jak opisujesz to bedzie ze tak powiem, bez przewiewu, i bedzie w niej za gorąco maluszkowi. Lepiej zostawic normalną, kup karuzele, bo nie jest bardzo droga, i dawaj mu na noc jakies gałązki, mozesz sama mu zrobic jakies zabawko, zeby sie zajął i nie wyrywal krat.
  • 0
Dołączona grafika :serce:


Dołączona grafika :serce:

#39 Serafinka

Serafinka

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 listopad 2013 - 20:17

Kate No niestety mały pokój mnie bardzo ogranicza nie mam innego wyjścia. Z wypuszczaniem też jest naprawdę bardzo ciężko bo może biegać tylko w jednym pokoju przez który wszyscy przechodzą-przed pokój jedyne pomieszczenie gdzie niema żadnych kabli i miejsc w których może się schować, kiedy wszystkie drzwi są pozamykane.
Strona jest błędna

Ethelen Ogólnie jeden kot jest mamy a drugi mój. Kot mamy ma zakaz wchodzenia do mnie bo zawsze wkłada łapy do klatki, a mój kot ma w głębokim poważaniu czarnucha, wchodzi do pokoju kładzie się na łóżku i śpi. Nie może biegać po moim pokoju bo jest dużo kabli na wierzchu i jest wiele miejsc w które może wleźć i się zaszyć z których go nie wyjmę a co gorsza nie znajdę. Jak z nim siedzę to często próbuje wskakiwać na komódkę ale jest za wysoko i zaczyna skakać po wszystkich ścianach.

Roksana Zrobiłabym mu jakąś zabawkę ale z czego i jakby miała ona wyglądać. Nie mam pomysłu, zresztą co bym nie zrobiła to pewnie zaraz by to zjadł.
  • 0

#40 Roksana

Roksana

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 636 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 25 listopad 2013 - 20:28

Tutaj masz link odnośnie zabawek, może akurat coś Ci się spodoba, i coś wybierzesz
http://www.forum-szy...nszyla-vt59.htm

Jeśli ja zje, to trudno, o to chodzi żeby sie nią zajal, żeby krat nie gryzl. Jak zje, to zrobisz nową :)
  • 0
Dołączona grafika :serce:


Dołączona grafika :serce:

#41 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

Napisano 25 listopad 2013 - 20:42

Szylek ma za małą klatkę, za mało ruchu - powinien być wypuszczany codziennie! przynajmniej na 1 godzinę... do tego mówisz, że nie masz na niego pieniędzy... a co zrobisz jak zachoruje?
Jeśli planujesz budowę klatki to powinna być sporo większa od obecnej, ale tu znów mówisz, że nie masz miejsca... trudno jest w takim wypadku cokolwiek doradzić... Twoja decyzja o szynszylku chyba była zbyt pochopna, bo po prostu nie masz na niego warunków... :-( on się teraz męczy i dlatego tak dokazuje
  • 0

#42 Kate

Kate

    Opiekunka Potworów Syberyjskich

  • Użytkownik
  • 1858 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBiałystok
  • Województwo:Podlaskie

Napisano 25 listopad 2013 - 20:44

Spróbuję jeszcze raz z tym linkiem: http://allegro.pl/ka...3732442585.html

Serafinka, to o to chodzi, żeby jadł - on sobie musi ścierać ząbki :) robisz wypad w jakieś okolice nieskażone spalinami, tniesz gałęzi z brzozy, wierzby, jabłonki, wyparzasz, wypiekasz i maluch ma super zabawę ;)
  • 0

#43 Roksana

Roksana

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 636 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 25 listopad 2013 - 20:51

A co w ogóle je twój maluch? Ile ma pulek w klatce? I one są drewniane czy plastikowe?
  • 0
Dołączona grafika :serce:


Dołączona grafika :serce:

#44 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 listopad 2013 - 20:52

Serafinka, skoro kot mamy tak się zachowuje, to z ogromną pewnością można powiedzieć, że po przedpokoju nie chce biegać ze względu na kota. To, że Twój kot się nim nie interesuje, to nie znaczy, że szynszyl nie uważa go za potencjalne zagrożenie. Najczęściej zestresowane szylki tak dokazują.
Czy koty nie mogłyby być w takim razie zamykane w Twoim pokoju lub jakimkolwiek innym gdy szynszyla jest na wybiegu? Tak, żeby nawet w oddali nie widziała przemykającego kota?

Jak pisała Roksana - po to zabawki służą szynszylom - ale nic, nawet karuzela nie pomoże jeśli szynszyl nie będzie miał odpowiedniego wybiegu. To nie jest kwestia tylko nudy i hałasów - ale także zdrowia zwierzaka. Długie i częste wybiegi sprzyjają dobremu trawieniu u szynszyli - złe trawienie jest jedną z najczęstszych przyczyn wizyt u weterynarza i chorób szynszyli.

Niestety - szynszyla nie jest zwierzęciem łatwym w hodowli, wymaga odpowiednich warunków mieszkaniowych, bardzo dużo poświęcanej uwagi - zwłaszcza jak jest sama. To świetnie, że pomagasz jako wolontariuszka w stadninie - sama mam podobne doświadczenia, ale jeśli w domu czeka na Ciebie zwierzak, któremu nie dość poświęca się czasu, a nie może liczyć na nikogo poza Tobą - to warto przemyśleć priorytety. Po trzecie zaś - szynszyla nie jest tanim zwierzakiem w utrzymaniu - odpowiednie wyposażenie, klatka, dobra karma (! - znów powraca temat trawienia), weterynarz znający się na szynszylach - po prostu kosztuje. A ponieważ szynszyle nad którymi sprawowana jest dobra opieka żyją długo - to kosztować będzie przez lata.
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#45 Serafinka

Serafinka

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 listopad 2013 - 21:12

Kate strona działa i spróbuje przekonać rodziców na zakupienie jej. Znalazłam też kilka innych pomysłów na zabawkę na tym forum, na allegro też coś znalazłam, ale na temat zabawek zapytam w temacie o zabawkach :) Mój dziadek ma działkę więc możliwość zdobycia gałęzi jest prosty gorzej będzie z naszykowaniem ich. Mama uważa kuchnie za świętość i nie jest skłonna wkładać do piekarnika czegoś co było przyniesione z lasu. :-/
Roksana Kupuję mu karmę Versele-Laga Chinchilla Nature, dwie na więcej nie ma niestety miejsca, są z drewna.
Ethelen Kiedy Czaruś (samczyk) jest na wybiegu drzwi są pozamykane i kotów nie ma. Co do wybiegów postaram się wypuszczać go codziennie na conajmniej godzinę. Wizyt u weterynarza chcę ominąć. nie darzę ich zaufaniem zwłaszcza po tym co się stało mojemu poprzedniemu maluszkowi.
Mausi Nie lepiej było zostawić tak jak było tylko zamieszanie się robi
  • 0

#46 Kate

Kate

    Opiekunka Potworów Syberyjskich

  • Użytkownik
  • 1858 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBiałystok
  • Województwo:Podlaskie

Napisano 25 listopad 2013 - 21:26

Mausi, ładny temat wydzieliłaś, tak sie właśnie zastanawiałam, czy dostaniemy wszyscy w kość za te rady w dziale klatek :P

Serafinka, Co do gałązek, to powinno wystarczyć porządne wyparzenie i wysuszenie np. na kaloryferze. Ewentualnie może dziadek nie jest tak konserwatywny i użyczy piekarnika :-P mój mąż też krzywo patrzy jak piekę gałęzie, ale cierpliwie to znosi. Tylko pamiętaj, że to muszą być gałęzie konkretnych gatunków drzew, bo niektóre są szkodliwe.

Szynszylek na pewno będzie Ci wdzięczny, jeśli tak jak piszesz uda Ci się wygospodarować chociaż godzinkę dziennie - te zwierzaki naprawdę potrzebują codziennej porcji ruchu, zwłaszcza że klatka nie jest za duża. Może udałoby Ci się odłożyć co nieco i rozbudować klatkę wzwyż? Można też przeznaczyć jakąś starą szafę na klatkę :)
  • 0

#47 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 listopad 2013 - 21:56

Mausi, ładny temat wydzieliłaś, tak sie właśnie zastanawiałam, czy dostaniemy wszyscy w kość za te rady w dziale klatek

ja też zastanawiałam się, który admin nas pierwszy opierniczy :P

Serafinka, a jak ogólnie zachowuje się Czaruś? Może trzeba próbować go bardziej odważyć i oswoić - właśnie pisząc innej osobie PW przypomniała mi się metoda "na odkurzacz'.
Większość szylek ma fioła na punkcie siemienia lnianego (w tych małych nasionkach) - można podawać ok. 1/2 łyżeczki na szynszylę tygodniowo. Ja więc wysypuję je sobie na otwartą dłoń i wsadzam wyprostowaną dłoń do klatki i przysuwam ją koło półki na której siedzą - szyle żeby zjeść nasionka muszą przednimi łapkami oprzeć się na mojej dłoni i wciągać z niej bezpośrednio. Fajne uczucie a szynszyle oswajają się z Twoją dłonią ;)
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#48 Serafinka

Serafinka

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 listopad 2013 - 22:17

Ethelen Jak śpi przy kratkach to udaje mi się go podrapać, a jak odsuwam palec to czasami podchodzi i mnie zaczepia. Nie wiem co masz na myśli przez oswoić, na pewno nie jest zdziczały bo daje się brać na ręce po krótkiej gonitwie.
Z ziarnem nigdy nie próbowałam. Czarnuch jest strasznie wybredny. Daje mu kolby (kupne) z owoców leśnych innych nie chce nawet ruszyć. Siano kiedyś mu dałam ale nawet go nie tknął, zanosił go do domku żeby na nim leżeć. Kiedyś kupowałam mu kostki wapna ale odgryzał plastik i rzucał kostką w kratki. To samo jest z kolbami jak trochę zje to gryzie plastik i rzuca kolbą po całej klatce.
  • 0

#49 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

Napisano 25 listopad 2013 - 22:24

Daje mu kolby (kupne) z owoców leśnych innych nie chce nawet ruszyć.


i bardzo dobrze, maluch wie lepiej, bo to jest sam syf klejony na patyku, także brawo dla szyszka! ;)

Siano kiedyś mu dałam


jak to kiedyś??? :shock: sianko to podstawa, musi je dostawać codziennie!

kostki wapna ale odgryzał plastik i rzucał kostką w kratki


również maluch wie lepiej ;) bo w kostkach wapiennych takich z zoologów jest bardzo dużo gipsu, a mało wartościowych składników - polecam sepię :) poczytaj sobie o niej tu:

http://www.forum-szy...highlight=sepia

Polecam także dział o żywieniu, tam masz masę ważnych informacji:

http://www.forum-szy...ynszyle-vf2.htm
  • 0

#50 Kate

Kate

    Opiekunka Potworów Syberyjskich

  • Użytkownik
  • 1858 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBiałystok
  • Województwo:Podlaskie

Napisano 25 listopad 2013 - 22:30

Serafinka, ojoj, sianko musi być, bo pomaga brzuszkowi. Może ten konkretny typ sianka mu nie odpowiadał ;)

Zamiast wapienka też polecam sepię, można kupić z metalową zawieszką (droższe) lub bez niczego i po prostu dać do łapek :) a że rzuca się z tym po klatce, to normalne - w końcu zawsze to jakaś zabawa :P
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych