Skocz do zawartości

FORUM SZYNSZYLE używa plików cookies. Przeczytaj Polityka prywatności aby zobaczyć więcej szczegółów. Aby zamknąć i nie pokazywać już tej wiadomości kliknij przycisk:    AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
Czy wiesz, że... dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela? -

dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

TRANSPORT SZYNSZYLI: jak przewozić / zabezpieczyć / transportery

transport jak przewozić szynszylę jak zabezpieczyć w podróży podróż transporter

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
187 odpowiedzi w tym temacie

#151 Gość_Szynszylówka_*

Gość_Szynszylówka_*
  • Gość

Napisano 14 czerwiec 2014 - 13:57

Kate, z szylkami i psem do Niemiec wyniosła się Miya :)
  • 0

#152 Kate

Kate

    Opiekunka Potworów Syberyjskich

  • Użytkownik
  • 1858 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBiałystok
  • Województwo:Podlaskie

Napisano 14 czerwiec 2014 - 18:11

Kate, z szylkami i psem do Niemiec wyniosła się Miya :)


Coś mi się kołatało po głowie, ale nie mogłam sobie nicka przypomnieć ;) ewentualnie mozna do niej PW naskrobać z pytaniami :)
  • 0

#153 Odium

Odium

    Kierownik klatki :)

  • Użytkownik
  • 1219 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin/Zamość
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 15 czerwiec 2014 - 21:47

Szynszylówka, skąd pochodzi ta wypowiedź?
  • 0
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kicia - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus, Koszyczki - Chip & Dale




Dołączona grafika
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'

www.facebook.com/forum.szynszyla


#154 radex171

radex171

    Rozwoziciel ziółek w Elzoniku ;)

  • Użytkownik
  • 592 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 15 czerwiec 2014 - 22:29

pies czy kto to rozumiem ale szylka? znając nasze prawo to wszystko możliwe
  • 0
Dołączona grafika Zapraszamy serdecznie :icon_smile2: :524:

#155 haruś

haruś

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjakatowice

Napisano 18 lipiec 2014 - 11:26

Witam,
wyprowadzam się do UK, i będę chciała zabrać w wrześniu swoje 2 słodziaki ze sobą. Pytanie jednak czy przewoził ktoś z Was samolotem zwierzaki? Nie chodzi mi o nadanie ich w luk, bo to nie wchodzi nawet w grę, ani o przewóz cargo, bo by nie dały rady pewnie, a wiem, że każda podróż to stres. Autokarem 36h to również dość długo. Może ktoś miał podobny dylemat, jak rozwiązaliście?
Karola
  • 0

#156 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 18 lipiec 2014 - 12:10

Był gdzieś temat o przewożeniu samolotem, będę w domu to poszukam.

Sprowadzało się to ogólnie do załatwienia zaświadczenia, że Twoja szynszyla jest traktowana jako 'emotional pet', wtedy można ją wziąć ze sobą w transporterze na pokładzie.

Z tym, że ja bym raczej rozważała, jeśli masz taką możliwość jazdę samochodem, pociągiem lub autokarem. Nawet na dwa razy, z nocowaniem gdzieś w trasie. Chyba, że takiej opcji nie ma w żadnym wypadku...
  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#157 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8869 postów
  • Wiek: 53
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 22 lipiec 2014 - 11:06

Zrobiłam mały wywiad środowiskowy w sprawie transportu lotniczego szynszyli. Można go podsumować właściwie jednym zdaniem - szynszyla nie może być przewożona na pokładzie samolotu (tak jak pies, kot czy fretka). Można ją transportować w luku bagażowym ale:
Linie lowcost'owe w ogóle nie oferują takiego przewozu, a linie regularne żądają "paszportu"
Emotional pet's jest stosowany tylko do/z USA i dotyczy zwierząt które towarzyszą ludziom, którzy boją się latać jako "ich asysta". wtedy za taki przewóz linia lotnicza nie pobiera opłat.
Tak więc transport po Europie możliwy dla szynszyli to jedynie transport droga lądową.
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#158 haruś

haruś

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjakatowice

Napisano 22 lipiec 2014 - 22:58

Dziękuje za tak duże zaangażowanie. Będę dzwonić więc do LOT-u jak wyobrażają sobie rozwiązać tą sprawę, widziałam właście że LCC nie przewożą, więc w ostateczności wyrobi się paszport i tyle.
  • 0

#159 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 22 lipiec 2014 - 23:51

haruś, z tego co czytałam to szynszylom właśnie nie wyrabia się europejskiego paszportu - jednynie psom, kotom i fretkom, więc też nie będzie to chyba łatwe :/
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#160 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8869 postów
  • Wiek: 53
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 23 lipiec 2014 - 12:52

Będę dzwonić więc do LOT-u jak wyobrażają sobie rozwiązać tą sprawę,

możesz nie dzwonić. Szynszyla nie może być przewożona na pokładzie - wyłącznie w luku bagażowym przystosowanym do przewożenia zwierząt (chodzi o temperaturę i ciśnienie). Niestety nikt nie da Ci gwarancji, że szyszki nie padną na zawał ze strachu.
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#161 darusiiiaa

darusiiiaa

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBydgoszcz

Napisano 25 lipiec 2014 - 11:30

Witam. Mam pytanie. Szykuje mi się duża przeprowadzka, mianowicie wyjazd do Austrii, zastanawiam się jak przygotować do tego szynszyla i jak podczas podróży zapewnić mu jak najlepsze warunki. Jest to podróż 12h samochodem. Moja szyszka ma już rok przeprowadzała się 3 razy lecz to nie były dalekie drogi. Wiem, że szynszyle są bardzo wrażliwe dlatego zastanawiam się czy nie byłoby lepiej zostawić jej u rodziny tutaj.. choć nie powiem, że nie wolałabym jej wziąć dalej ze sobą. Z góry dziękuje za porady, pozdrawiam
  • 0

#162 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 lipiec 2014 - 11:39

darusiiiaa, pewnie, że byłoby lepiej jakbyście wzięli ją ze sobą ;) Jedziecie klimatyzowanym samochodem? Jednym cięgiem? Proponowałabym zakupienie sporego transporterka - nie typowo gryzoniowego, ale kociego - zainstalowanie w nim hamaczka, poidełka, żwirku i ew. "lodówki" - jeśli samochód nie klimatyzowany. Druga rzecz to czas wyjazdu - jeśli wyruszylibyście w nocy - tak ok. 4, to wówczas po pierwsze ominiecie korki :P Bo drugie jechalibyście w czasie kiedy szynszylka i tak by spała, więc łatwiej będzie jej znieść podróż niż w czasie jej pełnej aktywności.
Znacie swoja szynszylkę więc wiecie jak reaguje na dotychczasowe podróże. Pewnie, jeśli macie miejsce, pod transporterek ułożyłabym coś miękkiego - puchaty frottowy szlafrok czy coś takiego - żeby częściowo chociaż zamortyzować wstrząsy, do tego pewnie zamocować transporterek na tylnim siedzeniu obok kogoś, tak aby jak najbardziej ograniczyć jego ruch.
Myślę, że taka przeprowadzka - obowiązkowo z pupilem ;)
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#163 darusiiiaa

darusiiiaa

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBydgoszcz

Napisano 25 lipiec 2014 - 12:32

będziemy wyjeżdzać wieczorem i jechać całą noc. po prostu troche mam strach bo słyszałam już ze zdażało się szynszylkom umierać podczas podróży. oczywiscie kupimy transporter i wszystko zrobimy. samochoód będzie klimatyzowany tak żeby jej nie wiało i żeby nie bylo dużych różnic temperatur. będzie miała całą tylną kanape dla siebie :P dzięki za jakiekolwiek informacje ale stres jest. na szczęście droga przez autostrady więc nie będzie dużo wstrząsów :D
  • 0

#164 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 lipiec 2014 - 12:41

No to jest akurat ich pora aktywności więc polecam porządnie przegonić szynkę w ciągu dnia na wybiegu. Wiem, że będzie masa zamieszania związana z pakowaniem, sprawdzaniem czy wszystko na pewno jest, ale warto wygospodarować ten czas dla zwierzaka, żeby była spokojniejsza w podróży.
Do transporterka możesz wrzucić jej także jakiś porzadny gryzaczek - kawałek brzozy, jabłonki - niech ma na czym piłować ząbki jak się będzie nudzić. No i właśnie - jesli nie masz teraz w klatce hamaczka, to warto go zakupić od razu - żeby w transporterku był znajomy zapach - a nie wszystko nowe.
No i mimo wszystko polecam żeby jedna osoba siedziała przynajmniej przez pierwszą część podróży na tylnej ławce - będzie miała oko, jakby mała zaczęła popiskiwać i płakać.
Jam my jechaliśmy przez Austrię do Włoch to też jechaliśmy cięgiem - wyjechaliśmy po północy w austriackich Alpach byliśmy koło 10 więc pamiętam że droga równa i w miarę spokojna.

Kolega z forum - Miszasty, ma największe doświadczenie chyba jako szofer szynszyli :lol: więc pewnie będzie w stanie Ci coś więcej podpowiedzieć.
Pozostawiona sama sobie, w złych warunkach, przy bardzo wrażliwej szynszylce - faktycznie taka podróż mogłaby być groźna dla futrzaka, ale przy dobrej opiece nie wahałabym się :)
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#165 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8869 postów
  • Wiek: 53
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 07 sierpień 2014 - 13:14

Nie wiem czy nie za późno sie dopisuję, ale mam tylko jedna uwagę - poidełka nie montuj do transporterka. Drgania podczas jazdy powodują, że cała woda wykapuje do środka do transporterka. Lepiej podać szyszce poidełko do picia co jakiś czas.
My nasze futra zabieramy ze sobą w podróż kiedy wyjeżdżamy na wakacje. Ostatnio podróżowały ok. 6 godzin i zniosły to całkiem nieźle. Były trochę zaaferowane i zaniepokojone ale nic więcej. Do środka dostały sianko i hamaczek - położony na dno transporterka (bardziej po to żeby siki wchłaniały się w materiał niż do leżenia na nim). Jeżeli podróż będzie trwała 12 godzin to w połowie można wstawić do transporterka miskę z karmą i ziołami, ale potem trzeba zabrać bo najczęściej po dłuższym czasie ląduje do góry nogami ;)
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#166 Gns

Gns

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRybnik
  • Województwo:Śląskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 11:37

A co powiecie na ok 5 godzinną podróż samochodem?
Na miejscu miałaby już pokój dla siebie, jednak podróżowanie z Kenem na razie trochę mnie przeraża ;)


  • 0

#167 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 11:45

5 godzin da radę jeśli jest zdrowy, nie takie trasy pokonywały szynszyle, jadąc z jednego końca kraju na drugi np. do adopcji :) Jeśli zdrowy nie jest, to i tak przed podróżą warto zaglądnąć do weta.

 

Musisz tylko zadbać o to, żeby transporter był przestronny (te najmniejsze, to nie jest dobry pomysł na tyle czasu), taki koci byłby ok. Zamontować poidło lub sprawdzać co jakiś czas podczas przerwy samochodem, czy futrzakowi nie chce się pić, podstawiając poidło przez kratki. Do tego sianko na drogę do transportera, patyczki do gryzienia, żeby miał się czym zająć i coś do środka, co w taką temperaturę pozwoli się uszakowi ochłodzić. No i zadbać o brak przeciągu.


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#168 Gns

Gns

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRybnik
  • Województwo:Śląskie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 12:01

Dziękuję za info! Transpotrer mam koci właśnie i nie ma problemu żeby przymontować do niego poidełko, szysza zdrowa niesamowicie i bardzo spokojna, więc chyba nie będzie problemu :)


  • 0

#169 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8869 postów
  • Wiek: 53
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 18 czerwiec 2015 - 13:52

Zamontować poidło lub sprawdzać co jakiś czas podczas przerwy samochodem, czy futrzakowi nie chce się pić,
nie nie - nie montować poidła - przetestowałam to, drgania samochodu spowodują,  że jego zawartość wyleje się do środka transporterka. Lepiej dać pić na postoju jeśli będzie chciał, ale najczęściej w czasie podróży szynszyle smacznie śpią.

Sianko do środka i patyczki (małe, żeby krzywdy sobie nimi nie zrobił w razie hamowania) to dobry pomysł - sprawdza się. No i temperatura w środku - klima musi być jeśli podróżujesz latem inaczej istnieje duże ryzyko przegrzania. Bez klimy w upalny dzień taka podróż jest BARDZO ryzykowna dla zwierzaka. 

O przeciągach pisać nie będę, bo wiadomo, że nie może ich być - nawiew klimy też go nie może powodować.

Ja podróżowałam z moimi zwierzakami już kilkakrotnie - podróż zawsze trwała 5-7 godzin. Przy zachowaniu tego co napisałyśmy jest ona bezpieczna i nic się zwierzakom nie dzieje :)


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#170 Gns

Gns

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRybnik
  • Województwo:Śląskie

Napisano 19 czerwiec 2015 - 08:35

Bardzo dziękuję za pomoc - mam nadzieję, że razem z Kenem damy radę :D


  • 0

#171 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 02 wrzesień 2015 - 16:40

czy może ktoś polecić jakiś dobry większy transporter dla dwóch szynszyli ? :) potrzebuje kupić dla Myszorów :) może ktoś z Was ma jakiś sprawdzony fajny model i może podpowiedzieć ? :) pls :)


  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:

#172 Stwór

Stwór

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 535 postów
  • Wiek: 24
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 02 wrzesień 2015 - 17:17

Ja w najbliższym czasie kupuję taki (a właściwie przelewam velvetom forsę i Erza w takim trafi do mnie) http://hipcio.sklep....er-capri-1-3981

Myślę, że dla dwóch szyli będzie ok, jest dość duży, w rozsądnej cenie i można go przypiąć pasami w aucie, na dodatkowy plus :D


  • 0

#173 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 02 wrzesień 2015 - 17:20

Dzięki @Stwór, obadam  :) ktoś coś jeszcze ? :)


  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:

#174 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 02 wrzesień 2015 - 17:27

Bazyli korzysta z Zoluxu z Gullivera I. Jest duży, przestronny, w poprzek wchodzi spokojnie lodówka, ma wygodne zamykanie normalne (przód), a do tego da się elegancko otworzyć górę, ponieważ jest cała zdejmowalna i zapinana na plastikowe klamry. Otwory wywietrznikowe są dość sensownie rozmieszczone, Bazylemu gorąco nie było. Jak się bardzo uprzesz, to zamocujesz poidło do drzwiczek. Posiada odpowiednie do zapięcia pasami "haczyki", więc można spokojnie Myszory pasami zapinać.

Z minusów- transporter jest koci, koty nie obgryzają plastiku, więc nikt nie pomyślał o tym, żeby w środku był idealnie gładki. Od spodu wystają mocowania od uchwytów zewnętrznych, więc muszę smarować je cytryną ;)

 

Wielkościowo w porównaniu do Bazylego wygląda tak:


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#175 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 02 wrzesień 2015 - 17:31

Dzięki @Didaś :) uuu ale Bazyli robił obczajke :D z każdej strony po milimetrze obadany :D


  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych