Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... szynszyla może dożyć 20 lat? -

szynszyla może dożyć 20 lat?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

ZĘBY: przerost / wrastanie / korekty / wyrywanie / ropnie

korzenie ropień korekta zęby przerost rentgen zębów szynszyli

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1393 odpowiedzi w tym temacie

#1326 Ricco!

Ricco!

    Służba w rodzinie mafijnej ;)

  • Użytkownik
  • 711 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRuszów
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 25 styczeń 2016 - 20:23

Witam,

Ze względu na zmianę miasta nie koniecznie mamy dostęp do częstych wizyt z ząbkami malutkiej, dzisiaj byliśmy ale weterynarz nie ma odpowiedniego sprzętu na cięcie zębów, polecono nam za to pilniki do zębów, ponieważ Pralina nie ściera sobie ząbków prawie w ogóle, mimo że gryzie drewienka itd, zostawiam tu linki do tych pilników czy ktoś mi może powiedzieć czy te są oki? czy może polecić coś innego żebyśmy mogli sami jej piłować na bieżąco.

Linki : http://evi-med.com.p...ow-175-cm-.html   oraz   https://www.falconpo...dowa_fig1.php   . Z góry dziękuję za odpowiedź


  • 0

Moje kochane stadko 💖
Riccuś ur. 14.01.2013 u nas od 13.04.2013
Iskierka ur. nie wiadomo u nas od 31.08.2013
Pralinka ur. 11.03.2014 u nas od 11.03.2014
Pchełka ur. nie wiadomo u nas od 19.09.2014

Tosia ur. nie wiadomo kiedy u nas od 18.07.2016


#1327 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 styczeń 2016 - 21:43

Gosia, wydaje mi się, że na Forum nie ma nikogo kto miałby takie doświadczenie. Będziecie pierwsi. Ale w związku z tym pewnie nikt Ci nie podpowie, który pilnik będzie dobry. Może spróbuj zadać to pytanie swojemu... znaczy Pralinki wetowi? Temu z WRO


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#1328 martin

martin

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 428 postów
  • Wiek: 50
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaSłupsk
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 25 styczeń 2016 - 21:49

Ja bym nawet powiedział że jest to nie wykonalne w warunkach domowych.Siekacze muszą być spiłowane pod odpowiednim kątem na odpowiednią długość,a to wykona tylko doświadczony wet


  • 1

#1329 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 25 styczeń 2016 - 23:22

Wydaje mi się, że martin ma rację. Porozmawiaj z weterynarzem z Wrocławia.


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#1330 mikar78

mikar78

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1252 postów
  • Wiek: 41
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 26 styczeń 2016 - 08:01

szczerze to nie wyobrażam sobie tego, mimo że sama podejmowałam się różnych rzeczy przy Puszku czy Tofiku to piłowanie zębów jest już ekstremalnym zadaniem, bo o ile siekacze jeszcze są w miarę dostępne to co z resztą, łatwo ząbków? Łatwo o wypadek i uszkodzenie ząbków, uraz.  Wiem, że ciężko jest jak się nie ma pod ręką weta, ja bym dopytała swojego dotychczasowego jak on to widzi i na pewno poszła na naukę jeżeli już, żeby pierwszy raz zrobić to pod okiem doświadczonego weta.


  • 0
Afik 28.07.2009, Czaruś 13.04.2010 i Tofik 05.04.2013

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

#1331 Rukola

Rukola

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 37 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaGdańsk
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 26 styczeń 2016 - 17:06

Ale do tego nie wystarczy chyba pilnik, trzeba jakoś otworzyć pyszczek, mieć sprzęt żeby tam w ogóle zajrzeć... Jak to zrobić w domu? Na czuja? Poza tym tylko niektórzy weterynarze robią korekty bez znieczulenia, wielu tylko w pełnej narkozie albo chociaż z głupim jasiem bo to ogromny stres dla zwierzaka i spore ryzyko że zrobi się mu krzywdę kiedy się poruszy. Czy jesteś pewna że ten weterynarz który Ci coś takiego zaproponował w ogóle sam kiedyś robił korekty zębów?

Użytkownik Rukola edytował ten post 26 styczeń 2016 - 17:07

  • 0

#1332 Quiet

Quiet

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Użytkownik
  • 2091 postów
  • Wiek: 43
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaTrzebnica
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 26 styczeń 2016 - 17:41

w ewrocku jest kilku dobrych wetów: Piasecki I Dziwak ( albo jakoś tak) w Piaseckiego korekta zębów to norma robi to profesjonalnie.


  • 0

#1333 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 27 styczeń 2016 - 12:06

w ewrocku jest kilku dobrych wetów: Piasecki I Dziwak
Tak tylko Ricco, a w raz z nią Pralinka zmieniły miejsce zamieszkania. I teraz do Wrocka maja całkiem spory kawałek drogi :/ Podejrzewam, że stąd taka desperacja i gotowość do samodzielnej korekty. 
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#1334 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 27 styczeń 2016 - 15:14

Ricco!,  gdzie teraz mieszkasz? Sprawdzałaś wszystkich okolicznych wetów? Może znajdzie się nieopodal jakikolwiek, który potrafi się tym zająć?


  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#1335 Lusiaczek

Lusiaczek

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZelów
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 27 styczeń 2016 - 17:35

Wiem, że to zależy od weterynarza, ale jeśli byliście ze swoją szynszylą to ile zapłaciliście lub jeśli się orientujecie to ile to może kosztować?
  • 0

#1336 Quiet

Quiet

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Użytkownik
  • 2091 postów
  • Wiek: 43
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaTrzebnica
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 27 styczeń 2016 - 19:04

ojej nie wiedziałam :( 


  • 0

#1337 Ricco!

Ricco!

    Służba w rodzinie mafijnej ;)

  • Użytkownik
  • 711 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRuszów
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 27 styczeń 2016 - 21:41

niestety byłam już z Praliną i nawet nie opowiem jak to wyglądało i jak Pralina to przeżyła... niestety nie mam w pobliżu, szukam, obawiam się że najbliżej Wrocław lub Jelenia Góra, jednak póki żadne z nas nie ma prawa jazdy to ciężko, później to jak będzie trzeba do Wrocławia z nią pojadę ale teraz muszę coś sama wymyślić i takie coś podobnego widziałam u weterynarza do piłowania zębów królikom dlatego jestem ciekawa czy może u szynszyli spróbować...


  • 0

Moje kochane stadko 💖
Riccuś ur. 14.01.2013 u nas od 13.04.2013
Iskierka ur. nie wiadomo u nas od 31.08.2013
Pralinka ur. 11.03.2014 u nas od 11.03.2014
Pchełka ur. nie wiadomo u nas od 19.09.2014

Tosia ur. nie wiadomo kiedy u nas od 18.07.2016


#1338 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 28 styczeń 2016 - 15:42

@Lusiaczek, wystarczy zajrzeć do działu weterynaria i zadzwonić do klinik weterynaryjnych polecanych dla szyli. jestem pewna, że odpowiedzą. Zazwyczaj przycinanie ząbków wiąże się z jeszcze innymi zabiegami i cena jest wypadkową tego co zostało zrobione w sumie za całość.

Ps. przenoszę pytanie do tematu o ząbkach.


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#1339 Lusiaczek

Lusiaczek

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZelów
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 28 styczeń 2016 - 18:30

Prawdopodobnie we wtorek jadę z Lusią do weterynarza żeby skrócił jej ząbki. Wiem, że są dwie opcje w jaki sposób weterynarz mógłby to zrobić (jeśli się mylę proszę mnie poprawić  :)

1. obcięcie ząbków cążkami

2. spiłowanie zębów pod narkozą

 

Na początku byłam za drugą opcją, ale teraz mam wahania, ponieważ boję się, że Lusia może się nie wybudzić z narkozy (tfu tfu)...według Was, która opcja jest lepsza?

 

 


Aniutka (29 styczeń 2016 - 12:07):
Lusiaczek proszę nie zakładaj nowych tematów jeśli takowe już istnieją. Przenoszę do działu: Niepokoi mnie do tematu ZĘBY: przerost / wrastanie / korekty / wyrywanie / ropnie

  • 0

#1340 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 29 styczeń 2016 - 12:11

Na początku byłam za drugą opcją, ale teraz mam wahania, ponieważ boję się, że Lusia może się nie wybudzić z narkozy (tfu tfu)...według Was, która opcja jest lepsza?
Lusiaczek o sposobie korekty ząbków decyduje weterynarz. Najważniejsze jest to żeby korektę robił weterynarz znający się na leczeniu gryzoni. 
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#1341 klaudieczek

klaudieczek

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 27 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 06 czerwiec 2016 - 13:08

Witajcie, od jakiegoś czasu jestem biernym użytkownikiem forum, raczej nie udzielam się w internetach, lecz dzisiaj chyba nadszedł ten dzień, że trzeba prosić o radę.

 

Ciężko o tym pisać, nawet nie wiem od czego zacząć. Moja szynszylka od dłuższego czasu boryka się z chorobą zębów. Zęby zawsze miał masakryczne, poprzerastane korzenie, ropa pod zębami, itp. W tym momencie jest po 2 zabiegach stomatologicznych.

 

Jako pierwsze miał usuwane od zewnątrz górne trzonowce. Zabieg się udał, mimo, że dr Kliszcz miał obawy co do gojenia się szyszki po tym zabiegu, ze względu czas, przez jaki ciągnęło się tam spustoszenie. W każdym razie szyszka się ładnie zagoiła. 

 

Zaraz po tym, trzeba było usunąć korzeń dolnego siekacza, który się kiedyś ułamał i niestety zaczął odrastać, a zęby trzonowe podeszły ropą. Zabieg przeprowadzany był także od zewnątrz, tzn. przez dziurkę pod pyszczkiem. Podczas zabiegu okazało się, że jest gorzej, trzeba było usunąć jakieś kawałki zębów trzonowych, wyszły duże ubytki w kości, a dodatkowo przetoka między zębem a dziąsłem, przez którą do tej dziury pod pyszczkiem napływa ślina i cząsteczki pokarmu. Dziś mija 26 dzień od operacji, przed wczoraj byliśmy na wizycie, i przez tą właśnie przetokę rana nie chce się goić... Tzn. o ile dobrze zrozumiałam w tym całym stresie, jest jakiś minimalnie mniejszy ubytek w kości, ale wg. słów doktora, rana wygląda tak samo, jak po zabiegu i doktor nie chce dawać nam nadziei, że cokolwiek się zmieni... O tyle o ile rana krwawi, więc chyba nie ma jakiejś martwicy, od czasu zabiegu jeździliśmy co drugi dzień na wymianę opatrunku, ostatnie 2 razy, co  5 dni, ja w domu z wierzchu przemywam mu to solą fizjologiczną i octeniseptem, żeby usuwać stupek i futro, ale nie daje to efektów. Prawdopodobnie w końcu trzeba będzie decydować o najgorszym... Niemalże cytując doktora, można zostawić tę ranę na 2 tygodnie bez czyszczenia, albo mu się to całkiem spierniczy, albo jakimś cudem zarośnie, jak nie będziemy tego ruszać.

 

Czy ktoś z was był w podobnej sytuacji i mógłby coś doradzić? Ja będę kontaktować się jeszcze z lecznicami dr Barana i dr Piaseckiego, jeśli będzie choć cień szansy, że doradzą nam coś nowego, to będziemy jechać z Warszawy. Z drugiej strony wiem, jak beznadziejnym problemem jest ta przetoka, ale nie mogłabym sobie darować, gdybym nie wykorzystała wszystkich opcji.   

 

A wracając do samego zwierza, na imię mu Mini Mój, czuje się raczej dobrze, tzn. biega, skacze, gania się z kolegami, nawołuje, tylko po tej zmianie opatrunku jest tak jakby gorzej, tzn. ślini się (opatrunek jest czymś nasączony i prawdopodobnie to "nasączenie" przez przetokę przechodzi mi do buzi), jest taki nie w sosie, zawsze do 3 dnia po dawałam mu loxicom, jakby go bolało. Tak jak zawsze po zmianie opatrunku i wszelkich wizytach, które obejmowały grzebanie w mordce, nawet zwykłym przycięciu siekaczy, ZAWSZE 3 dni był nie swój, tak ostatnio, tzn. wczoraj, dzień po wizycie już hasał bez przeciwbólowego, nawet podjadał listki mniszka, jakby chciał pokazać, że czuje się dobrze...

Aha, cały czas, tzn. od tygodnia przez operacją, dostaje doustny antybiotyk, enroxil, a jeśli chodzi o jedzenie, to przed tymi operacjami jadł tylko kuleczki z karmy ratunkowej Ziętka, teraz też mu je daje, ale poza tym zjada samodzielnie różne listki, nasionka słonecznika, liofilizowane truskawki i ananasa, z listkami jest tak, że nawet po karmieniu Ziętkiem trochę ich podje, ja wnioskuje z tego, że nie je ich z musu, bo jest głodny, tylko, że ma na nie ochotę i go nie boli. Jest w stanie zjeść nawet MIGDAŁKA, gdy go poczęstuję, co przed operacjami było nie do pomyślenia. No i podgryza meble. Z jednej strony serce mi rośnie, że jest mu lepiej, a z drugiej pęka, przez tą cholerną przetokę, która tak bardzo stoi nam na drodze, tak strasznie się boję, że w końcu nadejdzie ten dzień, że nie będę miała wyboru, wiem, że to nie dzisiaj, i raczej nie jutro, i może nie za tydzień, ale rana się nie goi. 

 

Wyszedł mi z tego niemały elaborat, może trochę chaotyczny, ale chciałam opisać wszystko, nie wiem, co mogę zrobić, czy istnieje w ogóle coś takiego. 


  • 0

#1342 mikar78

mikar78

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1252 postów
  • Wiek: 41
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 06 czerwiec 2016 - 13:16

mój Pusio borykał się z podobnym problemem. Ropa, usunięcie siekacza, druga operacja cięcie od zewnątrz, bo tak zmieniona żuchwa, ze nie było możliwości dostanie się od wewnątrz i oczyszczenie. Wszystko się udało, ale niestety tydzień po zabiegu Pusio odszedł na powikłania :-( Borykaliśmy się z ropa od września, wszystko za długo, nic nie chciało jej wybić. Ogromna ilość leków typu antybiotyki mocno go wyczerpało. Dostawał osłonę na wątrobę i na odporność ale to wszystko za dużo na tak malutkie ciałko. Na pewno warto skonsultować w innym miejscu. Ja wiem, że mój wet zrobił wszystko by ratować Pusia, niestety przegraliśmy :-(


  • 0
Afik 28.07.2009, Czaruś 13.04.2010 i Tofik 05.04.2013

* Pusiaczek ur 13.08.2010 r - 03.01.2016 świecił jak promyczek 5 lat 4 m-ce i 21 dni

#1343 klaudieczek

klaudieczek

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 27 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 06 czerwiec 2016 - 13:35

Akurat jak zaczął się temat naszych operacji pod koniec lutego zaczęłam przeglądać forum, trafiłam na waszą historię. Z zapartym tchem czytałam, jak Pusio dzielnie walczył, a potem dowiedziałam się, że niestety nie udało się, płakałam z żalu  :crybaby: Lecz nam stoi na przeszkodzie ta przetoka, niby tylko, a jednak tak strasznie wiele zmienia  ://  Jestem przekonana, że gdyby tylko udało się ją "zamknąć" Mini by się zagoił, ale jest jak jest  :606:


  • 0

#1344 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 45
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 06 czerwiec 2016 - 13:36

Spróbujcie konsultować to z dr Baranem. Ostatnio coraz więcej warszawiaków do Niego jeździ, fakt, ze jest kawałek drogi, ale czego się dla tych kuleczek nie robi. Zadzwońcie, napiszcie.


  • 0

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#1345 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 06 czerwiec 2016 - 14:56

Klaudia, z Warszawy do Krakowa niby daleko (Wrocław jest jeszcze dalej), ale jedzie się równo 4h lub pociągiem 2,40 ale plus dojazdy pewnie wyjdzie na to samo. Wada konsultacji poza Warszawa jest taka, że trzeba jeździć tam częściej niż raz i trzeba na to poświęcić dzień urlopu, a koszty podwyższa koszt dojazdu. Zaleta jest taka, że jest to kolejna szansa. Sytuacja jest bardzo trudna i .... zresztą sama na pewno rozumiesz, że to wszystko może nic nie dać, ale ja na Twoim miejscu też chwytałabym się wszystkiego.

Miałyśmy okazje się poznać (przynosiłam Ci szynszylową torbę), i widziałam Twojego Mini, to bardzo dzielna mysz. 

Gdybyś chciała porozmawiać nt opcji konsultacji w KRK to zadzwoń do mnie. Chętnie podzielę się tym co wiem po leczeniu mojego Franka u dr Barana.

Jutro na konsultacje do niego jedzie m.in. Placek Claudiego, któremu tez nie goi się zębodół po ekstrakcji. Po tej konsultacji będziemy wiedzieli jeszcze więcej.

Na pw wyslę Ci nr mojego telefonu.


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#1346 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 01 lipiec 2016 - 21:28

Do śledzenia dalszych losów Miniego zapraszamy do jego wątku:http://forum-szynszy...mini-mój/page-0


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#1347 luka_z

luka_z

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik - osesek
  • 7 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjagorlice
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 23 lipiec 2016 - 14:31

potrzebuje pomocy moj szynszyl od dwoch dni ma zakoltunione futerko od pyszczka po lapki i brzuszek kapiel w piasku pogarsza jeszcze sprawe widze ze cierpi wyglada to tak jakby jakas wydzielina w polaczeniu z tym piaskiem stwazala mu problem obawiwam sie ze w okoklicy nie znajde mu odpowiedniej opieki prosze o pilna rade


  • 0

#1348 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 23 lipiec 2016 - 16:08

Czy to wydzielina z pyszczka? Jesli ma mokry pyszczek to najprawdopodobniej ma problem z ząbkami i wizyta u we5a będzie nieunikniona. Nie należy z nia zwlekać
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#1349 luka_z

luka_z

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik - osesek
  • 7 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjagorlice
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 23 lipiec 2016 - 19:23

sam nie wiem nie wyglada to to tak zeby jej cos sie wydzielalo zaczelo sie od sklejonych lapek pozniej brzuszek teraz to dochodzi do pyszczka


  • 0

#1350 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 23 lipiec 2016 - 22:24

W pierwszym skojarzeniu wg mnie są dwie opcje: poważny problem z zębami, który szybko należy skonsultować z weterynarzem ( najlepiej znającym się na problemie uzębienia szynszyli ); je? jaka jest waga? ( szynszyle należy ważyć często i o tej samej porze? ma jakieś inne niepokojące objawy?  Po drugie ( tylko w przypadku samiczek - masz potwierdzoną płeć swojej szynszyli u kogoś, kto się na tym zna? ): zapalenie macicy - lepka wydzielina z dróg rodnych.


  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.






Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: korzenie, ropień, korekta, zęby, przerost, rentgen zębów szynszyli

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych