Skocz do zawartości

Czy wiesz, że...

kolby zawierające produkty piekarnicze są niezdrowe?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

SUSZONE WARZYWA / OWOCE

warzywa owoce

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
748 odpowiedzi w tym temacie

#701 PeterP

PeterP

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 136 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 16 kwiecień 2015 - 12:59

Jak moje dwa wybredziuchy czasami nie chciały jeść warzyw, to rozdrabniałem im na bardzo maleńkie kawałeczki i tak im dawałem do pysia z ręki, i wtedy zjadały.


Użytkownik PeterP edytował ten post 16 kwiecień 2015 - 12:59

  • 0

#702 Kaalinkaa

Kaalinkaa

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 769 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 25 kwiecień 2015 - 09:15

Nic z tego, topinambur i cykoria są fe, be, ble i w ogóle nie dobre :(. W dodatku wyczytałam, że jabłka i owocu morwy białej, które Riko uwielbia też nie powinnam podawać zbyt często. No to zostaliśmy bez pysznego :/.


  • 0

#703 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 25 kwiecień 2015 - 09:47

U mni np. Myszory wola topinambur z NZ bo sa ciensze plasterki takie bardziej jak chipsy bo z HP sa grube plastry.. Pytanie z jakiej firmy dawalas. Mozesz jeszcze dawac pomidor i owoce róży czesto. A probowalas suszony hibuskus? Tez jest fajny.ja go daje co 2/3 dni. Nie poddawaj sie :)
  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:

#704 Kaalinkaa

Kaalinkaa

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 769 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 25 kwiecień 2015 - 09:52

Topinambur mam bardzo cienkie plastry z NZ :). Pomidor mu dawałam, działało jakiś czas aż mu się znudziło. Owoc dzikiej róży go nie interesuje. Hibiskusa nie próbowałam. To owoc czy kwiat? Nie mogę tego nigdzie dostać. Jak znajdę to na pewno wypróbuję.


  • 0

#705 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 25 kwiecień 2015 - 10:02

Hibiskus to kwiat a wysuszony jest twardy wiec dla moich to taki smakolyk jak topinambur np. U Elzonik ów jest herbatka hibiskus :) zobacz sobie :) wiec bedzie i dla Riko i dla Sluzby zeby sobie w ramach odpoczynku zrobila herbatke :) a jabluszko czy morwa to wg mnie raz na tydzien niestety...sama nad tym ubolewam
  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:

#706 Stwór

Stwór

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 535 postów
  • Wiek: 24
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 25 kwiecień 2015 - 10:22

Co do pomidorka - u mnie po paru dniach codziennego wcinania też się przejadł, poczekaj kilka dni i znowu będzie pyszny ;)


  • 0

#707 elkasia2

elkasia2

    Właścicielka sklepu Elzonik.pl, mama 3 rozbrykanych szynszyli

  • Użytkownik
  • 1899 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław / Bielany Wrocławskie
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 25 kwiecień 2015 - 19:26

Jak chodzi o popularność topinambura to u mnie nie chodzi raczej o grubość, a o jasność... W przypadku HP topinambur bardzo często jest dużo ciemniejszy niż w przypadku NZ... Przedostatnia partia, jaką dostałam była chyba najciemniejsza ze wszystkich dotychczas, a ostatnio dostałam prawie tak jasną jak ta z NZ i dałam na próbę chłopakom i była ok :D Raz z NZ dostałam ciemniejszą partię i ja akurat jej nie używałam, bo miałam zapasy, ale dużo głosów do mnie docierało, że nie robi takiego szału jak jaśniejsza... Coś w tym chyba być musi ;)


  • 0
Dołączona grafika - wszystkie Elzoniki serdecznie zapraszają :D

Miguś - ur. 02.06.2013, z nami od 12.10.2013 <3
Efik - ur. 07.10.2013, z nami od 23.12.2013 <3
Elmo - ur. 25.01.2014, z nami od 18.04.2014 <3

:loveszynszyla:

#708 Stwór

Stwór

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 535 postów
  • Wiek: 24
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 25 kwiecień 2015 - 20:40

Ja mam to szczęście, że nawet najgorszy topinambur jest najlepszym jaki Riza jadła w życiu i nie wybrzydza <3


  • 0

#709 Stwór

Stwór

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 535 postów
  • Wiek: 24
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 25 maj 2015 - 19:17

Nie wiem, czy dobry temat, ale pytanie dotyczy samodzielnego suszenia ziół/kwiatów zebranych z dworu. Takie gałęzie drzew można wyparzyć i wypiec, ale co np. z mleczami? Nie mamy przecież pewności nawet we własnym ogrodzie, że jakiś kotek po nich nie przelazł, albo ptaszek nie narobił gdzieś obok, nie wspominając o polnej myszce, która zdążyła go trzy razy osiurać. To wszystko są bakterie, ze względu na które przecież nie wypuszczamy szynszyli na dwór.


  • 0

#710 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 53
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 maj 2015 - 19:54

@Stwór, bakterie nie są groźne. Groźne są wirusy i pasożyty oraz chemia.

Jak uchronić nasze zwierzaki przed wirusami i pasożytami? Niestety nie wysterylizujesz roślin - zresztą dzięki bogu, że nie da się tego zrobić, bo zafundowalibyśmy naszym szylom niezły sajgon w organizmie. Byle bakteria by ich zabiła. Rośliny które zbierasz sama musisz zbierać w miejscach gdzie nie stosuje się oprysków (czyli z dala od pól upranych), myjesz pod bieżącą wodą i suszysz w temp ok. 50-60 stopni - wiele wirusów ginie w takiej temperaturze. Gałęzie myjesz i wkładasz do pikarnika na 200 stopni na ok. 10min a potem dosuszasz w 50-100 stopniach przy uchylonych dźwigaczkach piekarnika przez ok. 60-120min. 

To wystarczające środki zapobiegawcze.


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#711 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 39
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 26 maj 2015 - 01:55

To wszystko są bakterie, ze względu na które przecież nie wypuszczamy szynszyli na dwór.

Wirusy i pasożyty, to nie jedyny powód, dla którego nie "wypuszczamy" szynszyli na dwór, jest ich dość sporo. ;) I fakt, w 200 stopniach wszystkie dziady giną. Gałęzi nie trzeba wyparzać jeśli są wypiekane w 200 stopniach, wystarczy je umyć jeśli są brudne lub mają zielone naleciałości (np, mech).


  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#712 PeterP

PeterP

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 136 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 26 maj 2015 - 12:51

Rozumiem że taką procedurę stosuje się tylko przy gałęziach? Natomiast jeśli chodzi o np. liście jabłonki to wystarczy je umyć i suszyć w jakimś przewiewnym miejscu?


  • 0

#713 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 53
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 26 maj 2015 - 12:54

Ja liście jabłoni myję suszę lekko ręcznikiem kuchennym i suszę w piekarniku przy otwartych drzwiczkach w temp ok. 75 stopni na termoobiegu. Ważne żeby nie suszyć na słońcu. Czasem niektóre liście suszę po prostu na podłodze w pokoju do którego nie mają dostępu futra - żeby się nie dobrały do zapasów :):


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#714 PeterP

PeterP

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 136 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 26 maj 2015 - 12:58

No właśnie teraz suszę w pokoju gdzie jest dosyć ciepło, zasłaniam zawsze rolety jak jest słonecznie, żeby liście nie były na słońcu. Tak samo suszę zioła np. pokrzywę. Chyba bez użycia piecyka też jest OK, w przypadku ziół i liści?


  • 0

#715 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 46
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 26 maj 2015 - 20:23

Dlaczego nie suszycie na słońcu? Mam też pytanie, czy liście gruszy oraz winogrona równiez się nadaja dla naszych maluchów?


  • 0

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#716 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 39
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 27 maj 2015 - 09:13

Dlaczego nie suszycie na słońcu?

Suszone na słońcu tracą cenne składniki. Powiedzmy, że się wypalają. Dlatego zawsze suszy się w zacienionych miejscach. To się tyczy oczywiście ziół i liści. :) 

 

Jeśli chodzi o winorośla, to są wymienione na liście "drzew" dozwolonych (nietoksycznych). Sama dawałam, ale tylko gałązki. Jednak zainteresowanie było, praktycznie, żadne. Zaś, co do liści gruszy, to sama się nad tym zastanawiałam. :P


  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#717 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 53
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 27 maj 2015 - 14:46

Ja o liście gruszy już pytałam w jakimś wątku - chyba dot. drzew jadalnych, ale nie dostałam odpowiedzi :(

Miałam w domu kilka małych gałązek gruszy z młodymi liśćmi. I biłam się z myślami czy je dać Dyźkowi i Frankowi. Liście suszyły się na stole...  :facepalm: no.... to Dyzio sam sobie wziął jak wyszłam z pokoju  :mlotek:  Zjadł z apetytem, a ja z obawą patrzyłam czy nic mu nie jest - nie było. Oczywiście to jeszcze o niczym nie świadczy, ale fakt faktem, ze nigdzie nie znalazłam żadnej informacji że grusza jest niedozwolona.


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#718 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 46
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 27 maj 2015 - 20:00

Kiedyś słyszałam od weta, ze dla gryzonii bezpieczne są wszystkie drzewa owocowe wielopestkowe, czyli grusza też jest ok. Odpadaja jednopestkowce:brzoskwinie, nektaryny, czeresnie, wiśnie :)


  • 0

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#719 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 39
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 27 maj 2015 - 21:54

Kiedyś słyszałam od weta, ze dla gryzonii bezpieczne są wszystkie drzewa owocowe wielopestkowe, czyli grusza też jest ok. Odpadaja jednopestkowce:brzoskwinie, nektaryny, czeresnie, wiśnie :)

Bardzo dobrze słyszałaś. :) 

 

 A na temat drzew bezpiecznych i toksycznych można poczytać tutaj :) http://forum-szynszy...age-9?hl=drzewa


  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#720 PeterP

PeterP

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 136 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 15 czerwiec 2015 - 11:22

Chciałbym się upewnić odnośnie suszonych liści jabłoni. Rozumiem, że mozna im podawać liście z wszystkich rodzajów, niezależnie od garunku jabłoni?


  • 0

#721 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 39
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 15 czerwiec 2015 - 12:31

Rozumiem, że mozna im podawać liście z wszystkich rodzajów, niezależnie od garunku jabłoni?

Raczej tak. :) No chyba, że ktoś zna jakąś trująca odmianę jabłonki? ;) 


  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#722 rafQ

rafQ

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 163 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaOstrołęka
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 15 czerwiec 2015 - 21:24

A co sądzicie o orzeszkach ziemnych?, kiedyś jak mieliśmy jeszcze Zuzie ona je uwielbiała ale teraz zastanawiam sie czy one są raczej dobre dla szynszyli.
  • 0

0a36da836b.png
e2ed045e2a.png
Zuzia była z nami  <3  15.12.09r - 21.12.13r


#723 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 53
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 16 czerwiec 2015 - 20:29

ale teraz zastanawiam sie czy one są raczej dobre dla szynszyli.
orzechy podajemy wyłącznie jako przysmak podawany "od wielkiego święta" 
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#724 rafQ

rafQ

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 163 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaOstrołęka
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 19 czerwiec 2015 - 10:58

O co sądzicie o pestkach słonecznika prażonego (z Lidla) czy można je podawać cały czas?, bo Lucyna wciąga je normalnie nosem :629:


  • 0

0a36da836b.png
e2ed045e2a.png
Zuzia była z nami  <3  15.12.09r - 21.12.13r


#725 Fibius

Fibius

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 168 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWrocław

Napisano 19 czerwiec 2015 - 11:05

Słonecznik to jak każde nasiono oleiste jest tłuste  ;)  Lepiej daj płatki słonecznika aniżeli nasiona. 


Użytkownik Fibius edytował ten post 19 czerwiec 2015 - 11:05

  • 0

956.png






Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: warzywa, owoce

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych