Skocz do zawartości

Czy wiesz, że...

szynszyla może dożyć 20 lat?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Jak zdobyć zaufanie szynszyli?

Jak zdobyć zaufanie szynszyli nie ufa mi boi się mnie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
111 odpowiedzi w tym temacie

#101 Cytrysia

Cytrysia

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik - osesek
  • 4 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Województwo:Łódzkie

Napisano 01 luty 2015 - 20:06

Poszłam za Waszymi radami i urządziłam wybieg dzisiaj. Nawet długo nie musiałam się prosić, Sony prawie natychmiastowo opuścił klatkę. I teraz tak: Biegał sobie na początku, skakał po nogach, które mu przeszkadzały i w ogóle sprawdzał każdy zakamarek. Niestety po mniej więcej godzinie wszedł pod szafkę (nie ma tam żadnych kabli, postanowiłam, że będzie ona dobra na jego "bezpieczne miejsce") i siedzi tam od 40 minut. Co jakiś czas wyjdzie i usiądzie obok, ale jak usłyszy minimalny szmer, to znowu ucieka pod. Po chwili oczywiście wychodzi. Teraz nie zwracam na niego uwagi, ale co chwila patrzę, on wciąż tam siedzi, obok szafki. Możliwe, że śpi? 
No i nie wiem jak go zagonić. Czekać aż zgłodnieje i sprawdzi miskę w klatce? No bo wiadomo, że nie będę robić nic na siłę, ale nie chciałabym też siedzieć do 1 w nocy i czekać na jaśnie pana :P Macie jakąś wybitną metodę? :D


  • 0

#102 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

Napisano 02 luty 2015 - 01:58

Możliwe, że śpi?

 

najprawdopodobniej tak, drzemki podczas biegania są normalne ;)

 

No i nie wiem jak go zagonić. Czekać aż zgłodnieje i sprawdzi miskę w klatce? No bo wiadomo, że nie będę robić nic na siłę, ale nie chciałabym też siedzieć do 1 w nocy i czekać na jaśnie pana :P Macie jakąś wybitną metodę? :D

 

przed kolejnym wybiegiem możesz (i jeśli chcesz go szybciej oswoić to powinnaś) zagrodzić czymś wszelkie takie zakamarki, tak by nie miał możliwości się przed Tobą nigdzie schować.

 

Natomiast co do wracania do klatki musisz sobie wypracować jakąś metodę i konsekwentnie się jej trzymać ;)

Ja nauczyłam moje, że żeby wyjść i wrócić do klatki muszą wejść mi na ręce: Szarik wskakuje mi na ramię jak papuga i tak jest na wybieg transportowany ;) a Piszczuś czeka już na półeczce i jego podbieram dłońmi pod brzuszkiem, a on sam już nóżki podnosi i się usadawia mi na rękach :> natomiast z wybiegu wraca wskakując na poduszkę, na której siedzę i stamtąd także biorę go na ręce :)

Inne osoby z forum, np. Aniutka, nauczyły szyszki wracać na hasło "pyszne-pyszne" potrząsając równocześnie pojemniczkiem z jedzeniem, a gdy futrzak wejdzie do klatki - nagradzając go smakołykiem.

Kolejną metodą jest czekanie, aż puchatek sam wejdzie do klatki i szybkie zamknięcie za nim drzwi, ale metoda ta może być kłopotliwa, gdy będziesz musiała go na szybko zamknąć, a on nie będzie miał jeszcze najmniejszej ochoty na to by wracać ;)

 

Jak widzisz ile osób tyle metod ;) nie ma jednej uniwersalnej


  • 0

#103 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8845 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 02 luty 2015 - 11:27

Tak, ja na początku używałam zaklęcia "pyszne, pyszne" :) teraz obaj nauczyli się że kiedy wołam zachęcającym tonem "choć do klateczki" - i robię to codziennie o tej samej porze -rano o 7.00 a wieczorem o 22.00 to niemal po pierwszym zawołaniu przybiegają nawet z drugiego pokoju. Oczywiście zawsze po wejściu do klatki dostają smakołyka "z dopiskiem" pyszne,pyszne :)


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#104 Olichan98

Olichan98

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaGdańsk
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 15 lipiec 2015 - 12:58

Witam 

Za kilka dnie bedę miała szylkę samiczkę ale nie zabadzo wiem jak zdobyć jej zaufanie. Ma aktualnie 3 miesiące i jest z hodowli. Moja siostra też ma szyszkę ale ta samiczka ma  już kilka lat i była adoptowana. Nie wiem jak je zapoznać ??? Pomocy ja osobiście jestem nowincjuszką jeśli chodzi o szylki wcześniej miałam tylko szczury więc nie wiem czy to tak samo jak z oswajaniem innych gryzoni???? Pomocyyyyyyy!!!!! :(


  • 0

#105 Poziomka

Poziomka

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1123 postów
  • Wiek: 24
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 15 lipiec 2015 - 14:58

Olichan98, przede wszystkim czas. Musisz dać swojej kulce czas na to,żeby zapoznała się z otoczeniem, nie tylko z zapachem, ale też odgłosami. Najlepszą metodą jest tzw. przekupstwo na pyszne czyli ziółka i przeróżne dozwolone szynszylowe przysmaki :)

Jeśli chodzi o zioła, karmę i inne ważne składniki diet szynszyla, zapraszam Cię do tego działu http://forum-szynszy...icie-szynszyle/

 

Wiek szynszyli owszem ma znaczenie,ale jeśli Twoja samiczka jest malutka to powinna być łatwiej zaakceptowana przez starszą kulkę Twojej siostry.Na początek oczywiście dwie klatki. Poczekaj kilka dni,żeby Twoje maleństwo przywykło do nowego otoczenia, a potem możecie postawić klatki szynszyli blisko siebie, ale oczywiście tak,żeby nie miały możliwości zrobić sobie przez kraty krzywdy.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz w dziale łączenia.http://forum-szynszy...enie-szynszyli/

 

Zanim zabierzesz się za łączenie, przeczytaj uważnie wszystkie informację, które znajdują się w dziale łączenia. Łączenie nie musi być trudne i trwać w nieskończoność, ale nikt nie da gwarancji,że będzie ono łatwe. Wszystko jest indywidualną kwestią szynszyla.

Na początek daj malutkiej kilka dni na oswojenie się z nowym miejscem, powolutku przekupuj ją ziółkami, wreszcie przywyknie do Twojego dotyku. Jeśli miała kontakt z ludźmi to nie powinna być strachliwa.


  • 0

Szila jest z nami od 04.2008 r. <3

Śnieżynka jest z nami od 06.02.2015 r. <3

 

Figa jest z nami od 13.09.2015 r.  <3

 

https://www.facebook.com/forum.szynszyla :loveszynszyla:  


#106 lesiello

lesiello

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaPolska
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 08 sierpień 2015 - 14:29

Mój po 3 tygodniach dopiero się przyzwyczaił do otoczenia, a dopiero potem do mnie zaczął nabierać zaufania :) Także trzeba być wytrwałym


  • 0

Można zaryzykować twierdzenie, iż masturbatory Lovense https://secretplace.pl/710-lovense zrewolucjonizowały życie wielu facetów. Przecież trzeba przyznać w jednoznaczny sposób, iż taki masturbator ma naprawdę sporo zalet, co do tego nie można mieć wątpliwości.


#107 Szyszka108

Szyszka108

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 48 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaBielsko-Biała
  • Województwo:Śląskie

Napisano 03 luty 2016 - 16:02

Sprawdzony sposób: pozwól szyszce swobodnie skakać po sobie, nie łap jej, częstuj ją smakołykami z ręki.


  • 0

Dziunia  <3 ze mną od 02.06.2016r.

IMG_20160802_204610.jpg

---

Yomi  <3 ze mną od września 2016r.

 


#108 Ruda665

Ruda665

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaŻary
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 24 październik 2016 - 02:57

Witam. Widzę, że uruchomię stary temat. Mam szylkę od miesiąca. Mała kochana samiczka. Staram się ją odwoić. Cały czas jest to ciężki orzech do zgryzienia. Odkąd ją mam wypuszczam ją na wybiegi po pokoju. Na początku były problemy i strasznie sie bała ale teraz pokój to jej teren i czuje się na nim pewnie. Wszędzie jej pełno, skacze po meblach, po parapecie, narożniku.. zatykam większość dziurek aby nie zrobiła sobie krzywdy lub nie pogryzła kabli (co prawda mało się nimi interesuje ale chodzi o jej bezpieczeństwo). Ostatnio stosuję metodę, że siędzę w pokoju i nie zwracam uwagi na szylkę. Zauważyłam, że ostatnio sama podchodzi do mnie i mnie wącha. Kilka razy dała się już pogłaskać, kilka razy wskoczyła na chwilę na kolana ale od razu uciekła. Przysmaki z ręki bierze nie chętnie a jak już weźmie to od razu ucieka. Dodam tylko, że w klatce daje ze sobą robic wszystko. A glaskanie pod brodą lub za uszkiem poprostu uwielbia.
Co jeszcze mogę zrobić aby przestała się tak bać do mnie podchodzić? Np dzisiaj biegała ponad 4h i siedziałam z nią cały czas w pokoju. Podejść do mnie podeszła, dała się lekko głasknąć ale rodzynka z ręki bała się wziąć.
Mam jeszcze jeden problem. Ostatnio podgryza mi ściany. Ściany są z gipsu i pod wpływem gryzienia kruszy się on a ona się w tym tarza jak w piasku do mycia (ktory ma w klatce). Czy jej to nie zaszkodzi? Co zrobić by przestała? Jak podchodzę do niej to raz ucieka najszybciej jak umie, a raz zafuka i "co mi zrobisz i tak się w tym wytarzam"
Podpowiedzcie mi coś błagam :)
  • 0

#109 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8845 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 24 październik 2016 - 08:54

Zdaje się, że Lili uznała siebie za samice Alfa :) To ona rządzi w waszym dwuosobowym stadzie :) Chyba nie powinnaś jej pozwalać na to żeby robiła wszystko co jej przyjdzie to głowy, chociażby dlatego, że łatwo może sobie zrobić krzywdę. Czasem powinnaś pokazać jej kto u was rządzi :) Złap ja od czasu do czasu na wybiegu pogłaszcz i postaw na ziemi albo na swoich kolanach tak żeby mogła swobodnie sobie pójść gdzie chce. Zrób tak kilka razy aż się przekona, że nie robisz jej krzywdy. Podczas wybiegu usiądź na podłodze weź koc i zrób z niego namiot, tak żeby mogła pod niego wejść. Z nóg zrób korytarze i zakamarki. Szyszki uwielbiają zabawy pod kocykiem :D powoli Lili będzie dojrzewać i lekko "poważnieć" - cokolwiek to słowo oznacza w przypadku szynszyli :D w każdym razie jeśli lubi mizianko pod szyjką, to przyjdzie dzień, że będzie się domagała pieszczot również podczas wybiegu. Teraz nie ma czasu na głupoty gdy wokoło tyle ciekawych rzeczy :D


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#110 szynszylka555

szynszylka555

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1820 postów
  • Wiek: 44
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBieniewice
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 24 październik 2016 - 09:47

U nas dodatkowo, chłoapki się nauczyli , że w trakcie wybiegu wychodze z pomieszczenia i wracam, zawsze z tym czymś:) przynosze niespodziankę w pudełku :) zabawke, lub przysmak... na poczatku musiałam grzechotac dopiero podbiegali, dzis wystarczy,z e usiade na podłodze, obaj mi siedzą na kolanach :)


  • 0

Timon I Pumba M



TIMON ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 :serce:
PUMBA ur 20.08.2014 z nami od 19.11.2014 <3


#111 Lachnaa

Lachnaa

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik - osesek
  • 1 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaGorzów Wlkp
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 14 luty 2018 - 08:45

Witam, mój szynek ma niecałe 5 miesięcy, adoptowałam go jak miał 4. Z tego co sie dowiedziałam poprzedni właściciel nie dbał o niego dobrze bo był cały czas zamknięty w klatce, czasami brakowało mu jedzenia i picia. Czy jesli od małego był w złych warunkach to moze to wpłynąć na jego zachowanie u mnie ? Póki co klatkę ma ta sama ale planuje juz zakup woilery zeby miał mnóstwo miejsca :) wydaje sie byc troche wycofany, gdy go rano wypuszczam z klatki to niemal przeciska sie przez pręty tylko zeby wyjsc a jak juz mu sie uda to tylko sie wykąpie, pobiega chwile i ucieka pod kanapę gdzie potrafi siedzieć cały dzien. Czy to normalne ? Albo gdy leżę na łóżko to przyjdzie, pobiega mi po głowie ale gdy wyciągnę rękę by go dotknąć to ucieka gzie pieprz rośnie.. co sądzicie ? Ile szylki potrzebują czasu zeby sie oswoić z nowym właścicielem ?
  • 0

#112 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8845 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 15 luty 2018 - 21:38

Czy jesli od małego był w złych warunkach to moze to wpłynąć na jego zachowanie u mnie ?
na początku tak, ale potem wszystko będzie zależało tylko od Ciebie. Cierpliwość i konsekwencja zmieni go w ufnego szynszyla :)

jak juz mu się uda to tylko sie wykąpie, pobiega chwile i ucieka pod kanapę gdzie potrafi siedzieć cały dzien. Czy to normalne ?
  tak dopóki go nie oswoisz, ale to wymaga czasu i cierpliwości. Są różne metody. Każdy z nas musiał sobie znaleźć swoją własną - najskuteczniejszą :) Poczytaj nt temat tu: http://forum-szynszy...li-z-opiekunem/

Ile szylki potrzebują czasu zeby sie oswoić z nowym właścicielem ?
czasami zajmuje to całe lata ale widać postępy kiedy opiekunowi zależy. 
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych