Skocz do zawartości

FORUM SZYNSZYLE używa plików cookies. Przeczytaj Polityka prywatności aby zobaczyć więcej szczegółów. Aby zamknąć i nie pokazywać już tej wiadomości kliknij przycisk:    AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
Czy wiesz, że... szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy? -

szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

PARALIŻ: przeziębienie / powłóczenie łapkami

paraliż drętwienie przeziębienie powłóczenie łapkami

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
76 odpowiedzi w tym temacie

#26 Odium

Odium

    Kierownik klatki :)

  • Użytkownik
  • 1219 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin/Zamość
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 01:01

Możliwe, że wet zrobiłby nieumiejętnie zastrzyk i uszkodził kręgosłup?...
  • 0
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kicia - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus, Koszyczki - Chip & Dale




Dołączona grafika
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'

www.facebook.com/forum.szynszyla


#27 xjolax

xjolax

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 108 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 01:12

Raczej go nie boli, bo głaszczę go nawet jak dotknęłam łapki to nie boli, ogonek raz nim rusza raz jest jakby też bezwładny, ale albo ja już bzikuję, albo tak jest.

Też mam nadzieję, że to tylko takie zgrubienie jak piszecie i że rano mu minie, teraz zapewniliśmy mu wielki spokój i ciszę. Nie rozdzieliłam go z samiczką, ale samiczka jakby sama wyczuwała i siedzi w innym miejscu klatki.
Ma dostęp nisko do wody i jedzenia. Modlę się o to, żeby leczenie przyniosło pozytywny efekt.

[ Dodano: 24 Grudnia 2013, 01:14 ]

Możliwe, że wet zrobiłby nieumiejętnie zastrzyk i uszkodził kręgosłup?...


nie jestem fachowcem i nie wiem czy jest to możliwe, ale sądzę, że jest to weterynarz z wieloletnim doświadczeniem, nie raz robił zastrzyki...i nie robił go jakoś od góry tylko właśnie bardziej od strony nóg jak już.

edit: wyczytałam jednak, że można uszkodzić nerw robiąc zastrzyk, ale takie coś powinno minąć, a żeby uszkodzić kręgosłup zastrzykiem, który miał być podskórnie, należy to robić wyjątkowo nieudolnie... jutro odwiedzimy lekarza i się dowiemy. Z tego co widziałam, wet robił zastrzyk normalnie, bez większych trudności czy wygibasów.
  • 0

U Szynszyla - mój blog o szynszyli małej ;) i Stefanie

Kup swój szynszylowy gadżet

kontakt szynszylowyswiat@gmail.com


#28 kasiak010586

kasiak010586

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1945 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaNakło nad Notecią
  • Województwo:Kujawsko-pomorskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 01:18

wet może mieć długi staż a w przypadku kręgosłupa czy uszkodzenia nerwu wystarczy że ręka drgnie albo zwierzę się nieco ruszy.....
jeśli ogonem raz rusza a raz nie to może z łapkami też tak będzie i w końcu wróci wszystko do normy....
poza tym może miał napięty mięsień i faktycznie zastrzyk dostał w mięsień (choć chyba nie powinien???? - jeśli dobrze kojarzę jest to niewskazane????) i ma coś w rodzaju skurczu?
  • 0

#29 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

Napisano 24 grudzień 2013 - 01:22

Jeśli nie mylę nazwy leku, to chyba właśnie Baytril jest ponoć bardzo skutecznym antybiotykiem, ale podobno bardzo bolesnym, tak, że właśnie szyszka aż wykręca. Dlatego stawiam na to, że jest obolały i powinno jutro mu przejść. Jeśli jednak nie minie, to może warto zmienić weta.
  • 0

#30 xjolax

xjolax

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 108 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 01:22

wet może mieć długi staż a w przypadku kręgosłupa czy uszkodzenia nerwu wystarczy że ręka drgnie albo zwierzę się nieco ruszy.....
jeśli ogonem raz rusza a raz nie to może z łapkami też tak będzie i w końcu wróci wszystko do normy....
poza tym może miał napięty mięsień i faktycznie zastrzyk dostał w mięsień (choć chyba nie powinien???? - jeśli dobrze kojarzę jest to niewskazane????) i ma coś w rodzaju skurczu?


tak, wiem, że teoretycznie wszystko jest możliwe, ale tak jak pisałam lekarz robił zastrzyk normalnie, zwierzaczek nie wyrywał się itp.

Co do podania domięśniowego, no na pewno nie powinien pójść w mięsień i mam nadzieję, że przez przypadek właśnie poszedł, bo serce pęka, jak się na niego patrzy.

[ Dodano: 24 Grudnia 2013, 01:25 ]

Jeśli nie mylę nazwy leku, to chyba właśnie Baytril jest ponoć bardzo skutecznym antybiotykiem, ale podobno bardzo bolesnym, tak, że właśnie szyszka aż wykręca. Dlatego stawiam na to, że jest obolały i powinno jutro mu przejść. Jeśli jednak nie minie, to może warto zmienić weta.


Możliwe, bo po pierwszych zastrzykach nie był tak wykręcony, ale przez jakiś czas siedział bardzo spokojnie w transporterze.

Co do zmiany weterynarza, mieszkam w niewielkim mieście i jest to jedyna przychodnia wet, nie chcę ich bronić, ale czytałam opinie i opinie znajomych, więc mam nadzieję, że wszystko wyjdzie na plus.

*sory za pomylenie nazwy, ale nawet lek wet piszą niewyraźnie.
  • 0

U Szynszyla - mój blog o szynszyli małej ;) i Stefanie

Kup swój szynszylowy gadżet

kontakt szynszylowyswiat@gmail.com


#31 martin

martin

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 428 postów
  • Wiek: 50
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaSłupsk
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 08:51

Jak sie czuje twój szynszylek?Widzę xjolax że ze Słupska jesteś,i od razu mi się nasuwa pytanie:u jakiego weta byłaś ?
  • 0

#32 xjolax

xjolax

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 108 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 10:20

W przychodni RADWET, nóżki mu nie przeszły, ale jadł i jest aktywny, nóżki go chyba bolą, bo piszczy lekko jak się dotyka dookoła nich, zaraz jedziemy do wet

Wróciliśmy właśnie od wet, dał mu zastrzyk. Mówił, że leczenia nie przerywamy, że jego infekcja jest ostra i że sam by sobie na pewno nie poradził, jutro jeszcze zastrzyk ostatni. Doktorka kazała mi wyjąć ściółkę, wyparzyć kuwetę i położyć ręcznik papierowy, żeby na tym leżał, bo wszystkie paprochy itp utrudniają mu oddychanie.

Martwi mnie tylko, że niewiele jadł, a spadek masy na pewno mu nie pomoże. Co najlepiej spróbować mu podać? Teoretycznie jest to proste, jednak w praktyce moje szynszyle są bardzo wybredne - jedzą tylko to czego są nauczone i nie lubią nowych smaków próbować, chyba, że jest to nowa szafa albo komoda.
  • 0

U Szynszyla - mój blog o szynszyli małej ;) i Stefanie

Kup swój szynszylowy gadżet

kontakt szynszylowyswiat@gmail.com


#33 kasiak010586

kasiak010586

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1945 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaNakło nad Notecią
  • Województwo:Kujawsko-pomorskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 11:39

xjolax zmiksuj granulat i zmieszaj z wodą (ja miksuję suchy w młynku do kawy ) i dodaj wody (ja daję gotowaną ostudzona lekko letnią) - moja Szyszka jadła papkę prosto z łyżeczki jeśli nie będzie chciał jeść to dawaj strzykawką......, co do gęstości to myślę że jeśli pije i w miarę będzie jadł gęste to możesz zrobić gęściejszą jeśli nie pije lub będziesz musiała strzykawką podawać to lepiej rzadsze, ja miałam tyle szczęście że moja Kulka chętniej jadła papkę niż normalna karmę aż się na nią rzucała :)
a co wet mówił o tym paraliżu? sugerował od czego to może być?
  • 0

#34 xjolax

xjolax

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 108 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 11:44

xjolax zmiksuj granulat i zmieszaj z wodą (ja miksuję suchy w młynku do kawy ) i dodaj wody (ja daję gotowaną ostudzona lekko letnią) - moja Szyszka jadła papkę prosto z łyżeczki jeśli nie będzie chciał jeść to dawaj strzykawką......, co do gęstości to myślę że jeśli pije i w miarę będzie jadł gęste to możesz zrobić gęściejszą jeśli nie pije lub będziesz musiała strzykawką podawać to lepiej rzadsze, ja miałam tyle szczęście że moja Kulka chętniej jadła papkę niż normalna karmę aż się na nią rzucała :)
a co wet mówił o tym paraliżu? sugerował od czego to może być?


mówił jedynie o stresie, że mógł napiąć mięsień i że nie wie czemu tak się dzieje, bo ogólnie Czarli oddycha lepiej i czuje się lepiej. Eh moje drogie tak mi przykro, ale trzymam za niego kciuki. Boję się tylko, że od takiej papki mógłby dostać biegunki?
  • 0

U Szynszyla - mój blog o szynszyli małej ;) i Stefanie

Kup swój szynszylowy gadżet

kontakt szynszylowyswiat@gmail.com


#35 martin

martin

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 428 postów
  • Wiek: 50
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaSłupsk
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 11:45

xjolax,to jest chyba nowa przychodnia?ja z Songiem jezdze do kliniki na Zygmunta Augusta i powiem że mają wielką wiedze co do szynszylków,samo to że potrafią pobrać krew z uszka o czymś świadczy,całkiem niedawno Songuś miał uraz ogonka i zatwardzenie zadzwonilem o 21.30 do nich i bez problemu zostalem przyjęty.Co do jedzenia,to może spróbuj zmielić to jedzonko które jadł do tej pory i podkarmić strzykawką,a jeżeli chcesz to mogę ci podwieżć karmę ratunkową Herbi Care Plus.
  • 0

#36 kasiak010586

kasiak010586

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Administracja
  • 1945 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaNakło nad Notecią
  • Województwo:Kujawsko-pomorskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 12:05

nie rób jakiejś bardzo wodnistej tylko taką hmmm jak powiedzmy budyń - jakby co możesz potem albo ciut jeszcze rozcieńczyć albo ciut zmiksowanego granulatu (tego którym karmisz na co dzień) dodać jak uznasz że za rzadkie.... moja mała miała papkę 4 dni i nie miała rozwolnienia, poza tym szynszyla musi jeść bo głodówka mu mocno zaszkodzi..... co do konsystencji jeszcze to moja wolała taką średnią nie za gęstą nie za rzadką - na tyle gęstą że nie spadała z łyżeczki sama.... ja bym nie czekała z dokarmianiem bo możesz zaszkodzić

poza tym moja tak zasmakowała w papce że jadła sama z łyżeczki nie musiałam jej strzykawką karmić :P
  • 0

#37 xjolax

xjolax

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 108 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 24 grudzień 2013 - 12:06

skorzystam z Waszych rad dziękuję, trzymajcie kciuki, póki co zrobię taką papkę. Jak coś, będę tu pisała co i jak. Pozdrawiam i życzę Wesołych!


edit: Czarli jadł papkę, zrobiłam z letnią wodą, żeby też trochę to wzmocniło organizm, mój mały biedaczek, trochę zjadł, wypił też trochę wody, ważne że je, to mnie buduje.
  • 0

U Szynszyla - mój blog o szynszyli małej ;) i Stefanie

Kup swój szynszylowy gadżet

kontakt szynszylowyswiat@gmail.com


#38 kaffa

kaffa

    W jego domu rządzą szynszyle

  • Użytkownik
  • 4556 postów
  • Wiek: 42
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław\Shrekownia\
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 26 grudzień 2013 - 17:18

xjolax, super z. A jak tak u was? coraz lepiej mam nadzieję
  • 0

#39 xjolax

xjolax

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 108 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 07 styczeń 2014 - 13:57

Witajcie, szynszylek jest aktywny, dużo je, jego waga nie spada. Co do nogi wypuszczamy go na podłogę (on nie chodzi, a biega na 3 łapach;-), masujemy mu nóżkę, żeby nie doszło do zaniku mięśni i całkowitego przykurczu, jednak widać jedynie minimalną poprawę. Dostaje leki na wzmocnienie (echinaceę) z polecenia jednej Pani wet. z Wrocławia. Jutro czeka nas wizyta w gabinecie, żeby stwierdzić co dalej.

Cieszy mnie to, że kolejny rok go mamy i mamy też nadzieję, że kuleczka wróci do zdrowia, bo to już 12 rok nam stuknął! ;-)
  • 0

U Szynszyla - mój blog o szynszyli małej ;) i Stefanie

Kup swój szynszylowy gadżet

kontakt szynszylowyswiat@gmail.com


#40 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8866 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 07 styczeń 2014 - 15:01

Cieszy mnie to, że kolejny rok go mamy i mamy też nadzieję, że kuleczka wróci do zdrowia, bo to już 12 rok nam stuknął!

z całego serca Wam tego życzymy :)
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#41 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 07 styczeń 2014 - 20:28

xjolax, trzymamy kciuki z całej siły...12-ty rok? wow...zacny kawałek żywota i oby jeszcze był zacniejszy... :)
  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#42 xjolax

xjolax

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 108 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Pomorskie

Napisano 12 styczeń 2014 - 17:22

Witam i dziękuję za słowa wsparcia, życzę Wam tego, żeby Wasze kulki tyle żyły lub dłużej.

Wiele razy spotkałam się z tym, że ktoś nie rozumie jak można się zachwycać taki małym zwierzątkiem, że to nie pies, bez przesady itp... A je się po prostu kocha ;-)

Wracając do tematu:
W tej chwili samczyk dalej ciągnie nóżkę, druga jakby sprawniejsza się zrobiła. Dużo go puszczamy po podłodze, żeby biegał. Masujemy mu delikatnie nóżkę i nią ruszamy. Wszystko z wielką ostrożnością, żeby nie zaszkodzić. Samiczka dba o niego bardzo, grzeje go, ostatnio myła mu wąsy i pyszczek ;-)

Mimo tego, że nie może chodzić w 100% dobrze to i tak jest ciekawski i dobrze wie gdzie jest wyjście z klatki ;-)

[ Dodano: 2 Lutego 2014, 16:47 ]
Witam, nie miałam zbytnio czasu pisać o tym, że jest znacznie lepiej.

Samczyk co prawda nie biega jeszcze na wszystkich łapkach, ale jest znaczna poprawa, rusza łapkami i próbuje stawać na tę, która była bezwładna.

Rozmawiałam z inną wet i powiedziała mi, że mógł to być objaw robienia zastrzyków w tę samą nogę (niestety nie pamiętam, w którą nóżkę dawał zastrzyk, ale całkiem możliwe, że w tę samą).

Dodatkowo ożył nieco, po narodzinach małej kuleczki, broni jej i się nią opiekuje. Codziennie wychodzi na 'spacerniak' i widać poprawę.

Cieszę się, że ten koszmar minął.

[ Dodano: 27 Lutego 2014, 14:32 ]
Co do mojego szynszyla inwalidy - chyba już do końca życia będzie miał grupę niepełnosprawności, ale i tak jest bardzo kochany.

Jakiś czas temu ok 3 tyg temu, gdy urodził nam się mały osesek, samiec zaczął wskakiwać na domek. Stale rehabilitujemy mu tę nogę, nie jest w pełni sprawna, ale tak jak z człowiekiem, trzeba wiele pracy i uwagi.
  • 0

U Szynszyla - mój blog o szynszyli małej ;) i Stefanie

Kup swój szynszylowy gadżet

kontakt szynszylowyswiat@gmail.com


#43 alicja.stn

alicja.stn

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 15 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 09 czerwiec 2014 - 22:58

Witam , od roku mam szynszyle. Jednak moja historia nie zaczęła się dobrze stąd mój post i zmartwienie. Kupiłam 2 szynszyle ( bracia) bardzo różniące się od siebie jeden piękny biały drugi marny szary tzn chudy mały itp. Biały pewnego dnia po prostu dostał dziwnego ataku jakby padaczki i po 3 dni walki u weta umarł . Po paru dniach zakupiłam innego dla towarzystwa. Zaprzyjaźnił się bardzo dobrze z tym "starym " szynyszlem który był taki marny ( i dalej jest - chudy, mały ale ma apetyt i energię:) . Są ze sobą już parę miesięcy aż tu nagle nowy szynszyl ( jasny szary) dostaje podobnego ataku jak zmarły biały jednak trochę lżejszego cała noc nie śpię boje się że to powtórka ale rano jest wszystko ok. Dziś znów podobny atak : nagle robi się powolny nerwowo przechodzi z kąta w kąt w klatce i chowa się w domku robi się taki osowiały i jakby go brzuch bolał.... Wiem ,że to trudna historia .. ale czy to możliwe że ten "marny" szynszyl zaraża czymś nowe..? jest np nosicielem odpornym na ten wirus a inne szynszyle umierają przez to? już sama nie wiem co robić... :-x
  • 0
Alicja

#44 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 09 czerwiec 2014 - 23:05

Przede wszystkim: iść migiem do weterynarza. Przez forum ani nie zobaczymy szynszylki, ani nie zbadamy (szczególnie, że lekarzami nie jesteśmy), może to zbieg okoliczności, a może rzeczywiście coś się dzieje.

Jaki ma brzuszek? Jakie uszka? Ciepłe, zimne? Jaki brzuszek? Twardy, miękki, bolesny? Jak bobki, jak oddawanie moczu? Jak jedzenie i picie?
  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#45 alicja.stn

alicja.stn

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 15 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 09 czerwiec 2014 - 23:13

No właśnie wszystko jest w porządku uszka zimne , brzuszek też ok . Bobki twarde ciemne. To jakby chwilowa apatia i po 30min przechodzi. Ten drugi chudy do którego mam podejrzenie zarażania był zawsze taki chudy, i mały ale pełny energii i je też ładnie. Po prostu dziwi mnie , że drugi szynszyl przy nim ma dziwne ataki- poprzedni zmarł po takim ataku a teraz drugi ma ataki dziwnego zachowania, a w takim momentach ten stary biega po całej klatce gryzie ją itp :shock:
  • 0
Alicja

#46 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 09 czerwiec 2014 - 23:19

alicja.stn, czy coś łączyło białego oraz nowego? Ten sam hodowca? Czy na pewno możesz wykluczyć że zarówno poprzednia sytuacja jak i ta są efektem np. przegrzania?

Jak karmisz szynszyle? Czy nie ma szans, żeby w ich diecie był nadmiar cukrów?
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#47 alicja.stn

alicja.stn

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 15 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 09 czerwiec 2014 - 23:20

To jest właśnie ten "dziwny szynszy" zdjęcie robione na szybko, ma około roku a jest mały chudy i ma wielkie oczy , a jego "przyszywany" brat mimo młodszego wieku jest o wiele większy bardziej puszysty i grubszy..

[ Dodano: 10 Czerwca 2014, 00:23 ]
Nie, nowy szynszyl jest zupełnie z innej hodowli.. tamten biały zmarł w zimę a temperatura u mnie w domu jest raczej umiarkowana , karmię je versa lage pokarm suchy kolby firma ta sama i mają na prawdę dużo różnych smakołyków czystą wodę codzienny wybieg na około godzinę. Po prostu dziwne , że drugi szynszyl ma podobne objawy a ten "marny" jest bardzo odporny na to. Już mu przechodzi ten atak ale i tak jutro wybiorę się do weta. Ciekawi mnie czy szynyszla może czymś zarażać na co sama jest odporna. :shock:

Załączone pliki


  • 0
Alicja

#48 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 09 czerwiec 2014 - 23:24

Wielkie oczy to ma każda szynszyla ;)
A tak serio- ile waży? Nie wygląda na jakiegoś chudzielaszka. Jak z tym hodowcą, tym o co pytała Ethelen? Co dostają do jedzenia?

Edit: O, już widzę odpowiedzi. Kolby są napakowane cukrami- jak często je dostają? Jakie te inne smakołyki, o których piszesz? Może ma zaburzenia elektrolitowe lub coś z cukrem we krwi nie tak?
  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#49 alicja.stn

alicja.stn

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 15 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 09 czerwiec 2014 - 23:25

Nie, nowy szynszyl jest zupełnie z innej hodowli.. tamten biały zmarł w zimę a temperatura u mnie w domu jest raczej umiarkowana , karmię je versa lage pokarm suchy kolby firma ta sama i mają na prawdę dużo różnych smakołyków czystą wodę codzienny wybieg na około godzinę. Po prostu dziwne , że drugi szynszyl ma podobne objawy a ten "marny" jest bardzo odporny na to. Już mu przechodzi ten atak ale i tak jutro wybiorę się do weta. Ciekawi mnie czy szynyszla może czymś zarażać na co sama jest odporna. :shock:
  • 0
Alicja

#50 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 09 czerwiec 2014 - 23:26

patrzydełka ma piękne ;) alicja.stn, nie martw się różnicą wagi. Mój Beethoven najczęściej oscyluje w granicach 490-510 g, a taki Franek Aniutki waży ponad 600 g. A niektórzy mają na forum szynszyle w granicach 400 g ;)
Różnice wielkości są naturalne i same w sobie zazwyczaj nie są problematyczne.

Ponadto - zazwyczaj paraliż jest efektem neurologicznym, o którym ciężko mówić że jest zaraźliwy. Co więcej ew. pasożyt miałby się "ukrywać" przez kilka miesięcy? Trochę naciągana teoria. Raczej myślę, że przyczyna jest inna.
p.s. maluch śliczny ;)
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!






Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: paraliż, drętwienie, przeziębienie, powłóczenie łapkami

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych