Skocz do zawartości

Czy wiesz, że...

kolby zawierające produkty piekarnicze są niezdrowe?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Problem z łapaniem / zaganianiem do klatki / braniem na ręce

problem z łapaniem problem z braniem na ręce problem z wracaniem do klatki nie chce wracać klatki jak zagonić do klatki łapanie zaganianie branie na ręce

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
163 odpowiedzi w tym temacie

#151 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 08 październik 2015 - 08:16

Ja się chyba nauczyłam z moimi Myszorami tego, że one są nieprzewidywalne i przekorne. Jak już mi się wydaje, ze czegoś je nauczyłam to zaraz Myszor wyprowadza mnie z błędu :D  napusza swoje futerko robi mine w stylu  " pfffff nic nie będę robił dla człowieków, to one mają dla mnie wszystko robić :" :D

A tak serio u mnie z powrotem do klatki nastąpił chyba jakiś fenomen :D Zaczęło się od przypadku i od Mańka. Nagle na hasło "hop hop Maniuś do klatki i klaskanie przy tym " Maniuś jak gdyby nigdy nic to zrobił :D i tak już to trwa cały czas :D a uwierzcie mi w jakim byłam szoku jak Myszor podłapał ten patent i tez tak robi :D U mnie tez klatka w czasie wybiegu jest zawsze otwarta i np. Maniuś lubi sobie wracac do niej na "siku" i bieg na karuzeli. Myszor znowu wraca, żeby się na chwilę wyłożyć i podrapać troche wapienka z sepią :) Otwarta klatka i możliwość powrotu do niej  daje im poczucie bezpieczeństwa. Wg mnie to bardzo ważne.

Dobrym patentem jest też tuba tak jak napisała @Bellamorte, czasem też jej używałam, jak Myszor uparcie nie chciał wrócić do klatki :) Nie ma wtedy stresu związanego z gonitwą. A jeśli chodzi o tą tzw. gonitwe za szynszylą. Powiem Wam szczerze, że np. wydaje mi się że Myszor lubi to i traktuje jak zabawę, szczególnie z moim Tomkiem :) Nie umiem tego wytłumaczyć, ale tak jest :) Tak naprawde możemy dawać wskazówki itd. ale to każdy z nas ma intuicje i potrafi wyczuć jak robi coś źle. Uczymy się bycia z Szylkami a one się ucza bycia z nami :) Znależć ten balans, żeby wszystko było OK nie jest łatwe. :) Jednak twoja Szylka @Emitosa jest z toba od malenkości, więc naprawde masz duże szanse, żeby ją oswoić tak jak napisała @Bellamorte :) Naprawde mocno trzymam kciuki :)


  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:

#152 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8842 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 08 październik 2015 - 08:52

Powiem Wam szczerze, że np. wydaje mi się że Myszor lubi to i traktuje jak zabawę, szczególnie z moim Tomkiem Nie umiem tego wytłumaczyć, ale tak jest

Zabawa w złap szynszyle jest słynna :D U mnie rownież lubiana przez Dyźka, ale tylko Janiutek się do niej nadaje. Dyziek nawet potrafi na niego poczekać jak niezdarny człowiek nie nadąża :D... ale wróćmy do tematu. 

U mnie pomocne jest tez trzymanie się godzin wybiegu. Moje futra biegają dwa razy dziennie. Rano od 6.00 do 7.00 i wieczorem. Rano zawsze wypuszczane są o 6.00 - bo tak wstajemy do pracy (w sobotę i niedzielę tez budzimy się o podobnych porach - zegar biologiczny już się tak sam ustawia). O 7.00 myszy muszą wrócić do klatki żebyśmy mogli o czasie wyjść do pracy.  Można wierzyć lub nie ale o 7.00-7.05 i Dyziek i Franek przybiegają do klatki sami. albo wystarczy, że ich zawołam. I nawet już nie muszę używać zaklęcia "pyszne, pyszne" bo oni wiedzą , że o tej porze w klatce już czeka na nich coś dobrego :)

Są tak punktualni w tych powrotach do klatki, że czasem mam ochotę ich przeszukać i sprawdzić gdzie maja schowane te malutkie zegareczki ! :D

Wieczorem wypuszczamy ich o rożnych porach. Czasem sami nie maja ochoty na wczesne wyjście z klatki tylko się wylegują i śpią w najlepsze do 20.00

ale ze my niestety musimy wstać bardzo rano to ok. 22.00 idziemy spać. W związku z tym powrót do klatki tez następuje o tej porze. I tak mamy analogiczną sytuację to tej z rana. :)

Oczywiście osiągnięcie tej sielanki kosztowało nas sporo pracy - konsekwentnej każdego dnia aż pewnego razu podobnie jak u Nitki zaczęli sami wracać do klatki. Teraz wołamy: Dyziu ! Idziemy do klateczki do tego uderzam dłońmi w swoje nogi i ten dźwięk jest dla Dyźka jednoznaczny :) Franuś tez się tego nauczył, bo to mała czarna papuga ;)


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#153 bellamorte

bellamorte

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1344 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZielona Góra
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 08 październik 2015 - 11:04

Aniutka, z tym zegarkiem to i u mnie tak było z Lilu. Do tej pory śmiejemy się z mężem, że musiała ( na bank ) mieć malutki zegarek, bo godziny wybiegu były mocno przez nią pilnowane i kiedy nadeszła już pora, czekała przy drzwiczkach z miną  co jest, do cholery, że ja jeszcze w klatce?" :-D Oczywiście, tak jak piszesz, Kosztowało nas to mnóstwo czasu i cierpliwości. Ale z czasem wszystko wydaję się łatwiejsze Każdy musi wypróbować swoje metody :-)


  • 0

Luna + Lucek - ze mną od 09.08.2015
Lilu <3 2009-2015

Moja kula szczęścia.


#154 Emitosa

Emitosa

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 64 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 08 październik 2015 - 13:16

Wypróbuje moze patent z tubą, ale nie mam pomysłu z czego ją zrobić ;P
Jakoś muszę sobie poradzić... Myślę, że to może być też wina poprzedniej wlascicielki, która jej nigdy nie wypuszczala...dlatego myszunia tak bardzo fascynuje się wolnością i sika mi na dywan ;D
  • 0

#155 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8842 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 08 październik 2015 - 13:54

ale nie mam pomysłu z czego ją zrobić
  Poszukaj w swojej okolicy sklepu z wykładzinami i zapytaj o tekturowe tuby na które sa nawijane wykładziny, albo kup zwykłą rure PCV - kanalizacyjną średnicy 10cm  :)

Pamiętaj, żeby na wybiegu zostawiać otwarta klatkę. Kiedy mysza do niej wskoczy nie zamykaj jej tylko podaj przez kratki jakieś pyszne. pozwól jej swobodnie z niej wyjść. Za każdym razem kiedy szynszyla wejdzie do klatki daj jej jakiś smakołyk (tylko byle nie słodki i tłusty, bo wykończysz jej wątrobę) np suszonego pomidorka, jakiś pyszny listek, kawałek jabłuszka suszonego, topinambur albo suszoną dziką różę, może kwiatek czarnej lub fioletowej malwy (ślaz dziki). 

Te małe rozbójniki chwytają w mig, że wejście do klatki=pyszne :):

Podając smakołyk wypowiadaj jej imię i słowa "pyszne pyszne) ale tylko wtedy. Jeśli nadużyjesz zaklęcia to nie będzie działało ;)


  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#156 Irniss

Irniss

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 269 postów
  • Wiek: 22
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaNowa Sól
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 10 październik 2015 - 12:56

na początku jak wzięłam Fuczi do domu, lubiła się chować za łużkiem, jak ja puściłam  na wybieg. Miałam w tedy problem jak ją z tamtąd wygonić. wsuwałam wtedy patyka pod łóżko i lekko nim ruszałam. Teraz ona się tak nauczyła, że jak patyk jest w ręce to trzeba do klatki iść 


  • 0

Fuczi ze mną od 7 kwietnia

i 2 psy  

czekoladowa labradorka Fiona

czarny labrador Miłek


#157 Emitosa

Emitosa

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 64 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 19 październik 2015 - 12:08

Już nie mam problemu z chowaniem myszołka do klatki;D chyba przez 2tyg mieszkania ze mna nauczyła się kiedy może wychodzić i o jakiej porze trzeba wracać. Sama juz wskakuje do klatki, nawet wcześniej niz 22, jesli jest głodna i czeka na kolację;) oczywiście, za to, że jest grzeczna dostanie odrobinkę suszonego jabluszka;)
  • 0

#158 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8842 postów
  • Wiek: 51
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 19 październik 2015 - 18:13

:brawo:
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#159 Emitosa

Emitosa

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 64 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 08 grudzień 2015 - 20:37

To znowu ja...
Problem tylko innego stopnia.
Bo nowy domownik, ale nie dogadujemy się.
Żaden smakołyk nie podchodzi Tofince. Ani topinambur, ani pomidorek, ani groszek, ani hibiskus...czasem tylko suszone jabłko, ale dlatego, że poprzedni właściciele ją przyzwyczaili. Co się z tym wiąże, że w żaden sposób nie potrafię zagonic jej do klatki. Muszę siłą, a ona i tak mnie nie lubi, wiec dodatkowo jeszcze ją zniechęcam. No zalamalam się, sama tez nie umie wejść, o pomocy mie ma mowy, bo omija mnie szerokim łukiem. Tunele też myślę, że się nie sprawdzą. Niby jest oswojona, a tak bardzo nieufna...
  • 0

#160 Kaalinkaa

Kaalinkaa

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 769 postów
  • Wiek: 29
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 09 grudzień 2015 - 07:39

Zawsze powtarzam: trzeba być fair w stosunku do zwierzaka. Nie można np. udawać, że chcę mu coś dać, a jak przyjdzie to wrzucić do klatki i już. Przez takie zachowania zwierzę staje się nieufne.
To tylko taka moja obserwacja, nie sugeruję, że tak robisz ;).
W moim przypadku pomaga piasek. Kiedy chcę je złapać, wyjmuję "piaskownicę" a obaj moi panowie po chwili już są w środku. Wtedy piaskownicę stawiam do klatki. Działa za każdym razem, już od pół roku stosuję tę metodę :).
Ewentualnie podpatrz co uwielbia jeść i usuń to z diety, zmień na pyszne-pyszne dawane tylko z ręki, u mnie tak działa kwiat malwy, natka pietruszki.
I chyba potrzeba więcej czasu dla szyli, moim zdaniem nie jest oswojona, skoro jest nieufna. Przydałoby się częściej obok niej po prostu posiedzieć, kiedy biega :).

Użytkownik Kaalinkaa edytował ten post 09 grudzień 2015 - 07:40

  • 0

#161 Emitosa

Emitosa

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 64 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 09 grudzień 2015 - 15:44

Nie udaję, faktycznie wciskam jej pod nos, wszystko, co myslalabym ze pochlonie...a tu sie okazuje, ze jedyne zaimteresowanie stanowi owoc morwy(ktory sama zjadlam;P). Ona nie jest zainteresowana smakolykami;( woli szalenstwo po pokoju... Piasek tez nie dziala, bo sama do klatki nie wskoczy.
  • 0

#162 hackerka

hackerka

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 127 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjakraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 10 grudzień 2015 - 17:06

U mnie z Szyszka było to samo. Skubaniec wiedział wieczorem, że coś będzie na rzeczy, bo wchodziła pod łóżko i nie było mowy o tym, żeby ją wywabić ;) mam taki długi patyk i tylko nim mogliśmy wygonic ją spod łóżka :P a później oboje mieliśmy zestaw ćwiczeń fizycznych, żeby była w klatce :D zmieniło się jak Zenio pojawił się u Nas ;) młody jest, więc udało się go nauczyć, że jak zaczynam smyrać czymś w misce to hop do klatki :D a Szyszka zobaczyła, że takie coś się dzieje :P teraz trzeba ją tylko spod łóżka wywabić i leci do klatki ;) oby tak zostało :P
  • 0
Szyszka - Nasza córa :D u Nas 1.03.2014
Zenek - Nasz zbój :D u Nas 27.10.2015

#163 Irniss

Irniss

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 269 postów
  • Wiek: 22
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaNowa Sól
  • Województwo:Lubuskie

Napisano 10 grudzień 2015 - 17:31

@Hackerka ;) moją też tylko patykiem z pod łóżka 


  • 0

Fuczi ze mną od 7 kwietnia

i 2 psy  

czekoladowa labradorka Fiona

czarny labrador Miłek


#164 hackerka

hackerka

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 127 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjakraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 10 grudzień 2015 - 17:36


Patyk - nieodzowny element zaganiacza :D
  • 0
Szyszka - Nasza córa :D u Nas 1.03.2014
Zenek - Nasz zbój :D u Nas 27.10.2015





Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: problem z łapaniem, problem z braniem na ręce, problem z wracaniem do klatki, nie chce wracać klatki, jak zagonić do klatki, łapanie, zaganianie, branie na ręce

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych