Skocz do zawartości

Czy wiesz, że...

podawany pyłek pszczeli zwiększa odporność?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

STRACH: Boi, wyrywa, trzęsie się / gryzie lub fuka podczas brania na ręce/ inne

strach boi się trzęsie się gryzie fuka branie na ręce

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
402 odpowiedzi w tym temacie

#1 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 31 grudzień 2008 - 00:00

Jest to pytanie zadane dla mnie poprzez formularz kontaktowy na stronie www. Bartek ma problem z samicą szynszyla:



"Mam problem z samica szynszyla podobno ona ma 8 miesięcy jest większa o połowę od samca z tego około 3 miesiące jest u mnie i jak wkładam rękę do klatki lub che ją wziąć to piszczy na mnie aż staje na łapach tylnych jak by chciała walczyć?"


  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#2 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 31 grudzień 2008 - 00:03

Witaj. To normalne, że samica jest większa od samca (u mnie jest tak samo) i też miałem problem z białą samicą, gdy ją przyniosłem do domu, też się broniła stając na tylnych łapach.

Co do wyjmowania szynszyla z klatki to nie powinieneś tego robić na siłę poprzez wkładanie ręki i wyjmowanie szynszyli. Ja swoją szynszylę przyzwyczajałem do siebie siedząc przy klatce trzymałem np.: troszkę sianka w ręku, tak, aby z ręki mało wystawało, szynszyla jest na tyle ciekawska, że w końcu przełamie strach i podejdzie, gdy już podejdzie poczuje twój zapach i jeżeli jej nie wystraszysz to po pewnym czasie zacznie Ci ufać. U mnie było tak, że gdy już podchodziła do mojej ręki kładłem rękę na brzegu klatki i pozwalałem, żeby szynszyla ją badała, ale w tempie jaki ona uzna za stosowne. Takie oswajanie zajęło mi około 6-7 tygodni, ale gdy szynszyla jest bardzo bojaźliwa, niestety tyle może to potrwać, więc musisz być bardzo cierpliwy i systematyczny.

Obecnie moja biała szynszyla jest najodważniejsza i absolutnie się mnie nie boi, nawet, gdy robię coś w klatce a ona chce wyjść na pokój to próbuje ją przepędzić z powrotem ona nie dość, że się nie boi to jeszcze swoimi łapami odpycha moją rękę :) Życzę cierpliwości i powodzenia
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#3 pitrej2

pitrej2

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 luty 2009 - 15:00

A czy to prawda że powinno się 1 tydzień nie wyjmować szylki z klatki ze by się przyzwyczaiła najpierw do właściciela.




  • 0

#4 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 26 luty 2009 - 16:35

Przez ile czasu to raczej nie ma reguły ważne, żeby nie na siłę. Jak trafi Ci się spokojny niebojaźliwy szynszyl to jeszcze tego samego dnia możesz się z nim bawić. Szynszyle które my sprzedajemy są oswojone i nie boją się ludzi nawet nowo poznanych, ostatni nasz szynszyl na rękach nowej właścicielki poszedł spać :)
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#5 kkoozzaa20

kkoozzaa20

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 kwiecień 2009 - 21:46

mój też po 2 dniach poszedł spać na rekach a ja nie wiedziałem co mu tak go głaskałem siedział spokojnie i w końcu spac poszedł:)
  • 0

#6 Oksanaz

Oksanaz

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 maj 2009 - 22:30

Mam szynszyla dostałam od sąsiadki ale on bardzo się mnie boi jak go przyzwyczaić do mnie...??
  • 0

#7 DeMoH

DeMoH

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 41 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaBydgoszcz

Napisano 24 maj 2009 - 15:05

Dawaj mu rodzynki, czasami powoli staraj się go pogłaskać (ale nie za często, bo może się bardziej przestraszyć). Ogólnie zanim się do Ciebie przyzwyczai to trochę czasu minie.
  • 0

#8 ewula

ewula

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 maj 2009 - 19:25

Właśnie dziś kupiliśmy małego chłopczyka jest wystraszony troszkę, jak go zacząć oswajać, dziękuje za pomoc, pozdrawiam.
  • 0

#9 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 27 maj 2009 - 20:05

Ja swoją szynszylę przyzwyczajałem do siebie siedząc przy klatce trzymałem np.: troszkę sianka w ręku, tak, aby z ręki mało wystawało, szynszyla jest na tyle ciekawska, że w końcu przełamie strach i podejdzie, gdy już podejdzie poczuje twój zapach i jeżeli jej nie wystraszysz to po pewnym czasie zacznie Ci ufać. U mnie było tak, że gdy już podchodziła do mojej ręki kładłem rękę na brzegu klatki i pozwalałem, żeby szynszyla ją badała, ale w tempie jaki ona uzna za stosowne. Takie oswajanie zajęło mi około 6-7 tygodni, ale gdy szynszyla jest bardzo bojaźliwa, niestety tyle może to potrwać, więc musisz być bardzo cierpliwy i systematyczny.

Obecnie moja biała szynszyla jest najodważniejsza i absolutnie się mnie nie boi, nawet, gdy robię coś w klatce a ona chce wyjść na pokój to próbuje ją przepędzić z powrotem ona nie dość, że się nie boi to jeszcze swoimi łapami odpycha moją rękę :) Życzę cierpliwości i powodzenia
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#10 DeMoH

DeMoH

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 41 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaBydgoszcz

Napisano 30 maj 2009 - 17:16

BTW. Mam podobny problem z szynszylem - boi się on prawie wszystkiego (głównie chodzi o dźwięki, nawet te ciche). Nie boi się tylko mnie i niektórych osób z mojej rodziny. Na początku myślałem, że po prostu musi się przyzwyczaić. Jednak minęło już sporo czasu od kiedy go zakupiłem.

Czym może to być spowodowane? Jak temu zaradzić?
  • 0

#11 Nano90

Nano90

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 35 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 04 czerwiec 2009 - 15:48

hej próbowałam mojego dziś oswajać tak jak ty swoją białą szynszylę, ale narazie nie daje to skutku... siedziałam pół godziny z ręką w klatce i smakołykiem a Franek ma mnie gdzieś :-( nie podszedł ani razu... trzyma sie jak najdalej a jak zbliżałam do niego rękę z jedzonkiem to na mnie fuczał przez jakiś czas i próbował uciekać :-/ :cry:
  • 0
Obawiać się trzeba nie tych co mają inne zdanie, lecz tych, co maja inne zdanie, ale są zbyt tchórzliwi by je wypowiedzieć...

#12 Aneta

Aneta

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 439 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 10 lipiec 2009 - 10:47

Daj więcej swobody szynszylkowi, np. wypuść go na mały przedpokój i usiądź na podłodze niech szynszyl biega wokół ciebie i zapoznaje się z twoim zapachem. Nie próbuj go głaskać tylko czekaj cierpliwie, a on na pewno się tobą zainteresuje (szynszyle z natury są ciekawskie) i zacznie cię wąchać, podskubywać a z czasem wskakiwać na kolana. Do oswajania potrzeba dużo czasu i cierpliwości ale na pewno ci się uda. Pamiętaj, żeby wybiegi organizować wieczorami, gdy aktywność szynszyla jest zwiększona :) Powodzenia!!!
  • 0

#13 rosolek91

rosolek91

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 15 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 lipiec 2009 - 19:09

Ja bardzo czesto mowie do mojej dziwczynki :) i wiem ze mnie slucha bo siedzi i wpatruje sie we mnie :) wiec moze tez sprobuj moze pomoze :) :-) :-) :-)
  • 0

#14 Nano90

Nano90

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 35 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 12 lipiec 2009 - 15:03

owszem wskakuje mi na kolana jak siedzę przed kompem, ale wtedy się nie mogę ruszyć ... bo jak się lekko poruszę to zaraz ucieka ;/
  • 0
Obawiać się trzeba nie tych co mają inne zdanie, lecz tych, co maja inne zdanie, ale są zbyt tchórzliwi by je wypowiedzieć...

#15 jaskolka

jaskolka

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 wrzesień 2009 - 10:16

Oswajanie szynszyli nie jest łatwą sztuką, ale można sobie z tym poradzić. Niektórzy wolą powoli, inni robią to szybciej. Mój sposób to po prostu branie szylki na ręce- od małego (najlepiej kiedy są kilka dni po urodzeniu i kiedy samica przestaje się złościć). Swoje maluchy dostałam jak były już większe. Samiec miał 3 i pół miesiąca, a samica 4 i pół. Samiec był dużo ciekawszy i właściwie od początku wskakiwał na ręce. Samica wręcz przeciwnie. Pierwsze próby zbliżenia ręki do samicy kończyły się obszczekaniem i wręcz pogryzieniem. Oswajanie powoli na smakołyki nie skutkowało (próbowałam przez około 2 tygodnie). Dopiero, kiedy szynszylę zaczęłam wyjmować na siłę z klatki (zaczęło się od potrzeby posprzątania jej klatki) i nosiłam ją przy sobie po 15-20 minut dziennie, momentalnie zmieniła podejście do mnie. Za każdym razem kiedy dała się złapać dostawała rodzynkę- jako wynagrodzenie (wątpliwego) stresu. W tej chwili samica jest najbardziej do mnie przywiązana. Nie boi się, a gdy ją wypuszczam nigdy nie odchodzi ode mnie dalej niż na póltora metra (tak jakby się bała, że ją porzucę).

Samiec natomiast ma mnie "w poważaniu". Owszem, sam na ręce wskakuje jak jest w klatce, ale nie czuje się przywiązany i tylko szuka sposobu jak tu uciec i sie gdzieś zaszyć, tak abym nie widziała;).



Jedyny problem z moimi zwierzakami jest taki, że gdy otwieram im klatkę i pozwalam wyjśc, to one nie chcą :| Chyba, że sama wezmę je na ręce, wyjmę z klatki i wypuszczę (wtedy szaleją ;) ).
  • 0

#16 mariusz0505

mariusz0505

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 17 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaKielce

Napisano 27 październik 2009 - 08:44

Mojego szynszylka oswajałem ok 1 tyg ale był mały ok 3 miesięcy, teraz sie ze mną droczy jak go puszcze to podchodzi podgryzie mnie i ucieka :) a jak nie zareaguje na niego to zaczyna "szczekac" i chce na ręce żeby go głaskac i trzeba go uspokajac bo bedzie tak plakal :P
  • 0

#17 Wiewiora

Wiewiora

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 79 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSkrzyszów, woj. śląskie

Napisano 28 październik 2009 - 20:41

moj tez sie juz do mnie przyzwyczail, choc jak jest ktos "obcy" to jest bardzo spokojny i ostrozny no i latwo go idzie przestraszyc, ale mi czesto na kolana wchodzi i patrzy co ja robie ;-) a jak uslyszy ze biore woreczek z rodzynkami do reki to leci jak torpeda do mnie i chce mi woreczek z rak wyrwac :-P
  • 0
Kasia

#18 Lucyna

Lucyna

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 63 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPomorskie

Napisano 13 listopad 2009 - 11:10

Weterynarz mówił mi, że mogę dawać szynszylowi po 1 lub 2 rodzynki kiedy ma problemy z wypróżnieniem. Twój nie ma biegunki po rodzynkach?
  • 0
Lucyna

#19 Balbina

Balbina

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjamilówka

Napisano 14 listopad 2009 - 00:57

Najmniej boi się chyba szynszyla młoda, co dopiero odseparowana od matki, bo szybko się przyzwyczaja do nowej...

Ja swojego Billego dostałam jak miał ok.3-4 tygodni, pokój akademicki był jego królestwem. I jak na strachliwe z reguły zwierzątko....był bardzo odważny.

Wszystko zależy od tego w jakim środowisku taki szynszyl przebywał , jeżeli zanim trafi do Nas miał niemiłe przeżycia, to troche trwa zanim się oswoi....ale bywają też wredne charakterki, złośnice, Jak moja Balbina.
  • 0

#20 koniu

koniu

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 106 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjaszczecin

Napisano 14 listopad 2009 - 11:53

ja jestem w trakcie oswajania 9letniej samiczki, (teraz śpi na boku w klatce ;-) )

co do rodzynek to dostaje dziennie ok 2-3 rodzynek(nie jakiś tam gigantycznych) i bobki robi normalne, zanim się nią zaopiekowałem widywałem ją prawie codziennie na fermie, i to tam miała jakieś problemy jeśli chodzi o wypróżnianie (słabe biegunki) a rodzynek tam nie jadała za często..musiał to być inny czynnik ale nie wiedzieliśmy co bo inne nie miały takiego problemu a jadały to samo.

co do oswajania jej to długa historia więc tak po łepkach:

poznałem ja na fermie, nie miała dużego zaufania, prędzej lekkie obawy, do tego stopnia że sikała celując w zagrożenie (trafiła raz w twarz kolegę który sprzątał pod klatką :-> )

razem z koleżanką za każdym razem będąc na fermie poświęcaliśmy trochę czasu jak największej liczbie maluchów, mówiliśmy do nich, wkładaliśmy rękę do klatki(powoli i spokojnie), płatki górskie w miseczkach im dawaliśmy, spora część się przekonała do nas i pozwalają nam robić w klatkach co chcemy, teraz jak się rodzą maluchy staramy się je przyzwyczajać do ludzi aby nie były z nich jakieś dzikusy, choć dzikusa też idzie oswoić - Czarna zwraca uwagę jak do niej mówię i zdaje mi się że spora cześć rozumie, a chociażby wtedy gdy zwracam jej uwagę że tam nie wolno...ale w kontaktach człowiek zwierze(niezależnie od gatunku) najważniejszy jest ton wypowiedzi.



Kto odseparował takiego młodzieńca od matki?? - mało odpowiedzialne zachowanie :-|

3-4 tygodnie to nawet nie miesiąc,

my 'nasze' szynszyle odsadzamy najprędzej w wieku 3-4miesięcy, często też później nawet.

Ps. jeśli masz jeszcze kontakt z osoba u której rodził się Bille to zwróć jej na to uwagę - dla dobra maluchów
  • 0
Konrad - koniu:)

#21 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 15 listopad 2009 - 00:44

płatki górskie


A cóż to takiego :?:
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#22 koniu

koniu

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 106 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjaszczecin

Napisano 15 listopad 2009 - 10:01

płatki owsiane górskie...odruchowo opuściłem słowo owsiane bo u nas to już każdy wie ;-)

dlatego takie, bo one są największe jeśli chodzi o wielkość płatka, więc maluchowi łatwo go łapkę chwycić :-) a kosztują jakoś do 2zł za opakowanie.
  • 0
Konrad - koniu:)

#23 Balbina

Balbina

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjamilówka

Napisano 15 listopad 2009 - 23:21

Chyba nie będę zwracac uwagi, dlatego że lepiej jak szybciej trafił do mnie aniżeli został tam skąd przyszedł. A wiem co mówię....

Dziękuję za troskę, wiem że zbyt wcześnie został odstawiony ale czasami nie mamy wpływu na to co robią inni.



Pozdrawiam,
  • 0

#24 koniu

koniu

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 106 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjaszczecin

Napisano 15 listopad 2009 - 23:25

zawsze można spróbować wpłynąć na tak nieodpowiednie źródło, możesz szerzej opisać to miejsce?? (hodowla czy osoba prywatna i stan utrzymania, jak wyglądają inne osobniki, np rodzice malucha)
  • 0
Konrad - koniu:)

#25 Wiewiora

Wiewiora

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 79 postów
  • Wiek: 28
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSkrzyszów, woj. śląskie

Napisano 16 listopad 2009 - 16:27

i takie płatki mogą jeść szynszyle?

a jeśli chodzi o te rodzynki to mój Albercik dostaje raczej codziennie 2 góra 3 rodzynki i nic mu nie jest ;-) oczywiście ma jeszcze sianko w klatce, kostkę wapienną no i jakiś kawałek gałązki do obgryzania :->
  • 0
Kasia





Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: strach, boi się, trzęsie się, gryzie, fuka, branie na ręce

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych