Skocz do zawartości

FORUM SZYNSZYLE używa plików cookies. Przeczytaj Polityka prywatności aby zobaczyć więcej szczegółów. Aby zamknąć i nie pokazywać już tej wiadomości kliknij przycisk:    AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
AKCEPTUJĘ PLIKI COOKIES I POLITYKĘ PRYWATNOŚCI
Czy wiesz, że... podawany pyłek pszczeli zwiększa odporność? -

podawany pyłek pszczeli zwiększa odporność?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

PONOWNE ŁĄCZENIE: po ciąży / kłótniach / itp.

ponowne łączenie łączenie po ciąży łączenie po kłótni łączenie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
440 odpowiedzi w tym temacie

#1 Necron

Necron

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 04 maj 2010 - 14:36

Witajcie, mój drugi post więc się przywitam bo w poprzednim zapomniałem.

Mam dwa szynszyle (Duży koło 10miesięcy i Mały koło 7 miesięcy) bracia z tym, że z innych miotów jeden był wcześniej a drugi pojawił się 3 miesiące później. Dostaliśmy je od znajomej mojej mamy, która ma gromadkę tych szczurków i zaczęły jej się kocić jak szalone. U mnie w domu są od około 6 miesięcy. Ale do rzeczy. Od jakiegoś tygodnia może dwóch Duży zaczął atakować Małego. Do tej pory razem w jednej klateczce byli, spali przytuleni nawet czasem z pyszczka sobie jedzonko podkradali. Mały zawsze rozrabiał ale starał się robić to co Duży. Nawet jadł to samo z tej samej kupki. Teraz duży go gania, skacze na niego, warczy. Walczą ze sobą wygląda to jak jakieś walki psów. Mały naprawdę się boi ale widać, że brakuje mu kolegi. Duży za to jedyne co robi to tylko denerwuje Małego. Czego to wina ? Pół roku razem wytrzymali a teraz nagle taka jatka jest. Jakaś walka o teren albo o coś innego ? Jedzenie mają to samo, smakołyki i wodę też. Muszę ich teraz w oddzielnych klatkach trzymać bo by się pozagryzali. Chciałem im kupić nową większą klatkę, ale chyba nici z tego będą.


  • 0

#2 kasia_tomeq

kasia_tomeq

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 729 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaśląsk

Napisano 04 maj 2010 - 15:07

Czy gryzły się do krwi? Czy tylko warczały na siebie i wskakiwały - domionowały?



Jeżeli nie było bitwy do krwi niepotrzebnie je rozdzieliłeś teraz znowu będziesz musiał od nowa je połączyć!



Przyczyną konfliktów może być dojrzewanie starszego i chęć pokazania małemu kto tu rządzi!



Myślę, że pomysł z nową klatką, większą jest bardzo dobry! Nowe miejsce przez nikogo nie zajmowane wcześniej będzie neutralnym terytorium i walki powinny ustać.

Drugim sposobem pogodzenia chłopców ale też wg mnie ostatecznym jest dokupienie 3 myszy, która spowoduje rewolucje w ich życiu i odnowa będą ustalać hierarchię.



Są to dwa samce? Na pewno? U szynszyli ciężko rozpoznać płeć!



Ta walka może tez być spowodowana półką w klatce, jedną miseczką z jedzeniem itp! Jeżeli masz tylko jedną miseczkę to zadbaj o drugą! Półki te najwyższe też najlepiej jakby były dwie!

Konflikt często powoduje też zapach samicy!



Ja również mam 2 samce nie spokrewnione ze sobą żyją względnej zgodzie! Kuciuś starszy ale mniejszy, bardziej żywszy - rządzi, myszek od czasu do czasu próbuje go z dominować wczoraj na wybiegu widziałam, że przepychały się i biły Kuciek wylądował na plecach ale to jest normalne, one nie robią sobie krzywdy myślę też, że traktują to jako zabawę, bieganie za sobą, zaczepki, bitwy! W klatce nieraz w nocy też słyszę charakterystyczne "warczenie" ale nie świadczy to o niczym niepokojącym! Szynszyle z natury są łagodne i bez konkretnego powodu ze sobą nie będą rywalizować!
  • 0

#3 Necron

Necron

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 04 maj 2010 - 15:27

Są to na bank dwa samce ( w dodatku jakieś homo kiedyś jeden drugiego chciał ... parę razy). Samice nie mają pewnych rzeczy :P Do krwi się nie biły ale wygląda to dosyć niebezpiecznie. Na początku też się przepychali ale widać, że to była zabawa. Teraz Mały jest przerażony i jak tylko zobaczy Dużego to od razu ucieka do klatki i się kuli. Na 3 szczurka niestety nie mam już miejsca w domu.



Teraz mi się przypomniało, Mały miał strupek na lewej tylnej łapce. I często się nią nakładał na głowę, ale mu przeszło. Wydaje mi się, że to po ich walce mu zostało.
  • 0

#4 kasia_tomeq

kasia_tomeq

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 729 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaśląsk

Napisano 04 maj 2010 - 15:39

Szyszki walcząc najczęściej gryza się po uszach i paluszkach łapek przednich! Na tylnej łapce może być obtarcie!



To zrób tak, że weź myszki do miejsca, pokoju gdzie wcześniej nie biegały, spróbuj je razem zostawić i cały czas obserwuj! Jeżeli będzie cały czas między nimi agresja to zostaw rozdzielne na kilka dni i spróbuj od nowa połączyć.

Na tej stronie możesz poczytać o łączeniu szyszek:

http://bialy_pegaz.w...a 1024x768.html



Klatkę albo wymień na nową albo wyszoruj czystą gorąco wodą! ew możesz spryskać olejkiem np miętowym, cytrynowym (żadnymi detergentami nie wolno). Tak jak pisałam zobacz czy w klatce nie ma o co rywalizować (domek, miski, półki itp).



może też tak być, że odmieniło się im i nie będą już chciały razem mieszkać ale zdarza się to nie tylko w parach homo ale i w mieszanych!
  • 0

#5 Necron

Necron

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 04 maj 2010 - 16:12

Dziękuję za pomoc, zobaczymy co się przez kilka najbliższych dni stanie.
  • 0

#6 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 05 maj 2010 - 01:40

Powodzenia, pewnie duży ustala hierarchię, a mały chciał się bawić. Obawiam się, że gdy na początku było dobrze, a teraz zaczęli się bić to może być ciężko je ze sobą ponownie zaprzyjaźnić.
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#7 Necron

Necron

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 08 maj 2010 - 12:46

Jak na razie ponowne połączenie szczurków nic nie daje.



No i co do powrotnego połączenia szynszyli. Nie udaje się. Kiedy są w klatkach obok siebie to mogą leżeć jeden przy drugim. Ale kiedy jeden jest na zewnątrz a drugi w klatce, Duży zawsze się rzuca. Mały oparł się łapami o klatkę Duży go od razu chciał po łapach dziabnąć. Chyba będą musieli pozostać w oddzielnych klatkach już do końca.


  • 0

#8 Patinka2310

Patinka2310

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 54 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaMysłowice

Napisano 19 styczeń 2011 - 16:31

więc tak tydzien temu zakupiłam sobie 2 kulkę Punie.

Sisi ma 3 miesiące punia prawie 3 miesiące, mieszkają w osobnych klatkach.

jak są razem na wybiegu to jest spokojnie biegaja sobie i skaczą i wszystko jest ok

Lecz kiedy Punia jest w klatce Sisi, zaczyna na nią fuczeć no i ostatnio ją posikała.

Sisi za to oddaje takie ciche odgłosy tak jakby chciała jej coś powiedzieć.- no i wchodzi na nią i ją chyba podgryza, ale futerka od Puni w pyszczku nie ma.



Jak powinnam je oswoic ze sobą, żeby zamieszkały w jednej klatce??

Są jeszcze małe więc nie powinno byc problemu.

Czekam na radę
  • 0
Sisi- biała mozaika

Punia- standard

Sonia [*]- Yorkshire Terrier- Była z nami 13 lat

Sisi - Yorkshire Terrier wersja mini

#9 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

Napisano 25 styczeń 2011 - 08:54

Mam pytanko ale nie koniecznie w odp. miejscu :-/

jesteśmy zmuszeni do oddania małego samczyka. Nie chcę aby w przyszłości doszło do zapłodnienia siostry lub mamy :-/ a podobno bardziej skrzywdzimy go kastracja, niż nowy domem, gdzie mam nadzieję będzie miał dobrze. Chętni do adopcji maja obecnie 5-letniego samczyka i teraz się zastanawiamy jak je ze sobą...oswoić....zadomowić. Dziśs jedziemy na krótkie zapoznanie chłopaków....

Może ktoś miał podobną sytuację.???..przyznam, że łatwo nam nie jest :-(





Michał, jak w złym miejscu to napisałam to przenieś proszę. Nie znalazłam takiego tematu :-(
  • 0
Asia

#10 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 styczeń 2011 - 09:35

Przeniosłem
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#11 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 08 luty 2011 - 22:05

Mam jedno pytanko odnośnie zaznajamiania się dwóch szynszyli. Wiem, że najlepiej by było gdyby spotkały się na neutralnym polu czyli rozumiem ,że nie może to być klatka żadnego z nich , chociaż i tak trafią obaj razem w tym samym czasie do nowej wspólnej większej klatki, tylko chodzi mi o to czy pokój, w którym wypuszczam mojego pierwszego szynszylka (ten sam, w którym stoi klatka) jest terenem neutralnym??? I jeszcze jedno , jutro dostaje zamówioną klatkę, czy lepiej będzie jak poczekam na drugiego szynszylka i wprowadzę je obydwa w tym samym czasie do nowej klatki ?
  • 0

#12 kasia_tomeq

kasia_tomeq

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 729 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaśląsk

Napisano 09 luty 2011 - 11:59

Podstawą jest zaznajomienie się szynszyli tzn nie wpuszczasz ich od razu razem no chyba, że jesteś bardzo odważna ja niestety tak chciałam moje szyszki połączyć ale Kutek jak się przekonałam był za dużym dominatorem i ganiając Myszka tak go osłabił (Kuciuś był jednym z czynników, prócz niego bardzo gwałtowna zmiana temperatury - Myszek z fermy gdzie tem wynosi ok 16 stC trafił do mieszkania gdzie miałam tem prawie 25stC, nie dostał karmy, a ja zaaferowana jego urodą zapomniałam), że wylądowaliśmy u weta ale wszystko dobrze się skończyło.

Pani weterynarz poleciła mi Myszka - nowego włożyć do nowej klatki a Kutka zostawić w starej obie klatki postawić blisko żeby szynszyle się widziały, wąchały ok 3 dni aż zaobserwujesz że nowy dobrze czuje się w klatce wtedy możesz go samego wypuścić na pokój żeby poznał ew kryjówki itp i mógł w razie ganiania gdzieś się ukryć.



Na pierwsze wybiegi najlepiej wybrać miejsce gdzie oba szynszyle wcześniej nie były w pogotowiu mieć spryskiwacz z wodą albo ręcznik żeby jakby zaczęły się gryźć móc je rozdzielić dotyczy to zarówno parki mieszanej jak i tej samej płci. Kiedy już zobaczysz że myszki się akceptuję (na wyrywanie futra, dominowanie - wskakiwanie na plecy pozwól. Nie wolno tylko dopuścić do gryzienia uszu, palców itp.) możesz zabrać je do pokoju gdzie są klatki i gdzie będą miały wybieg pozwól wchodzić do klatki ale na noc jeszcze rozdzielaj - szynszyle to zwierzęta nocne więc w nocy pod naszą nieuwagą mogą zacząć się gryźć.

To wszystko może strasznie wygląda ale za którymś razem zobaczysz myszki wtulone śpiące razem i to będzie najpiękniejszy widok i sukces udanego połączenia.



TU jest temat o łączeniu samców wprawdzie powtórnym ale łączenie wygląda tak samo jak to pierwsze.



TU poczytać możesz o łączeniu parki mieszanej.



Zapraszam do lektury:)
  • 0

#13 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 09 luty 2011 - 19:41

Najpierw muszę iść do weta upewnić się co do płci rzekomego samczyka, bo jak mi się wydaje to raczej jest samiczka, a chcę dokupić szyszunię tej samej płci więc obawiam się że z samiczkami będzie gorzej. Ale i tak damy radę ;-) Poczytam co pisali inni.
  • 0

#14 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 13 marzec 2011 - 20:57

Wracając do tematu chciałabym się pochwalić, że dzisiaj przywiozłam z fermy małą kochaną szyszunię , czarną aksamitną dziewczynkę. Była tak wystraszona... :-( piszczała, szczekała. Dałam ja do osobnej klatki ( nie z Katiuszką- pierwsza szyszunia ) tak na razie, aby się przyzwyczaiła. Klatkę zostawiłam otwartą aby Katiuszka mogła wejść do niej i obwąchać nową koleżankę, najpierw powąchała i wyszła, a za chwilkę znów weszła no i futro się posypało. Musiałam szybko je rozdzielić. Plan mam taki: Katiuszka siedzi w swojej klatce czyli tej, która ma być wspólna, czarna aksamitna (jeszcze nie ma imionka) w swojej tymczasowej. Klatki są obok siebie, dziewczyny mogą się widzieć i obwąchiwać. Proszę o jakieś podpowiedzi co dalej, kiedy itp. Dziękuję.
  • 0

#15 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

Napisano 13 marzec 2011 - 21:08

Mogłoby być też czasem odwrotnie, tzn. świeżynka :-> w docelowej klatce a Katiuszka w tymczasowej. Ale powoli, trzeba dać im trochę czasu. Za jakieś dwa dni, albo jutro, zobacz jak będzie i wypuść raz jedną, raz drugą. Niech obwąchają po sobie kąty :-> a potem wypuść obydwie i obserwuj jak się zachowują.

Mysia piszczy bo tęskni. Musisz jej zastąpić dotychczasową rodzinę.
  • 0
Asia

#16 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 13 marzec 2011 - 21:17

Zastanawiałam się też czy właśnie nie zrobić na odwrót, Katiuszkę włożyć do klatki tymczasowej, a czarnulkę (świerzynkę) wpuścić do przyszłej wspólnej klatki. Ale na jak długo taka zmiana? na 1 godz czy na jedną noc? Kurcze nie wiem, nie chce aby się do siebie zraziły :-? Na fermie była już w osobnej klatce, koleś mówił ,że ma ok 3 i poł mies.
  • 0

#17 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

Napisano 13 marzec 2011 - 21:22

Może zrób zamianę jutro. Niech maleństwo odsapnie. Już jej wystarczy stresu.

Za kilka dni będziesz mogła obserwować jak się tulą do siebie :-D
  • 0
Asia

#18 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 13 marzec 2011 - 21:28

Super! dzięki za porady i oczywiście nie mogę się już doczekać tego pięknego widoku :-P
  • 0

#19 kasia_tomeq

kasia_tomeq

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 729 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaśląsk

Napisano 13 marzec 2011 - 22:54

Nowego lokatora włożyłabym do docelowej klatki i tam już zostawiła jeżeli łączysz powoli to najlepiej dać nowej 2-3 dni na oswojenie się i dopiero wtedy spróbować zorganizować wspólny wybieg, a na razie postaw klatki blisko siebie żeby szynszylę się widziały i czuły.
  • 0

#20 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 14 marzec 2011 - 14:15

Czyli nową szynszylkę mam włożyć do docelowej klatki, a Katiuszkę tą wcześniejszą przełożyć do tej tymczasowej klatki, a za ok 3 dni zorganizować wspólny wybieg ??? Dobrze rozumiem ??? :-?
  • 0

#21 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

Napisano 14 marzec 2011 - 17:49

Tak. Ale wypuszczaj je też na zmianę, raz jedną raz drugą. A jak się polubią przez klatke wąchając, to wcześniej możesz je wypuścić razem. Świeżynka jest malutka, to Katiuszka powinna ją polubić szybko;)
  • 0
Asia

#22 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 15 marzec 2011 - 23:13

Mam coraz większe obawy , że Katiuszka nie zaakceptuje Falinki (tak nazwaliśmy nową szylkę). Falinkę przełożyłam do docelowej klatki, a Katiuszkę dałam do klatki tymczasowej. Kati lata jak szalona po pokoju chce wskoczyć do klatki Falinki, wydaje się, że dostanie szału z niemożliwości dostania się do środka. Nawet chwyciła Falinke za skórę nad noskiem--- przez kratki klatki :shock: Falinka jest dopiero trzeci dzień i jeszcze nie wypuszczam jej na pokój wolę aby najpierw oswoiła się z klatką, aż się boję momentu jak będę musiała wypuścić je razem na wspólny wybieg. Falinka jest mniejsza i wydaje się taka bezbronna to jeszcze dziecko, które wtula się we mnie i prawie zasypia. O dziwo w ogóle się nie wyrywa jak biorę ją na ręce lub tulę. Tak jakby wiedziała, że wtulona we mnie jest bezpieczna (ale to już inny temat)
  • 0

#23 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496 postów
  • Wiek: 36
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

Napisano 16 marzec 2011 - 08:19

Poczekaj, daj jej trochę czasu. Do tej pory była jedyna, a teraz jest jakaś inna szylka, którą tulisz. Biedactwo przerażone. U nas też nie było lekko, mimo tego, iż łączyliśmy parkę;)
  • 0
Asia

#24 kasia_tomeq

kasia_tomeq

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 729 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaśląsk

Napisano 16 marzec 2011 - 12:23

Takie zachowanie może być również spowodowane strachem i stresem nie martw się na pewno uda się szynszyle połączyć tylko trzeba dać im trochę swobody nawet jeśli będą się ganiać wyrywać futro i dominować - wskakiwać na siebie. Twoim obowiązkiem jest tylko nie dopuścić żeby się gryzły przy łączeniu potrzebne są "stalowe nerwy" co czasem wygląda to strasznie, a wcale takie dla zwierząt nie jest:)
  • 0

#25 Gosiaczek

Gosiaczek

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 274 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków

Napisano 18 marzec 2011 - 10:56

Już drugi dzień moje dziewczynki próbują się zaznajomić bliżej i jak na razie to tylko się gonią po pokoju i rwą futerko. Katiuszka jest dominująca bez przerwy, a Falinka (nowa szylka) tylko obserwuję i ucieka. Falinkę przełożyłam do klatki docelowej , a Katiuszka na chwilę obecną przebywa w klatce tymczasowej. Organizuję im krótkie wybiegi po pokoju bo nie chcę aby się zbyt zmęczyły i stresowały. Wczoraj gdy Falinka była już w klatce, Katiuszka próbowała się do niej dostać w rezultacie została obsikana przez kratki przez Falinkę. Mam jeszcze pytanko; czy te spotkania mam organizować codziennie czy robić jakieś przerwy? np co drugi dzień :?:
  • 0





Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: ponowne łączenie, łączenie po ciąży, łączenie po kłótni, łączenie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych