Czy wiesz, że... szynszyla może dożyć 20 lat? -

szynszyla może dożyć 20 lat?


  •         


Witamy na FORUM SZYNSZYLE


 

Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse


#76 Puncia

Puncia

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 238
  • 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaŚląsk

07 luty 2012 - 13:32

ale Amcia z tych pierwiosnkowatych samiczek za to Wergil jest strasznie zazdrosny jak ami ma czas płodny -musze wyczekać aż nieb będzie miała,jak się nie uda to dokopię samca i będą w 2 klatkach-z tego co dowiedziałam sie to ta nowa tez z tych łagodniejszych samiczek-zobaczymy-czyli ani dnia w innym pokoju-to nawet lepiej a neutralny grunt musi być dużym pomieszczeniem?bo normalnie biegają w pokoju 36m2 a reszta pokoi sporo mniejsza
  • 0

#77 Szysza

Szysza

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 137
  • 24
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaSloviansk

11 luty 2012 - 21:11

Witam.Chciałbym się zapytać czy mógłbym zakupić sobie samiczke Białego Whilsona.Ale posiadam 2 Samce.Czy móglbym im dokupic samiczke czy raczej beda sie gryzly?

A chcę zakupic jeszcze jednego szynszyla bo kupuje nowa klatke 100x100 i bedzie duzo miejsca
  • 0
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012

#78 kammax

kammax

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1153
  • 41
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaokolice Szczecinka
  • Województwo:Zachodniopomorskie

11 luty 2012 - 21:32

2 samce + 1 samica to zły pomysł. Gdy samica dostanie rujki zaczną się bujki miedzy chłopakami - czasami aż do śmierci jednego z nich. Nie ma co liczyć, że do tej pory sie przyjaźnili, jak tylko poczuja samice wszystko sie zmieni! Jak chcesz to dokup kolejnego samca.
  • 0
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia

#79 Szysza

Szysza

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 137
  • 24
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaSloviansk

11 luty 2012 - 22:08

Aha.Jak tak to kupuje 3 samca :)
  • 0
Szymek - od 8 Lipca 2009

Tosia - 7 Maja 2010

Alek - 10 Czerwca 2012

Kali - 10 Czerwca 2012

#80 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215
  • 43
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

12 luty 2012 - 01:23

Szysza, na tym forum jesteś od dawna, o takim łączeniu szynszyli jak ty chciałeś było pisane wiele razy, dziwi mnie to pytanie wystarczyło troszeczkę poszukać.
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#81 nitika

nitika

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 442
  • 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaMysłowice

17 luty 2012 - 16:12

Witajcie jak już pisałam w innym temacie, moja samiczka po 12latach bycia z samcem została sama..(nasz samczyk odszedł do krainy wiecznych rodzynków:( )

Miałam możliwość zaadoptowania dodatkowej parki 4letnich szylków więc nie zastanawiając się przygarnęłam je -są w miarę kontaktowe -na ręce nie przybiegną ale nie boją się i nie gryzą ludzi. Trzymam teraz dwie klatki..

Postanowiłam je razem puścić na wybieg...

Wypuściłam je razem w przedpokoju (miały dużo miejsca a ja miałam je cały czas na oku)

Z początku biegały ostrożnie kłykając na siebie.. potem samice na siebie skakały..pełno futerka już było.. w końcu musiałam je rozdzielić jak mocno się chwyciły..pobiegały troche jeszcze jednak każdy bliski kontakt kończył się szarpaniną -wiem że to z początku typowe ale boję się że zrobią sobie krzywdę (moja w końcu ma już 12latek)w pewnym momencie młoda samica stała na dwóch łapkach obsikując starszą..lecz moja nadal za nią biegała zaczepiając.. jeśli chodzi o samca trzymał się z boku..mogę to jeszcze powtarzać czy dać spokój? Nie będzie to dla mojej staruszki zbyt duży stres? Boję się o jej zdrowie..

Dodam że tamta parka nie miała młodych chodź są od 4lat w jednej klatce, rzadko też spią razem co dla mnie jest dziwnym widokiem bo moje były nierozłączne..

Bardzo bym chciała je ze sobą zaprzyjaźnić by moja na starość nie musiała być taka samotna...czy to w ogóle dobry pomysł..:(
  • 0

#82 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496
  • 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

18 luty 2012 - 10:40

Nie wiem czy to nie głupie....ale czy nie będzie możliwości zapłodnienia Twojej "staruszki" przez samczyka jak już je połączysz??? A wiekowo to ona już nie bardzo może...

Nie wiem jak to jest u szynszyli, czy samiczka w takim wieku wogóle jest jeszcze zdolna :-| w sensie biologicznym...
  • 0
Asia

#83 nitika

nitika

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 442
  • 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaMysłowice

18 luty 2012 - 11:40

Moja samica miała około 10 młodych (1 razy urodziła się zdrowa para) gdy miała 7 lat urodziła 2 martwe szynszylki -pytałam weterynarza czy może po tym zdarzeniu być z płodnym samcem -nie widział przeciwności no i po pewnym czasie znów miała zdrowego szylka.. minęły już 4 lata i od tamtego momentu nie miała już żadnych -weterynarz mówił że już mieć nie będzie.. martwi mnie jednak to czy dla takiej wiekowej szynszylki nie będzie to zbyt mocny stres..chodź nie widze by ją to jakoś przejmowało -widać że chce dominowac z tym że młoda samica sobie nie chce na to pozwolić..

Nie potrafię patrzeć jak siedzi sama..od odejścia samca zrobiła się taka mało kontaktowa..może ma mi za złe że go wzięłam z klatki i już nie oddałam? :( zawsze biegała radośnie wskakując mi na kolana..a teraz biega jak szalona po domu..wygląda to tak jakby go szukała..myslałam że tak bedzie przez pierwsze dni a minął juz prawie miesiąc..dac jej czas i zostawić już samą, czy próbować łączyć ? jestem bezradna :(



dziękuję Asiu za uwagę..
  • 0

#84 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496
  • 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

19 luty 2012 - 12:55

Kurcze nie wiem co Ci poradzic. Szkoda myszki, bo widać jak przeżywa utratę drugiej połowy. Moze poczekaj trochę i spróbuj raz jeszcze przecież te zwierzatka uwielbiają towarzystwo :->

Ona jeszcze nie wiem że chcesz dla niej dobrze :->
  • 0
Asia

#85 nitika

nitika

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 442
  • 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaMysłowice

19 luty 2012 - 15:28

Dziękuje..puki co mają wspólną klatkę przedzieloną -nie widzą się ale myślę że się czują :)tak jak mówisz spróbuję jeszcze za jakiś czas..zastanawiam się tylko czy nie oswoić mojej najpierw z jednym a potem drugim szynszylkiem bo jak wczoraj jeszcze próbowałam to doszło do momentu w którym nawet ta młoda para zaczeła ze soba walczyć ogólnie jak mam to opisać to jedna wielka bitwa pomiędzy każdym z nich no i pełno futerka:( aha i czy ja to mam robić sesją co dziennie po kilka minut czy zostawić je tak długo aż się zmęczą i zaczną się tolerować? jak najlepiej?
  • 0

#86 kasia_tomeq

kasia_tomeq

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 729
  • 36
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaśląsk

19 luty 2012 - 15:39

Najlepiej to "sesjami" co któryś z szynszyli może nie wytrzymać stresu i zmęczenia ja właśnie tak chciałam na szybko połączyć szynszyle i wylądowałam z nowym u weta gdyż ze stresu zrobił się bardzo słaby:(



Myślę że powinnaś je zabrać w neutralne miejsce gdzie wcześniej nie biegały i naraz wszystkie spróbować wypuścić na wybieg.



Nie rozumiem czemu jej zabrałaś samca z klatki?
  • 0

#87 nitika

nitika

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 442
  • 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaMysłowice

19 luty 2012 - 19:33

Samiec dożył 12 lat i odszedł od nas w czasie snu..mam nadzieje że teraz cieszy się w krainie wiecznych rodzynków...były od malutkiego razem



Jutro znów je wypuszczę razem może do łazienki (tego terenu jeszcze nie znają)

A nie lepiej by było gdyby dać je do pustej klatki by miały mało miejsca?Słyszałam że duża przestrzeń potęguję jeszcze te 'emocje'

Dziękuje raz jeszcze za zaiteresowanie się moim tematem no i pomoc :) marze by moje szynszylki były razem..



[ Dodano: 19 Luty 2012, 19:37 ]

kurcze trochę mnie wystraszyłaś z tym stresem u jedej z Twojej szylki ...moja ma już ponad 12 lat nie chce ją narazić na tak duży stres :(



[ Dodano: 20 Luty 2012, 11:55 ]

Za namową Pana posiadającego farmę dziś dałam dwa szynszylki (moją i samca) do jedej małej klatki z początku moja samica podgryzała samczykowi futro.Raz musiałam ją popryskać wodą bo już było ostro.. Są już 2godziny razem -nie spią ale odpoczywają każda w swoim koncie (zauważyłam że nasz nowy szynszylek boi się mojej Kini, siedzi oparty o bok klatki i nerwowo wypatruje, przyjmując 'pozycje obronne' i bucząc coś pod noskiem..Kinia często go obwąchuje -puki co jest spokój. Co mam zrobić dalej? na noc ich raczej w tej malutkiej klatce nie zostawie bo się chyba pozabijają :) Myślę by zrobić tak kilka razy jeszcze.. Proszę podpowiedzcie mi co dalej :)
  • 0

#88 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

06 maj 2012 - 00:01

No więc teraz ja tu pewnie znowu będę relacjonować, bo dzisiaj dotarł kolejny futrzak biały Wilsona mozajka :>

Jak na razie siedzi oczywiście w osobnej klatce. Jak puściłam chłopaków na wybieg to zaczęły się sceny zazdrości, najpierw Gizmo mnie ugryzł i rzucał się na klatkę nowego przybysza (jeszcze bezimienny) jak wściekły! Szarik podchodził z zaciekawieniem i coś tam sobie dyskutował, ale był dużo spokojniejszy, mimo iż to on dominował (jak na razie). Dziwi mnie ten szał Gizmo - coś jakby chciał powiedzieć: mnie zdominowali to teraz ja tobie pokarze gdzie twoje miejsce.

"Nowy" jest stosunkowo towarzyski, ale jak Gizmo go atakował to nie pozostawał mu dłużny i oba próbowały się przez kraty ugryźć.

Problemem jeszcze jest fakt, iż zauważyłam, że "nowy" miał lub ma złamaną/pękniętą lub zwichniętą przednią łapkę :( trzyma ją cały czas podkuloną pod brzuszkiem i skacze też tylko na trzech. Co jakiś czas kładzie ją na ziemi, czy np. wspinając się po prętach klatki opiera ją również, ale ewidentnie porusza się na 3. Przypuszczam, że problem nie jest świeży, bo wygląda jakby był już do takiego stanu rzeczy przyzwyczajony.

Boję się tylko, że jak ich wypuszczę, to że będzie miał mniejsze szanse np. na ucieczkę... :/



[ Dodano: 6 Maj 2012, 13:50 ]

Dzisiaj puściłam ich o 12 w południe na wybieg, najpierw 2 moje urwisy, żeby zobaczyć czy dalej tak się na klatkę nowego rzucają, potem otworzyłam drzwiczki i do jego klatki. Gizmo w tym samym momencie z bohatera zrobił się panikarz i od razu czmychnął do klatki. Więcej już się wychylał tylko jakby czekał jak się sprawa rozwinie. Szarik najpierw ostrożnie chodził po wybiegu, chwilami zwiewał do pudła kartonowego lub klatki, ale jak go wołałam i zachęcałam, żeby wyszedł to jego ciekawość zwyciężyła. Najpierw przyszedł mi na kolana upewnić się, czy go pani kocha :P jak został odpowiednio wygłaskany to już buńczucznie zaczął podchodzić do klatki nowego przybysza. Tamten chcąc się bronić nerwowo ryucał się na kratki chcąc Szarika skubnąć w nos. Szarik najpierw spokojnie (posiłkując się chwilami ucieczką ;P ) podchodził go poniuchać. No ale jego cierpliwość ma swoje granice i jak się wkurzył na rzucającego mu się do nosa nowego, to zaczęło się fukanie i demonstracja siły. W końcu go pogonił parokrotnie i na razie nowy odpuścił.

Zawsze mnie bawi jak się w Szariku ta złość kumuluje :P najpierw spokojny, a później wybucha i ustawia delikwentów po kątach.

No ale jeszcze nic nie wiadomo, bo nowy jest większy od moich dotychczasowych łobuzów. Na razie jeszcze jakoś ekstremalnie futro nie latało, ale wszystko może się zmienić.
  • 0

#89 Asia

Asia

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1496
  • 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaG-ce

06 maj 2012 - 12:59

Musi to, jak narazie, wyglądać komicznie. Myślę, że szybko się dotrą we trójkę.

Zwracaj uwagę na nóżkę świeżaczka...to może być poważniejszy problem, a po co futrzak ma się męczyć. Być może wizyta u weterynarza da jakąś odpowiedź...
  • 0
Asia

#90 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

06 maj 2012 - 22:09

No to Wam teraz newsa zarzucę: otóż przeczy on temu co tu wielokrotnie pisał Michał: samce TEŻ obsikują! Widziałam na własne oczy jak Gizmo dzisiaj 2 razy stanął na tylnych łapkach i obsikał najpierw nowego Kropka, a później Szarika. Po czym kopulował wielokrotnie z Kropkiem (jak go dopadły to oba na przemian go non stop od tyłu ten tego) po czym czyścił swój "sprzęt", więc uprzedzając komentarze o pomyłce w rozpoznaniu płci - Gizmo to chłopak no chyba, że obojnak :shock:



Dzisiejsza runda była dużo bardziej nerwowa :-/ najpierw się poganiały, jak się Szarik rozpędził to zaczął ganiać również Gizmo. Po tym jak się zaczęły niuchać noskami wsadziłam ich na próbę razem do woliery. (Tym bardziej, że wcześniej wchodziły sobie do klatek, Kropek też wolierę zwiedził, więc już się ze swoimi zapachami zapoznały.) No i się zaczęło ganianie i skubanie futra na maxa, obsikiwanie przez Gizmo, po czym jak Kropek się poddał to masowa kopulacja na przemian - ofiarą oczywiście był Kropek, aż biedak ma całe mokre i posklejane futerko pod i wokół ogona. W pewnym momencie jednak się wkurzył, bo miał już ewidentnie dość i zaczęło się na nowo fukanie i gonitwa. NAwet Szarik z Gizmo non stop na siebie furczały, a biedny Kropek wcisnął się pod półkę na gałąź, tak żeby go nie mogły sięgnąć i odpierał ataki obu panów. Musiałam go wyjąć, bo jak już się bił każdy z każdym to nie fajnie to wyglądało. Teraz Szarik usadza Gizmo, bo tamten w jego oczach na zawiele sobie pozwolił... ech chyba lekko nie będzie. Zmęczony Kropek śpi w mniejszej klatce. Radźcie proszę, jak mam postępować przy tych wariatach???
  • 0

#91 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8873
  • 54
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

07 maj 2012 - 09:47

Mausi, a czy "Kropek" to na pewno nie "Kropka" ?

Z tą kopulacją to u mnie było podobnie z Capuccino. Od początku dobierał się do Dyźka. Co prawda nie aż tak agresywnie jak u Ciebie, no i Dyziek radził sobie z maluchem po prostu zrzucając go z siebie -Dyzio jest większy od Capuccino.

Myślę, że trzeba czasu, może kąpiel w tym samym pyle trochę wyrówna i wymiesza zapachy.
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#92 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

07 maj 2012 - 19:55

Kurka wodna sprawdzałam 3 razy i jak na mój gust to jest samiec, ma sporą przerwę pomiędzy określanym przez Was "dzyndzelkiem" a odbytem, ale teraz to już sama niewiem :( bo Szarik z Gizmo nawet sami w wolierze ganiają się i skubią sobie futro... A z drugiej strony Kropek jako ewentualna Kropka chyba by delikwentów obsikiwał/a ze strachu??? Rany już nie wiem co mam myśleć... wczoraj w niezłą konsternację wprowadził mnie Gizmo tym strzykaniem moczem... :-/
  • 0

#93 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8873
  • 54
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

07 maj 2012 - 20:22

Podczas łączenia Dyźka i Capuccino też zdażało się że to jeden to drugi sikał z emocji czy może strachu, ale raczej nie było to strzykanie moczem. Mausi, poczekaj trochę ze wspólnymi wybiegami. Niech się chłopaki oswoją z nową sytuacją. Jeśli masz zamiar udać się z Kropkiem do weta w sprawie łapki to może od razu potwierdzi jego płeć.
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#94 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

07 maj 2012 - 22:00

Tak pod ogonem wygląda Kropek tudzieź Kropka, pomóźcie proszę rozstrzygnąć czy to on czy ona:



[ Dodano: 7 Maj 2012, 23:41 ]

Myślę, że trzeba czasu, może kąpiel w tym samym pyle trochę wyrówna i wymiesza zapachy.


kąpały się już w jednej wanience, sama wkładam tam Kropka, bo futerko śmierdzi mu stęchlizną, więc chcę żeby pozbył się jak najszybciej tego zapachu.



Zwracaj uwagę na nóżkę świeżaczka...to może być poważniejszy problem, a po co futrzak ma się męczyć.

- coraz bardziej się przkonuję, że problem jest stary, bo futrzak wspinał się dziś jak wiewiórka po wolierze, żeby wleźć na górę. Łapka wyględa trochę na krzywą, więc albo mił ją taką jak się urodził albo się krzywo zrosła po jakimś wcześniejszym złamaniu, ale jak go obserwuję to nie zauważyłam, żeby mu to jakiś ból sprawiało.



Podczas łączenia Dyźka i Capuccino też zdażało się że to jeden to drugi sikał z emocji czy może strachu, ale raczej nie było to strzykanie moczem.


U mnie ewidentnie było to strzykanie do przodu, stanął na tylnich łapkach i takim ruchem wypinającym się do przodu siknął: rozprysło się jak fontanna kropelkami na półeczkę i Kropka, a później w drugiej partii też na Szarika. Po łączeniu będę miała wszystkie półki do mycia :-/



[ Dodano: 7 Maj 2012, 23:50 ]

Ach no i może żeby tak nie tylko od "pupy" strony :P to załączam też fotkę całego futrzaczka imieniem Kropek :D futro ma nieziemsko długie i mięciutkie, trochę coś a la moja wymarzona angorka :D


  • 0

#95 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8873
  • 54
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

08 maj 2012 - 07:35

Nie no ... to Korpek nie żadna Kropka :)

No i jest śliczny (od przodu przede wszystkim) :)
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#96 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

08 maj 2012 - 20:18

Dzięki Aniutka za potwierdzenie, bo już się bałam, że będę musiała ewentualną Kropkę oddać, a to byłoby straszne.



Zauważyłam, że to Gizmo jest głównym prowokatorem sprzeczek i że traktuje Kropka jak swoją własność (żeby nie powiedzieć "zabawkę do kopulacji"), nawet jak chciałam zmęczonego wyjąć i wsadzić do jego mniejszej klatki, to Gizmo zaczął na mnie szczekać! Potworek mały, dostał psztyczka w tyłek to dopiero z półki zlazł i pozwolił mi dojść do Kropka.

A fakt panoszenia się Gizmo w stosunku do nowego towarzysza strasznie wkurza Szarika, który później chce usadzać ich obu. Dziś wykuściłam na razie moją ferajnę w 2 partiach: starszaki :P a później nowy. Mam nadzieję, że się trochę zmęczyli to zaraz na chwilę puszczę ich razem.
  • 0

#97 abrakadabra

abrakadabra

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1032
  • 32
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

08 maj 2012 - 20:27

Może Kropek był wcześniej blisko samiczek i trochę zapachu na nim zostało. No chyba, że to nie amorowe zaloty, a takie "dosiadanie", żeby ustalić porządek w stadzie. :)
  • 0
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011

#98 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

08 maj 2012 - 20:29

Tak Kropek mieszkał z samiczką, ludzie od których go wziełam chcieli dokupić drugą samicę, a ktoś wcisnął im samca.
  • 0

#99 abrakadabra

abrakadabra

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1032
  • 32
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjałódzkie
  • Województwo:Łódzkie

08 maj 2012 - 20:33

No to już wiadomo skąd to "podrywanie" pana Kropka. :)



Btw, jest cudowny! Porób mu więcej zdjęć i wstawiaj do galerii.
  • 0
Sid (beż Towera homo) - 27.03.2011 - 19.05.2013
Badi (standard) - 04.2011

#100 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

08 maj 2012 - 20:39

Hehe, dobry pomysł póki ma jeszcze futro :P bo skubią się często gęsto
  • 0