Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela? -

dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Jak zrobić szynszyli zastrzyk podskórny?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
30 odpowiedzi w tym temacie

#1 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 23 kwiecień 2013 - 21:05

Przepraszam za dużą ilość zdjęć, ale wydaje mi się to konieczne.

Czasami mamy do czynienia z nieprzyjemną sytuacją, w której, aby szynszyla wyzdrowiała, musimy podać jej lek podskórnie. Pierwszy raz, o ile ktoś nie zajmuje się tym zawodowo, zawsze przeraża.

Oto skrótowy poradnik, jak to zrobić w miarę sprawnie. Przed pierwszym moim szynszylkowym zastrzykiem słuchałam rad Duszka. Teraz zebrałam całość razem i mimo, że mam nadzieję, że nikomu się nie przyda, pokazuję krótki opis.

Pamiętajcie, że leki podskórnie podajemy tylko i wyłącznie te, które zalecił weterynarz. Tylko i wyłącznie w takich dawkach, w jakich przepisał i wtedy tylko, kiedy mamy to zalecone. Nigdy nie wolno tego robić na własną rękę.

Poniższy poradnik jest poradnikiem stworzonym przez laika, który po prostu co jakiś czas musi podawać leki podskórnie. Weterynarz mówił, że sposób jest w porządku. Za rady dziękuję Duszkowi i proszę o dopisanie uwag, bo ma duże doświadczenie :)

Zaczynamy!


1. Rozdmuchujemy futerko, żeby odsłonić skórę. Odkażamy skórę i futerko- podobno nie jest to konieczne, ja jednak jestem zwolenniczką odkażania i zawsze przemywam środkiem odkażającym. Chwytamy ją nie za mocno, ale na tyle pewnie, żeby się nie wyślizgnęła- tworzymy taki "namiocik", jak na załączonym zdjęciu. 

 

2. Wkłuwamy się i podajemy lek. O szczegółach za moment.

a ) W skórę wkłuwamy się nie na samej górze "namiociku", a bliżej podstawy. Igłę kierujemy w stronę środka namiociku, nie w dół. Chodzi o to, żeby dotrzeć do "luki" pomiędzy skórą.

b ) Dla pewności, że nie przebiliśmy się na wylot, można podłożyć jeszcze palec- np. ten, którym trzymamy skórę opuścić trochę niżej. Ale jeśli będziemy to robić uważnie, nie przebijemy, tylko dotrzemy do tej przestrzeni i zatrzymamy się.

c ) Kiedy dotrzemy do właściwego miejsca, poczujemy nagły brak oporu stawianego igle. Często (ale nie jest to reguła, chociaż bywa to bardzo pomocne zachowanie, szczególnie na początku- takie potwierdzenie) zwierzak w tym momencie zapiszczy, wzdrygnie się. Przy niewprawnej ręce lubi się w tym momencie zacząć wyrywać, dlatego osoba, która trzyma zwierzaka, musi też być o tym uprzedzona. Wstrzykujemy lek spokojnie, ale sprawnie

 

3. Wyciągamy igłę i rozmasowujemy miejsce wkłucia. Jeśli weterynarz nie zabronił, podajemy pyszne-pyszne w ramach przeprosin ;)

 

 

 

Załączone pliki

  • Załączony plik  3.jpg   265,09 KB   18 Ilość pobrań
  • Załączony plik  2.jpg   206,64 KB   16 Ilość pobrań
  • Załączony plik  1.jpg   207,13 KB   27 Ilość pobrań
  • Załączony plik  7.jpg   203,27 KB   18 Ilość pobrań
  • Załączony plik  5.jpg   242,97 KB   16 Ilość pobrań
  • Załączony plik  4.jpg   237,25 KB   16 Ilość pobrań

  • 2

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#2 LockMaster

LockMaster

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Wiek: 19
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaGostyń
  • Województwo:Wielkopolskie

Napisano 14 październik 2013 - 20:36

Jednak dla osób o niepewnej ręce radze przejsc się do weterynarza, gdyz szylki czują to ze człowiek jest niepewny i szybko sie denerwują co nie ułatwia sytuacji ani nam ani kuleczką...
  • 0
Dołączona grafika
"Zwierzaki są po to, by je kochać, nie męczyć..."

#3 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 15 październik 2013 - 00:58

Niepewną rękę ma każdy na początku- też miałam wątpliwości czy dam radę. Zastrzyki podaje się wtedy i tylko wtedy, kiedy takie są wskazania lekarza, więc podanie leku w ten sposób jest z nim konsultowane. Często zwierzak dostaje też od weterynarza podczas wizyty zastrzyki do podawania przez kilka(naście) dni w domu, a wtedy w końcu każdy, kto się z tym spotkał, oswaja się z tą sytuacją.
  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#4 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 09 grudzień 2014 - 22:12

Garść porad praktycznych z podawania kroplówki podskórnej i ogólnie zastrzyków:

 

  • kroplówka nie może być ani za zimna ani za ciepła (chociaż lepiej żeby była ciut chłodniejsza niż miała by być za ciepła). Po wyciągnięciu z chłodnego miejsca najlepiej podgrzać ją pod biurową lampką przez chwilę przed podaniem i sprawdzić na dłoni - płyn powinien być lekko odczuwalnie chłodniejszy. Podanie za chłodnej kroplówki spowoduje, nerwowość u zwierzaka i wyrywanie się.
  • super sprawdziły się u mnie igły-motylki. Trudno je dostać, bo w medycynie ludzkiej się od nich odchodzi, mi udało się domówić odpowiednią ilość przez doz.pl 
    Na strzykawkę zakładałam taki oto wężyk. Dzięki "skrzydełkom" nawet kiedy maluch nagle się szarpał igła pozostawała na miejscu.
  • do robienia zastrzyków warto zaangażować drugą osobę. Jeśli szynszyla nie jest przyzwyczajona do jej dotyku, dać jej zwierzaka do potrzymania (bez kroplówek) - aby poznała możliwości, rodzaj chwytu a i sam zwierzak zapoznał się z osobą, która będzie go trzymać. 
  • zastrzyki warto podawać raz z jednej raz z drugiej strony. Np. rano wkłuwałam się z lewej, po południu z prawej.
  • podczas przygotowania cieczy do podania pamiętajcie o "wypchnięciu" bąbelków powietrza ze strzykawki, igły i wężyka.
  • po podaniu zastrzyku - nagradzajcie pysznym :) 

  • 2

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#5 LuCyNjuu

LuCyNjuu

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 42 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 10 grudzień 2014 - 16:35

Właśnie skończyłam robić zastrzyk mojej szynszyli. Podczas zastrzyku strasznie się wyrywała i kilka razy pokłułam ją igłą bo co chwilę ją wyciągała wyrywając się. Teraz strasznie się drapie w tym miejscu a jak wreszcie się uspokoiła to teraz leży i cały czas piszczy.

Chciałam się zapytać czy mogłam jej coś zrobić/uszkodzić?


  • 0

#6 Odium

Odium

    Kierownik klatki :)

  • Użytkownik
  • 1219 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin/Zamość
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 10 grudzień 2014 - 16:53

@LuCyNjuu, no szczerze mówiąc opcji jest wiele, może piecze, bo lek po prostu należy do bolesnych, albo boli ją miejsce ukłucia/ukłuć, ale wszystko jest w porządku, albo może za głęboko wbiłaś igłę, ewentualnie klucha marudzi bo ją gdzieś tam pobolewa. Rozmasowałaś lekko miejsce zastrzyku ? Musisz teraz oglądać te miejsca, żeby nie zaczęły się ślimaczyć - bo o ile dobrze kojarzę był tu taki przypadek, że zrobiła się gula i ropień w tym miejscu, mimo że zastrzyk robił wet.


  • 0
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kicia - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus, Koszyczki - Chip & Dale




Dołączona grafika
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'

www.facebook.com/forum.szynszyla


#7 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 10 grudzień 2014 - 17:36

na początku zawsze jest nerwówka, potem z zastrzyku na zastrzyk coraz lepiej :) Sama robisz czy ktoś pomaga Ci trzymać? Ważny jest chwyt szynszyli - ona też z zastrzyku na zastrzyk będzie mniej przestraszona :) Swędzą ją pewnie miejsca wkłuć


  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#8 LuCyNjuu

LuCyNjuu

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 42 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 10 grudzień 2014 - 17:40

Czy to coś złego jak szyszka ma zaczerwienioną skórę wokół szyi po zastrzyku?


  • 0

#9 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 10 grudzień 2014 - 17:44

po jakim czasie? od razu po zastrzyku to może być kwestia niedokładnego wkłucia. Po jakimś czasie zaczerwienienie powinno ustąpić. Igły jednorazowe, strzykawki też? 


  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#10 LuCyNjuu

LuCyNjuu

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 42 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 10 grudzień 2014 - 17:48

Tak igły i strzykawki jednorazowe. Ale kuracja jeszcze będzie trwać przez 4 dni.


  • 0

#11 Quiet

Quiet

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Użytkownik
  • 2091 postów
  • Wiek: 42
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaTrzebnica
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 10 grudzień 2014 - 18:03

LuCyNjuu po zakończonej kuracji sprawdź dobrze czy nic się nie dzieje, mój Ignaś ma martwice na plecach po zastrzykach i kroplówkach.  Jak mi sie uda wstawię fotki



[Dodano: 10 grudzień 2014 - 18:03]
Tak wygląda mój biedny ignas

Załączone pliki


Użytkownik Quiet edytował ten post 10 grudzień 2014 - 17:58

  • 0

#12 Odium

Odium

    Kierownik klatki :)

  • Użytkownik
  • 1219 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin/Zamość
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 10 grudzień 2014 - 18:25

Może to tak jak mówi Ethi 

to może być kwestia niedokładnego wkłucia. Po jakimś czasie zaczerwienienie powinno ustąpić.

Ale może być też reakcja alergiczna - obserwuj szynszylę czy nie jest osowiała, nie ma drgawek i oddycha bez problemu i regularnie.

Z drugiej strony nie ma co też panikować bo i zwierzak to wyczuje i jemu również zdenerwowanie się udzieli 


  • 0
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kicia - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus, Koszyczki - Chip & Dale




Dołączona grafika
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'

www.facebook.com/forum.szynszyla


#13 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 10 grudzień 2014 - 18:54

Dokładnie. To ten sam lek, który podał jej weterynarz? Jeśli tak i wczoraj wieczorem nie było reakcji alergicznej, to dzisiaj też nie powinno być, ale warto rozdmuchać futerko w tym miejscu i po jakimś czasie się przyjrzeć i ew. zadzwonić do lecznicy :) 


  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#14 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 10 grudzień 2014 - 21:48

Tak jak dziewczyny mówią- obserwuj. A jeśli wszystko będzie ok i będziesz podawała zastrzyk też jutro- wkłuj się po przeciwnej stronie. Na zasadzie- raz z prawej, raz z lewej, żeby skóra miała szansę się zagoić. Zresztą, jeśli wszystko zrobisz dobrze (a z każdym wkłuciem będzie łatwiej), to i szyszka będzie to wyczuwała i będzie spokojniejsza, nie wyrwie Ci się.


  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#15 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 12 grudzień 2014 - 12:06

@LuCyNjuu,  i jak tam małe pacjentki? Dalej się drapią? Czują się lepiej? 


  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#16 LuCyNjuu

LuCyNjuu

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 42 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 27 grudzień 2014 - 14:45

Witam,

 

Chciałam się spytać o gulkę która się zrobiła od zastrzyków.

Byłam przed wyjazdem u weta ale powiedział że to normalne i że nie trzeba się martwić.

Ale po paru dniach od wyjazdu gulka urosła i jest twarda i nie wiem co może to oznaczać.

Czy mam powód do niepokoju ?


Użytkownik LuCyNjuu edytował ten post 27 grudzień 2014 - 14:47

  • 0

#17 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 27 grudzień 2014 - 14:47

witaj chłopaku LucyNjuu! Czy duża to gulka, czy raczej możliwe że to zgrubienie powstałe od podawania zastrzyków w to samo miejsce? Czy jest wyraźnie bolesna i szylka niechętnie daje się tam dotykać? Jak duża jest? 


  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#18 LuCyNjuu

LuCyNjuu

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 42 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 27 grudzień 2014 - 15:13

Wielkości Grochu, twarde, wypukłe nie jest czerwone ani nic.
Czika daje się tam dotykać, ale trudno powiedzieć bo zawsze się wyrywa jak się ją łapie ale nie piszczy jak się ja tam dotyka.
Oczywiście nie naciskam tego bo wet mówił aby tego nie ruszać tylko obserwować, lekko to dotykam aby sprawdzić codziennie jak to wygląda a kolor patrze rozdmuchując futerko i jest koloru skóry.

  • 0

#19 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 30
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 27 grudzień 2014 - 15:35

wygląda na zgrubienie. Jeśli nie powiększa się gwałtownie z dnia na dzień, ani nie wygląda na bąbelek, w którym zbiera się płyn, czy nie ma jakiś przesączeń, nie ma powodu do paniki :) Mam nadzieję, że Czika miewa się już lepiej :) 


  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#20 LuCyNjuu

LuCyNjuu

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 42 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 27 grudzień 2014 - 18:35

A jak długo może być to zgrubienie?

Czy dopiero po tygodniu mogła tak urosnąć?

Bo na początku była mała.


Użytkownik LuCyNjuu edytował ten post 27 grudzień 2014 - 18:56

  • 0

#21 Odium

Odium

    Kierownik klatki :)

  • Użytkownik
  • 1219 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin/Zamość
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 27 grudzień 2014 - 19:47

Tak jak Ethi piszę - może to być zgrubienie od zastrzyków - to naturalna reakcja obronna skóry, coś na zasadzie odcisków - tam gdzie bariera skórna jest przerywana czy skóra jest narażona na ścieranie - pojawiają się odciski, czy zgrubienia- stopy, dłonie czy inne miejsca tak jak u Cziki - spowodowane zastrzykami. Czy ta gulka jest ruchoma? Tzn czy da się wyczuć że przemieszcza się lekko pod skórą? Jeśli nie to zgrubienie, jeśli się przemieszcza może być to stan zapalny pod skórą, ale jako główne kryterium diagnozy traktowałabym to co Ethi napisała:

Jeśli nie powiększa się gwałtownie z dnia na dzień, ani nie wygląda na bąbelek, w którym zbiera się płyn, czy nie ma jakiś przesączeń
 
  • 0
Szyszka i Plamka- standard / Kropka - white wilson extreme mosaic / Aksamicia - black velvet / Tomson - black velvet za TM
Kicia - Murka - mieszańcus kudłaczus buraskus, Koszyczki - Chip & Dale




Dołączona grafika
'You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med!'

www.facebook.com/forum.szynszyla


#22 fruzia74419

fruzia74419

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjawarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 05 marzec 2015 - 10:51

Odnawiam temat.

 

Moja Stefa dostawała zastrzyki przez 4 dni co 8 godzin a teraz dostaje je co 12. Daje jej raz w jedną raz w drugą nogę. I pewnie jeszcze przez tydzień będę musiała jej dawać co 12h. Dostaje je w udo.  Już czuje jak chce ją wziąć na zastrzyk bo dziś mnie ugryzła. Teraz jest mało ruchliwa. Czy możliwe, że bolą ją poprostu nogi przez te kłucia? Rana po cesarce goi się dobrze chociaż nie jestem pewna czy nie wygryzła sobie szwów bo widzę tylko jeden. Ale nic jej się nie ślimaczy, ma tylko mały strupek.


  • 0

32af09753f.png

 

 


#23 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8865 postów
  • Wiek: 52
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 05 marzec 2015 - 12:32

Daje jej raz w jedną raz w drugą nogę
takie były zalecenia weta? Mnie się wydawało, że zastrzyk podskórny robi się w kark. 
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#24 fruzia74419

fruzia74419

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjawarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 05 marzec 2015 - 12:55

Nie mówił, że raz w jedną raz w drugą nogę ale jak kazał w udo robić to pomyślałam że tak by wypadało. Żeby nie kłuć jednej nogi


  • 0

32af09753f.png

 

 


#25 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 05 marzec 2015 - 13:05

Szynszylom nie robi się zastrzyków w udo, a tym bardziej podskórnych. Nawet psom nie robi się ich w udo/nogę. Jedyna sytuacja, kiedy się z tym spotkałam, to był zastrzyk domięśniowy. Z tego co mi wiadomo i co widziałam u różnych wetów, to zastrzyki tego typu robi się najczęściej z boku w okolicy karku. Nie wiem do jakiego weta jeździsz ze swoimi zwierzętami, ale ja bym go raczej zmieniła.


  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych