Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela? -

dobrym sposobem na rozładowanie energii jest karuzela?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

OSWAJANIE: trudne przypadki / zdziczała szynszyla

trudny przypadek zdziczała szynszyla dzika szynszyla nie chce się oswoić boi się

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
72 odpowiedzi w tym temacie

#26 Ricco!

Ricco!

    Służba w rodzinie mafijnej ;)

  • Użytkownik
  • 711 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRuszów
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 19 listopad 2013 - 12:16

ja zdecydowanie polecam karuzelę, sama ją zakupiłam i kiedy mój Riccuś był sam to na niej wyładowywał całą swoją energię, a do odgłosów się przyzwyczaisz :) ja przyzwyczaiłam się do tego stopnia że jak teraz jest w nocy cicho to zaczynam się denerwować że coś jest nie tak i nie mogę spać, ich hałasy mnie usypiają ;)
  • 0

Moje kochane stadko 💖
Riccuś ur. 14.01.2013 u nas od 13.04.2013
Iskierka ur. nie wiadomo u nas od 31.08.2013
Pralinka ur. 11.03.2014 u nas od 11.03.2014
Pchełka ur. nie wiadomo u nas od 19.09.2014

Tosia ur. nie wiadomo kiedy u nas od 18.07.2016


#27 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 19 listopad 2013 - 12:17

U mnie zabawa polega na wydłubywaniu sianka z kulki i rzucaniu go na ziemię - tak jakby z całej kulki zależało im na jednym źdźble, które jest w samym środku i całą resztę trzeba wyrzucić. A potem ta minka - no głodni jesteśmy, daj nam siano!

Najgorsze hałasy robią jednak ogryzając dach domku - pusta przestrzeń domku działa jak pudło rezonansowe, sprawiając, że hałas jest niebotyczny. Oczywiście to, że mają gałązki jabłoni w miseczkach nie ma żadnego wpływu na tą radosną zabawę.
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#28 DominiszonkaGD

DominiszonkaGD

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 30 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 19 listopad 2013 - 14:18

Można kupić zwierzakom karuzelę (nie kołowrotek!) i Rico będzie część energii rozładowywał na karuzeli,


mam kołowrotek, który był razem z klatką, ale słyszałam że źle działa na kręgosłup więc wczoraj do mnie dotarła karuzela, ale jeszcze nie potrafi z niej korzystać. Jest jakiś temat gdzie doradzają jak mu pomóc się nauczyć na niej biegać?

Co więcej - szynszyle kiedy mają kolegę lub koleżankę w klatce - mniej płaczą i starają się zwrócić na siebie Twoją uwagę - są zajęte harcami we własnym towarzystwie.


Następną szyszkę będę mogła mieć dopiero minimum za pół roku. Czy to nie będzie problem żeby się polubiły?

Ja ze swojej strony polecam stopery


Boję się że wtedy nie usłyszę jak będzie mnie nawoływać czy coś..

Karuzelka to świetny pomysł, ja moim daję też stosik patyczków, którym zajmują się do czasu aż usnę.


Patyczki też ma.
  • 0

#29 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 19 listopad 2013 - 16:08

Najpierw będzie trochę kłótni, ale jeśli postąpisz tak jak opisywaliśmy w dziale "łączenie szynszyli" to po kilkunastu dniach do paru tygodni powinny się zaprzyjaźnić ;-)

A do hałasów - się pewnie przyzwyczaisz już wkrótce.

Ps. Jak zerkniesz do mnie do galerii to zobaczysz jak mój maluch na początku karuzelę wykorzystywał - nie umiał biegać na nim więc spał pod nim :P
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#30 DominiszonkaGD

DominiszonkaGD

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 30 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 19 listopad 2013 - 16:49

A pro po jeszcze wybiegu. Czy mogę Go wypuścić jakoś o 18 o 19 wstawić do klatki, a o 22 jeszcze raz wypuścić na już dłużej?
  • 0

#31 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 19 listopad 2013 - 17:51

Pewnie - Rico będzie Ci za to wdzięczny :)
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#32 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 19 listopad 2013 - 18:17

Wybieg dwufazowy jest dobrym wyjściem- u mnie młody po godzinie skacze przy drzwiach od swojego pokoju i chce, żeby go wpuścić. Wbiega do pokoju, wchodzi do klatki, dostaje pyszne-pyszne i idzie spać. Śpi z godzinkę, potem je, hasa po klatce, kiedy zaczyna mu się nudzić zaczyna dopominać się wyjścia- z reguły mijają 3 godziny od powrotu z wcześniejszego wybiegu. Wypuszczam go jeszcze na chwilę, a potem wraca do klatki i gadamy sobie- ja przy kompie lub przy książce, on w klatce ;) (chodzę spać koło 1-2, czasami później).

Rico przy wybiegu z przerwą odpocznie sobie spokojnie, zdrzemnie się i będzie miał nową energię do biegania i odbijania się od ścian ;)
  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#33 DominiszonkaGD

DominiszonkaGD

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 30 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 19 listopad 2013 - 19:14

To super x) I uwaga dzisiaj nauczył się hasać na karuzeli w klatce! uszczęśliwiło mnie to ^^
  • 0
Rico - buntownik z zasadami <3
Lui - wulkan młodzieńczej energii <3

#34 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 19 listopad 2013 - 19:42

DominiszonkaGD, superrrrr.....ekspresowa nauka... :D ...coś mi sie wydaje, że roście Ci niezły cwaniak - więc już się gotuj na psoty...i pamiętaj - spodziewaj się niemożliwego :D
  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#35 DominiszonkaGD

DominiszonkaGD

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 30 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 20 listopad 2013 - 00:22

nie wątpię x) Tylko że tak mu się karuzela spodobała że nie chce wychodzić na wybieg.
  • 0
Rico - buntownik z zasadami <3
Lui - wulkan młodzieńczej energii <3

#36 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 20 listopad 2013 - 01:13

tak mu się karuzela spodobała że nie chce wychodzić na wybieg.

hahaha...to akurat jest całkiem normalne na początku... :D ...moje do tej pory nawet z wybiegu lecą do klatki pobiegać na karuzeli... :D
  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#37 DominiszonkaGD

DominiszonkaGD

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 30 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 20 listopad 2013 - 01:31

no oki, ale to normalne jak pobiegał na karuzeli choć drzwiczki były otwarte to teraz siedzi na półce już od 40min i przysypia
  • 0

#38 Kate

Kate

    Opiekunka Potworów Syberyjskich

  • Użytkownik
  • 1858 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBiałystok
  • Województwo:Podlaskie

Napisano 20 listopad 2013 - 01:38

Na razie karuzela to nowość, spokojnie :-D
  • 0

#39 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 20 listopad 2013 - 10:50

DominiszonkaGD, to bardzo dobrze :)...chłopak się zmęczył po prostu :). I dobrze, że został w swoim "domku", a nie uciekł z klatki po karuzelowych szaleństwach...tzn, że czuje się w klatce bezpiecznie - i tak powinno być. Szylki nigdy nie biegają cały czas :) - zawsze na zmianę (bieganie-odpoczywanie). Moje jak się zmęczą to same idą do swojej klatki na najwyższą półkę i tam sobie odsypiają...jak odpoczną to znów zaczyna się sajgon... ;)
  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#40 Kasia Wysocka

Kasia Wysocka

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 14 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaOlsztyn

Napisano 24 kwiecień 2014 - 21:04

Witam! Mam pytanko. Otóż nadal jesteśmy w fazie oswajania szynszylki (stosujemy metode łazienkowa no i za każdym razem gdy przechodzę obok klatki gadam głaszcze). Mamy małe sukcesy ale pojawiło się nowe zachowanie i nie wiem jak je rozumieć. Otóż zapewne każdy z Was miał kota lub miał z nim do czynienia jak się go głaszcze kot mruczy i czuc drżenie ciała no i właśnie takie drżenie wyczuwam czasami u małej jak ja mam na reku i głaszcze. Co to może oznaczać?
  • 0

#41 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 24 kwiecień 2014 - 21:07

Kasia Wysocka, tak...to drżenie to strach przed ludzka ręką...i tylko braniem na ręce można sprawić aby przestała się bać...dobrze jest wtedy do niej mówić delikatnym głosem i dać na koniec trzymania jakieś "pyszne, pyszne" i puścić...i tak za każdym razem, żeby nie kojarzyła reki ze złem wcielonym... ;) Powodzenia :)
  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#42 Ethelen

Ethelen

    Wyspecjalizowana służba jaśniepaństwa

  • Administracja
  • 3458 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 24 kwiecień 2014 - 22:11

Kasia Wysocka, dokładnie jak Yoshi pisze - to objaw stresu. Nie gubi przy tym trochę futerka? Po pewnym czasie wam zaufa - trochę to zajmie, bo to nie są najprostsze w oswajaniu zwierzątka, ale jeśli nie ucieka i nie wyrywa się tylko "zamiera" i się trzęsie, to gdy się nauczy może okazać się niezłym miziakiem ;)
  • 0

iske! Iske! Iske! Iske! Iske! Kolme rautaa iskekäähän, teidät iski Ilmarinen!


#43 Kasia Wysocka

Kasia Wysocka

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 14 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaOlsztyn

Napisano 25 kwiecień 2014 - 13:41

Ethelen wcześniej uciekała a teraz 'zamiera' bez ruchu dziedzi wtula się np. w moje szyje. ok dzięki za wskazówki
  • 0

#44 Jessi

Jessi

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Wiek: 23
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSkołoszów

Napisano 01 maj 2014 - 11:01

Mojego Jerrego mam od ok. miesiąca też straszny dzikus!Na wybiegu gdy siedzę na podłodze przychodzi do mnie ale jak go chcę pogłaskać to ucieka w klatce też nie lubi być głaskany a co dopiero brany na ręce! A czasem muszę go wziąć żeby np. włożyć piasek do klatki, strasznie się szarpie :facepalm:
  • 0
Amtaro [*] nigdy nie zapomnę o Tobie
Dołączona grafika

#45 Yoshiko

Yoshiko

    Zakaźnie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 3138 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKostrzyn nad Odrą/Jastrzębie-Zdrój
  • Województwo:Śląskie

Napisano 01 maj 2014 - 12:03

Jessi, bo szynszyle to nie pieski czy kotki...czasem lubią być tykane (jak same mają na to ochotę, a nie kiedy chcą człowieki sługusy), a czasem nie...miesiąc to bardzo krótko...i tak fajnie, że przychodzi do Ciebie...musisz dam mu więcej czasu...moja pierwsza zaczęła dawać mi się tykać jako tako po 3 miechach...powodzenia z oswajaniem bo to dość długotrwały proces i jest niezbędne przy tym "pyszne, pyszne"... ;)
  • 0
...Baka wa shinanakya naoranai... - ...Unless an idiot dies, he won't be cured...

Kourin :serce: - ze mną od 16.01.2012
Saki :serce: - ze mną od 12.01.2013
Hotaru :serce: - ze mną od 9.08.2013
Shinju :serce: - ze mną od 10.04.2014

Risa [*]...16.12.2011 - 7.04.2013... :( - na zawsze w moim :serce:

#46 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8873 postów
  • Wiek: 54
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 01 maj 2014 - 19:27

Jessi, nie przejmuj się tym. Szynszyle z natury nie lubią być czochrane i miziane - szczególnie kiedy są młodziutkie. Ale my lubimy je dotykać więc się tym zbytnio nie przejmujemy :) Czyli... proponuję Ci regularnie brać malucha na ręce, na krótko, nie miętolić, nie głaskać tylko wziąć go na ręce wykonując ruch podbierania pod brzuszek i łapki obiema rękoma na raz. Szynszyle bardzo nie lubią mieć czegokolwiek na swoim grzbiecie. I kiedy go weźmiesz w ten sposób to go chwilkę potrzymaj w rękach a potem na bezpiecznej wysokości po prostu otwórz dłonie tak żeby mógł swobodnie się poruszyć i sobie pójść. Do tego biorąc go w ręce miej przy sobie jakiś zdrowy smakołyk - szybko załapie, że branie na ręce = pyszne pyszne :): Zobaczysz jak szybko oswoi się z tym i przestanie Ci się wyrywać.
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#47 kaffa

kaffa

    W jego domu rządzą szynszyle

  • Użytkownik
  • 4556 postów
  • Wiek: 44
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław\Shrekownia\
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 01 maj 2014 - 19:45

Ania mądrze prawi, ja tak oswoilam moje panny i tymczasiki,ktore były mega dzikusami i bały sie nawet własnego cienia
  • 0

#48 Nel

Nel

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 12 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaAnglia
  • Województwo:inne

Napisano 18 maj 2015 - 14:07

Witam,
Jestem nowa na forum i chciałbym uzyskać kilka Informacji.

Od stycznia jestem szczęśliwa posiadaczką szynszyla (srebrny prawdopodobnie), od wczoraj zamieszkała z nami standardowa samiczka. I tu jest mały problem, kobieta która sprzedawała szynszyla mówiła, że jest zadbana, przyswojona do ludzi, innych zwierząt i MA 6 miesiecy :( ( nie widziałam zwierzątka, bo to było ogłoszenie w internecie)

Chciała się jej pozbyć szybko, a mi bylo szkoda zwierzątka, bo nie wiadomo gdzie by się znalazła :-(.

Na razie jest w osobnej klatce od samca, ale nie mozna podejść do niej,bo strasznie piszczy. W dodatku jest bardzo zaniedbana, futerko ma we własnych odchodach jest cale brudne ï ten zapach .... Prawdopodobnie była bita....karmona tylko karmą,siankiem, miała do gryzienia rolki po papierze toaletowym i nie miała odpowiedniego piasku do kompieli:-(. proszę poradźcie jak mogę jej pomoc żeby jej nie zrazić do siebie.

A czy ktos mógłby mi powiedźieć ile szynszyla ma miesiecy-lat, bo nie nie wierzę tej kobiecie. Mój samiec przy niej jest mały a ma 8 miesięcy.

Z góry dziękuje za pomoc:)

Załączony plik  szynsz1.jpg   189,02 KB   5 Ilość pobrańZałączony plik  szynsz4.jpg   209,81 KB   5 Ilość pobrańZałączony plik  szynsz2.jpg   209,27 KB   5 Ilość pobrańZałączony plik  szynsz3.jpg   261,89 KB   5 Ilość pobrań


  • 0

#49 nitka

nitka

    Przyjaciel taśmy izolacyjnej

  • Użytkownik
  • 1771 postów
  • Wiek: 35
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 18 maj 2015 - 15:51

Nel, po tym co przeczytałam to przede wszystkim poszłabym z nią na Twoim miejscu do weterynarza, żeby sprawdzić stan zdrowia...skoro żyła w takich warunkach...teraz na pewno jest wystraszona, bo jest w nowym miejscu itd...być może też, tak jak mówisz, mogła być źle traktowana, dlatego taka reakcja na Ciebie...trudno jest stwierdzić na podstawie zdjęc wiek szynszyli...tu akurat nie za bardzo jest w stanie takie coś ktokolwiek oszacować...dobrze byłoby ją zważyć też...przede wszystkim poszłabym do weterynarza...niech jeszcze inni się wypowiedzą...


  • 0
Myszor :diabelek: - od 26.04.2014 r. z nami :629:
Maniek :aniol: - od 10.2014 r. z nami :629:

#50 Stwór

Stwór

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 535 postów
  • Wiek: 25
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczecin
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 18 maj 2015 - 15:57

Piszesz, że masz też samca. Skoro samiczka jest z dziwnych warunków wzięta i nie znasz jej pochodzenia, absolutnie nie próbuj ich łączyć i rozmnażać! Samiczka może przenosić choroby genetyczne, może być z chowu wsobnego.


[Dodano: 18 maj 2015 - 16:57]
Aniutka, popsiułam, napraw :(


Odium (18 maj 2015 - 16:17):
Naprawiłam ja :D

  • 0





Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: trudny przypadek, zdziczała szynszyla, dzika szynszyla, nie chce się oswoić, boi się

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych