Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... podawany pyłek pszczeli zwiększa odporność? -

podawany pyłek pszczeli zwiększa odporność?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Problem z łapaniem / zaganianiem do klatki / braniem na ręce

problem z łapaniem problem z braniem na ręce problem z wracaniem do klatki nie chce wracać klatki jak zagonić do klatki łapanie zaganianie branie na ręce

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
163 odpowiedzi w tym temacie

#26 Jiuu

Jiuu

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 151 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaGdańsk-Strzebielino

Napisano 10 czerwiec 2012 - 20:31

U mnie też ta teoria się nie sprawdza. Moje samiczki są przytulaśne, a Pynio to ledwo się pogłaskać daje ^^
  • 0

#27 sylvia2804

sylvia2804

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 48 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin

Napisano 07 luty 2013 - 15:41

Mam problem z łapaniem mojego szyla. Jest tak szybki, że po prostu nie jestem w stanie go złapać a on się panicznie boi i już wie co chcę zrobić. Czasem sam wchodzi do klatki ale juz wie, że gdy to zrobi podejdę i ją zamknę więc gdy słyszy moje kroki szybko wyskakuje :/ Nie jestem w stanie go złapać bo ucieka w jakąkolwiek dziurę a gdy mam już go w rękach to się wyślizguje (chociaż rzadko w ogóle udaje mi się go złapać). Teraz jest tak wyczulony, że gdy wychodzi z klatki od razu leci pod łóżko i tak śpi. Nie wiem co mam zrobić w dzień strasznie walczy żeby wyjść a dodam, że wypuszczam go na wybieg na 6-7 godzin, w tym czasie praktycznie non stop śpi a w klatce lata jak oszalały, metody na smakołyki już próbowałam i nie przyniosła efektów. Możecie mi coś doradzić?
ps. Dodam, że drugim problemem jest to, że lata po klatce całą noc jak oszalały gryzie półki i szarpie klatkę, zachowuje się trochę jak mały furiat, a ma gałązki i wapno :/
  • 0

#28 dorotan

dorotan

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 115 postów
  • Wiek: 47
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKoszalin

Napisano 07 luty 2013 - 15:56

Szynszyla jest aktywna wieczorem, ja moje wypuszczam dopiero o 19 jak sa wyspane. Wkładam do klatki ich ulubiony migdałek i wtedy bez problemu po jakimś czasie same wchodzą. Kup sobie do klatki karuzele , uwielbiają na niej szaleć, nawet całą noc ;-)
  • 0

#29 sylvia2804

sylvia2804

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 48 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin

Napisano 07 luty 2013 - 16:10

Moją tez wypuszczam o 18-19 do 1 w nocy, a aktywna jest cały dzień nawet o 13 biega po klatce.
  • 0

#30 miszasty1982

miszasty1982

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 331 postów
  • Wiek: 38
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaPoznań
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 07 luty 2013 - 17:07

ostatnio moje głuchole przestały reagować na komendę "do klatki" i miały bardzo fajny ubaw z ganiania ich po pokoju...
Przypadkowo podczas laptopowania podczas ich wybiegu otwarłem ten filmik po czym oba jak małe perszingi wleciały do klatki... na następny dzień zrobiłem kolejne doświadczenie i również sekunda osiem i były bezstresowo w klatce.
Jak możecie to tez to przetestujecie.. i jestem ciekaw efektów :-)

Filmik:
www.youtube.com/watch?v=UXKCmWYMSxM
  • 0

#31 msmika

msmika

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 130 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 07 luty 2013 - 18:09

otóż moje zwierzątko nie dało się nabrać...a i owszem nasłuchwiało pilnie co się dzieje, ale 2 min po skończonym filmiku zaczął w najlepsze hasać dalej...
zdecydowanie w jego przypadku sprawdza się komenda "pyszne pyszne" i "wejdź do klatki" ;)
  • 0

#32 msmika

msmika

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 130 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 07 luty 2013 - 18:24

ja mojego Franka wypuszczam koło 16, i faktycznie do 18 jest malo aktywny, a później świruje i wariuje...do klatki nauczył się wchodzić na "pyszne pyszne" (przy czym, czasem w trakcie wybiegu wołam go tak samo i faktycznie daje kawałek smakołyka, żeby nie kojarzyło mu się to tylko z zamykaniem w klatce ;)
Zamykam go z reguly koło 24 czasem 1. Zależy na którą idę następnego dnia do pracy czy na uczelnię ;)
  • 0

#33 dorotan

dorotan

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 115 postów
  • Wiek: 47
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKoszalin

Napisano 07 luty 2013 - 19:48

sylvia2804, proponuję jednak spróbować karuzeli, mój jeden szynszylek też ma taką energie że mało śpi i wtedy biega na karuzeli w dzień i w nocy.
  • 0

#34 sylvia2804

sylvia2804

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 48 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin

Napisano 07 luty 2013 - 19:56

jak uzbieram ze swojej studenckiej pensji to zakupię karuzelę mam nadzieje, że nie obgryzie bo to jego hobby :)
  • 0

#35 dorotan

dorotan

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 115 postów
  • Wiek: 47
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKoszalin

Napisano 07 luty 2013 - 20:13

pierwsze dni trochę gryzą, wszystkiego trzeba spróbować,
  • 0

#36 sherry

sherry

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 48 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjacentrum

Napisano 07 luty 2013 - 23:24

mam nadzieje, że nie obgryzie bo to jego hobby

na pewno spróbuje, czy jest zjadalna hehe.
Ja na swoje szybko znalazłam sposób, żeby same wchodziły do klatki. Ale pierwsze dni była masakra, połapac ich nie mogłam, nabiegałam się za nimi, jak głupia.
Teraz, gdy wypuszczam je z klatki, wyjmuję obie miseczki, w których maja karme i sianko. Zwykle są juz puste. Jak chce żeby kulki wchodziły już do klatki, napełniam obie miseczki i wstawiam do klatki.
Czasem któryś wcześniej juz wejdzie do klatki i czeka w miejscu, gdzie zawsze stoi miseczka z siankiem :mrgreen:
  • 0

#37 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8873 postów
  • Wiek: 54
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 08 luty 2013 - 09:48

Moje też reagują na "pyszne pyszne" i moją pozycje przy klatce. zawsze kiedy je wołam do klatki staję w jednym i tym samym miejscu przy klatce i w tym miejscu daję im pyszne pyszne jak tylko do niej wejdą :)
Nauczyły się skubańce, że jak wejdą to dostaną smakołyka :)
To nawoływanie Miszka, które na filmiku słychać moje chłopaki często stosują. Najczęściej jak się czegoś wystraszą.
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#38 sylvia2804

sylvia2804

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 48 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaLublin

Napisano 10 luty 2013 - 13:52

Już znalazłam sposób po prostu jak zgłodnieje zazwyczaj koło 23 wchodzi sam do klatki, wtedy ją zamykam i daję na pocieszenie słonecznik.
  • 0

#39 misia87

misia87

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaZgorzelec

Napisano 12 luty 2013 - 20:17

Niestety na mojego Puszka nie działają żadne z powyżej opisanych metod,ponieważ jak raczy wejść do klatki to zanim ja zdążę podejść żeby ja zamknąć to on zdąży zwiać i zaczyna się zabawa spróbuj mnie złapać,czasami poleci za łóżko i w tedy mi się udaje go złapać,choć ostatnio opracował sposób wspina się pomiędzy łóżkiem a grzejnikiem i po łóżku górą zwiewa cwaniaczek mały,ale jak tylko siedzę i go ignoruje to zaraz zaczyna mnie lub narzeczonego podgryzać za kapcie lub o zgrozo za skarpetki żeby tylko zwrócić na siebie uwagę,a gdy zwrócimy na niego uwagę to zaczyna szaleć po pokoju i strzelać matrix-y o wszystkiego co się da
  • 0
misia87

#40 Szynszyla81

Szynszyla81

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 85 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 12 luty 2013 - 22:06

Moje kuleczki też na zmianę się ganiają po mieszkaniu wcale się nie czują zagrożone więc też nie bardzo reagują.Po paru godzinach biegania dopiero wchodzą oczywiście po zagonieniu przytulają się do siebie i odpoczywają.To zawsze miły widok.Tym bardziej że jedna z samiczek jest w ciąży dlatego staram się niepotrzebnie jej nie stresować oraz nie brać na ręcę więc czekam aż raczy moja czarna księżniczka wejść sama.
  • 0

#41 Chinchilla

Chinchilla

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 309 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 02 marzec 2013 - 13:10

mam moją Tośkę od wtorku, ogólnie jest dość odważna, podchodzi do ręki jak chce jej sprezentować smakołyk, podczas wybiegu co i raz podbiega do mnie, podgryza albo poskacze mi po nogach, ale jak chce ją pogłaskać czy wziąć na ręce to wieje gdzie pieprz rośnie.Chciałabym ją przyzwyczaić do dotyku i do siedzenia na rękach tylko zastanawiam się czy nie jest jeszcze trochę za wcześnie na to, żeby ją trochę "przycisnąć" w tym temacie. Nie chciałabym,żeby się do mnie zraziła albo coś. Co byście mi poradzili?
  • 0
Tosia - 30.11.2012 r.
Mela - 14.03.2013 r.

#42 Diablo

Diablo

    Wydaje mu się, że jest szefem stada

  • Użytkownik
  • 1436 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaLublin
  • Województwo:Lubelskie

Napisano 02 marzec 2013 - 13:15

Chinchilla, niestety szynszyle raczej nie lubią być głaskane ani 'tarmoszone' w rękach. Jak już do Ciebie podchodzi to i tak to jest duży sukces.
  • 0
Kanguś-Standard
Toffi-Beż Hetero
Puśka-White Wilson Mosaic
Brykiet-Medium Ebony
Escada-Dark/Medium Tan
Yanys-Chocolate

#43 agacik

agacik

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 313 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRadlin
  • Województwo:Śląskie

Napisano 02 marzec 2013 - 13:21

myślę że to czy lubi czy nie to zależy głównie od charakteru szynszyli. Po pierwsze jest jeszcze za wcześnie żeby ocenić czy to polubi czy nie, daj jej trochę czasu i nic na siłę. Mój maluch lubi być głaskany podstawia główkę zeby go potarmosić za uszkiem czy pod bródką, po brzyszku również lubi. Na rękach też kilka minut wysiedzi i nie protestuje kiedy go biorę. Na kolanach również chwilę posiedzi, ale o smaniu na rękach, na moich kolanach czy nawet na łóżku nie ma mowy, jeśli śpi na wybiegu to tylko pod łóżkiem albo pod komodą, a że jest u mnie niecałe 5 miesięcy to może jeszcze się coś zmieni.
  • 0

#44 Chinchilla

Chinchilla

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 309 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 02 marzec 2013 - 13:40

ja nie oczekuję od niej,że będzie na mnie leżeć jak pies :) ale chciałabym, żeby nie było zawału serca jak będę musiała ją wziąć na ręce. Chociaż jak przedwczoraj wlazła mi jakimś cudem od tyłu do biurka i wyjmowałam ją z szuflady (mało nie padłam ze śmiechu jak otworzyłam ta szufladę) to całkiem nieźle to zniosła, ale od razu postawiłam ją na podłodze,żeby się nie spięła :) czyli będę robić to co zwykle,jak podejdzie,to będę dotykać delikatnie,może sama będzie chciała więcej.
  • 0
Tosia - 30.11.2012 r.
Mela - 14.03.2013 r.

#45 beucioo

beucioo

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 21 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaGdańsk

Napisano 02 marzec 2013 - 18:05

Mój psotnik to różnie. Przeważnie nie lubi być brany na ręce, za to uwielbia po mnie chodzić :)
  • 0
Moje maleństwo :)

#46 Chinchilla

Chinchilla

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 309 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 02 marzec 2013 - 21:51

Tośka też lubi po mnie biegać :) ale jak wyciągam rękę to czmycha w trybie natychmiastowym :P chociaż przed chwilą się jakoś zawiesiła na chwilę i dała się posmyrać pod brodą :)
  • 0

#47 agacik

agacik

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 313 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRadlin
  • Województwo:Śląskie

Napisano 02 marzec 2013 - 22:09

a może ma jakieś przykre doświadczenia z rękami i się ich boi? Może próbuj ją jakoś przekupić, pokazać że Twoje ręce jej nie grożą, dawaj smakołyki z ręki, jakieś gałązki (gryzaki) Piasek tak, żeby widziała że to ty dajesz, niech widzi Twoje ręce i niech jej się dobrze kojarzą.
  • 0

#48 Szynszyla81

Szynszyla81

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 85 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 03 marzec 2013 - 14:07

Ogólnie to raczej nie zaleca się łapania szynszyli na siłę po prostu one tego nie lubią jak będzie chciała to sama do Ciebie przyjdzie czasami jak będzie mieć lepszy dzień np.wskoczy na kolana ale nie ma co się nastawiać że będzie to często.
Można wykonywać różne próby dawać smakołyki itp ale to tylko zależy od szyszki na ile pozwoli.
  • 0

#49 Gość_Mausi_*

Gość_Mausi_*
  • Gość

Napisano 03 marzec 2013 - 14:31

Nie zgodzę się z przedmówcą, zarówno ja, jak i Duszek, czy anezob z naszego forum, bierzemy nasze szyszki tak często jak tylko chcemy na ręce. Im młodsze tym lepiej i szybciej się przyzwyczają. Polecam branie na ręce i przytrzymywanie delikwenta na rękach tak długo aż się uspokoi i nie będzie wyrywać, w tym czasie mów do niej spokojnym głosem, delikatnie głaszcz, a jak już da za wygraną, nagrodź jakimś smakołykiem i wypuść. Czynność powtarzaj codziennie, aż szyszka sie oswoi i zauważy, że na Twoich rękach nic się jej nie dzieje ;)
Moje wszystkie szyszki z dzikusów zrobiły się bardzo towarzyskie, nawet te które wzięłam już nieco starsze od ludzi nie uczących ich trzymania na rękach :)
  • 0

#50 agacik

agacik

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 313 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRadlin
  • Województwo:Śląskie

Napisano 03 marzec 2013 - 15:02

a Ja się po części zgodzę i z Mausi i z Szynszyla81. Biorę mojego malucha na ręce często, ale jak na wybiegu się wyrywa to nie przytrzymuję go, pozwalam żeby się wybiegał, ale bardzo często biorę go na ręce, chodzę z nim po domu i na to maluch się godzi i nie protestuje i nie wyrywa się. Uważam jednak, że jeśli maluch stanowczo protestuje, nie chce siedzieć na rękach albo wręcz piszczy, to nie należy go zmuszać :)
  • 0





Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: problem z łapaniem, problem z braniem na ręce, problem z wracaniem do klatki, nie chce wracać klatki, jak zagonić do klatki, łapanie, zaganianie, branie na ręce

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych