Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy? -

szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

Problem z łapaniem / zaganianiem do klatki / braniem na ręce

problem z łapaniem problem z braniem na ręce problem z wracaniem do klatki nie chce wracać klatki jak zagonić do klatki łapanie zaganianie branie na ręce

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
163 odpowiedzi w tym temacie

#51 Szynszyla81

Szynszyla81

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 85 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 03 marzec 2013 - 15:26

Agacik dziękuję że nas pogodziłaś.Mam na myśli mnie i Mausi.
  • 0

#52 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 42
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 04 marzec 2013 - 01:27

My nasze młode szynszyle, które się u nas urodzą od samego początku bierzemy na ręce, dzięki temu nie jest to dla nich coś dziwnego nie uciekają i nie wzbraniają.
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#53 Chinchilla

Chinchilla

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 309 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 04 marzec 2013 - 11:07

No moja Tośka też generalnie była brana na ręce od małego,bo pochodzi z domowej hodowli, tylko chyba jeszcze do moich rąk się nie przyzwyczaiła :(
  • 0
Tosia - 30.11.2012 r.
Mela - 14.03.2013 r.

#54 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 04 marzec 2013 - 13:10

Bazyli (a brany z fermy, więc teoretycznie nie powinien być miziasty tak prędko) zależnie od humoru- jeśli ma ochotę, potrafi siedzieć i podstawiać bródkę do miziania, jeśli nie ma- zeskakuje poza zasieg ręki, żeby go nie miziac ;) Czasami udając, że to tylko przez przypadek (podczas biegania na chwilkę) siada na kolanach i nie protestuje, kiedy się go głaszcze po łebku i pleckach. Kiedy zaczynam się cieszyć ("Bazyli, przyszedłeś do pomiziania?"), patrzy ze zdziwieniem i politowaniem, po czym zeskakuje i biegnie dalej. Na rękach daje się przetransportować do klatki, Mamie czasami potrzymać i pogłaskać po głowie. Kiedy trzymanie trwa dłużej niż minutę-dwie, zaczyna się wyrywać. A siły ma tyle, że boję się go trzymać wbrew jego woli. Ogólnie pod warunkiem, że sam ma ochotę i nie czuje się w potrzasku, można z nim robić wszystko, ale jeśli tylko ochoty nie ma, to nie ma co liczyć bawet na pomizianie.

Ogólnie wiele zależy od charakteru szynszylki- jeśli jest taka, że mimo wyrywania podczas trzymania, nie zrobisz jej trzymaniem krzywdy, to rób, tak jak pisano- przyzwyczajaj na siłę. A jeśli wyrywa się tak, że nie ma zmiłuj, to trzeba jej chyba po prostu dać spokój.
  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png


#55 Chinchilla

Chinchilla

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 309 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 04 marzec 2013 - 14:32

zauważyłam,że jest spokojna jak podczas trzymania jej na rękach stoję albo chodzę po pokoju. może po prostu boi się skoczyć z takiej wysokości i stwierdza,że lepsze już te moje ręce :) choć ogólnie to nie mam co narzekać na moją dziewczynkę,sama wskakuje do mnie na łóżko, czasami wejdzie na kolana, czasami posiedzi obok, więc bać to się specjalnie nie boi,to może zastosuję Wasze rady i będę ją brać,chociaż na chwilkę i wręczać jej smakołyka za odwagę,to może w końcu ogarnie,że krzywda się jej nie stanie :)
  • 0
Tosia - 30.11.2012 r.
Mela - 14.03.2013 r.

#56 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 06 marzec 2013 - 19:50

mojej szynszyli dosłownie nie da się brać na ręce . Gdy chcę ją wziąć to (sika) na mnie piszczy,ucieka i próbuje ugryźć i nie wiem jak mam się zabrać do złapania jej (na pewno nie będę brać jej za ogon. Jak ją złapać w jaki sposób ? chciałabym ją bardzo oswoić w braniu na ręce. pomocyyy!
  • 0

#57 kaffa

kaffa

    W jego domu rządzą szynszyle

  • Użytkownik
  • 4556 postów
  • Wiek: 44
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław\Shrekownia\
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 06 marzec 2013 - 20:19

Na początek nie łap tylko daj łakocia, plasterek migdałka, suszone jabłuszko. Z tego co piszesz ona jest bardzo wystraszona. Tylko pamiętaj żeby dawać male ilości. Ja dawałam łakocia i mówiłam pyszne pyszne. Teraz jak wołam pyszne pyszne to leci na złamanie karku. Jak już nie będzie sikać i piszczeć to spróbuj brać ją na ręce.
  • 0

#58 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 06 marzec 2013 - 20:38

Bede probowac bobunia w kwietniu bd miala3 latka ale dostalam ja to jakos nie myslalam o oswajaniu . Gdy pojawia sie jakies skutki napisze
  • 0

#59 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 06 marzec 2013 - 20:39

Bede probowac bobunia w kwietniu bd miala3 latka ale dostalam ja to jakos nie myslalam o oswajaniu . Gdy pojawia sie jakies skutki napisze
  • 0

#60 kaffa

kaffa

    W jego domu rządzą szynszyle

  • Użytkownik
  • 4556 postów
  • Wiek: 44
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław\Shrekownia\
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 06 marzec 2013 - 20:41

To ile ona jest u ciebie ? bo miałam wrażenie ze od niedawna
  • 0

#61 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 06 marzec 2013 - 20:48

Bobunia miala z 5-6 miesiecy jak do nas trafila.
  • 0

#62 kammax

kammax

    Tańczy jak mu szynszyle zagrają

  • Użytkownik
  • 1153 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjaokolice Szczecinka
  • Województwo:Zachodniopomorskie

Napisano 06 marzec 2013 - 20:51

Masz tyle czasu szynszylę a nie wiesz nawet podstawowych rzeczy, szoruj czytać forum zwłaszcza http://www.forum.szy...zylach-vf52.htm bo masz spore braki!
  • 0
Życie jest darem i trzeba je szanowac, nie ważne czy ludzkie czy zwierzęcia

#63 Pikuś

Pikuś

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 66 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaHolandia

Napisano 13 marzec 2013 - 19:32

Ja też mam problem z moim szynszylem. On za nic nie chce sam wchodzić do klatki. Nie wiem co mam już robić. Muszę go łapać po pokoju co wcale nie jest takie łatwe. Wolałabym żeby sam sie tego nauczył. Nie chcę go stresować ciągłym łapaniem. Chciałabym mu się kojazyć z czym dobrym a nie powrotem do klatki
  • 0
(\_/) / /
(o.o) //
(> <)

Magda

#64 agacik

agacik

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 313 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRadlin
  • Województwo:Śląskie

Napisano 13 marzec 2013 - 20:48

a jak długo masz szynszylka? Jeśli niedługi, to maluch się boi i z czasem sam zacznie do ciebie przychodzić A jeśli klatka stoi w miejscu wybiegu, to jak szynszylek zgłodnieje, albo zachce mu się pić, to sam wróci do klatki, a na wybiegu dawaj mu z ręki smakołyki, żeby dobrze kojarzył twoją rękę
  • 0

#65 Pikuś

Pikuś

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 66 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaHolandia

Napisano 13 marzec 2013 - 20:57

Szynszyla mam od soboty:) Wczoraj był na wybiegu 4 godzimy i ani razu nie wskoczył do klatki
  • 0
(\_/) / /
(o.o) //
(> <)

Magda

#66 agacik

agacik

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 313 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRadlin
  • Województwo:Śląskie

Napisano 13 marzec 2013 - 21:07

a podczas wybiegu biega, czy siedzi w jednym misjcu? Myślę, że powinnaś dać jej czas, przeczytaj temat o oswajaniu :)
  • 0

#67 Kate

Kate

    Opiekunka Potworów Syberyjskich

  • Użytkownik
  • 1858 postów
  • Wiek: 31
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaBiałystok
  • Województwo:Podlaskie

Napisano 13 marzec 2013 - 21:28

moje szyle wracają do klatki na dźwięk jedzenia sypanego do miseczki, może warto spróbować? Jak się zajmą wsuwaniem, to nawet nie zauważają, że je zamykam :mrgreen:

Chociaż ostatnio jak Berta siedziała sobie w rurze za szafką i odmawiała współpracy, to została razem z tą rurą zaniesiona do domu :-P

A może masz za dużo zakamarków, w których szynszyl może sobie spać i sikać podczas wybiegu i dlatego nie ma potrzeby wracać do klatki?
  • 0

#68 Pikuś

Pikuś

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 66 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaHolandia

Napisano 13 marzec 2013 - 21:34

Moja kulka jest u mnie od soboty wiec jak ja wypuszczam a robie to kazdego dnia to troche sobie pobiega a pozniej chowa sie i idzie spac.
  • 0
(\_/) / /
(o.o) //
(> <)

Magda

#69 agacik

agacik

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 313 postów
  • Wiek: 27
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaRadlin
  • Województwo:Śląskie

Napisano 13 marzec 2013 - 21:38

to normalne zachowanie :) z czasem, kiedy poczuje się pewnie, zacznie zwiedzać pokój i wszystkiego próbować. To kwestia czasu :)
  • 0

#70 Pikuś

Pikuś

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 66 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaHolandia

Napisano 13 marzec 2013 - 21:40

zaraz zaczynam codzienne lapanie kulki:)
  • 0
(\_/) / /
(o.o) //
(> <)

Magda

#71 Pikuś

Pikuś

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 66 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaHolandia

Napisano 13 marzec 2013 - 21:47

Wszedł do klatki!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Może faktycznie potrzeba mu czasu. Czekałam na ten moment od 17-stej. Ok jest prawie 22 ale wazne ze sam wszedl!!!:)
  • 0
(\_/) / /
(o.o) //
(> <)

Magda

#72 kaffa

kaffa

    W jego domu rządzą szynszyle

  • Użytkownik
  • 4556 postów
  • Wiek: 44
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWrocław\Shrekownia\
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 14 marzec 2013 - 07:31

Oby mu tak zostało. Ja moje wołam pyszne pyszne i daje do klatki, ale one same wchodzą. Tusia (starsza panna) od samego początku sama wchodziła to klatki jak miała dośc wybiegów, sporadycznie trzeba za nią gaiać bo nie ma ochoty na siedzenie za kratami. Nika widzę już małpuje po niej. Nikę jest łtwiej złapać bo nie ucieka, więc jak nie jest w klatce, to podchodzę i ją biorę na ręce. Tuśa cwana już wie że koniec laby i zwiewa.
  • 0

#73 Pikuś

Pikuś

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 66 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaHolandia

Napisano 14 marzec 2013 - 10:47

Wczoraj był pierwszy raz ale mam nadzieje że tak już zostanie. Cały czas muszę go łapać i przez to boje się że zacznie mnie się bać. Nie chcę mu się kojarzyć z powrotem do klatki a tak narazie to wygląda. Wiem że on potrzebuje na wszystko czasu ale ja tak bym chciała żeby on był już oswojony;)
  • 0
(\_/) / /
(o.o) //
(> <)

Magda

#74 Aniutka

Aniutka

    Dobrze wytresowana posłuszna służba szynszyli

  • Administracja
  • 8873 postów
  • Wiek: 54
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 14 marzec 2013 - 12:56

Pikuś, pamiętaj żeby nagradzać za wejście do klatki, szczególnie kiedy go zawołasz np na pyszne pyszne, a on wejdzie do klatki. u mnie działa to do tego stopnia, że tylko stane przy klatce i sięgnę po pudełeczko z łakociami które stoi na klatce a te moje łasuchy juz sa w środku przy kratkach i czekają :) tak to z grubsza wygląda: http://www.forum.szy...anio-vt2459.htm - wpis z 26 lutego
  • 0

Dyzio I Franio M
Dyzio i Franio
banerek


#75 didaś

didaś

    Nadworny medyk Miłościwie Panującego Dyktatora

  • Administracja
  • 3216 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKraków
  • Województwo:Małopolskie

Napisano 14 marzec 2013 - 13:43

U mnie z łapaniem problemu nie ma- wystarczy przykucnąć, założyć ulubiony polarek Bazylka (szajbę ma na jego punkcie, do weta jak jeździliśmy, to też tylko z tym polarkiem, żeby mu było milej), poklepać dłonią w spodnie mówiąc "Bazyli, Bazyli, chodź tu!" i przybiega :) Wskakuje, usadawia się na rękach opierając przednie łapki na rękawie polara, a tylnie wygodnie układając na ręce i można go zanosić do klatki ;)

Gorzej jest z wyciągnięciem młodego- nauczyłam go nieopatrznie wychodzić samego. No i teraz wystarczy uchylić drzwiczki (górne też! już mi się raz wspiął do góry na dach klatki jak mu zamiatałam półeczki górą) i momentalnie chce wychodzić.
wyjdzie- zaczyna się rajd po pokoju, a celowo nie puszczam go samopas po całym pokoju na wybieg, tylko w przedpokoju. Włazi pod łózko, za komputer, biega. podgryza tapetę- ostatnio tylko wyczaiłam sposób na niego wreszcie, żeby skierować go do przedpokoju. Na pierwszym wybiegu dobrze działa kąpiółka postawiona w zasięgu wzroku- widzi niebieską wanienkę i pędem leci się wykąpać w piachu.

Na drugim wybiegu jak mi utknie pod łóżkiem i zabiera się za tapetę, otwieram pudełeczko z suszonymi jabłkami, poruszam nim, zapach się rozchodzi i Bazyli biegnie do pudełeczka. W trakcie biegu systematycznie mu oddalam pudełeczko, tak że ostatnio na dwóch łapkach zasuwał do niego z pokoju do przedpokoju ;)

Może spróbuj w ten sposób, ale w drugą stronę? Czasami zdarza mi się tak też zwabić malucha z powrotem do klatki jak mi np. właśnie górą ucieknie.
  • 0

"Do not quench your inspiration and your imagination; do not become the slave of your model."
V. van Gogh


458966ff1b.png






Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: problem z łapaniem, problem z braniem na ręce, problem z wracaniem do klatki, nie chce wracać klatki, jak zagonić do klatki, łapanie, zaganianie, branie na ręce

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych