Skocz do zawartości

Czy wiesz, że... szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy? -

szynszyle są aktywnie głównie wieczorem i w nocy?




Witamy na FORUM SZYNSZYLE


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Witamy na FORUM SZYNSZYLE!

Zaloguj się lub zarejestruj aby w pełni korzystać z zasobów forum.

Jeżeli miałaś / miałeś konto na starym forum koniecznie zajrzyj tu: LISTA SPRAW PO MIGRACJI
 
Guest Message by DevFuse

Zdjęcie

STRACH: Boi, wyrywa, trzęsie się / gryzie lub fuka podczas brania na ręce/ inne

strach boi się trzęsie się gryzie fuka branie na ręce

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
402 odpowiedzi w tym temacie

#26 koniu

koniu

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 106 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjaszczecin

Napisano 18 listopad 2009 - 22:06

u nas podawane są głównie samicą w zestawach rozrodczych (przed, w trakcie i po ciąży - w okresie karmienia), reszta dostaje je 1-2razy/2tygodnie.

mojej też podaje takie płatki choć podstawę i tak stanowi granulat i sianko.

kolejna kolbę trochę poskubała i zostawiła....te i tak trafiają potem do szczura i są objadane do samego badyla - szczur ma swoje i jeszcze gratisowe od szyszki;D
  • 0
Konrad - koniu:)

#27 Balbina

Balbina

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjamilówka

Napisano 27 listopad 2009 - 19:48

Dostałam billego za pomoc w pracach w przyuczelnianej stacji badawczej. Teraz tak patrząc na tego maluszka co mam, to mój billy miał ponad miesiąc, troche przesadziłam wcześniej pisząc o 3 tygodniach. Ale i tak, to poprostu szynszylki uczelniane były, więc napewno nie pieszczono ich ...tak jak my w swoich domach.
  • 0

#28 koniu

koniu

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 106 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjaszczecin

Napisano 28 listopad 2009 - 00:12

wiem o co chodzi ;-) mam podobnie, ale nasze maluchy siedzą jednak minimum te 3-4miesiące z matką, potem są odsadzane i czekają na osoby które się nimi zainteresują.

głównie studenci, ich znajomi i osoby związane z uczelnią. staramy się też w miarę możliwości je rozpieszczać i oswajać z otoczeniem. No ale przy nawet 20osobnikach była by już trudność a u nas jest ich znacznie więcej.
  • 0
Konrad - koniu:)

#29 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 10 grudzień 2009 - 21:28

Witam kupiłam miesiąc temu w zoologicznym moją szynszylkę(samiczka) i jest strasznie bojąca się....Podczytywałam to forum i cierpliwie czekałam....Są efekty bo na początku nie pozwalała się dotknąć a teraz mogę drapać ja za uszkiem i brzuszku :-) Wypuszczam ją raz dziennie i widać jaką ma radość....na początku była w szoku że może wyjść z klatki teraz skacze na ściany i wygłupia się jak ją wypuszczę...Zaczęła też podczas tego wyjścia podchodzić do mnie weszła na kolana i doszło do tego że mogę ją dotknąć ale nadal nie pozwala się wziąć na ręce :roll: no nic muszę cierpliwie czekać ;-)
  • 0

#30 Aneta

Aneta

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 439 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 11 grudzień 2009 - 13:29

Witam Izka :) Gratuluję cierpliwości przy oswajaniu szyszki trzymaj tak dalej ;-)
  • 0
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info

#31 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 11 grudzień 2009 - 22:03

:588:
  • 0

#32 koniu

koniu

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 106 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjaszczecin

Napisano 14 grudzień 2009 - 20:20

na 100% będzie dobrze...poświęcony czas i Twoja wyrozumiałość na pewno zaowocują;)
  • 0
Konrad - koniu:)

#33 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 15 grudzień 2009 - 15:32

na 100% będzie dobrze...poświęcony czas i Twoja wyrozumiałość na pewno zaowocują;)


dziękuję ;-) :588: mam wielką nadzieję że kiedyś pozwoli się wziąć na ręce :roll:
  • 0

#34 Kinga

Kinga

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 12 postów
  • Wiek: 25
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaSzczytna

Napisano 23 styczeń 2010 - 20:22

Moja szynszyla nie poszła mi spać na rękach, co najwyżej dała się chwilę pogłaskać i wybiegła mi z rąk, żeby pobiegać sobie po pokoju? Jak ją oswoić?
  • 0

#35 koniu

koniu

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 106 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjaszczecin

Napisano 23 styczeń 2010 - 20:31

szynszyle to ciekawskie zwierzątka, dlatego poszła biegać i zaglądać w każdy kąt.

podstawą w oswajaniu jest czas..w zależności od osobnika trwa to krócej lub dłużej.

ja prywatnie miałem doczynienia wyłącznie z dorosłymi już osobnikami, więc oswajanie młodzieży znane mi jest tylko w zarysie teoretycznym :-/ jeśli chodzi o praktykę to jestem pewien, że Aneta pomoże ;-)
  • 0
Konrad - koniu:)

#36 Aneta

Aneta

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 439 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 25 styczeń 2010 - 10:05

Myślę, że przy oswajaniu szynszylków najważniejsza jest systematyczność (nawet krótko ale często), cierpliwość, no i nic na siłę. Każdy szynszylek ma swój charakter i jedne szybko przyzwyczajają się do obecności i dotyku człowieka, a inne są bardziej ostrożne i trzymają się w bezpiecznej odległości :) Szynszyl musi przyzwyczaić się do ludzkiej dłoni i nie może jej kojarzyć ze strachem, czyli nie wolno brać go na siłę na ręce gdy on tego nie chce, lepiej położyć dłoń w klatce i pozwolić się obwąchiwać. Można próbować dawać mu z ręki smakołyki, a szynszylek sam zacznie wchodzić na rękę. Najlepiej zaczynać zabawy z szynszylkiem wieczorem, kiedy maluch jest wyspany i bardziej ciekawski życia :)
  • 0
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info

#37 Lucyna

Lucyna

    Nie ma na nic czasu - ma szynszyle

  • Użytkownik
  • 63 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaPomorskie

Napisano 27 styczeń 2010 - 11:41

Szyszki uwielbiają delikatne drapanie pod pyszczkiem i za uszkiem. To jedna z metod oswajania ich z naszymi dlońmi. Kiedy nasze dlonie dobrze im się kojarzą szybciej nabierają zaufania. Aż w końcu same przechodzą żeby je podrapać. Mój wskakuje na oparcie kanapy, potem na moje ramię i nos przytyka do wlosów wtedy wiem, że chce się bawić.

Nie trzeba lapać szyszek żeby je zamknąć w klatce. Wystarczy wlożyć garść świeżego pachnącego sianka, do miski wsypać trochę świeżej karmy, postawić czysty piasek, na pólkę polożyć chrupiące gryzaki i migdala. To wszystko...

Kiedy taki ciekawski szyszek wejdzie posmakuje wszystkiego i wykąpie się to paru chwilach przypomni mu się, że chce wyjść z klatki. I co robimy? Otwieramy drzwiczki i wyciągamy dlonie żeby szyszek wszedl na nie. Jeżeli nie chce zamykamy drzwiczki i robimy to samo za 4 sekundy i tak z 10 razy. Już po drugim, trzecim dniu wejdzie na ręce. Można go wtedy wyjąć troszkę poprzytulać, podrapać.... i wlożyć do klatki. Kiedy szyszek wie że w klatce czekają na niego same smaczne rzeczy przyzwyczai się do tego że jest zamykany.

A ogonki nie są do ciągania!!!
  • 0
Lucyna

#38 pajonk

pajonk

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 14 postów
  • Wiek: 32
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaŚląsk

Napisano 19 kwiecień 2010 - 18:19

A ogonki nie są do ciągania!!!


Uuuh, tego szukałam! Czy szylce może odpaść ogon? Słyszałam, że koszatniczkom może, gdy się je ciągnie za ogonek ;]
  • 0
'Gdy ruszasz ustami, mózg ci się wyłącza'.

więc lepiej coś napisz.

#39 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 42
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 19 kwiecień 2010 - 19:22

Cały ogon nie odpadnie, ale szynszyle gdy złapiesz za ogon i uzna to za zagrożenie zgubi sierść na ogonie, będzie nieładnie wyglądał.
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#40 Aneta

Aneta

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 439 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 20 kwiecień 2010 - 07:16

Dodam tylko, że futerko na ogonie bardzo długo odrasta, nawet kilka miesięcy, więc radzę nie stresować szynszylka i nie łapać go za ogon :mrgreen:
  • 0
www.naszekoty.waw.pl

www.rosyjski-niebieski.info

#41 heidi

heidi

    Zielony jak tymotka

  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaWłocławek/Toruń

Napisano 24 kwiecień 2010 - 19:46

Co mam robić, dostałam szynszylę po przejsciach i jak mam z nia problem, bo strasznie na mnie prycha. Daje się pogłaskać tylko przez chwilkę. Za to chętnie biega po pokoj i wskakuje mi nawet na nogi. Powiedzcie co mam zrobic żeby mi zaufała?
  • 0

#42 rafQ

rafQ

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 163 postów
  • Wiek: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaOstrołęka
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 kwiecień 2010 - 11:05

zwróciłem uwage że piszecie że wasze szynszyle śpią na rekach nawet, w jakim wieku one są?, i czy szynszyla jak bedzie starsza będzie bardziej ufna i będzie ja mozna brac na rece czy im tak zostaje że nie bardzo lubia jak sie je trzyma, bo nasza mozna trzymac ale sie wyrywa, czasem sie zapatrzy jak to szynszyl i stoi bez ruchu ale na ogół ucieka :P.
  • 0

#43 olcia288

olcia288

    Patologicznie zaszynszylowany

  • Użytkownik
  • 565 postów
  • Wiek: 26
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaJelenia Góra
  • Województwo:Dolnośląskie

Napisano 25 kwiecień 2010 - 12:27

Moja ma 2 latka i też śpi na rękach. Moim zdaniem wszystkie szynszyle mają inne charaktery :P
  • 0

Tofa 4 lata


#44 Michał

Michał

    Gipsuje dziury w ścianach

  • Administrator
  • 2215 postów
  • Wiek: 42
  • Płeć:Mężczyzna
  • LokalizacjaWarszawa
  • Województwo:Mazowieckie

Napisano 25 kwiecień 2010 - 23:36

Co mam robić, dostałam szynszylę po przejsciach i jak mam z nia problem, bo strasznie na mnie prycha. Daje się pogłaskać tylko przez chwilkę. Za to chętnie biega po pokoj i wskakuje mi nawet na nogi. Powiedzcie co mam zrobic żeby mi zaufała?


Odpowiedź masz powyżej, wystarczy przeczytać. Nie wiem czy można jeszcze coś do tego dodać.
  • 0

Zapoznaj się z nową funkcją na forum "NASZE BLOGI" zajrzyj tu (klik) i zacznij blogowanie

 

Pojawiły się dodatkowe reklamy, zobacz co jest ich powodem (klik)

 

:loveszynszyla:


#45 ANASZTA

ANASZTA

    Dealer Tymotki

  • Użytkownik
  • 396 postów
  • Wiek: 40
  • Płeć:Kobieta
  • LokalizacjaKoszalin

Napisano 01 maj 2010 - 09:07

Witajcie! Wstyd się przyznać ale w związku z ogonkami szynszyli muszę tu coś dodać z własnego doświadczenia, mianowicie pierwsza szynszyla jaką miałam straciła kawałek ogona właśnie dlatego że została za niego złapana. Również wtedy podczas opatrywania paskudnie wyglądającej rany weterynarz powiedział mi że szynszyla potrafi 'odrzucić' ogon ze strachu, oraz że dobrze iż to nie stało się odrobinę wyżej kitki bo zostałby uszkodzony rdzeń kręgowy, a wtedy wiadomo: paraliż i śmierć. Tak więc uwierzcie że strata włosów na ogonie to nie najgorsze co może się stać przez taki głupi przypadek. I rzecz jasna to nie jaszczurka, ogon nie odrasta :-/
  • 0
Zwierzęta uważamy za inteligentne dopiero wówczas gdy sami je zrozumiemy, tymczasem każde zwierzę, nawet najmniejsze, posiada inteligencję nawet gdy my jej nie chcemy zauważyć!

#46 Butonierka

Butonierka

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 25 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjatrochę Warszawa

Napisano 05 maj 2010 - 08:57

A co zrobić w sytuacji, kiedy szynszyla częściowo oswoiła się i w większym lub mniejszym stopniu przyzwyczaiła do mnie, a ja niedługo będę musiała ją zostawić na 4 miesiące pod opieką osoby, której za bardzo nie zna? Nie zapomni tego, czego się do tej pory nauczyła? nie zdziczeje? Nie zapomni swojej "panci"?
  • 0

#47 koniu

koniu

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 106 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjaszczecin

Napisano 05 maj 2010 - 09:10

Moja Czarna jak już wspominałem ma 10 lat, ponad 8 spędziła na fermie, później siedziała ze mną w pokoju akademickim, a od Wielkanocy jest u mnie w domu pod opieką mamy i taty (ja bywam na weekendy), fakt faktem zauważam lekką zmianę ale może dlatego, że w domu wypuszczają Czarną na pokój a ona wtedy bawi się z Miśkiem (psem - nieco większym od jamnika). Ale np do mamy się już przyzwyczaiła. Więc pewnie Twoja trochę posmuta, niej się z tym oswoi a jak wrócisz to się strasznie ucieszy;) a Ty jej przypomnisz o wszystkim czego się nauczyła..po prostu na wszystko potrzeba czasu.
  • 0
Konrad - koniu:)

#48 Butonierka

Butonierka

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 25 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjatrochę Warszawa

Napisano 05 maj 2010 - 09:25

Aha, czyli w zasadzie nie muszę się tym jakoś szczególnie martwić i po nocach nie spać. Przywożę ją raz w miesiącu do domu i staram się, żeby poznawała nowe miejsce i mieszkańców domu. I tu rodzi się kolejne pytanie. Dlaczego Pyza zachowuje się swobodniej u mnie w domu, czyli tam, gdzie bywa raz w miesiącu niż tu, gdzie na co dzień mieszka?
  • 0

#49 koniu

koniu

    Zaawansowany zamiatacz bobków

  • Użytkownik
  • 106 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacjaszczecin

Napisano 05 maj 2010 - 09:32

Może tu gdzie jest na co dzień ma jakiś czynnik stresujący np. głośna muzyka, dom to nowe miejsce, nowe zakamarki, nowe kryjówki, nowe zapachy, a szynszyle z natury są ciekawskie i zaglądają w każdy kąt.

Co do wcześniejszej kwestii to opisałem tylko jak to jest u mnie i jak przypuszczalnie może być u Ciebie, jednak każdy maluch to oddzielna kwestia. Czasami jednak trzeba wyjechać, grunt aby wtedy maluch był pod dobrą opieką.
  • 0
Konrad - koniu:)

#50 Butonierka

Butonierka

    W wolnych chwilach szyje hamak

  • Użytkownik
  • 25 postów
  • Wiek: 34
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacjatrochę Warszawa

Napisano 05 maj 2010 - 09:49

W zasadzie oba te miejsca, to dla niej nowość. Mam ją od 1,5 miesiąca i wydaje mi się, że jednak lepiej czuje się tam, niż tu. W domu bryka po wszystkim,co się da, przychodzi do człowieka, daje się głaskać, tutaj siedzi pod fotelem i raz na czas wyjrzy zobaczyć, co się dzieje.

Mam nadzieję, że będzie tak, jak mówisz. Zwłaszcza, że pojedzie tam, gdzie czuje się dobrze. Opiekę będzie miała dobrą, ojca i kota, który się jej boi.. ;-) zresztą będę przyjeżdżała do niej, więc raz na czas przypomnę jej o swoim istnieniu. :mrgreen:

Dziękuję za poradę.
  • 0





Zobacz podobne tematy z jednym lub większą ilością słów kluczowych: strach, boi się, trzęsie się, gryzie, fuka, branie na ręce

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych